Jump to content

pumpernikiel

Forum members
  • Posts

    342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

pumpernikiel last won the day on February 5 2019

pumpernikiel had the most liked content!

Recent Profile Visitors

963 profile views

pumpernikiel's Achievements

18

Reputation

  1. Na Górze Trzech Krzyży w Kazimierzu Dolnym znaleziono szkielet dziecka. Sprawę bada policja. Na ludzkie szczątki natknęli się pracownicy Miejskiego Zakładu Komunalnego, który zarządza tym terenem i sprzedaje bilety wstępu na Górę Trzech Krzyży. – Od razu zgłosili to do mnie, a ja powiadomiłem wojewódzkiego konserwatora i policję – mówi Artur Pomianowski, burmistrz Kazimierza Dolnego. – Aktualnie Góra Trzech Krzyży działa normalnie, turyści mogą tam wchodzić. Z użytku była chwilowo wyłączona tylko w momencie prowadzenia czynności przez policję. W związku ze zgłoszeniem, które w ubiegły piątek wpłynęło do lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, na miejsce pojechał pracownik tego urzędu. Przy oględzinach byli policjanci i przedstawiciele urzędu miasta. – Stwierdzono, że w wyniku ostatnich ulewnych deszczy doszło do wypłukania i odsłonięcia fragmentów ludzkiej czaszki. W związku z tym przeprowadzono eksplorację miejsca w celu określenia charakteru odkrycia – informuje Dariusz Kopciowski, wojewódzki konserwator zabytków. Chodziło m.in. o ustalenie czy jest to cały szkielet, grób i czy w pobliżu są widoczne kolejne szczątki. – W wyniku tych działań został odsłonięty niewielki szkielet dziecka. Znajdował się bezpośrednio pod wierzchnią warstwą gruntu. Czaszka była już częściowo odsłonięta. Brak było widocznego wkopu grobowego – tłumaczy ekspert i dodaje: – Niewielka głębokość na jakiej znajdował się szkielet wskazywała, że wkop grobowy został w wyniku działania wód opadowych spłukany w niższe partie góry. W bezpośrednim otoczeniu grobu nie stwierdzono obecności kolejnych tego typu obiektów. Źródło: http://www.dziennikwschodni.pl/pulawy/ludzka-czaszka-wystawala-z-ziemi-na-gorze-trzech-krzyzy-w-kazimierzu-dolnym,n,1000291819.html Kopciowski zauważa, że w księgach miejskich Góra Krzyżowa pojawia się pod tą nazwą już w 1577 roku. – Może to sugerować, że wykorzystywanie tego obszaru jako miejsca grzebalnego ma wielowiekową tradycję. Nie można zatem wykluczyć, że tego typu zdarzenia, wypłukiwanie kości, będą miały miejsce również w przyszłości – mówi konserwator. Sprawę bada policja. – O ujawnieniu szczątków powiadomiła pracownica Urzędu Miasta w Kazimierzu Dolnym. Z jej relacji wynikało, że czaszkę wystającą z ziemi zauważyła osoba pobierająca opłaty za wejście na Górę Trzech Krzyży. O sprawie został powiadomiony prokurator. Czynności na miejscu wykonywali policjanci, z udziałem technika kryminalistyki, pracownika Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, archeologa oraz przedstawicieli urzędu miasta w Kazimierzu Dolnym. Pod warstwą ziemi odkryto niekompletny szkielet, wstępnie określony jako ludzki. Odnalezione szczątki zostały przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej celem ich zbadania – mówi nam Ewa Rejn-Kozak, rzecznik puławskiej policji.
  2. Chcieli zlokalizować i znaleźć rozbity samolot niemiecki na łąkach pod Zamościem. Zamiast tej maszyny, natrafili na pozostałości rakiety balistycznej V2, która spadła wiosną 1944 r. Andrzej Maziarz z Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał w Zamościu, oddział Muzeum Zamojskiego, we współpracy z firmą Archeofuture oraz grupą przyjaciół z Zamościa i Lublina poszukiwali lokalizacji rozbicia niemieckiego samolotu. Miejsce jego upadku zostało wyznaczone na podmokłych łąkach w pobliżu lotniska w Mokrem pod Zamościem. Właściciel terenu zgodził się na prowadzenie poszukiwań i wydobycie szczątków tego samolotu. Urząd konserwatorski wydał pozwolenie na przeprowadzenie tych poszukiwań. Jak