Jump to content

les05

Forum members
  • Content Count

    2358
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

les05 last won the day on September 15

les05 had the most liked content!

Community Reputation

9 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tęsknota za Niemcem ratującym Polaków. Temat dobry dla psychologów.
  2. Żołnierz Wehrmachtu, który ocalił 13 Polaków został pochowany w Kosinie Na poboczu drogi z Kosiny do wsi Białobrzegi na Podkarpaciu, oddział IPN w Rzeszowie, odnalazł szczątki żołnierza Wehrmachtu, którego historia była świetnie znana w całej wsi. Od 75 lat, miejscowa społeczność wspominała lipiec 1944 roku, kiedy Michał Szydłowski, pochodzący ze Śląska żołnierz Wehrmachtu, uratował przed egzekucją 13 Polaków. Sam przypłacił to życiem, zabity strzałem w tył głowy, przez innego żołnierza, prawdopodobnie swojego dowódce, któremu nie spodobało się zachowanie szeregowca i niewykonanie rozkazu. Pogrzeb odbył się 5 września w Kosinie, w obecności lokalnych władz oraz potomków ocalonych Polaków. Cała historia swój początek ma w lipcu 1944 roku, przez rzeszowczyznę cofają się niemieckie wojska, wypychane ze wschodu przez prącą do przodu Armie Czerowną. Do Kosiny niedaleko Łańcuta, trafia oddział, w którego szeregach jest Michał Szydłowski, pochodzący ze Śląska żołnierz Wehrmachtu. Niestety kulisy tego, jak znalazł się w niemieckiej armii nie są znane, wielu Ślązaków walczyło w szeregach Wehrmachtu, część dobrowolnie podpisywała volklistę, inni byli zwalniani z obozów koncentracyjnych za walkę po stronie Niemców, zaś pod koniec wojny w niemieckie szeregi siłą wcielano nawet powstańców śląskich i weteranów września, którzy pochodzili z Górnego Śląska. W dniu, który jest tak wspominany przez mieszkańców Kosiny, niemieccy żołnierze oczekiwali w wiosce na zbliżające się czoło sowietów. Część mieszkańców wsi postanowiła schronić się w ziemiance na pobliskiej łące, o czym miał wiedzieć Szydłowski, a w razie jakiś problemów pomóc im zmienić kryjówkę. Według pani Józefy Bieniek, której mama i babcia ocalały dzięki niemu, tak właśnie się stało. Nowym schronieniem do którego Michał Szydłowski zaprowadził osoby ukrywające się w ziemiance, była piwnica jednego z sąsiadów, gdzie, jak potwierdził to również IPN, ukrywali się Polacy, którzy umknęli pożodze, jaką przyniosła rzeź wołyńska. W piwnicy Feliksa Olechowskiego ukrywało się 13 osób, gdy nakrył ich jeden z niemieckich żołnierzy. Kazano im wyjść na zewnątrz i ustawić się w rzędzie wzdłuż domu, gdzie się ukrywali. Byli pewni, że to już koniec, jednak całą sytuację zauważył Michał Szydłowski, który stanął w obronie Polaków. Według historii „krążącej” wśród mieszkańców wsi, rzucił się do kolan żołnierza, który dowodził przygotowywaną egzekucją i zaczął błagać, żeby darował im życie. Posłuchał jego błagań i odwołał rozkaz, lecz Szydłowski swój bohaterski czyn przypłacił życiem. Zginął od strzału w głowę na swoim stanowisku w okopie, prawdopodobnie w wyniku skrajnej różnicy zdań, z innym żołnierzem, być może dowódcą. Niestety prawie wszyscy świadkowie tamtych wydarzeń nie żyją, a przechowująca w pamięci całą historie pani Józefa, miała wtedy zaledwie 4 lata. To ona przechowywała i dbała o pamięć Michała Szydłowskiego, starała się o przekonywać różne instytucje, aby odnaleźć jego szczątki. Niedawno kobieta zainteresowała sprawą rzeszowski oddział IPN, który 26 sierpnia odkrył szczątki na poboczu drogi asfaltowej i dokonał ekshumacji. 5 września odbył się pogrzeb w obrządku rzymsko-katolickim, Michał Szydłowski został pochowany w Kosinie. – Nasze serca muszą odwzajemnić jego dobre serce. Bronił życia. Nie widział wrogów w tych biednych, polskich rodzinach. Wreszcie wybiła jego godzina i może teraz w spokoju spocząć w mieście zmarłych, na cmentarzu. Nie zostanie już sam – mówił podczas uroczystej mszy ks. proboszcz Wiesław Twardy. Obecny na uroczystości dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN stwierdził, że będzie dążył do postawienia pomnika. – Na pewno pojawi się na nim napis „Cześć Jego Pamięci” – zapewnia. Pani Józefa nie kryje wzruszenia oraz radości. – Czuję ulgę, bo sprawę udało się doprowadzić do końca. Wypełniłam wolę mojej babci i mamy – tłumaczy. http://www.wykop.pl/ramka/5137297/zolnierz-wehrmachtu-ktory-ocalil-13-polakow-zostal-pochowany-w-kosinie/
  3. Zdecydowanie a nawet jeszcze bardziej.
  4. Tę zbrodnie jestem w stanie im wybaczyć.
  5. Dzięki Spirit. Te typy już tak mają. Dobrze, że elektrowni atomowej nie wybudowali, bo problem byłby większy. Teraz słyszę o Sali Kongresowej na której kręcą lody od lat. W końcu muszą z czegoś żyć, bo przecież za 8 tys. to tylko wariat mógłby pracować.
  6. Powie mi ktoś co to za gościu z konstytucją na klacie?
  7. Działalność J. Grabskiego jest powodem do dumy dla wnuczki. I to mnie nie dziwi, bo to porządny gość był, jego skrajnie narodowe poglądy zaprowadziły go do Obozu Narodowo-Radykalnego. Był współtwórcą zasad programowych ONR. I czego tu się wstydzić. Dziwne, że MK-B pochodząc z rodziny tak zasłużonej dla prawicy, zapisała się do partii tak bezideowej i antynarodowej.
  8. Widzę brak zróżnicowania rasowego i etnicznego, unia tego nie zaakceptuje
  9. Ci z Fortu muszą mieć jakieś dojście do fińskich zasobów i niezłe pieniądze do wydania.
  10. Miało tam zginąć 10 tys ludzi ale do dziś masowych grobów nie odnaleziono. Ktoś kto je odnajdzie przejdzie do historii.
  11. Namaszczona na przyszłą premierkę MK-B pochodzi z rodziny, która ma duże zasługi dla ruchu narodowego i środowiska NSZ. Zwłaszcza jej dziadek Jan Grabski był wybitną postacią, można nawet rzec, że ideologiem skrajnej prawicy. Jeżeli wnuczka nie wyrzekła się poglądów dziadka, to przy szczęśliwym zbiegu spraw, może być ciekawie.
×
×
  • Create New...

Important Information