Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum
  • Zawartość

    945
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

9 Neutral

Ostatnie wizyty

251 wyświetleń profilu
  1. Jedburgh_Ops

    Sylwetki Lotników II RP 1921- 1939.

    Ciekawostką jest też malowanie samolotu. Coś à la szybowce amerykańskiego kpt. Franka M. Hawksa.
  2. Jedburgh_Ops

    Sylwetki Lotników II RP 1921- 1939.

    To jakaś ogólnoświatowa infekcja mózgu tamtych lat? Ludziom USAAC/USAAF też coś odbiło i nosili z upodobaniem czapki kawalerzystów. Co było z tą kawalerią, że ją lotnictwo zafascynowało?
  3. Jedburgh_Ops

    Sylwetki Lotników II RP 1921- 1939.

    Fajny to był fach ten „majster”. Po wojnie ktoś taki mógłby pisać tak wspaniałe książki, jak Józef Zieleziński o technice lotniczej lat 30., 40. i 50.
  4. Jedburgh_Ops

    Sylwetki Lotników II RP 1921- 1939.

    To chyba czasy, gdy z piechociarzy nieco na siłę robiono obserwatorów lotniczych, czy tak?
  5. Jedburgh_Ops

    Sylwetki Lotników II RP 1921- 1939.

    Interesująca twarz ciekawego człowieka i lotnika, a twarz i dłonie dużo mówią o człowieku. Jak raz Orliński to postać formatu światowego w lotnictwie. Postać, której większość alianckich lotników mogłaby się ukłonić.
  6. Jedburgh_Ops

    Hukowe repliki PPK, którą wybrać?

    Już hukówki kal. 8 mm są nielegalne bez pozwolenia, więc o czym tutaj mówić dalej? Z drugiej strony w polskim bajzlu jak zawsze kompletna parodia. Na imprezy rekonstruktorskie przyjeżdża do Polski np. z Litwy GRH z panem z normalnym ostrym Thompsonem i pan zamaszyście sieje z tego sprzętu normalne blank .45. I co? I nic. Sam widziałem, jak policja temu się przygląda i raczej rozdziawia buzie, zamiast sprawdzić jakiś papier. Zresztą - mało to takich rzeczy strzela po polskich imprezach rekonstruktorskich? Tawarisz, nie szukaj kłopotów.
  7. Jedburgh_Ops

    Polacy chcą sprowadzić Humbery do kraju.

    Świetnie, że Polacy wyczaili gdzieś w chaszczach dwie takie piękne sztuki. Po odrestaurowaniu będą z tego - mam nadzieję - perełki. Wprawdzie do historii 1. DPanc tych Foxów naciągnąć się nie da, ale już prędzej chyba do historii II Korpusu. Tak, czy inaczej, znakomicie, że ten towar znajdzie się w Polsce i pewnie zajmą się nim pasjonaci.
  8. Jedburgh_Ops

    Luftwaffe.Ciekawostki z aukcji - część 2.

    A tu jest coś specjalnego. Übermenschowski DOL lat 30. XX wieku. Raczej nieudany...
  9. Jedburgh_Ops

    Luftwaffe.Ciekawostki z aukcji - część 2.

    Ponieważ tu jest dużo szkopskiego szybownictwa to zostanę tutaj, żeby to było w kupie. Kontynuuję wątek moich ulubionych Übermenschów utalentowanych do latania.
  10. Jedburgh_Ops

    Cyrk Skalskiego

    Stanisław Skalski z najlepszych lat, gdy już miał święty spokój od polityki i aparatu przemocy. Takim go poznałem w latach 70. Niepotrzebnie tylko u schyłku życia wmanipulowano go w politykę i to jeszcze z wątkami, hmm... nie przystojącymi wielkiemu człowiekowi. No ale cóż, kto nie ma jakichś zawirowań w swoim życiu... Fajny film
  11. Jedburgh_Ops

    Makiety samolotów w IIWŚ

    Staranność wykonania niesamowita. Właśnie dlatego to jest taki ciekawy wątek - od makiet będących kompletnym śmieciem ze słomy i brezentu aż po makiety niemal wycyzelowane.
  12. Jedburgh_Ops

    Topografia lotnicza Polski 1939-1945

    Drobna korekta. Hirschberg nie równa się Grunau. Grunau to Grunau, a Hirschberg to Hirschberg. Były to dwa odrębne lotniska szkolące różnych pilotów. Grunau wyłącznie szybowcowych, natomiast Hirschberg pilotów samolotów holujących szybowce. Oba lotniska dzielił dystans 5 km. Pozdrawiam - J_O
  13. Jedburgh_Ops

    Parcina-Szkoła.Szybowcowa-Grodziec

    Szkoła bardzo ciekawa. O ironio - do 1 września 1939 r. kształcąca pilotów szybowcowych nie tylko z Niemiec, ale i z państw „za chwilę” alianckich. Są bardzo ciekawe wspomnienia słynnej brytyjskiej pilotki Mary B. de Bunsen, jak w sierpniu 1939 r. ukończyła właśnie szkołę w Grunau. Ta szkoła to był kombinat pracujący na najwyższych obrotach. W sierpniu 1939 r. było tam osiem klas, z których każda liczyła po ok. 15 uczniów-pilotów. Na każdą klasę przypadał jeden instruktor i 2-3 szybowce. Sześć klas uczyło się do kategorii A, B i C. Siódma klasa pracowała na Silber-C, czyli na srebrne odznaki szybowcowe. Klasa ósma kształciła pilotów samolotów-holowników szybowców i ta klasa była afiliowana na lotnisku Hirschberg leżącym 5 km od Grunau. Jaki to był kombinat to niech unaoczni fakt, że Grunau wydawało wtedy ok. 40 licencji szybowcowych tygodniowo. Narybek dla LW szedł po prostu jak z taśmy produkcyjnej. Szefem instruktorów w Grunau był Peter van Husen - zdobywca srebrnej odznaki szybowcowej nr 13 (rok przyznania 1933). Przez tę szkołę przewijały się takie postaci, jak np. Wernher von Braun i Hanna Reitsch. Jeśli ktoś wie, jakie były wojenne losy Petera van Husena (i czy np. stał się luftwaffowcem) to chętnie przyswoję taką informację. Pozdrawiam - J_O
  14. Jedburgh_Ops

    Gen. Stanisław Sosabowski i jego żołnierze.

    Dobrze, że odniosłeś się do moich postów o tej Horsie. Doceniam i dziękuję. W zasadniczej sprawie masz rację, ale z pewnymi wyjątkami. Rzeczywiście jest to Horsa z Normandii i rzeczywiście wioząca generała (nie brygadiera, jak wspomniałeś) Richarda N. Galeꞌa. Horsa „chalk 70”, jak to się wtedy mawiało. Niewiele w tej Horsie jest normalne i prawidłowe, bo wręcz doszło w niej do złamania instrukcji wykonywania lotów tym szybowcem, czyli po prostu doszło do złamania prawa. Właśnie dlatego coś mi się w tej Horsie nie zgadzało.
  15. Jedburgh_Ops

    Parcina-Szkoła.Szybowcowa-Grodziec

    Świetny post, bo interesująca grafika. Bardzo mnie ciekawi, z jakiego miesiąca 1938 r. jest ta publikacja? Zakładam, że musi to być początek roku, być może wczesny I kwartał, ale może niekoniecznie...? Trzy pierwsze odznaki są w porządku. Pytanie jedynie, czym jest odznaka czwarta w świetle tego, że w 1938 r. istniała już (w FAI, czyli na całym świecie) kategoria D ze srebrną odznaką szybowcową i kategoria D ze złotą odznaką szybowcową. Obie odznaki (srebrna i złota) wyglądały identycznie, ale z odpowiednimi barwami wieńców okalających. Jeśli ta grafika jest choćby tylko z połowy 1938 r. wówczas jest odrobinę myląca, bo nie sygnalizuje, czym ta odznaka dokładnie jest, tymczasem w latach 1938-1939 kilkunastu polskich pilotów szybowcowych osiągnęło warunki do kategorii D i złotej odznaki szybowcowej. W innych państwach w tamtym czasie - w podobnych grafikach - podawało się już pięć odznak pilota szybowcowego zgodnie z postanowieniami FAI. Występowały jedynie drobne różnice w nazewnictwie dwóch ostatnich odznak najwyższej rangi. Czym w II RP była kat. D + srebrna odznaka to np. w USA zwało się to Silver C; czym w II RP była kat. D + złota odznaka to np. w USA zwało się to Golden C. Ale to tylko detal terminologiczny. Istotne jest tylko to, że odznak było już wtedy pięć. Świetny post - dziękuję i pozdrawiam J_O
×

Powiadomienie o plikach cookie