Jump to content

Postrzelony przez myśliwego


Recommended Posts

6 godzin temu, takafura napisał:

Ewidentne kłusownictwo.

Ale pisanie że kara po podsumowaniu jest śmieszna" zalatuje mi poglądami pani Spurek - o gwałconych krowach itp.

Rozumiem ze jedyne wyjście to czapa 🙂

Pani Spurek do tego nie mieszaj , bo jej poglądy ,to jej sprawa a nie przestępstwo. Faktem jest ,że kara dla tego kłusola w mundurku wydaje się dosyć surowa , ale niestety vox populi ma tendencje do czapowania za wszystko.Pytanie powstaje tylko takie " na ile skazać w takim razie  takiego Tomasza Duszkiewicza" ? Ups. Kolo nie był nawet oskarżony😄 choć podobno w zamrażarce żubrzyny  mu nie brakowało a i "duszonym Rysiem" zwykł się chwalić...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Pełne? Gdyby mi świsnęło, to osobiście polazłbym do gościa i używając saperki oraz znanych mi metod blacharskich, zmodyfikowałbym takiej łajzie profil fizjonomii.

Dziki zagłady mordują https://olsztyn.onet.pl/olsztyn-jakie-mogly-byc-przyczyny-smierci-radoslawa-zalewskiego/bm3qsvr

Erih zasadniczo nie swojej broni do ręki się nie bierze.  Tu gdzieś ktoś opisał jak był u kolegi i kolekcje podziwiał i jak prawdziwy facet pomacać parę sztuk musiał. Problem się zaczął jak koled

Posted Images

7 godzin temu, Czlowieksniegu napisał:

"Ewidentne kłusownictwo."

Czyli co? Za dużo dostał za kłusownictwo i wprowadzanie organów wszelakich w błąd?

  Nie wiem czy za dużo czy za mało. Wymieniłem powyżej i wydaje mi się że dość sporo tego było.

Ja tylko odniosłem się wyłącznie do pierdzielenia o tym że w/w kara to w sumie żart.

Link to post
Share on other sites
W dniu 5.10.2020 o 16:17, takafura napisał:

Inne motywacje więc trudno wprost porównać - Niemcy z 2 lata temu zastrzelili u siebie żubra co kilka lat włóczył się po  Polsce i prokuratura sprawę umorzyła.

Ps. Rozumiem że ktoś uważa że za mała kara ale że "śmiesznie mała" ? Utrata pracy, domu, 50 tyś., więzienie...  Dla mnie śmieszne było jak sąd dziennikarza GW Najsztuba uniewinnił za potrącenie staruszki na pasach ( brak prawka, bez przeglądu auto).

Stracił pracę, dom nigdy nie był jego własnością. 

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...

Ja [...]

https://tvn24.pl/bialystok/kluczkowice-16-letni-uczen-zostal-zastrzelony-gdy-zbieral-jablka-mysliwy-z-zarzutem-zabojstwa-4742847

 

PS

Intensywne śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie doprowadziło do ustalenia i zatrzymania podejrzanych. Jak się okazało to myśliwy i emerytowany policjant, 51-letni Dariusz Ch. zabił chłopca z broni myśliwskiej. W ręce kryminalnych trafił również jego znajomy 41-letni Marcin B., który próbował kryć kolegę.

Policjanci potwierdzili, że 51-latek ma dostęp do broni, gdyż należy do koła łowieckiego. Wczoraj został doprowadzony do prokuratury okręgowej gdzie usłyszał zarzuty. Decyzją Sadu Rejonowego Lublin Zachód został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

Śledczy postawili Dariuszowi Ch. zarzut zabójstwa z tzw. zamiarem ewentualnym. Mężczyzna strzelał bowiem bardzo blisko szkolnego internatu. Godził się więc z tym, że kula może trafić człowieka. Za takie przestępstwo grozi mężczyźnie od 8 lat więzienia do dożywocia. Mariuszowi B. grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Jak podał „Dziennik Wschodni”, Prokuratura Okręgowa w Zamościu odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy zatrzymany był myśliwym. Jednak według nieoficjalnych informacji zatrzymany to Stanisław T., myśliwy z Koła Łowieckiego (KŁ) nr 59 „Słonka” w Zwierzyńcu.

