Jump to content

G1ml1

Forum members
  • Content Count

    470
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Pytanie co zrobi "legals", jak się zmieni Konserwator a następca go podkabluje (ew. nie wyda zgody na poszukiwania)?
  2. https://www.google.com/search?q=felga+do+zgrabiarki&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwijn77bg_zgAhWImLQKHcLdBscQ_AUIDigB&biw=1920&bih=969#imgrc=_
  3. Девиационный пеленгатор ПДГ http://www.muzeumlotnictwa.pl/index.php/digitalizacja/katalog/983
  4. Bardzo możliwe że to ten pacjent https://www.nw.de/lokal/kreis_lippe/detmold/20842894_Ernst-Prinz-zur-Lippe-Der-enterbte-Erbprinz.html
  5. Девиационный пеленгатор
  6. http://wok4u.eu/wok4u-eksponaty-eksponat-1145-narzedzia_szewskie_tarnik_lyzka_ah44211.html W archiwum alledrogo możesz jeszcze poszukać jak chcesz.
  7. Nie. Mój dziadek był szewcem, pamiętam że takiego używał. Poza tym kopyto to takie szewskie kowadło.
  8. Tarnik-łyżka na pewno narzędzie szewskie, może być też rymarskie.
  9. Nie, żebym się czepiał ale topór 10 kg lub ponad?
  10. Grubo:) "Tego typu przedmioty były oznaką prestiżu, być może władzy. Na pewno nie mógł jej nosić pospolity wojak - mówi archeolog." Dość śmiała teoria...
  11. Fakt, ale chyba nie było ... Miejsce i czas: Bliżej nie określone, może być nawet "dawno, dawno temu w odległej galaktyce..." Fabuła: Alegoria gry w Kółko i krzyżyk w realiach wojennych. (Dlatego "8";) ) https://www.partizan.com/director/acim-vasic https://filmindustry.network/serbian-filmmaker-defies-all-odds
  12. http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/170208,Mokotowscy-policjanci-zabezpieczyli-najwiekszy-w-Polsce-nielegalny-zbior-zabytko.html To największy zbiór zabytków archeologicznych, jaki został zabezpieczony przez Policję i pierwsze aresztowania za przestępstwo przeciwko dobrom o szczególnym znaczeniu dla kultury i dziedzictwa narodowego. Mokotowscy kryminalni pracujący nad sprawą zatrzymali w tej sprawie 33-letniego Romana D. 52-letnią Valentynę D. oraz 60-letniego Andrzeja B. Wstępnie wiadomo, że cała trójka żyła z internetowego obrotu zabytkami pozyskiwanymi z różnych źródeł. Teraz grozi im kara do 10 lat więzienia. Kiedy policjanci z mokotowskiego wydziału zajmującego się ściganiem przestępstw przeciwko mieniu dowiedzieli się, że na jednym z portali internetowych sprzedawane są zabytki archeologiczne od razu zajęli się sprawą. Prześledzenie aukcji doprowadziło ich do 33-letniego mieszkańca Mokotowa. Obywatel Ukrainy mieszkający od lat w Polsce tłumaczył się, że nie wie nic na temat handlu takimi rzeczami, gdyż on jedynie udostępnił swój rachunek osobisty i założył konto na jednym z popularnych portali internetowych dla znajomego. Za tę usługę od czasu do czasu pobierał kilkuset złotych od zleceniodawcy. Funkcjonariusze jednak nie dali wiary jego tłumaczeniom i zatrzymali go. W trakcie dalszych czynności policjanci ustalili, że podejrzany 33-latek współpracował z 60-letnim Andrzejem B. będącym konkubentem jego matki. Valentina D. wiedziała o wszystkim i od początku brała udział w procederze. To był rodzinna działalność. Spokrewnieni wspólnicy założyli kilka kont sprzedażowych na polskich oraz zagranicznych portalach aukcyjnych, na których umieszczali setki przedmiotów mogących pochodzić z wykopalisk z terenu Polski oraz innych krajów wschodnich. Umieszczali na licytacjach amulety, krzyże, bransolety, groty, topory, sierpy, naszyjniki, klamry, nakładki na zbroje, fajki, fibule, dzwonki, spinki oraz setki innych przedmiotów pochodzących z różnych epok. Najstarsze pochodziły nawet z IV wieku p.n.e. Aukcje zaczynały się od kilku złotych, a w niektórych przypadkach kończyły się na kilkudziesięciu tysiącach. Pieniądze spływały na konta i biznes się kręcił dopóki na ich ślad nie trafili policjanci. Podczas przeszukania mieszkań pomieszczeń na wynajmowanych ogródkach działkowych policjanci znaleźli i zabezpieczyli kilkaset przedmiotów stanowiących zabytki archeologiczne, biżuterię obrazy, trzy komputery, tablet, dwa telefony komórkowe, gotówkę oraz pieczątkę na nazwisko pierwszego zatrzymanego.Wśród dziesiątków elementów archeologicznych kryminalni znaleźli płótno, które może pochodzić od pędzla, nieżyjącego już, znanego, katalońskiego malarza, rzeźbiarza i ceramika Joan’a Miró i Ferrà. Na temat pochodzenia i wartości obrazu wypowie się biegły rzeczoznawca w dziedzinie malarstwa. Pozostałe przedmioty ocenią biegli z dziedziny archeologii. Policjanci i prokurator wystąpili z wnioskami o zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania zatrzymanych. Mokotowski sąd przychylił się do nich pozytywnie. I aresztował całą trójkę na 3 miesiące. Zdaniem policyjnych ekspertów od zabytków z Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, dowody w sprawie obrotu zabytkami archeologicznymi były zebrane i przygotowane przez funkcjonariuszy w sposób, który nie dawał prokuraturze ani sądowi wątpliwości w podjęciu decyzji o aresztowaniu podejrzanych. Można tu mówić o szerokim zasięgu i ogromnym zysku z obrotu, niezwykle ważnymi dla kultury oraz dziedzictwa narodowego, zabytkami, należącymi do Skarby Państwa. To jak dotychczas największy, nielegalny zbiór zabytków archeologicznych w Polsce. Teraz za paserstwo umyślne w stosunku do dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury wszystkim aresztowanym grozi kara do 10 lat więzienia.
  13. G1ml1

