Jump to content
Sign in to follow this  
fuks_ag

Rozminowanie pod przekop Mierzei

Recommended Posts

102 tysiące złotych będzie kosztować rozpoznanie saperskie terenu, na którym ma być budowany kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną. Urząd Morski w Gdyni wybrał wykonawcę prac – firmę z Katowic. Poszukiwania mają objąć obszar 33 hektarów i potrwać około miesiąca
... W konkursie ofert Urząd Morski w Gdyni wybrał przedsiębiorstwo Nemo z Katowic, które za pomocą detektorów przeszuka teren około 33 hektarów do głębokości 6 metrów, szukając na nim niewybuchów, niewypałów, amunicji i innych przedmiotów, mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa, a także innych przedmiotów metalowych, utrudniających inwestycję

Mają zbadac na gł 6metrów http://www.portel.pl/gospodarka/zanim-zaczna-kopac-mierzeje-beda-szukac-niewybuchow/109187

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tu taka ciekawostka do artykułu powyżej ;-) Zamawiający w OPZ:
- w punkcie 1 [Informacje ogólne o przedmiocie zamówienia] jednoznacznie opisał, iż wydobycie zlokalizowanych obiektów i ich utylizacja nie stanowią przedmiotu zapytania;
- w punkcie 3 [Zakres usługi] jednoznacznie opisał, iż przedmiotem zamówienia jest wykonanie badań skanowania magnetycznego, mających na celu detekcję i lokalizację obiektów ferromagnetycznych potencjalnie niebezpiecznych, zalegających pod powierzchnią terenu do głębokości 600 cm, a także zakres tych badań;
- w punkcie 4 ppkt 2) [Realizacja prac] powtórzył, że Zakres przedmiotu zamówienia nie obejmuje oczyszczenia terenu z przedmiotów wykrytych w ramach rozpoznania saperskiego. http://www.umgdy.gov.pl/?p=27214

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wyobrażam to sobie tak, że dno będzie wybetonowane, wybrukowane, a nawet mogą położyć kafelki z fugami bo są do wszystkiego zdolni. Wydaje mi się, że kanał jak to kanał trzeba będzie czyścić i chronić przed zamuleniem. Czy nie powinien być głębszy? Szerszy? Hmm. Ciekawe czy pozwolą łowić ryby wędkarzom?

Share this post


Link to post
Share on other sites
@fuks_ag - w punkcie 1 [Informacje ogólne o przedmiocie zamówienia] jednoznacznie opisał, iż wydobycie zlokalizowanych obiektów i ich utylizacja nie stanowią przedmiotu zapytania;

Też mi się wydaje, że wezmą 100000 zł za samo zlokalizowanie.
Dobrze rozumiem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
@fuks_ag Dzięki za odpowiedź.

Zimą ruch będzie tak samo intensywny jak w okresie wakacyjnym? Zimą trzeba będzie kruszyć lód by nie rozsadził betonowej* konstrukcji. Tak mi się wydaje. Płytki kanał szybko zwiąże. Jaki lodołamacz to wykona?

*-technika dowolna

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lodołamacz Lenin będzie kruszył.Ukryty Antoni już składa.Wprawdzie stopień trudności:zaawansowany,ale da radę.Alleluja i do przodu!...przez kanał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W Warszawie funkcjonuje taki mit, że kiedy przekopiemy Mierzeję, to w Elblągu powstanie czwarty port morski. Samo to jest nieprawdą, bo portów większych od Elbląga mamy już teraz siedem: Szczecin, Świnoujście, Police, Stepnica, Kołobrzeg, Gdynia i Gdańsk. Zatem Elbląg byłby ósmym portem. Przypomnę, że w Polsce mamy 32 miejsca ze statutem portu morskiego albo przystani morskiej. Komuś się też może wydawać, że port w Elblągu zbuduje się samym przekopaniem Mierzei Wiślanej. To bzdura. Podaje się nawet kwotę 880 mln zł podczas gdy sam tylko przekop z mostami i nowym torem wodnym to kwota rzędu 2,5 mld zł. A potem przecież trzeba będzie zbudować praktycznie od nowa cały port. Razem z dodatkową przebudową sieci kolejowej i drogowej będzie to wszystko kosztowało minimum 5 mld zł. Koszty są tak duże, że z punktu widzenia potrzeb kraju i wielkości naszego budżetu są to pieniądze praktycznie poza zasięgiem.

Jestem dziwnie spokojny, że ta inwestycja zanim się rozpoczęła, to już się właśnie na naszych oczach zakończyła. Rządowi stratedzy zapominają, że port to nie punkt na mapie, tylko skomunikowany transportowo i logistycznie teren sięgający minimum 1000 km w głąb lądu. A na dodatek paru szaleńców wymyśliło, że zbudujemy drogi Via Baltica i Via Carpatia z pominięciem naszych portów. Na budowie tych dróg skorzystają porty Litwy, Łotwy i Estonii, a stracą porty morskie w Trójmieście w tym przyszły nowy, w Elblągu. Jednym słowem albo budujemy nowy port w Elblągu albo te dwie wspomniane drogi. To super, że jesteśmy tak dobrymi sąsiadami. Szkoda, tylko że tym samym sabotujemy własne porty morskie. Trochę to przypomina działania Antoniego Macierewicza, który wysadził w powietrze przetarg na śmigłowce dla wojska. Czasami mam wrażenie że pewne decyzje na szczytach władzy są podejmowane podczas suto zakrapianych imprez.

