Oj tam, nie każdy musi lubić to co lubią inni
Też mnie nie kręciło, a teraz jestem w połowie drugiego tomu Blaira Jednak to wciąga, bo to co się tam wtedy odwalało to bije na łeb wszystkie inne "przygody" na frontach.
Rozumowanie prawidłowe. Te rowki na dole (zwane rowkami lokalizacyjnymi) miały ograniczać odłamywanie/pękanie głowicy przy uderzeniu w pancerz. Jak widać działało, choć tu akurat typowo znajdowany ogryzek który rozpadł się od dołu po wybuchu.
Wiadomo na 99% jak na rys.
Tak bywało w przypadku amunicji plot zaopatrzonej w samolikwidator. Amunicja do działek lotniczych w takich IŁ2 nie posiadała takich bajerów bo i tak służyła głównie do ostrzeliwania celów naziemnych, zresztą przy strzelaniu z samolotu samolikwidator nie ma najmniejszego sensu.
Stalowy to ona na pewno nie jest.Już po stanie zachowania widać, że spiek węglika wolframu.Odczucie wagi też prawidłowe, jest sporo cięższy od np: ołowiu.
Niestety widziałem kilka dłuższych wycinków z akcji w filmie - niesamowicie sztuczny gówno-film.Na pewno do tego nie wrócę, a na samo wspomnienie mam odruch wymiotny