 

https://www.dziennikwschodni.pl/zamosc/wiadomo-juz-kto-zastrzelil-wilka-kosego-z-roztoczanskiego-parku-narodowego,n,1000281686.html?fbclid=IwAR32LBgHT6pbb1HFkoaX1Zrl31Obd6_FMmyOn1d5jly_0YOwRfgsCgQA36E

Link to post
Share on other sites

Czyli nic nie wiadomo. Ale co nieco da się wydedukować.

PS Takich typów niektóre koła przyjmują na członków, żeby mieć z górki w rozmaitych urzędach.

Pytanie czy typuńcio był z PiS czy z PSl? Bo z PZŁ na 90% nie był.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Skandal wokół "ataku wilków na pilarzy". Nasz news: Prokurator popełnił przewinienie dyscyplinarne

Informacja, że wilki "zaatakowały" ludzi w lesie rozeszła się błyskawicznie i podzieliła Polaków. "Obronili się piłami spalinowymi, sytuacja była dramatyczna" – taki był przekaz. Ale sprawa wywołała też chaos i zostawiła po sobie pewien niesmak. Okazało się, że jeden prokuratorów, który zabierał głos, popełnił przewinienie dyscyplinarne. A internauci doszukali się, że jest myśliwym. O co chodzi?

– Prokuratura Rejonowa w Brzozowie na dzień dzisiejszy nie prowadzi żadnego postępowania w związku ze zdarzeniem w lesie. Prokurator udzielił mediom informacji w sposób bezprawny, bez wiedzy i zgody kierownictwa jednostki – mówi naTemat prokurator rejonowy z Brzozowa.

Wcześniej w mediach inny prokurator mówił: "Jest wiele informacji o tym, że wilki w okolicach Brzozowa zagryzają zwierzęta domowe, szczególnie psy".

– Gdybym nie znał osób, od których ta relacja pochodziła, powiedziałbym, że to bujda – mówi wicełowczy z Brzozowa. Opisuje, co zdarzyło się w lesie.

Prokurator Rejonowy z Brzozowa na Podkarpaciu jest wyraźnie poruszony. O sprawie "ataku wilków" dowiedział się z mediów, gdy jeden z pracowników pokazał mu artykuł w internecie. Wypowiadał się w nim jeden z prokuratorów jego jednostki, choć sprawa nie była zarejestrowana w prokuraturze, i w związku z tym nie pozostawała w jej zainteresowaniu.

"Potwierdzam, że do prokuratury w Brzozowie trafiły takie informacje. Aktualnie weryfikowane są okoliczności tego zdarzenia. Jeśli jednak przebieg wydarzeń zostanie potwierdzony i do pilarzy podeszły wilki, to możemy mówić o dramatycznej sytuacji i ewenemencie na skalę kraju, a nawet Europy" – mówił Marcin Bobola cytowany przez lokalny portal brzozow24.pl.

Onet cytuje jeszcze inne jego słowa: "Jest wiele informacji o tym, że wilki w okolicach Brzozowa zagryzają zwierzęta domowe, szczególnie psy. Sytuacja wygląda na dość dramatyczną i wymaga szybkiej reakcji. Rozmawiałem już na ten temat z miejscowym nadleśniczym. Trzeba coś zrobić, zanim zrobi się ciepło i coraz więcej ludzi będzie wybierać się do lasu".

Te słowa musiały wywołać duże zaskoczenie w Prokuraturze Rejonowej.

Prokurator Rejonowy reaguje

– Prokuratura Rejonowa w Brzozowie na dzień dzisiejszy nie prowadzi żadnego postępowania w związku ze zdarzeniem w lesie. Prokurator udzielił mediom informacji w sposób bezprawny, bez wiedzy i zgody kierownictwa jednostki. To jest całkowicie samowolna i nieuprawniona wypowiedź. Prokurator popełnił przewinienie dyscyplinarne., w związku z tym już trwa postępowanie wyjaśniające. Prokurator został zobowiązany do przedstawienia wyjaśnień na piśnie – mówi naTemat Prokurator Rejonowy Zbigniew Piskozub.

