Jump to content

balans

Forum members
  • Content Count

    5393
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by balans

  1. Zamiast komentarza link: https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwjS_sKBl83pAhWGuIsKHc14Ca8QFjACegQIAhAB&url=https%3A%2F%2Fserwisy.gazetaprawna.pl%2Fekologia%2Fartykuly%2F1417417%2Cwycinka-lasow-w-bieszczadach-puszcza-karpacka.html&usg=AOvVaw3avIVJpS98B-dyQAryQNxz ------------------------------------------------------------------------------------------------- Odniosę się jeszcze do biwakowania w lesie. Dawno temu w czasach słusznie minionych, gdy nie było wolności tylko zniewolenie, zdarzało mi się rozbić namiot w lesie zupełnie "na dziko", najczęściej nad jakimś jeziorem lub rzeką. Nikt nigdy się do tego nie doczepił, nawet jak w okolicy było kilka namiotów. Należało tylko unikać poligonów i rezerwatów przyrody, no i nie palić ogniska w lesie. Dziś, gdy mamy wreszcie wolność jak nie wiem co, to z tego co czytam, to nawet koca w lesie nie można rozłożyć. Jak się taka "wolność" dalej w tym tempie będzie rozwijać, to pewnie już niedługo bez zaświadczenia od proboszcza o moralności i nieużywaniu prezerwatyw, zatwierdzonego przez miejscowego sekretarza pop PIS, to nawet z domu nie będzie można wyjść, no chyba, że do kościoła. Ale ciemny lud to kupi...
  2. Nieprawda! Tak by było, gdyby Beskidy były zbudowane z monolitycznego granitu, a są zbudowane z fliszu. Czyli warstwowo ułożonych, pofałdowanych i spękanych zlepieńców, piaskowca, margli, wapienia itp. Ta skała chłonie wodę jak gąbka, ale pod warunkiem, że na niej rośnie las, który nie pozwala na szybki odpływ wody. Problem w tym, że w Beskidach rośnie zbyt dużo szlachetnych drzew, takich jak: buk, jodła, jawor czy grab, na które jest zapotrzebowanie przemysłu meblarskiego. To dlatego tniecie na potęgę w Bieszczadach i Puszczy Karpackiej, pod pretekstem "walki ze świerkiem". Jeżeli ktoś ma wątpliwości to niech się przejedzie w Bieszczady, to się naocznie przekona jakie to "świerki" idą pod topór. A do tego dorabiacie ideologię, że to robicie dla idei, bo tamte nadleśnictwa są deficytowe. No to jak są deficytowe, to jaki problem w tym, żeby je zlikwidować? Wystarczy nie torpedować planów powstania tam parku narodowego i po problemie! Ale w ten sposób zostalibyście jedynie z sosną na Pomorzu czy w Wielkopolsce, której zresztą i tak tniecie dużo za dużo w ramach "przecinek", bo 100-letnich zostało niewiele. Jeżeli nie jest to rabunkowa gospodarka, to co to jest?
  3. Wolność jednostki i to na całym świecie skończyła się 20 lat temu, po ataku na WTC, który to atak posłużył globalistom do spacyfikowania własnych społeczeństw, pod pretekstem walki z terroryzmem. W naszym Bantustanie dochodzi do tego strach władzy przed własnym społeczeństwem, bo tak jest z każdą władzą, której rodowód wywodzi się z rewolucji.
  4. Tam zbyt cenne drzewa dla przemysłu meblarskiego rosną [buk, jodła, jawor, grab] aby darowali lasom w Beskidach, a retencję wody to oni mają gdzieś.