    moneta?

    Amulet żydowski Wyznawcy judaizmu wierzyli, że urok mogła rzucić osoba będąca pod wpływem sił diabelskich, a czynnikiem kluczowym była zazdrość lub zawiść. Najbardziej narażonymi na "złe oko" były dzieci, budzące zazdrość z powodu niezwykłej urody, mądrości, czy obdarzone innymi widocznymi oznakami szczęścia. Istniało wiele metod na uchronienie się przez urokiem. Przykładowo nowożeniec w dniu ślubu nie powinien być pozostawiany w samotności, a dodatkowym zabezpieczeniem mogło być chodzenie tyłem. Aby odwrócić potencjalne zło urodziwe dzieci celowo brudzono i głośno nazywano brzydkimi. Podstawowym środkiem przeciwdziałającym urokom był jednak amulet. Przedmiotem o ochronnej mocy magicznej mógł być kawałek papieru lub pergaminu z zapisanymi fragmentami biblii, medalik wykonany w metalu zawierający literę "he" symbolizującą imię boga, woreczek, w którym umieszczano: pieprz, sól, zasuszonego pająka, szpilki, odrobinę ziemi spod progu domu, strzęp płótna z całunu, a czasem oczy raka, czy rurkę z gęsiego pióra wypełnioną rtęcią. Wierzono także, że przed "złym okiem" uchronić może noszenie tałesu (szczególną moc przypisywano cycesom - frędzlom), soli w kieszeni i elementu stroju lub ozdoby w kolorze czerwonym. Wiele z wymienionych wierzeń znamy także z obyczajowości ludowej innych wyznań zamieszkujących Rzeczpospolitą. Na prezentowanym amulecie znajduje się litera "he" oraz tekst modlitwy: „Niechaj to dziecię wyrośnie do nauki, do ślubu i do dobrych uczynków. Oby było wolą Twoją, Wiekuisty Boże nasz i Boże ojców naszych, abyś uchronił dzieci ludu Twego od „złego oka”, aby nie wtargnął do nich dyfteryt, abyś wychował je dla Zakonu Swojego w miłosierdziu Twoim Amen”. [Piotr Niziołek] Tutaj znajdziesz http://muzeum.bialystok.pl/muzeum-historyczne/ cyfrowe muzeum > Słowa kluczowe > amulet
×
×
  • Create New...

Important Information