Ja bym proponował najpierw potraktować deskę (po umyciu) olejem lnianym, a dopiero potem woskiem. Ewentualnie zrobić "nowocześnie" czyli całość rozebrać, usunąć zdegradowane drewno, zakonserwować i zbić ponownie Jeżeli całość będzie się względnie trzymać a powierzchnia ekspozycyjna na to pozwala, powstanie całkiem klimatyczna skrzynka, tyle że mocno ażurowa. Widuję takie u mowoczesnych projektantek, takich mocno "zero waste". Wszystko zależy od stanu drewna.
Oczywiście "opcja minimum" to sam panel z napisem, tak jak proponuje Bjar_1