  5. No to jak nazwać to, co miało miejsce od połowy stycznia do połowy kwietnia 45, jak nie sojusz? No to może bardziej pasuje braterstwo broni, albo chłodna przyjaźń? No i jak nazwać tych, których hitlerowcy szkolili na zrzutków - wybitni patrioci? Pamiętajmy przy tym, że dopiero co przestały dymić w Polsce kominy krematoriów. A odnośnie "ubeckiej literatury", to byłem wtedy bardzo oburzony, gdy wyczytałem w niej, że WIN współpracował z UPA. Szok przeżyłem już w wolnej Polsce, jak się okazało, że to była prawda. A kto to byli ci z UPA, to Ci chyba nie muszę tłumaczyć...
  6. Oni by mieli gorzej bez względu na to, czy by tu wkroczyli Sowieci na tankach, czy Anders na białym koniu. Bo tak czy siak, rozliczenie za współpracę z Gestapo i bratobójcze mordy by ich nie ominęło. Należę do pierwszego powojennego pokolenia i trochę się o okupacji nasłuchałem. Wiem, że nic tak do końca nie było takie proste, wiem że okupacja zdemoralizowała wielu ludzi, a życie ludzkie miało bardzo małą cenę. Wiem, że byli tacy co szli na współpracę z Niemcami, albo robili z nimi duże biznesy. Ja nawet jestem w stanie zrozumieć ideologiczną motywację dowództwa BŚ o wyborze sojuszu z okupantem. Ja tylko nie rozumiem dlaczego obecnie robi się z BŚ, podobnie zresztą jak ze szpiega Kuklińskiego, Bohaterów Narodowych? Zamiast raczej ten wstydliwy epizod przemilczeć...
  7. Jak napisałem wcześniej, papier przyjmie wszystko. Swoją drogą, skoro mieliście certyfikaty na drewno z rabunkowej wycinki Puszczy Białowieskiej, to dlaczego UE chciała na Polskę nałożyć drakońskie kary? Zresztą jak najbardziej słusznie. Cały czas kręcisz, mataczysz i cyganisz. Jak piszę o tym, że właśnie podjęto decyzję o rabunkowej wycince górskich lasów, to najpierw słyszę, że to są tylko "cięcia sanitarne", bo nie ten genotyp świerka, bo kwaśne deszcze, bo opieńka atakuje. Jak udowadniam, że to bzdura, to słyszę, że to jednak "racjonalna gospodarka w lasach gospodarczych". No i jeszcze to, że tniecie tylko drzewa 100-letnie. Akurat od czasu do czasu przejeżdżam przez las i widzę co gromadzicie przy drodze - jeżeli to są drzewa 100-letnie, to ja jestem biskup polowy! W pogoni za kasą nie macie umiaru, o czym świadczy zamach na Puszczę Karpacką i wycinanie pomnikowych drzew. Do Waszych zaślepionych chęcią zysku głów nie dociera, że jak wytniecie lasy w górach, to w rzekach poniżej będzie dużo mniej wody. Już pod tym względem jest tragicznie, a jak się sprawdzą prognozy, to za kilka miesięcy będziemy mieć w kraju dużo większą katastrofę, niż ta związana z COVID-19. Do tego wszystkiego macie w doopie to o co mówią i o co apelują naukowcy w tym profesorowie uczelni wyższych o profilu przyrodniczym. Po was tylko potop. https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwjMtqvfzsfpAhVx5KYKHbfXAVwQFjAAegQIBRAB&url=https%3A%2F%2Fwww.wwf.pl%2Faktualnosci%2Fplan-zaglady-puszczy-karpackiej-podpisany-czeka-nas-druga-bialowieza&usg=AOvVaw2puUVe7416OOyLjMSMYZ6a
  8. Dobrze wiesz, że nie chodzi tu o lasy gospodarcze, ale o cenne przyrodniczo tereny, które powinny być zachowane dla przyszłych pokoleń. Reprezentujesz tu na forum lobby pilarzy i meblarzy, którzy pacząc na las widzą tylko kasę. Do tego korzystacie z tego, że w Polsce bardzo niewiele obszarów cennych przyrodniczo jest chronionych, a przy tym torpedujecie w zarodku wszystkie pomysły na nowe parki narodowe i rezerwaty. W pogoni za zyskiem nie macie żadnych hamulców, zachowujecie się nie jak gospodarz, ale jak okupant. https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwiNxZad48TpAhUs_SoKHSxZDw4QFjACegQIARAB&url=https%3A%2F%2Foko.press%2Flasy-panstwowe-morduja-bieszczady-aktywisci-dzikich-karpat-wkraczaja-do-akcji-dokumentacja-wycinki%2F&usg=AOvVaw10miTrIrCAezUoXeMY-Hd1
  9. To nie są żadne cięcia sanitarne i nie o świerki chodzi, ale o to aby się dobrać do najcenniejszych drzewostanów. Dalej mi nie odpowiedziałeś na proste pytanie: Skoro jest tak dobrze jak twierdzisz, to ile nam przybyło w ciągu ostatnich 10 lat prawdziwych tj. 80-100 letnich lasów?