Wypowiedź prokuratora Bobola, jak słyszę, była całkowicie nieuprawniona, a kontakt z mediami sprzeczny z paragrafem 3 ust 1. regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury. Do kontaktu z mediami na szczeblu prokuratury rejonowej jest bowiem uprawniony wyłącznie kierownik jednostki, jego zastępca, ewentualnie na podstawie polecenia szefa, prokurator prowadzący sprawę.

– Uważam, że prokurator mógł udzielić informacji jako osoba prywatna, a nie jako osoba przedstawiająca się jako prokurator prokuratury rejonowej w Brzozowie – zaznacza prok. Zbigniew Piskozub.

O incydencie poinformował prokuratora okręgowego. – Z doniesień medialnych nie wynika, aby incydent, który miał miejsce w lesie z udziałem ludzi i zwierząt wypełniał znamiona jakiegokolwiek przestępstwa opisanego w Kodeksie Karnym – zauważa prokurator.

"Atak" na pilarzy w Brzozowie

Internauci szybko doszukali się informacji, że Marcin Bobola sam jest myśliwym. Ten wątek pojawia się w mediach społecznościowych. Z samym prokuratorem nie udało nam się jednak porozmawiać. – To, że jest myśliwym to u nas wiedza powszechnie znana. Wiadomo, że to jest jego hobby. Można powiedzieć, że to jest myśliwy utytułowany – mówi jeden z mieszkańców. Oficjalnie nikt jednak nie chce tego potwierdzić.

– Może chciał dobrze? Zna ten teren bardzo dobrze – próbuje go bronić inny z mieszkańców.

O "ataku" wilków było głośno w mediach we wtorek. "Wilki zaatakowały drwali! Odganiali je ryczącymi piłami", "Wilki zaatakowały ludzi w lesie! "Sytuacja wygląda na dość dramatyczną", "Wilki zaatakowały pilarzy na Podkarpaciu. Mężczyźni bronili się kilkanaście minut" – grzmiały tytuły.

Przypomnijmy, dwóch pilarzy, pracujących w lesie niedaleko Brzozowa na Podkarpaciu, w poniedziałek zostało zaatakowanych przez wilki. "Mężczyźni przez dobre kilkanaście minut mieli bronić się piłami spalinowymi przed agresywnymi zwierzętami" – taki był powszechny przekaz.

Czytaj także: Dwóch pilarzy zostało zaatakowanych przez wilki. Mężczyźni bronili się kilkanaście minut

Ale wiele osób uważa, że słowo "atak" było przesadzone.

– Sprawa jest bardzo prosta. Jeśli jest atak jakiegokolwiek zwierzęcia na człowieka, to ci ludzie powinni być w tym momencie w szpitalu, bo są pogryzieni. Tu mamy do czynienia z jakąś interakcją. Trudno nazwać to atakiem. Niestety coraz częściej mamy takie historie podsycane przez myśliwych, że dochodzi do ataku. A potem okazuje się, że nawet nie było fizycznego kontaktu. I wychodzi na to, że atak polegał na tym, że wilk przechodził i na kogoś spojrzał. Mi to wygląda na kolejny element nagonki na wilki – komentuje w rozmowie z naTemat Adam Wajrak, dziennikarz związany z "Gazetą Wyborczą", znany działacz na rzecz ochrony przyrody.

Co zdarzyło się w lesie

Do zdarzenia doszło ok. 400 metrów od Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i na to szczególną uwagę zwracają niektórzy mieszkańcy.

– Gdybym nie znał osób, od których ta relacja pochodziła, powiedziałbym, że to bujda. Mam 25 lat stażu i o takiej sytuacji nie słyszałem. Ale wiem, że to byli poważni ludzie, którzy pracują w lesie. Byli pod wrażeniem. To była bardzo niespotykana sytuacja i nietypowe zachowanie wilków. Sam niejednokrotnie widziałem wilka na polowaniu. Jeśli tylko zobaczył człowieka, natychmiast robił odwrót i udawał się w przeciwną stronę. Nie zdarzyło mi się nigdy, by wilk zainteresował się człowiekiem i poszedł w jego stronę. A tu dwa wilki wykazały instynkt stadny i zachowywały się jak na polowaniu – mówi naTemat Rafał Heś, wicełowczy z Koła Łowieckiego "Bażant" w Brzozowie.

