Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Napisałem "dobrowolny przymus", a to oznacza, że niby przymusu nie ma, ale stwarza się taką atmosferę wokół tematu, że ludzie są wystraszeni. To podobnie działa jak z obchodami 1 Maja w PRL, niby nikt nie przymuszał, ale prawie wszyscy szli. Część bo faktycznie była do tego przekonana, ale większość tak na wszelki wypadek, "aby sobie nie zaszkodzić". Ja akurat nie chodziłem z czym się zresztą nie kryłem, ale ja całe życie byłem anty, w PRL-u byłem anty i w III/IV RP też jestem anty. Takie skrzywienie już mam.
  3. W tym względzie mają wolną wolę. Córka jest w 8 klasie. Nie miała chrztu ani komunii ale na religię chodziła. Kiedyś się spytałem czy wierzy w to co oni tam mówią. Wzruszyła ramionami. Więcej nie pytałem.
  4. U syna katechetka dopiero w 2 klasie się zorientowała, że młody nie umie się nawet przeżegnać. Dziwniejsze jednak jest to, że nie przeszkadzało im, że nie jest nawet ochrzczony .
  5. Witam. Ja pozbyć się tego syfu z łuski? Bardzo mocno się trzyma. Pozdrawiam Bogdan
  6. balans- dlaczego przymus? Mój starszy Szkodnik od kilku lat nie jest zainteresowany tym przedmiotem. Młodszy taką decyzję podjął w tym roku i też nie uczestniczy.
  7. Teoretycznie masz rację, ale w państwie o zapędach autorytarno-klerykalnych to się nazywa tzw. dobrowolny przymus. Tyle, że ostatnio reakcja zaskoczyła tych, którzy mieli wizję stworzenia państwa na wzór Iranu.
  8. też bym stawiał na silnik od nebela, a to z boku może coś przyrdzewiało ?
  9. Today
  10. balans- cały myk polega na tym, że zgodnie z przepisami rodzice/opiekunowie winni zgłosić pisemnie deklaracje UCZESTNICTWA, a nie odwrotnie- wypisywać podania o brak ucznia na zajęciach.
  11. c.d. Okazuje się, że straszenie rodziców piekłem jak najbardziej popiera tamtejsze kuratorium. Czyli jest jak w tym dowcipie o całowaniu tygrysa. I śmieszno i straszno zarazem... https://www.onet.pl/informacje/onetszczecin/szczecin-ksiadz-pisze-do-rodzicow-bo-wypisali-dzieci-z-religii/thkmh8g,79cfc278
  12. Tyr- jak to się dzieje, że ty standardowo 7/365 lewą nogą wstajesz...
  13. Dużo lepsza sytuacja była by bez tych sponsorowanych przez "znanego światowego filantropa" ruchawek (w wieloznacznym rozumieniu), choć lesby i chopcy płaskostopcy w rurkach też tam są. Ale na co byś wtedy narzekał?..
  14. takafura "Tutaj jest ordynator i zespół dyżurny, który się zmienia co 3 godziny, ze względu na specyfikę pracy w kombinezonach i maskach. W ciągu 24 godzin jest 8 zmian zespołów." Ja coś innego pogrubiłem- niech ktoś, kto powyższe wymyślił i powiedział, stanie przed innymi pracownikami służby zdrowia, którzy zafoliowani spędzają tak -naście godzin np w karetce, jak ratownicy medyczni. Dwa- nadal uważasz, że cytat z Niedzielskiego to fake? Jeśli tak, to zwróć uwagę na dwie rzeczy: - nie doczekaliśmy się sprostowania - sprawdź w jaki sposób MON organizuje "swoje" szpitale polowe. Rozumiem, że informacje o bezhołowiu i/lub ilości zarażonych żołnierzy biorących w tym udział, to fake?
  15. Daję to jako ciekawostkę - ja tego nie wiedziałem i może kogoś zainteresuje bo były już tu "eksperckie" drwiny z ilości personelu szpitala na Narodowym: Specyfiką szpitala tymczasowego jest to, że działa w stałej dyżurowej obsadzie lekarskiej. Nie jest tak, że rano jest wielu lekarzy, którzy idą na obchód. Cały czas są to zespoły dyżurne. Stąd też może niezrozumienie idei szpitala tymczasowego. To nie jest regularna placówka, gdzie jest ordynator i cały zespół specjalistów, którzy do 15.00 pracują, a potem na dyżurze zostają dwie osoby. Tutaj jest ordynator i zespół dyżurny, który się zmienia co 3 godziny, ze względu na specyfikę pracy w kombinezonach i maskach. W ciągu 24 godzin jest 8 zmian zespołów. Na 23 listopada 2020 mamy kadry ustawione do obsługi 56 łóżek. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, w ciągu doby możemy tę liczbę zwiększyć do 112 i dalej. Liczby te prognozujemy na podstawie bieżących informacji na temat potrzeb w tym zakresie. To najbardziej efektywny sposób zarządzania kadrą.
  16. Widać tam większe średniowiecze w tym kierunku, niż u nas. Ale sekta...
  17. Jak "fantazja" wygrywa z rozumem https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/wierni-caluja-zmarlych-na-covid-19-biskupow-setki-zakazen-w-serbii-i-czarnogorze/p5x49z7,2b83378a
  18. Vis 1939 - hydrant nie wchodzi w grę. Element został wykopany w środku lasu z dala od infrastruktury technicznej, w otoczeniu wielu łusek od mosina i pepeszy.