  10. Strasznie manipulujesz! Na usprawiedliwienie barbarzyńskiej wycinki górskich lasów, zapodajesz przyczyny, które miały miejsce 30 lat temu, a o których dziś już nikt nie pamięta. Owszem w tamtych czasach kwaśne deszcze i wyziewy przemysłowe niszczyły lasy, szczególnie te sudeckie, tyle tylko, że to już od dawna historia. Bo z kwaśnymi deszczami poradzono sobie w bardzo prosty sposób - nakładając na fabryki obowiązek instalowania filtrów wyłapujących siarkę [w tym momencie skończył się nam zarobek na eksporcie rodzimej siarki, bo przemysłowej zrobiło się aż za dużo]. Do tego w ramach transformacji prawie całkowicie zlikwidowano przemysł na Śląsku, a Czesi zamknęli przygraniczną hutę. Ale każdy sposób jest dobry aby usprawiedliwiać rabunkową gospodarkę, bo liczy się tylko kasa, a rządzą lobbyści przemysłu meblowego. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zupełnie nie bierze się pod uwagę tego, że lasy w górach pełnią rolę retencyjną, co w czasach suszy ma kapitalne znaczenie. Ale po nas choćby potop... A odnośnie Białowieży, to się w końcu zdecyduj - walczono tam z kornikiem, czy też prowadzono tam "normalną gospodarkę leśną"? Nie muszę dodawać, że od lat czołowi naukowcy z Polski i Europy apelują, aby zaprzestać tam "normalnej gospodarki leśnej", tylko całość puszczy objąć ochroną, bo to jest unikalny zespół leśny i bank genów w skali całej Europy. I tak na koniec, skoro jest tak dobrze to zapodaj ile procentowo przybyło nam w tym czasie prawdziwych lasów, czyli takich 80-100 letnich, skoro co roku coraz więcej w naszym Bantustanie wycinamy/pozyskujemy. https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwivr5uFq8LpAhXltYsKHRZPA0wQFjAAegQIARAB&url=https%3A%2F%2Fwww.crazynauka.pl%2F33-dziekanow-i-wiekszosc-naukowcow-przeciwnych-wycince-puszczy-bialowieskiej%2F&usg=AOvVaw1it3U0HRgrZhFPOJ6gjF_r
  11. Znowu mnie rozczarowałeś, bo już myślałem, że w punktach udowodnisz mi, gdzie to rzekomo napisałem "bzdury, które trudno zliczyć". Ale dobrze, odpowiadam: Nie bardzo rozumiem określenie "zbrodnia przeciw pokojowi" - to jakiś eufemizm rodem z czasów słusznie minionych. Tak, Niemcy dokonały agresji na Polskę, do której to agresji dołączył z opóźnieniem, ale dołączył Związek Sowiecki. Agresja silniejszego na słabszego, to był wtedy na świecie popularny sposób na realizację celów geostrategicznych, nawet Polska straszyła Litwę interwencją zbrojną, do której na szczęście nie doszło. Katyń był zbrodnią ale nie przeciw ludzkości, bo nie nosił znamion czystki etnicznej, tylko był czystką klasową [wymordowano inteligencję]. Można się zastanawiać co by było, gdyby polskie władze 17 września ogłosiły, że Polska znalazła się w stanie wojny z ZSRR, bo wtedy polscy żołnierze uzyskaliby status jeńców wojennych, a nie "wrogów ludu", ale nasze władze tego nie uczyniły. Natomiast na pewno zbrodnią przeciwko ludzkości były czystki etniczne w wykonaniu Twoich pupili z UPA, bo mordowano wtedy Polaków wyłącznie z powodu ich pochodzenia, bez względu na ich status społeczny, a przy tym w wyjątkowo okrutny sposób traktowano polskie kobiety i dzieci...