>>>W Elblągu czekają na przekop...

Tylko tam. W pobliskim Trójmieście opinia na temat tej inwestycji jest zdecydowanie negatywna i samorząd województwa pomorskiego jest przeciw. Wszyscy są przeciw poza Elblągiem i kilkoma nawiedzonymi ludźmi z Warszawy. Myślę, że hasło Cała Polska buduje port w Elblągu" jest zbyt daleko idącą megalomanią władz Elbląga i wyrazem ich egocentryzmu w stosunku do reszty kraju. Chodzi o równowagę w rozwoju całej Polski, a nie traktowanie zachodniej części kraju jako zapomnianej prowincji poprzez kierowanie niemal wszystkich środków na Pomorskie i Elbląg.

>>>Tyle, że rząd ma mocne argumenty. Chodzi o to, by Rosjanie nie uniemożliwili naszym statkom wyjścia z Zalewu Wiślanego poprzez blokadę Cieśniny Pilawskiej, co już się przecież zdarzało.

No ale jaki strategiczny interes za tym przemawia? Przecież statki, które płyną do Elbląga mają zanurzenie najczęściej do dwóch metrów. To są maleńkie jednostki. Owszem kodeks morski nazywa statkiem każdy obiekt poruszający się po wodzie, ale coś co ma zanurzenie rzędu 2 metrów nie ma żadnego znaczenia gospodarczego, nie tylko w skali kraju, ale nawet jednego województwa. To są parametry zanurzenia charakterystyczne dla żeglugi śródlądowej, a nie dla statków morskich, gdzie 3,5 metra zanurzenia to minimum. Nie mówię, że to w ogóle nie jest zagrożenie, ale naprawdę mamy o wiele większe problemy. Na przykład zespół portów Szczecin-Świnoujście nie jest porządnie spięty klejowo z południem Europy, bo tzw. nadodrzanka, czyli linia kolejowa CE-59 powstała w 1887 roku była ostatnio modernizowana w 1985 roku i obecnie jest w fatalnym stanie technicznym, gdzie średnia prędkość pociągu na całej trasie to jedynie 20 km/h.

Jak nie było planów jej rewitalizacji, tak nie ma. W Niemczech ta prędkość to minimum 60 km/h, a są odcinki, gdzie pociągi mkną 80 km/h. I tam są tańsze frachty kolejowe. A więc w Niemczech jest taniej i minimum trzy azy szybciej. No to przecież my nie mamy żadnych szans w tej rywalizacji. Wszystkie ładunki tranzytowe, które kiedyś jeździły przez zachodniopomorskie porty, teraz płyną przez port w Hamburgu, a potem albo Łabą, albo ich kolejami podróżują na południe Europy i z powrotem. Cała Skandynawia tak robi. Dla mnie to jest kluczowy problem. Wzmacniajmy największe porty, a nie wydawajmy pieniędzy bez sensu. Po co budować cały port od nowa?

>>>No i pojawiają się poważne wątpliwości natury ekologicznej.

Podam przykład pierwszy z brzegu. Dno Zalewu Wiślanego to głównie czarny i odtleniony śmierdzący muł. Kanał trzeba będzie pogłębiać nie w gruncie stałym a właśnie w tym śmierdzącym mule, więc trzeba będzie ten muł wyciągać na powierzchnię. Przecież ten smród zabije turystykę od Krynicy Morskiej aż po Sankt Petersburg! Z drugiej strony jeśli by chcieć przemieścić ten muł i złożyć w innym miejscu zalewu, a więc zmieszać go z wodą, to będziemy mieli katastrofę ekologiczną, czyli umieranie ryb i ptaków. Nawet Niemcy, którzy w czasie II wojny światowej mieli strategiczny interes w tym, by budować tam bazę Kriegsmarine, nie zdecydowali się na przekop, bo wiedzieli z czym to się wiąże. Tam pogłębiarka będzie musiała pracować 24 godziny na dobę i 365 dni w roku, bo dno będzie się non stop zamulało. To będzie finansowa studnia bez dna.

>>>A może chodzi o to, żeby prom, który się ma budować w Szczecinie, popłynął kanałem przez Mierzeję do Elbląga. Byłby piękny symbol.

Byłby, ale nie popłynie. Po pierwsze my w najbliższych latach tego promu nie będziemy budować, a po drugie tak wielki statek zaryłby o dno jeszcze na długo przed przekopem w samej mierzei. Tak duże jednostki do Elbląga nigdy nie wpłyną, bo to będzie płytki port o lokalnym znaczeniu – raczej turystycznym. Nawet po ukończeniu całej inwestycji i tak będą wchodzić tam statki mniejsze niż do Kołobrzegu. Często tam jestem i bardzo lubię to miejsce. Proszę kiedyś pojechać do Kołobrzegu na pyszną smażoną rybkę i przyjrzeć się tamtejszemu portowi, a potem pojechać do Gdyni czy Gdańska. Dla każdego laika to będzie szok – fachowcom tego pokazywać nie trzeba, im wystarczą parametry docelowego portu i planowana kompletnie nierealna podaż ładunkowa.

