Skocz do zawartości

Erih

Użytkownik forum
  • Zawartość

    6 670
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Ostatnia wygrana Erih w dniu 12 Lipiec

Użytkownicy przyznają Erih punkty reputacji!

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Erih's Achievements

273

Reputacja

  1. Może i do innych naiwnych dotrze że robiąc interesy z bandytami, można jedynie stracić.
  2. Nie zauważyłem żeby Bjar_1 czy kto inny negował istnienie populacji saren bytujących zasadniczo poza lasami. Żeby była jasność, powstanie takich populacji nie wynika z tego że w lesie polują czy to myśliwi, czy to drapieżniki. Po prostu zwierzyny płowej w lasach jest bardzo dużo. Więc szuka ona nowych żerowisk. U mnie drapieżników większych od lisa nie ma, najbliższy obwód łowiecki tak z 5 kilometrów a populacje polno łąkowe to tak ze 30 osobników w kilku rudlach. Teraz pewnie więcej, bo to info od myśliwych sprzed roku. Ot znalazły komfortową niszę więc ją zasiedliły.
  3. W wojsku tego się nie nazywa ogniem pośrednim. A trafienie kulą ze strzelby na odległość 100-150 metrów w cel wielkości typowej tarczy (takiej 50x50) to nie jest wielka sztuka. Nie wiem jak z "pompki" ale z dubeltówki Iża nie miałem z tym większego problemu.
  4. Populacje polne jeleniowatych są naukowo potwierdzonym faktem.
  5. U mnie co prawda śmietniki są dosyć szczelnie pozamykane, więc problemów z dzikami na razie nie ma, ale ostatnio na Zakopiance o mało nie rozjechałem szakala złocistego. Próbował zeżreć jakąś padlinę rozjechaną przez samochody. Dobrze że ruch przed Luboniem był minimalny.
  6. Ja bym proponował najpierw potraktować deskę (po umyciu) olejem lnianym, a dopiero potem woskiem. Ewentualnie zrobić "nowocześnie" czyli całość rozebrać, usunąć zdegradowane drewno, zakonserwować i zbić ponownie Jeżeli całość będzie się względnie trzymać a powierzchnia ekspozycyjna na to pozwala, powstanie całkiem klimatyczna skrzynka, tyle że mocno ażurowa. Widuję takie u mowoczesnych projektantek, takich mocno "zero waste". Wszystko zależy od stanu drewna. Oczywiście "opcja minimum" to sam panel z napisem, tak jak proponuje Bjar_1
  7. Może to 7,63x25 czyli protoplasta rosyjskiej amunicji pistoletowej. Albo też amunicja produkowana do broni zdobycznej. Tej, zwłaszcza pistoletów maszynowych, Niemcy sporo użytkowali.
  8. Erih

    Tank Hunter

    Ze wszystkim jest tak albo podobnie. Kiedyś Zenita 12xp w stanie nówka sztuka z pudełkiem i papierami ciężko było za 100 zł sprzedać, na 11, E, ET nikt nawet nie spojrzał. Dziś te modele często bliskie śmierci technicznej schodzą po 200-300 zł. Mju2 kupiony w sklepie za 430 zł teraz jest wart co najmniej 900. Radmor 5102 chodził jeszcze trzy-cztery lata temu (idealnie odnowiony) poniżej 1000 dziś cena opiera się o 3000. Za egzemplarze takie se.
  9. Tymczasem ja polecę lekturę zwyczajnych, szarozielonych regulaminów piechoty/zmechu czy to SZ PRL czy jakichkolwiek innych. W części dotyczącej rozpoznania będzie jasno zapisane co należy zrobić z jeńcami/zabitymi wrogami. To była standardowa praktyka od czasów kiedy armie zrezygnowały z wielokolorowych mundurów i łopoczących nad formacjami flag.
  10. Nie badam tematu jakoś specjalnie, czasem coś poczytam, natomiast mam doświadczenia z realnej służby i sprawdzanie dokumentów wroga było oczywistą praktyką nakazaną regulaminem. I zdrowym rozsądkiem. Dlatego zwracam uwagę że dorabianie sensacji do normalnej wojskowej praktyki prowadzi do wypaczenia obrazu ówczesnej rzeczywistości.
  11. Erih

    Prostowanie hełmów

    Jeżeli dany przedmiot posiada jakieś wartościowe malowanie czy oznaczenia to lepiej nie próbować prostować, bo diabli je wezmą. Usunąć rudą, zakonserwować i cieszyć się fantem. Tym bardziej że np niemieckie garnki często były za mocno zahartowane i zwyczajnie kruche.
  12. Swoją drogą, bulwersujecie się tu koledzy sprawdzaniem papierów jeńcom. Tymczasem jest to normalna procedura w stosunku do żołnierzy wroga - żywych czy martwych. Najpierw typa należy rozbroić (nieistotne czy zabić czy wziąć do niewoli i dokładnie zrewidować pod kątem posiadania broni) a następnie dokładnie sprawdzić papiery. Nie z zamiarem popełniania jakichś zbrodni na formacjach których nie lubimy za to czy tamto, ale dla ustalenia z kim walczymy. I nie ma tak że raz ustalimy a potem odpuszczamy, tylko każdą jedną wrogą sztukę jeżeli tylko można - należy sprawdzić. Bo a nuż widelec pokaże się na naszym odcinku nowa jednostka, albo nawet pomiędzy zwykłymi gemajnami znajdzie się łącznościowiec - szczególnie cenny łup dla wywiadu.
  13. No cóż, może się nie znam, ale ja zrobiłbym tak: po tym jak koło firmy zaczyna gęstnieć atmosfera to za tym płotem z czasów PRL postawiłbym nowy. Taki już na serio. Niech z zewnątrz wszystko wygląda niepozornie jak do tej pory... Tyle że w firmie która nagle zaczyna się gwałtownie rozwijać może zwyczajnie brakować "mocy przerobowych" na zabezpieczenie obiektu. Albo też do ochrony zewnętrznej po prostu wynajęli sobie "profesjonalną" firmę ochroniarską, w której podstawowym kryterium przyjęcia pracownika jest posiadanie przez niego grupy inwalidzkiej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie