Myślę, że możesz się mylić co do wypowiedzi Załużnego. Nie jestem znawcą tematu ale wydaję mi się , że może mieć rację- co jest zabawne w przypadku kogoś, kto stosował stare schematy( i to skutecznie ! ) a nie potrafił sam się dopasować do wymagań nowoczesnej wojny. Ukraina nie mogła ze swoim potencjałem walczyć metodami klasycznymi bo kacapska masa by ich zalała. Po paru pyrrusowych zwycięstwach musieli Go wymienić na Syrskiego , który nie był lepszy a nawet gorszy. Piszesz o pomocy z zachodu- jest bezapelacyjnie konieczna , tylko pytanie, czy w razie W Europa byłaby w stanie wykorzystać takie środki , którymi dysponuje i obecnie wspomaga Ukrainę w taki sposób jak czynią to Ukraińcy? Szczerzę wątpię. Bo jak wymienisz w czasie pokoju skostniałych , przyklejonych do stołka generałów , których wartość bojowa jest minimalna lub nawet zerowa .
Cypis nabija się z zamówionych OP i słusznie . Ja dorzucam jeszcze nieszczęsne Mieczniki, zadając proste pytanie - ile takiego sprzętu posiada Ukraina ? I ile takiego sprzętu zatopiła na podobnym akwenie kacapom , nie posiadając takiego? Będą się ładnie prezentowały w porcie i na pokazach a w razie W zatoną w ciągu miesiąca , chyba że wycofają się "na z góry upatrzone pozycję " np. w W. Brytanii