  12. Wiem, że Tobie, podobnie zresztą jak Tyrowi, wszystko co nie jest "po linii i na bazie" wyznawanej ideologii "śmierdzi nowomową sputnika" i nic na to nie poradzę, ale mimo wszystko odpowiem. 1. Oczywiście, że pakt Ribbentrop-Mołotow miał związek z decyzją Niemiec o ataku na Polskę. Tyle tylko, że Hitler się na ten pakt zdecydował aby uspokoić swoich generałów, którzy obawiali się wojny na dwa fronty. A czy by ten pakt, podpisany zresztą w ostatniej chwili, doszedł do skutku czy też nie, to i tak Hitler był zdecydowany zaatakować Polskę. 2. Stalin był cwany i pomimo nacisków Hitlera czekał do ostatniej chwili, czyli do momentu gdy wszystkie nasze WJ były albo rozbite, albo okrążone. W ten sposób uniknął zarzutu, że wziął czynny udział w napaści i mógł się przedstawiać jako obrońca, który tylko "wziął w opiekę ludność białoruską i ukraińską", która to zresztą ludność i tak serdecznie nienawidziła II RP. PS. A ty Tyr znowu zamiast argumentów wydaliłeś z siebie bulgotnika kąpielowego. No cóż fanatyzm tak już ma, że zaślepia. A ja już myślałem, że udowodnisz mi gdzie to "bzdury napisałem, które trudno zliczyć"...
  13. Ja również dostałem od niego podobne bluzgi na priva i nawet mi się go żal zrobiło, bo wyraźnie widać, że ten młody człowiek cierpi na jakieś urojenia połączone z ADHD.
  14. Z sympatykiem banderowców nie da się dyskutować, tym bardziej, że cierpi na chorobliwe urojenia i wszędzie widzi "kacapów". Pewnie słyszy jakiś wewnętrzny głos, który mu podpowiada... Ale zapodam kilka faktów i niech każdy zainteresowany wyrobi sobie własne zdanie na temat tamtych wydarzeń, bo pewnie nie wszyscy o tym czytali. Zacznijmy od tego, że po zajęciu Zaolzia Polska była izolowana na arenie międzynarodowej i praktycznie traktowana jak trędowata. Pozostały nam jedynie kontakty z III Rzeszą, a ta w zamian za stosunkowo niewielkie ustępstwa terytorialne proponowała nam sojusz, a myśmy grali na czas. Sytuacja zmieniła się po zajęciu Czechosłowacji przez Niemców - Zachód zrozumiał wtedy, że wojna z III Rzeszą jest nieunikniona, a przy tym doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że wprawdzie głównym wrogiem Hitlera jest Rosja Sowiecka, to najpierw uderzy na Francję, aby nie walczyć później na dwa fronty. I w tym momencie zadziałała doświadczona i perfekcyjna dyplomacja brytyjska, a zadziałała tak, aby skierować pierwsze uderzenie Hitlera na wschód. Otóż 6 kwietnia Brytyjczycy zaproponowali Polsce Gwarancje, które praktycznie nic nam nie gwarantowały, a jedynie dość