Jump to content

Postrzelony przez myśliwego


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Pełne? Gdyby mi świsnęło, to osobiście polazłbym do gościa i używając saperki oraz znanych mi metod blacharskich, zmodyfikowałbym takiej łajzie profil fizjonomii.

Dziki zagłady mordują https://olsztyn.onet.pl/olsztyn-jakie-mogly-byc-przyczyny-smierci-radoslawa-zalewskiego/bm3qsvr

Erih zasadniczo nie swojej broni do ręki się nie bierze.  Tu gdzieś ktoś opisał jak był u kolegi i kolekcje podziwiał i jak prawdziwy facet pomacać parę sztuk musiał. Problem się zaczął jak koled

Posted Images

Przed Sądem Rejonowym w Łobzie zakończył się proces byłego już leśniczego oskarżonego o zabicie samca żubra, spowodowanie zniszczenia w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach oraz pozyskanie mięsa zwierzęcia. - Ja się pomyliłem, byłem przekonany, że to dzik – mówił na sali rozpraw oskarżony.

Do zabicia żubra doszło we wrześniu 2019 r. w okolicy Bonina (Zachodniopomorskie, powiat łobeski)

Martwe zwierzę znalazł grzybiarz, który o znalezisku poinformował najpierw leśniczego, a następnie jego przełożonych. Żubr został trafiony z broni myśliwskiej w serce.

Prokurator chce dla oskarżonego kary jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu jej wykonania na okres 3 lat oraz ustanowienie na ten czas kuratora

W ocenie prokuratora, oskarżony swoimi czynami naraził zawód leśnika na utratę zaufania społecznego

Wyrok w sprawie zapadnie 5 października

Policyjne pochodzenie pozwoliło wskazać podejrzanego o zabicie i pozyskanie mięsa żubra, zwierzęcia należącego do gatunku objętego ścisłą ochroną. Zarzuty łobeska prokuratura przedstawiła jeszcze we wrześniu 2019 r. ówczesnemu leśniczemu, zasiadającemu również we władzach jednego z kół łowieckich. Następnie akt oskarżenia skierowała do Sądu Rejonowego w Łobzie, przed którym w poniedziałek zakończył się proces S. P. (sąd zakazał używania imienia oskarżonego).

- Szczerze żałuję tego, co się wydarzyło. To przekreśliło całe moje życie, 33 lata pracy w lasach. Moje życie się załamało w jednej minucie, jednej sekundzie. Ja naprawdę byłem przekonany, że strzelam do zwierzęcia (…). Ja się pomyliłem, byłem przekonany, że to był dzik. (…) Jestem załamany tą sytuacją. Uważam, że to był nieszczęśliwy wypadek – mówił na sali sądowej oskarżony, dodając, że będąc 25-lat leśniczym, kochał swoją pracę, którą stracił.

"Naraził zawód leśnika na utratę zaufania społecznego"

Prokurator Mariusz Leś wniósł o uznanie oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu. W ocenie prokuratora wyjaśnienia oskarżonego są mało wiarygodne i umniejszające jego winę.

Prokurator chce dla oskarżonego kary jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu jej wykonania na okres 3 lat oraz ustanowienie na ten czas kuratora. Domaga się grzywny w wysokości 200 stawek po 50 zł (10 tys. zł), nawiązki w kwocie 60 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, zakazu wykonywania zawodu leśnika przez okres 7 lat oraz przepadku na rzecz Skarbu Państwa zabezpieczonej broni myśliwskiej i amunicji należącej do oskarżonego. Ten miałby także zostać obciążonym kosztami postępowania.

- Wyrządzono istotną szkodę znanemu symbolowi ochrony przyrody i dziedzictwa narodowego, jakim jest gatunek żubra europejskiego. Dokonała tego osoba, mająca za zadanie chronić przed takimi czynami gatunek objęty ścisłą ochroną krajową, (…) ważny dla Wspólnoty Europejskiej – mówił prokurator.

Podkreślił, że oskarżony nie tylko odstrzelił żubra, ale posiadł 80 kg jego mięsa, które przetransportował i przechowywał bez zezwolenia. W ocenie prokuratora, oskarżony swoimi czynami naraził zawód leśnika na utratę zaufania społecznego.

Prokurator wskazywał w mowie końcowej, że przeprowadzony eksperyment procesowy ustalił, że "strzał do żubra został oddany w momencie, gdy ten był 47 m od miejsca oddania strzału, stał na drodze leśnej i kierował się już w ściany lasu; był dobrze widoczny, nawet gołym okiem". W opinii biegłego weterynarza ranione zwierzę mogło przejść najwyżej kilka kroków zanim padło.