Co wydarzyło się w lesie? – Pan pracujący dużą piłą, podczas pracy podniósł głowę i zobaczył dwa wilki kilka metrów od siebie. Nie miał wątpliwości, że to wilki, bo widział je nie raz. Zdarzały się u nas incydenty, wielokrotnie zgłaszane były zaginięcia psów. Potem pojawił się trzeci. Te wilki podeszły do pilarzy trzykrotnie. Jeden z nich mocniej zacząć machać pilarką, wilki cofnęły się o kilka metrów, ale potem podeszły znowu. Były zjeżone, pokazywały zęby. Z relacji jednego z panów wynikało, że ewidentnie ich agresja była skierowana w ich kierunku. Trwało to kilkanaście minut, potem odeszły. To było zachowanie niepokojące, wcześniej przeze mnie nie spotkane – podkreśla wicełowczy.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie dopiero we wtorek po południu otrzymała oficjalne powiadomienie o zdarzeniu. Wcześniej, podobnie jak prokuratura, również o wszystkim dowiadywała się z mediów. – Media pisały o bardzo nietypowej, dość niebezpiecznej sytuacji, wręcz sensacyjnej. Donosiły, że RDOŚ dostał informację, a my wtedy jej jeszcze nie mieliśmy. Po południu trafiło do nas oficjalne pismo od pana nadleśniczego Nadleśnictwa Brzozów, który opisał przebieg zdarzeń. Jutro nasi pracownicy jadą w teren oglądać miejsce zdarzeń. Mamy nadzieję, że jeszcze jakieś ślady zostały – mówi naTemat rzecznik RDOŚ Łukasz Lis.

Dodaje, że RDOŚ nic również nie wie o nietypowych zachowaniach wilków w tamtym terenie, o których także donoszą media. – Zwrócimy się też w tej sprawie do gmin i do Lasów Państwowych – zapowiada rzecznik.

Wilki pod ochroną

Temat wilków, które są pod ścisłą ochroną, jest w Polce bardzo delikatny i drażliwy. – W Polsce jest ok. 2 tys. wilków. Teraz mogą być bardziej widoczne, bo kończy się cieczka. Wilki są teraz bardziej ruchliwe, mniej ostrożne – zauważa Adam Wajrak.

– Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że takie historie są bardzo mocno pompowane przez środowisko myśliwskie, po to, by zrobić z nich zwierzę groźne i móc w przyszłości do niego strzelać. Coraz więcej jest takich historii i takich newsów. Mój kolega zrobił piękne zdjęcia ośmiu wilków w środku Puszczy Białowieskiej. Myśliwi rozsyłali je potem jako zdjęcie spod Tczewa, że tam podchodzą. Filmy z atakami na psy bardzo często są filmami z Rosji, gdzie na wilki się poluje – dodaje.

W Brzozowie w środowisku łowieckim słychać, że w okolicy wilków jest coraz więcej. Rafał Heś spotykał po 2-3 sztuki. Jego koledzy mają zdjęcia, jak spotkali 5-6 sztuk. Z inwentaryzacji, którą robili w tym roku, wynika, że w regionie jest ponad 20 wilków.

– W ciągu doby wilk potrafi pokonać 30 km w ciagu doby. Może być wszędzie. Wśród myśliwych jest widoczne, że w Bieszczadach jest coraz mniej zwierzyny i wilk, poszukując, nowych terytoriów, przesuwa się na północny wschód. Po pogłowiu sarny widzę, że 50 proc. na naszym terenie jest zredukowane. Bo sarna jest jednym z łatwiejszych celów dla wilka. A w tym roku obserwujemy też drastyczny spadek lisa, który nie wytrzymuje konkurencji z wilkiem.

Jest zagrożenie czy nie?

Nie słychać, by wilki atakowały zwierzęta przydomowe, nasz rozmówca wymienia tylko dwa przypadki ataku na bydło w ciągu ostatnich lat. – Wilki nabierają przyzwyczajenia do człowieka. Były przypadki, że podchodziły pod domostwa i grzebały w śmieciach. Strach jest. Wiem, że dwóch wójtów dawało ostrzeżenia przed wilkami, żeby zachowywać ostrożność. Od miesięcy jest coraz więcej sygnałów o krążących wilkach. Do tej pory nie działo się jednak nic drastycznego.