się okazało, zamiast rozbitego samolotu niemieckiego poszukiwacze natrafili na fragmenty rakiety balistycznej V2. Ustalono, że spadła ona wiosną 1944 roku na łąkach niedaleko wsi Mokre. Jak informuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, w torfie na głębokości około 2,5 metra odnaleziono rozerwany na dwie części nos rakiety, fragmenty poszycia, mechanizmów sterowania i wiele drobnych elementów, łącznie około 100 kg znalezisk. Źródło: http://www.lublin112.pl/szukali-pod-zamosciem-rozbitego-samolotu-niemieckiego-wykopali-pozostalosci-rakiety-balistycznej-v2-zdjecia/
  3. Niemiecki schron z czasów II wojny światowej odkryto na budowie bloku mieszkalnego przy ul. Spokojnej. Ze śladów wynika, że doszło tutaj do bezpośrednich starć między Wehrmachtem a Armią Czerwoną. Schron odkryto podczas wykopów pod dwupoziomowy garaż podziemny przyszłego bloku mieszkalnego. Plac budowy jest objęty nadzorem archeologicznym. – Na głębokości 7 m od poziomu gruntu niespodziewanie natrafiono na elementy konstrukcji drewnianych – informuje Dariusz Kopciowski, wojewódzki konserwator zabytków. – Stwierdzono, iż są to pozostałości podziemnego schronu wybudowanego przez Niemców podczas II wojny światowej. Odkryty schron był wydrążony w lessie metodą górniczą, jego ściany i stropy obudowane były drewnianymi belkami. Od klatki schodowej rozchodziło się kilka korytarzy. – W wyniku badań archeologicznych uchwycono: korytarz biegnący na północ w stronę doliny Czechówki na odcinku około 7 m, korytarz biegnący ku zachodowi na odcinku około 5 m oraz korytarz południowy, odsłonięty na długości ok. 20 metrów, od którego odchodzi ku zachodowi kolejny tunel, rozdwajający się na część zachodnią i północną – wylicza wojewódzki konserwator zabytków. W jednym z korytarzy znaleziono ślady wiele mówiące o przeszłości tego miejsca. – Znaleziono m.in. liczne butelki po wodzie mineralnej produkowanej w Niemczech i Czechach, a także pozostałości po amunicji wystrzelonej z broni niemieckiej i radzieckiej – informuje Kopciowski. – To wskazuje, że w tunelach doszło do bezpośrednich starć pomiędzy żołnierzami Werhmachtu i Armii Czerwonej podczas wyzwalania Lublina w 1944 r. Zdaniem konserwatora dalsze badania mogą doprowadzić do odkrycia kolejnych tuneli. – I przyniosą odpowiedź na pytanie, czy podziemny schron miał połączenie z systemem okopów niemieckich stanowiących zewnętrzne umocnienie skarpy – dodaje Kopciowski. To nie pierwsze odkrycie archeologiczne na tym placu budowy. W kwietniu badacze natrafili tutaj na dwa szkielety żołnierzy Wehrmachtu, przy którym znaleziono guziki, hełm, części munduru, fragmenty indywidualnego wyposażenia wojskowego, przedmioty codziennego użytku, m.in. butelki oraz jeden „nieśmiertelnik”. Odsłonięto również okop, w którym było dużo amunicji, co świadczy o tym, że prowadzono stąd intensywny ostrzał. Niedaleko jednego ze szkieletów natrafiono także na skrzynkę z kałamarzami. Kolejne dwa szkielety, o wiele starsze, odnaleziono w maju. Przy jednym z nich odkryto zardzewiałe ostrze, szklany guzik oraz szczątki ceramiki. Ślady te mogą wskazywać na to, że jest to pochówek z XVII wieku. Powstający na tyłach dawnej odzieżówki blok, na którego budowie odkrywane są takie ślady, ma mieć sześć pięter, 185 mieszkań, a na parterze od strony ul. Lubomelskiej przewidziano sklepy i lokale usługowe. Źródło: http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/sensacja-na-budowie-w-centrum-lublina-odkryto-podziemne-korytarze-z-czasow-ii-wojny-swiatowej,n,1000291513.html