WWF domaga się kary bezwzględnego więzienia

Oskarżycielka posiłkowa, reprezentująca Fundację WWF, domaga się dla oskarżonego kary jednego roku bezwzględnego pozbawienia wolności.

Adwokat oskarżonego Andrzej Preiss przyznał, że eksperyment procesowy przeprowadzony był z wielką starannością, ale wbrew stanowisku prokuratury, "zdaniem obrony nasuwa on poważne wątpliwości, czy rzeczywiście nie zaszła taka sytuacja, w której oskarżony mógł się pomylić".

- Teren nie jest jednolity, jest bardzo zalesiony, ta droga w nomenklaturze leśników może jest drogą leśną, ale faktycznie jest zarośniętą przecinką. Miejsce, w którym zwierzę się znajdowało, jest za wzgórkiem. To nie jest sytuacja jednoznaczna. Oskarżony wiedział, że strzela do zwierzęcia (…), pozostaje dyskusyjne to, czy oskarżony mógł się pomylić - mówił mec. Preiss.

Podkreślił, że oskarżony przepracował w leśnictwie ponad 30 lat, cieszył się nienaganną opinią i "po tylu latach trafił mu się taki nieszczęśliwy strzał". Został dyscyplinarnie zwolniony z pracy, utracił tym samym profity wynikające z wysługi lat, a ponadto, jak dodał mec. Preiss, w tej sprawie jest w jego ocenie, "wielka presja społeczna".

- Śmierć żubra nie zamieszkującego tego terenu, nie może być zdaniem obrony zakwalifikowane jako zakłócenie ekosystemu. (…) Śmierć żubra oczywiście jest ważna, ale należy się zastanowić czy rację ma prokurator kwalifikując czyn z art. 181 kk par. 1, jako zniszczenie w świecie zwierzęcym czy roślinnym znacznych rozmiarów – zaznaczył obrońca oskarżonego.

Podkreślił, że wierzy w wyjaśnienia oskarżonego o pomyłce żubra z dzikiem, bo te od początku są konsekwentne. Zdaniem obrońcy śmierć żubra była nieszczęśliwym wypadkiem, nieumyślnym działaniem. Dodał przy tym, że już pozyskanie mięsa zwierzęcia było świadome i popełnienie tego czynu nie ulega wątpliwości.

Sąd termin ogłoszenia wyroku wyznaczył na 5 października.

https://www.onet.pl/informacje/onetszczecin/zastrzelil-zubra-bo-myslal-ze-to-dzik-zakonczyl-sie-proces-bylego-lesniczego/2zdb90v,79cfc278

Link to post
Share on other sites

Co za bełkot, się uśmiałem😀  Wilki wchodzą im w interes, to już zaczynają produkować takie wypociny.Niestety debilów którzy mogą to łyknąć nie brakuje.

"Każdego dnia te wilki zjadają ponad pięć ton mięsa. Głównie chodzi o sarny, jelenie czy dziki"

"Widać, że kilogram szynki w markecie kosztuje tyle, co cały dziki w skupie. Podobne przebitki są na mięsie z sarny czy jelenia. To jest jakieś nieporozumienie"

I teraz hit:

"Teraz widać, że dziki są wychudzone. Dzieje się tak dlatego, że te dziki są płoszone przez wilki. One nie przychodzą do nas po żywność, ale po schronienie. Po prostu uciekają przed wilkami"  no jebłem...

Podsumowując - wilki wyżerają im dziczyznę, którą można sprzedać na skupie, zresztą dużo za tanio.Do tego wilki nie dają dzikowi w spokoju zjeść przy nęcisku pod amboną, czekając na odstrzał.Ratując się przed nimi radośnie biegną w objęcia człowieka który przytuli i nakarmi w zagrodzie.Polowania z nagonką już dzika nie płoszą, zapewne wręcz uwielbiają takie leśne zabawy, które są miłą odskocznią od nieustanego prześladowania przez złego wilka.

 

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, vis1939 napisał:

Co za bełkot, się uśmiałem😀  Wilki wchodzą im w interes, to już zaczynają produkować takie wypociny.Niestety debilów którzy mogą to łyknąć nie brakuje.