O zagrożeniu nie chce jednak mówić. – Nie nam to oceniać. Bardzo łatwo możemy zostać posądzeni o nieobiektywne opinie. Niech fachowcy wypowiadają swoje opinie – odpowiada.

Adam Wajrak, który sam nie raz fotografował wilki: – Mogą przechodzić przez wieś. Dwa lata temu na resztkach siana blisko mojego domu dzień w dzień o tej porze roku spało od 3-9 wilków. Musiałem uważać z psem, żeby się nie spotkały. Jeśli mamy wsie na skraju lasu, to te zwierzęta po prostu tam będą. One pełnią bardzo ważną rolę, zmieniają zachowania jeleniowatych, dzięki temu las może się odradzać. Są potrzebne. Liczba jeleni stale wzrasta, podobnie liczba łosi. Jeśli chcemy mieć sprawnie działający ekosystem to musimy mieć dużego drapieżnika. Myśliwy tego nie zrobi.

 

 

https://natemat.pl/341791,wilki-w-brzozowie-sprawa-pilarzy-glosna-na-caly-kraj-reakcja-prokuratury

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Erih napisał:

Pokazywali tych pilarzy. Nie wyglądali na ściemniaczy.

I nie musieli ściemniać. Spotkanie z wilkiem może być powodem do strachu , w końcu wtedy nigdy nie wiesz czy to ty jesteś na szczycie drabiny pokarmowej 😆. Ale to nie powód , żeby nawoływać do mordu.

Link to post
Share on other sites

Szutnik, nigdzie nie słyszałem nawoływań do masowego odstrzału wilków, poza tym wątkiem. Oraz paroma wypowiedziami inżynierów środowiska, którzy twierdzą że ilość wilków u nas zbliża się do granic pojemności środowiska, a nawet ja przekracza. Ale to było akurat parę lat temu.

Link to post
Share on other sites

Pitolisz. Już zaczyna się epatowanie zagryzionymi ( zaginionymi ) pieskami, zdjęciami na wpół zżartych Bambi , i że zaraz będą znikać czerwone kapturki ( patrz wyżej), bo kilku fajansiarzom marzy się dywanik lupiczny .

ps. dobrze  , że ten sku....l od "duszonego rysia" mieszka daleko , bo postarał bym się ,żeby zabolało😡

Link to post
Share on other sites

Jak to jest że najbardziej mądrzą się w sprawach dziki zwierząt czy lasów miastowe ludki ?

Ja karwa mieszkam w lesie, zagryzione bambi to znajduję bliżej niż 1000 od domu, a córkę mam jedną i taki darwinizm jak powyżej mocno mnie mierzi...

Link to post
Share on other sites

To może skup sie na takim wychowaniu dziecka , żeby nie ryzykowało  i było ostrożne, bo innym wyjściem pozostanie wystrzelanie wilków a jeszcze lepiej spalenie lasu  - to i borelioza jej nie będzie grozić

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, szutnik napisał:

To może skup sie na takim wychowaniu dziecka , żeby nie ryzykowało  i było ostrożne, bo innym wyjściem pozostanie wystrzelanie wilków a jeszcze lepiej spalenie lasu  - to i borelioza jej nie będzie grozić

 Wiesz, ja tu funkcjonuję 24/7. Pracuję, mieszkam, odpoczywam. Skupić to się możesz jak na godzinkę z dzieckiem do lasu na grzyby wpadniesz ;)

Jak czytam czy oglądam jak psy teoretycznie obronne są z budy wyciągane i zagryzane to jednak to działa na wyobraźnię.

Link to post
Share on other sites

Trzy lata temu miałem spotkanie z wilkiem twarzą w pysk , dwa lata minął mnie szarżujący odyniec ( jakieś 2 m , na szczęście ktoś inny był celem ) ale to nie powód żeby epatować strachem ( choć niewiele w obu przypadkach brakowało ,żebym narobił w gacie) . Napisz wyraźnie o co Ci biega? W imię tzw. bezpieczeństwa chcesz wystrzelać wilki, wymordować je częściowo ,żeby się mniej bać, czy masz inny cel swojej pisaniny? 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information