  4. Żródło: https://www.lublin112.pl/karabiny-maszynowe-pistolety-rewolwery-i-tysiace-szt-amunicji-zatrzymano-handlarzy-bronia-zdjecia/ Dwie osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się międzynarodowym, nielegalnym obrotem bronią palną zostały zatrzymane przez ABW z Lublina. Trwa śledztwo w tej sprawie. Łącznie podczas akcji wpadło 12 osób. Funkcjonariusze lubelskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadzili akcję, w trakcie której zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o międzynarodowy, nielegalny obrót bronią palną. Trop prowadził do sąsiedniego województwa świętokrzyskiego. Tam, też na terenie jednej z posesji ujawnili znaczną ilość nielegalnie posiadanej broni palnej. Znajdowały się tam karabiny maszynowe, pistolety oraz rewolwery. Do tego elementy broni oraz kilka tysięcy sztuk amunicji różnego kalibru. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Lublinie. Obaj zatrzymani zostali już przesłuchani i przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu bronią. Sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. W działaniach, oprócz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, brali udział również funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie i Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Działania te były częścią większej akcji mającej an celu rozbicie grupy przestępczej handlującej bronią. Łącznie na terenie województwa świętokrzyskiego oraz łódzkiego zatrzymano 12 osób z czego 8 zostało tymczasowo aresztowanych. Podczas przeszukań zabezpieczono blisko 100 jednostek broni różnego rodzaju i kilka tysięcy sztuk amunicji różnego kalibru. Dodatkowo w trakcie prowadzonych działań funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli pieniądze w kwocie przekraczającej 170 tysięcy złotych oraz kilkanaście tysięcy euro, a także 14 krzaków konopi i 18 gramów substancji wstępnie identyfikowanej jako amfetamina i mefedron.
  5. Obserwuję i podziwiam. Szacunek wielki. Łapcie ode mnie "zgadywankę".
  6. "Zwrócił się też do ambasadora Państwa Izrael, biorąc pod uwagę fakt, że w transporcie mogły znajdować się wartości zagrabione osobom narodowości żydowskiej." Matko i córko!
  7. Grubo. Dzięki za zapodanie tego materiału.
  8. Czy ktoś z Was doświadczył, że deus traci na głębokości po zainstalowaniu softu 5.21? Jeżeli ktoś spotkał się z takim przypadkiem to proszę o info. Dziękuję.
  9. W górach Brooks Range na Alasce znaleziono szklane koraliki wyprodukowane w Wenecji. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że trafiły one do Ameryki wiele lat przed jej odkryciem przez Kolumba. W trzech lokalizacjach na Alasce przetrwało co najmniej 10 takich koralików, które przed Kolumbem przebyły drogę z Wenecji na Syberię i stamtąd do Ameryki Północnej. O ich odkryciu poinformowano na łamach pisma American Antiquity. Jednym z autorów artykułu jest Mike Kunz, archeolog z należącego do University of Alaska Museum of the North w Fairbanks. Kunz przez trzy dekady pracował w Bureau of Land Management jako ekspert od dawnych mieszkańców Alaski. W ramach swoich obowiązków zawodowych wielokrotnie odwiedzał Punyik Point. To niezamieszkałe obecnie miejsce służyło jako obóz sezonowy wielu pokoleniom Inuitów. Znajduje się ono na starym szlaku handlowym pomiędzy Morzem Beringa a Oceanem Arktycznym. Kunz przypuszcza, że było dobrym miejscem do rozbicia obozu jesienią i wiosną. Stamtąd Inuici wyruszali polować na migrujące karibu. Jeśli zaś z jakiegoś powodu karibu nie było, to niedaleko są bogate w łososie wody", mówi Kunz. Prace archeologiczne są prowadzone w Punyik Point od kilkudziesięciu lat. To tam William Irving z University of Wisconsin znalazł w latach 50. i 60. ubiegłego wieku dwa turkusowe szklane koraliki, każdy z otworem pośrodku. W latach 2004–2005 Kunz, Robin Mills i kilku innych naukowców prowadzili w Punyik Point wykopaliska w miejscach najbardziej narażonych na erozję. Znaleźli tam nieco miedzianych ozdób przypominających płaskie okrągłe kolczyki oraz kilka innych fragmentów metalu mogących stanowić kiedyś część naszyjnika lub bransoletki. Znaleźli też coś jeszcze – trzy kolejne