  19. Tytułu nie pamiętam, pdf z chomikuj albo internetu. Była tam opisana typologia i ewolucja mieczy i to że w różnych krajach różnie je klasyfikują. Jedni jako krótkie noże mieszczańskie używane przez różnych łotrów, czy sztylety, inni już jako miecze. Służyły do walki w bliskim kontakcie i miały wiele wspólnego z arenowymi gladiusami. Też mnie zdziwiło, że takie krótkie, a już jako miecze ale tak jakiś profesor to opisał. To nam współczesnym wydaje się że miecz musi mieć metrowe ostrze. Wiele z krótkich mieczy było przerabianych po przypadkowym złamaniu dłuższego.
  20. Yesterday
  21. Uroki statystyki. Jednak masz rację że nie da się w niej ująć wartości przyrodniczej. Ps. Tnie się dużo kubików w trzebieżach - czyli przerzedza się las raz na dziesięć lat wycinając 20-30 % masy. I tak jak w całej Europie przybywa nam cięć sanitarnych - kornik, susza, jemioła, przypłaszczek.
  22. I wrócę do ewentualnego kamuflażu " Nieuchwytnego". Ten kamuflaż naszych samochodów pancernych jest bardzo podobny, jeśli nie taki sam, do "Nieuchwytnego" z zimy 1939 roku. Raczej mało widzi się na zdjęciach z września 1939 roku, sprzęt niemiecki w kamuflażu... Z tym brakiem malowania to się narobiło przez zdjęcie "Nieuchwytnego" z dwoma KM, którego dotychczasowe opisy są mylące. Przedstawia te jednostki prawdopodobnie latem 1940 roku, kiedy pomalowano jednolicie, po swojemu.
  23. Z uroczystego odsłonięcia grobu Nieznanego Żołnierza w Baranowiczach.
  24. Edward Hein. Urodził się w rodzinie Ferdynanda i Antoniny z Gadomskich. Ukończył gimnazjum w Stanisławowie i Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego. W armii austriackiej od 1895 roku[1]. Początkowo służy w Szpitalu Garnizonowym w Krakowie, następnie służy w jednostkach polowych jako lekarz. Wziął udział w mobilizacji przeprowadzonej w latach 1912–1913 w związku z wojną na Bałkanach oraz I wojnie światowej. W latach 1914–1918 był lekarzem Pułku Dragonów Nr 8[a]. W czasie służby w c. i k. armii awansował kolejno na stopień: lekarza pułku (niem. Regimentsarzt) – 1 maja 1898, lekarza sztabowego (niem. Stabsarzt) – 1 maja 1914 roku, starszego lekarza sztabowego 2. klasy (niem. Oberstabsartzt 2. Klasse) – 1 listopada 1917 roku. W Wojsku Polskim od 1 lutego 1919 roku był komendantem Szpitala Zapasowego w Wadowicach. 24 czerwca 1920 roku został zatwierdzony z dniem 1 kwietnia 1920 roku w stopniu podpułkownika, w korpusie lekarskim, w grupie oficerów byłej armii austro-węgierskiej. W 1921 roku został kierownikiem Rejonu Sanitarnego Gniezno, pozostając oficerem nadetatowym 7 batalionu sanitarnegow Poznaniu. 3 maja 1922 roku został zweryfikowany w stopniu pułkownika starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 roku i 51. lokatą w korpusie oficerów sanitarnych, grupa lekarzy, a jego oddziałem macierzystym była Kompania Zapasowa Sanitarna Nr 4[8]. W kwietniu 1924 roku został przydzielony do Szefostwa Sanitarnego Okręgu Korpusu Nr VII w Poznaniu na stanowisko kierownika Wydziału Superrewizyjno-Inwalidzkiego. 16 marca 1925 roku Prezydent RP Stanisław Wojciechowski nadał mu z dniem 31 maja 1925 roku stopień generała brygady, wyłącznie z prawem do tytułu. Z dniem 31 maja 1925 roku został przeniesiony w stan spoczynku. Zamieszkał w Krakowie, gdzie pracował jako lekarz Kasy Chorych. Zmarł 18 stycznia 1928 roku w Gnieźnie Został pochowany na cmentarzu św. Piotra i Pawła w Gnieźnie. Edward Hein był żonaty z Emmą z Schaefferów, z którą miał córki: Emanuelę (ur. 1916) i Małgorzatę (ur. 1918). Ordery i odznaczenia Krzyż Rycerski Orderu Franciszka Józefa z dekoracją wojenną Signum Laudis Brązowy Medal Zasługi Wojskowej na wstążce Krzyża Zasługi Wojskowej Złoty Krzyż Zasługi z Koroną Brązowy Medal Jubileuszowy Pamiątkowy dla Sił Zbrojnych i Żandarmerii[ Krzyż Jubileuszowy Wojskowy Krzyż Pamiątkowy Mobilizacji 1912–1913.. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tutaj niestety bez choćby jednego zdjęcia.
  25. Nie forma miecza . Zobacz na tym super zdjęciu że ostrze wygląda ciut że z żelaza więc średniowiecze a uchwyt może być rzymski jak z odlewanego gladiusa jako materiał na przetopienie . Bardzo często rzymskie miecze były całe z brązu , jest ich kilkadziesiąt w polskich muzeach. Trzeba by lepszych fotek
  1. Load more activity


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information