To Kołobrzeg ma większy potencjał rozwojowy i perspektywy niż Elbląg, właśnie z uwagi na swoje atrakcyjne położenie i przyszłą planowaną drogę S11 i sieć kolejową w kierunku południowym, a także na budowaną S6 z Trójmiasta do Szczecina. Zresztą i tak wszystko zweryfikuje wolny rynek. Elbląg jest zbyt blisko Gdyni i Gdańska. Nie wytrzyma konkurencji z tymi portami. To będzie trochę jak z lotniskiem w Radomiu. Zbudowali lotnisko, ale nikt stamtąd nie latał. Port w Elblągu to właśnie będzie morska wersja lotniska w Radomiu. Chory pomysł, za który wszyscy mamy zapłacić.

Całość rozmowy:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ekspert-o-budowie-slynnego-promu-nigdy-sie-nie-rozpocznie-to-ordynarna-propaganda/lp2g130


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 19:52 01-01-2019

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ruszyło. Zobaczymy co znajdą.

"Zgodę na rozpoczęcie prac wojewoda wydał w piątek rano. Prace ruszyły około godz. 11. Przeciwny inwestycji jest zarząd Województwa Pomorskiego, który utrzymuje, że przekop będzie miał negatywne skutki ekologiczne."

Źródło:

http://www.money.pl/gospodarka/rozpoczyna-sie-wycinka-drzew-pod-przekop-mierzei-wislanej-teren-prac-zabezpiecza-policja-6349819048543873a.html

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nareszcie coś zaczęli robić. Najwyższy czas, kończy się zima i wkrótce ptaszki zablokowałyby wycinkę drzew. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wzdłuż, wszerz czy w poprzek, ważne, że będzie. Oprócz znaczenia gospodarczego będzie jeszcze jedną atrakcją Zalewu.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zaś bardzo zastanawia kwestia zmiany układu prądów, co może się przyczynić do spłycania Zalewu Wiślanego po stronie rosyjskiej. Ekhm może o to głównie chodzi?

Niemniej, inwestycja ta mocno się przyczyni do rozwoju turystyki w tym regionie. Poza tym, u nas w bardzo minimalnym stopniu wykorzystuje się wodne drogi śródlądowe do transportu towarów. Niemcom, Francuzom, czy Holendrom jakoś się to opłaca, a ruch na kanałach mają, jak u nas na drogach w długie weekendy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"- W odległości 60 km leży gdański terminal kontenerowy DCT, wyremontowana jest droga ekspresowa S7, więc kontener z Gdańska dotrze do Elbląga i okolic w ciągu godziny. Po co ktoś miały transportować taki ładunek przez nowy kanał? - pyta prof. Włodzimierz Rydzykowski z Katedry Polityki Transportowej na Uniwersytecie Gdańskim, cytowany przez "Rzeczpospolitą". Jego zdaniem nie ma gospodarczego uzasadnienia dla budowy przekopu Mierzei Wiślanej. Z taką oceną nie zgadzają się władze Portu Morskiego Elbląg.

Według prof. Rydzykowskiego nawet gdyby znalazły się ładunki do transportowania tą drogą, to przy zakładanych 5 metrach głębokości kanału, zmieściłyby się tam jednostki o nośności najwyżej 3,5 tys. ton, czyli statki pływające po Renie i w rejonie kanału La Manche, a nie na Bałtyku.

- Z naszych wyliczeń wynika, że gdyby nawet obroty portu w Elblągu wzrosły do miliona ton rocznie, a stawki portowe zostały podwojone, to roczne wpływy portu sięgnęłyby 2 mln zł. Biorąc pod uwagę koszt budowy kanału, okazuje się, że nakłady zwracałyby się przez 450 lat - dodaje prof. Rydzykowski."

To by było na tyle w kwestii opłacalności przekopu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Horhe

" Poza tym, u nas w bardzo minimalnym stopniu wykorzystuje się wodne drogi śródlądowe do transportu"

Co ma nie-piernik do wiatraka?
Jest/będzie jakieś połączenie wodne, które po przeładunku z czegoś średniej wielkości, będzie np barkami pchane dalej? A jeśli tak, to co i gdzie?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wisła, nazywana ostatnią dziką rzeką w Europie wcale nią nie jest. Przez kilkaset lat była filarem gospodarki Rzeczpospolitej, służąc do transportu towarów od Krakowa po Gdańsk, lub odwrotnie. Dziś przez zapuszczenie infrastruktury, tamę we Włocławku oraz poprzez wpisanie jej do obszaru Natura 2000 rzeka ta zdziczała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe ile przez taki przekop mierzei wiślanej wydobędą bursztynu. Myślę że jak dobrze trafią to jakaś część inwestycji się zwróci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information