"Każdego dnia te wilki zjadają ponad pięć ton mięsa. Głównie chodzi o sarny, jelenie czy dziki"

 

   "Wataha wilków zabija od 1 do 5 (średnio 3) ssaków kopytnych na tydzień, w zależności od wielkości ofiar i liczby wilków w watasze. W Puszczy Białowieskiej watahy 4-5 wilków zabijały jelenia (przeważnie cielę) raz na 3 dni, dzika raz na 6 dni (zwykle były to warchlaki), a inne gatunki ofiar znacznie rzadziej. W warunkach wysokich zagęszczeń dzikich ssaków kopytnych wataha wilków zabija ofiarę średnio co drugi dzień, a jeden wilk zjada w ciągu doby ok. 5 kg pokarmu. Ofiary zjadane są bardzo szybko: wataha 5 wilków zjada sarnę lub cielaka jelenia w ciągu kilku godzin, dorosłą łanię przez 1,5 doby, a byka przez ok. 3 doby"

źródło: https://ibs.bialowieza.pl/projekty/inwentaryzacja/podstawowe-wiadomosci/

Można nie lubić myśliwych ( nigdy nie polowałem) ale nie rozumiem Twojego niezdrowego podniecenia i rzucaniem tekstów o "debilach łykających bełkot".

Zdanie które cytujesz jest w 100 % prawdziwe.

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

takafura- może dlatego, że od dłuższego czasu myśliwi masowo-przemysłowe strzelania uzasadniają niepotrzebnym i zbyt dużym pogłowiem zwierząt.

  To nie jest wystarczające usprawiedliwienie aby drwić z oczywistych naukowych faktów ( odnoszę tylko do tego co zacytowałem a nie całego artykułu z linku) od razu ustawiając oponentów jako "debili łykających bełkot".  Nie będę drążył kto i co łykał bo nie chcę eskalować 😉

Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

takafura- ale ja nie drwię.. Pokazuję "tylko" lekkie niekonsekwencje.

A jak poszukasz w internetach, to się dowiesz, że wilki ludzi masowo atakują i należy je eksterminować.

  U mnie akurat wilki są lub systematycznie to zaglądają.

Fakty są takie że nie ma już psów wałęsających sie po lesie lub próbujących kłusować w watahach. Mówię tu o kundlach wszelakich.

Upolowanego jelenia znalazłem z 500 metrów od domu, został tylko kręgosłup i miednica, choć wilka na żywo jeszcze nie widziałem.

Co do atakowania ludzi to pozwolę sobie zacytować opinię myśliwego ( wiem, stronniczy, nie lubi wilków):

- wilki tępione przez ludzi czuły ogromny respekt, teraz się to stopniowo zmienia,

- groźne będą czy już są mieszańce wilków i np. owczarków niemieckich ( mniejszy strach przed ludźmi)

- jak kogoś zeżrą to będzie to w pierwszej kolejności  pijany menel śpiący w rowie lub dziecko, dorosłej silnej osoby ten zawodowy myśliwy ( wilk) nie będzie atakował.

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, takafura napisał:

Zdanie które cytujesz jest w 100 % prawdziwe.

Zapewne wilki gdyby nie żarły to by zdechły, wiec przeliczając średnie spożycie mięsa na przypuszczalną ilość wilków(wydumaną lub nie) tak wychodzi.Podobnie trudno wątpić, że pazernym mięsiarzom za mało smarują na skupie.Wystarczy sprawdzić ceny.

Bełkotem tu jest ten cały apel i argumenty po których od razu widać o co się w tym interesie rozchodzi.Specjalnie oddzieliłem cyt hit, bo to już jest niepodważalny kabaret.

Godzinę temu, takafura napisał:

ale nie rozumiem Twojego niezdrowego podniecenia

To jeszcze pikuś, najbardziej mnie podnieca jak słyszę, że las nie urośnie bez leśnika, a dzik bez myśliwego.

Link to post
Share on other sites

Kobieta postrzelona w lesie podczas polowania dla cudzoziemców. Policjanci zatrzymali jednego z myśliwych

60-letni Holender został zatrzymany przez policję w powiecie wieluńskim w województwie łódzkim. Mężczyzna miał postrzelić 46-letnią kobietę podczas polowania. Helikopter zabrał ją do szpitala w Łodzi.

Mł. insp. Joanna Kącka, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, poinformowała, że funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności postrzelenia kobiety podczas polowania w lasach powiatu wieluńskiego.

- Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, w sobotę, w okolicach miejscowości Sieniec, nadleśnictwo zorganizowało polowanie dla kilkunastu cudzoziemców. 46-letnia kobieta przywiozła oplem vivaro część uczestników polowania - przekazała Kącka.