mgliście zapowiadały podpisanie w przyszłości Układu Wojskowego z naszym krajem. Polska niestety w to weszła i przyjęła te "gwarancje", co spowodowało, że Hitler się wściekł i 11 kwietnia podjął decyzję o wdrożeniu planu Fall Weiss, czyli ataku na nasz kraj, a 28 kwietnia wypowiedział Układ pokojowy z nami i zegar zaczął tykać... Dalej było jeszcze ciekawiej, bo 19 maja Francja zaproponowała nam Umowę Wojskową, która w odróżnieniu od brytyjskiej była bardzo konkretna, bo gwarantowała Polsce przystąpienie Francji do wojny w przypadku zaatakowania naszego kraju przez Niemcy. Tyle tylko, że miała jeden feler, bo wymagała ratyfikacji przez francuski parlament, a ten jej nie ratyfikował. Czyli praktycznie była bezwartościowym świstkiem papieru. Uprzedzając trochę wydarzenia - francuski parlament ratyfikował ją 4 września, czyli w jeden dzień po wypowiedzeniu wojny przez Francję [sic!]. Sprawy zaczynają przyspieszać w sierpniu i tak 23 sierpnia zostaje podpisany Pakt Ribbentrop-Mołotow, który wielu uważa obecnie za błąd Hitlera, a 25 sierpnia Wielka Brytania podpisuje z nami Układ Wojskowy, który w odróżnieniu od tego francuskiego nie wymaga ratyfikacji, bo wchodzi w życie w dniu podpisania, tyle tylko, że po za ogólnikami o wzajemnej pomocy do niczego więcej Brytyjczyków nie zobowiązuje. 1 września Niemcy atakują Polskę, a 3 września Francja i Anglia wypowiadają III Rzeszy wojnę, pomimo tego, że jak napisałem powyżej, wcale tego nie musieli zrobić. Można domniemywać, że słusznie uznali, że wojna i tak ich nie ominie, a przynajmniej zachowają twarz. 12 września w Abbeville francusko-brytyjska Najwyższa Rada Wojskowa uznaje, że wojna w Polsce jest już przegrana i odwołuje przygotowania do ofensywy. 17 września Stalin praktycznie wchodzi "na gotowe" i mamy po II RP. Ot i cała historia w pigułce.
  15. Tak twierdzi Rydzyk i tak twierdził taki jeden co u niego wykładał. Inna sprawa, że Polska po 89 roku została cofnięta do roli bantustanu w drewnie robiącym - palety, meble, niektóre okna, świątki frasobliwe strugane przez ludowych artystów itp.
  16. Ciekawe co by Amerykanie powiedzieli, gdyby im Ruscy umieścili głowice na Kubie? Bo to by było mniej więcej to samo... Osobiście jestem zwolennikiem Planu Rapackiego bis, czyli strefy wolnej od broni jądrowej w Europie środkowej od Niemiec przez Kaliningrad po Białoruś. A to dlatego, że mamy idealne położenie geograficzne do wymiany ciosów atomowych przez potencjalne strony konfliktu, ale za to nie mamy schronów dla ludności cywilnej.