koraliki. Archeolodzy często znajdują koraliki na stanowiskach archeologicznych w Ameryce Północnej. Służyły one jako środek wymiany Europejczykom w handlu z miejscową ludnością. To właśnie m.in. za koraliki Peter Minuit kupił w 1626 roku wyspę Manhattan. Kunz i Mills rzadko znajdowali koraliki na Alasce. Wiedzieli, o wcześniejszym znalezisku Irvinga. Jednak w przeciwieństwie do niego dysponowali akceleratorową spektrometrią mas, pozwalającą na datowanie radiowęglowe. Również, co niezwykle ważne, znaleźli też materię organiczną, pozwalającą na przeprowadzenie datowania. Wokół jednego z kawałków metalu owinięty był sznurek wykonany z włókien roślinnych. Naukowcy wysłali go więc do datowania. Gdy nadeszły wyniki mało się nie przewróciliśmy. Okazało się, że roślina rosła w XV wieku, mówi Kunz. Uzyskane wyniki potwierdziły też kolejne podobne znaleziska. To najstarszy znany nam materiał z Europy, który przybył do Nowego Świata drogą lądową, mówi Kunz. Datowanie sznurka i węgla drzewnego znalezionych w pobliżu koralików wykazało, że musiały one przybyć do Punyik Point pomiędzy rokiem 1440 a 1480. W jaki sposób trafiły tam z Wenecji? W XV wieku rzemieślnicy z Wenecji sprzedawali swoje wyroby klientom z Azji. Niewykluczone więc, że koraliki powędrowały Jedwabnym Szlakiem na wschód, do Chin, stamtąd zaś trafiły na północ, na dzisiejszy rosyjski Daleki Wschód. Później zaś, w kajaku jakiegoś kupca lub myśliwego, zostały przewiezione na Alaskę. Kunz i Mills sądzą, że koraliki z Punyik Point oraz dwóch innych miejsc prawdopodobnie trafiły najpierw do Shashalik, dawnego centrum handlu, znajdującego się na północ od Kotzebue i zachód od Noatak. Stamtąd zaś przebyły setki kilometrów w głąb Alaski. Ktoś wykorzystał koraliki w biżuterii, którą zgubił lub porzucił w Punyik Point. Autor: Mariusz Błoński Żródło: https://kopalniawiedzy.pl/koralik-Wenecja-Alaska-Kolumb-Ameryka-Polnocna-Inuici,33324
  10. @Firmanty Jak sam nie pojedziesz na miejsce i sam nie sprawdzisz to nikt Ci nic nie powie. Bierzesz 2 tygodnie urlopu i kierujesz się w interesujące Cię miejsce. P.s. Śnieg to Twój sprzymierzeniec. Tylko weź sobie kalesony i skarpety za kostki.
  11. Masz pewność, że XIII wieku nie było tam żadnej jatki? Masz pewność, że nie ma tam pochówków ciałopalnych z VIII wieku? Masz pewność, że jakiś rycerz nie zakopał tam sakiewki? Masz pewność, że w czasie wędrówek ludów Żydzi nie zgubili tam sandała?
  12. Witam kolego. Ja tego z kosmosu nie zasłyszałem. Każdy kto miał styczność z budową pieców to mówił to samo. Glinę kopali pod koniec roku i do wiader najlepiej metalowych. Stawiali za "stodołą" i czekali do wiosny. Zawsze z gliną było jakieś ALE. Mieszkam na wschodzie i pod nogami mam glinę. Podobno jest tak tłusta, że nie chcą z niej robić. W zasadzie mam tu dwa rodzaje. Brązowa i biała. Ani ta ani ta bez miksowania się nie nada. Zdun zrobił kulkę wielkości piłki do tenisa i z białej gliny i z brązowej. W lipcu te ładne kulki pozostawił na studni. Po 3 dniach przyszedł. Biała delikatnie spękała i rozpadła się w rękach. Druga pękła na pół ze szparą ok 1 cm. Powiedział, że ani ta ani ta się nie nadaje. Zapytany czego się tak dzieje nie wiedział. Wiedział tylko, że ich nie użyje bo ojciec mu pozostawił taką wiedzę bez opisu, a na oko i dotyk. Dodam tylko, że po dobie w tym upale te kulki z gliny były jak kamienie. Jakbym rzucił w kierunku człowieka to leży z rozbitą głową. Jednak po 3 dniach to w rekach zrobił się pył. Pozdrawiam.
  13. Damskie czy męskie? Mi podchodzi bardziej pod koninę. Gdzie takie info znalazłeś z tymi motocyklami?
  14. Chcesz się czegoś dowiedzieć... Masz kalesraki przed sobą. Podaj długości i szerokości. Zapodaj zdjęcia szwów, pasa itd. Opisz to co widzisz bardzo dokładnie. Twój opis da tutaj efekt, a zapytanie samo się rozwikła.
×
×
  • Create New...

Important Information