Siedziała za kierownicą auta

- Jeden ze strzałów trafił w zaparkowane na dukcie leśnym auto, a następnie w siedzącą za kierownicą kobietę. Ranna została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Łodzi - podała.

Strzał miał oddać 60-letni obywatel Holandii, który brał udział w polowaniu.

Policjanci - jak podkreśliła rzeczniczka - zabezpieczyli broń myśliwską. Wykonano także oględziny kryminalistyczne. Na miejscu był ekspert balistystyki z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Przesłuchano świadków. Wszyscy uczestnicy polowania byli trzeźwi.

https://tvn24.pl/lodz/sieniec-kobieta-postrzelona-w-lesie-4710604

Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Kobieta postrzelona w lesie podczas polowania dla cudzoziemców.

Wyraźnie pomylił samochód z dzikiem. Takich pomyłek zapewne będzie więcej, bo minister nakazał wystrzelać wszystkie dziki...

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, predi888 napisał:

 

Podsumujmy:

- miesiąc więzienia,

- 1,5 roku ograniczenia wolności - obowiązek 25 godz. miesięcznie prac społecznych

- grzywna 15 000 zł

- utratę pracy i automatycznie mieszkania,

- 5-letni zakaz wykonywania zawodu leśnika,

- nawiązka 13 000 zł

- 3300 koszty sadowe,

- przepadek broni czyli 10 000 albo 20 000 zł ?

  Mało ? To Was tak śmieszy ?

Edited by takafura
Link to post
Share on other sites

Inne motywacje więc trudno wprost porównać - Niemcy z 2 lata temu zastrzelili u siebie żubra co kilka lat włóczył się po  Polsce i prokuratura sprawę umorzyła.

Ps. Rozumiem że ktoś uważa że za mała kara ale że "śmiesznie mała" ? Utrata pracy, domu, 50 tyś., więzienie...  Dla mnie śmieszne było jak sąd dziennikarza GW Najsztuba uniewinnił za potrącenie staruszki na pasach ( brak prawka, bez przeglądu auto).

Edited by takafura
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

takafura

"To Was tak śmieszy ? "

Nie, zwłaszcza, że w reinkarnację nie wierzę- ani w przypadku myśliwego, ani tym bardziej w przypadku żubra.

Podobnie, jak Ty zapewne nie wierzysz, że nie wiedział w co strzela.. Zwłaszcza patrząc, jak sprawnie (?) sobie później poradził.

Ewidentne kłusownictwo.

Ale pisanie że kara po podsumowaniu jest śmieszna" zalatuje mi poglądami pani Spurek - o gwałconych krowach itp.

Rozumiem ze jedyne wyjście to czapa 🙂

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, takafura napisał:

Ewidentne kłusownictwo.

Ale pisanie że kara po podsumowaniu jest śmieszna" zalatuje mi poglądami pani Spurek - o gwałconych krowach itp.

Rozumiem ze jedyne wyjście to czapa 🙂

Kiedy tego nie zrobił zwykły kłusol, ale gościu, który brał pieniądze między innymi za pilnowanie tych żubrów. Więc ja nie widzę w tym przypadku żadnych okoliczności łagodzących. Kara w tym przypadku moim zdaniem jest zbyt niska, bo za zamordowanie kilkunastu jeży gościu dostał niedawno coś dwa lata i bardzo słusznie zresztą, a tu mamy zabicie żubra i to przez leśnika.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

takafura

"Ewidentne kłusownictwo."

Czyli co? Za dużo dostał za kłusownictwo i wprowadzanie organów wszelakich w błąd?

Można podać sporo przykładów, gdzie za zrobienie kaput bydlęciu, choć w dużo drastyczniejszy sposób, debile po kilka lat dostawali bezwzględnego.

 

PS Na marginesie dość ciekawe, że jak ktoś ma inne poglądy czy ogląd sprawy, to Ty i kilku jeszcze, coś o Spurek, gwałtach, itp... Wam się na serio wydaje, że świat jest czarno-biały?

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, takafura napisał:

Ewidentne kłusownictwo.

Ale pisanie że kara po podsumowaniu jest śmieszna" zalatuje mi poglądami pani Spurek - o gwałconych krowach itp.

Rozumiem ze jedyne wyjście to czapa 🙂

Nawet ci nie spróbuję cytować, co o tym kliencie myślą znajomi myśliwi. Lincz to najmniejsze co z ich ręki by idiotę spotkało.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information