  17. To może zacznijmy od tego, że pozyskiwanie drewna [grubizny] od 1990 roku wzrosło przeszło 2-krotnie i corocznie wzrasta. Oczywiście na papierze się wszystko zgadza - statystycznie przybywa "przyrostów" to się i więcej wycina. Problem w tym, że na plantacjach LP zwanych eufemistycznie lasami, coraz mniej jest drzew, które z racji wieku nadają się do wycinki, no to sięga się po drzewa, które rosną na terenach cennych przyrodniczo i to od Puszczy Bukowej po Bieszczady. Szczególnie dramatyczna sytuacja jest w górach, gdzie lasy pełnią ważną rolę retencyjną - przyrodnicy od kilku lat alarmują, że w Bieszczadach i Karpatach zanikają strumienie, które dają początek kilku naszym dużym rzekom. Aby tego było mało, to często gęsto potoki w lasach są prostowane "pod sznurek", co oznacza, że latem ginie w nich życie biologiczne, a w razie jakiejś gwałtownej ulewy podtapiają tereny niżej położone. Doszło do tego, że swego czasu to była spora awantura, bo zaczęto wycinać nawet lasy na terenie kilku sanatoriów, no bo niby po kiego grzyba ma być las sanatorium? Zresztą wszystkie metody są dobre, aby dobrać się do najcenniejszych drzewostanów - najlepszym argumentem jest/była walka z kornikiem. A sztandarowym przykładem Białowieża, gdzie na filmikach widać, że w ramach walki z kornikiem wycina się zdrowe drzewa, a nawet te, których kornik się nie ima, czyli dęby. Jeżeli to nie jest gospodarka rabunkowa, to jak to nazwać?
  18. W latach 90-tych gdy mafia szalała w Polsce, prasa doniosła, że jakiś wędkarz wyłowił z Wisły w Krakowie torbę, a w niej był amerykański karabinek M 16.
  19. W piątek Amerykanom rozbił się super-hiper F-22, a tu cisza.
  20. Ty tak na poważnie, czy płacą Ci za wypisywanie takich głupot? Jak można przyrównać powiedzmy 100 ha wyciętego 60 letniego lasu, do nasadzenia w tym miejscu sadzonek, które wyglądają jakby ktoś, za przeproszeniem, do gówna patyków nawtykał i jeszcze opowiadać, że nic się nie zmieniło, bo był las i jest las. Las to tam będzie za 50 lat, a i to wcale nie jest takie pewne, bo w okresie suszy, do której sami zresztą się walnie przyczyniacie, to większość tych sadzonek i tak uschnie. Ale na papierze to będzie las, bo papier wszystko przyjmie...
  21. I pomyśleć, że w latach 70-tych nasze komputery ODRA należały do światowej czołówki, a obrabiarki sterowane numerycznie, to nawet do USA żeśmy eksportowali. A dziś specjalizujemy się w wyrobach z drewna i wikliny, jak jakiś afrykański bantustan...
  22. A ty sympatyku banderowców jesteś żałosny. Zdjęcie zostało zrobione w marcu 39 podczas wizyty Ribbentropa w Warszawie. Podczas tej wizyty Beck usłyszał od niego słynne "Morze Czarne to też morze". Polecam jeszcze dokształcić się z tego, co się wydarzyło w kwietniu 39 na osi Londyn-Berlin-Warszawa i dlaczego Hitler właśnie wtedy podjął decyzję o ataku na Polskę, pomimo tego, że nie planował wojny światowej w 39 roku, bo był do niej jeszcze nieprzygotowany. I nie zachowuj się jak bulgotnik kąpielowy.
  23. Kolegowali się niecałe półtora roku, myśmy dłużej się z Niemcami kolegowali. I gdyby nas Anglicy nie wypuścili na wojnę z Niemcami, to byśmy się jeszcze trochę pokolegowali...
  24. Na wojnie, jak to na wojnie różnie bywało. Jedni walczyli z Niemcami, a inni się z nimi kolegowali. A ponieważ obecnie pisze się na nowo historię dla gimbazy, to okazuje się, że ci co walczyli z Niemcami - to byli ci źli, a ci co się z Niemcami kolegowali - to byli ci dobrzy. Można i tak...
  25. Szli wyzwalać Polskę z pod okrutnej okupacji niemieckiej. Wzięli udział w zdobyciu Berlina, ustawiali słupy graniczne na Odrze i Nysie Łużyckiej, walczyli z UPA. Mało?
×
×
  • Create New...

Important Information