Jump to content

magius28

Forum members
  • Content Count

    546
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

magius28 last won the day on May 9

magius28 had the most liked content!

Community Reputation

20 Excellent

Recent Profile Visitors

246 profile views
  1. Jak jeszcze raz przeczytam, że w Puszczy Białowieskiej bohaterscy leśnicy walczyli z kornikiem, a wredni ekolodzy nie pozwolili na ochronę bezcennego drzewostanu to mnie chyba szlag trafi. Nie wiem jak szanowni koledzy, ale ja w Puszczy byłem. Na własne oczy widziałem co się dzieje i na własnej skórze odczułem "troskę" leśników o drzewostan. Niezorientowanym obrońcom leśników wyjaśniam. Kornik drukarz to takie wredne bydle, które bytuje w drzewach iglastych (głównie w świerku, ale potrafi się "zaopiekować" także jodłą czy sosną), żerujące w łyku. Łyko zaś, jest tkanką przewodzącą znajdującą się pod korą, występuje nie tylko w pniach ale i gałęziach, stanowiących również siedlisko kornika. Co się działo w Puszczy, pod pretekstem walki z kornikiem?? Wycinka obejmowała nie tylko zarażone, ale również zdrowe świerki, co więcej obejmowała również drzewa liściaste (takie jak dąb, grab) w których kornika drukarza nie uświadczysz. Co zaś najśmieszniejsze, z Puszczy wyjeżdżało wyłącznie drewno, kornik w niej zostawał, razem z tzw. gałęziówką, korą i obumarłymi drzewami, które z racji znikomej przydatności przemysłowej, po ścięciu również pozostawiano na wyrębach. Dodatkowym smaczkiem jest fakt użycia przy pracach w Puszczy ciężkiego sprzętu w postaci harvesterów, które poczyniły ogromne i często nieodwracalne zniszczenia w runie leśnym.
  2. I tu się drogi kolego bardzo, ale to bardzo mocno mylisz.
  3. A co ma taka czy inna działalność jakiegoś praszczura do oceny działalności tej czy innej persony?? Rozliczanie za realne lub urojone grzechy przodków to domena wyłącznie systemów totalitarnych (w szczególności brylowali w tym komuniści). Jak już tacy dociekliwi jesteście, to może byście wreszcie wyjaśnili jak to się stało, że Rajmund Kaczyński dostał od komunistów willę w zrujnowanej Warszawie podczas gdy jego koledzy z AK gnili w ubeckich katowniach.
  4. Jak to było w latach 80 dogłębnej wiedzy nie posiadam, zaś przytoczona przeze mnie sprawa rzekomego TW Jakub dotyczy lat 76-79.
  5. Nie trzeba wyciągać wkładu, żeby poznać że to podróba. Nie wiem jak przedmówcy, ale ja przede wszystkim nie jestem się w stanie dopatrzyć poprawnego kodowania daty produkcji na denku zapalniczki (jedynie po lewej stronie napisu Zippo rysuje się coś jakby literka U, a skoro U to podróba bo w kodowaniu Zippo występują wyłącznie litery od A do L).
  6. Znowu offtop przeze mnie, w końcu dostanę w łeb od adminów ale co tam, zaryzykuję. @Czlowieksniegu, lista Wildsteina nie była niczym innym jak indeksem archiwalnym - wykazem wszystkich nazwisk jakie w IPN się znalazły. Na tejże liście figurował również mój szanowny ojczulek. Problem w tym, że teczkę staruszka przeglądałem, jest tam wiele ciekawych informacji, od nakazu wydalenia z Politechniki Wrocławskiej i wcielenia do służby wojskowej w 68 r. przez decyzję o internowaniu, liczne protokoły z rewizji i przesłuchań, informacje na jego temat, jakie przekazywali prawdziwi TW (kilka nazwisk mnie mocno zdziwiło), decyzję o aresztowaniu, akt oskarżenia, wyrok sądu, aż do decyzji o rehabilitacji przez Cimoszewicza w 1994 r. Ale nie ma jakiegokolwiek śladu by mój szanowny rodziciel w jakikolwiek sposób z SB współpracował. @balanso pracy SB to mam nieco odmienne zdanie. Co prawda w latach 80 byłem dzieciak, ale na własne oczy widziałem tych "ekspertów" jak się zastanawiali, dlaczego pryzma koksu piszczy pod detektorem, tudzież innego geniusza który nie potrafił zrobić zdjęcia secesyjnego stolika od singera (ich zdaniem części od tzw. pedałówki) bo to cyt. "nie jego aparat jest".
  7. Też mnie to zastanawia. Tyle, że po zapoznaniu się z historią rodzonego brata mojego ojczulka (to linki do jego bloga), człowieka za którego ręcyma i nogyma mój szanowny staruszek ręczy a i sam fakt sprawy założonej w prokuraturze w latach 80 przez wujaszka pamięta, jestem cholernie ostrożny w podejściu do IPN-owskich rewelacji, niezależnie czy dot. osób z mojej bajki, czy jakiejś innej. Fakty są bowiem takie, że esbecy mogli liczyć na dodatkowe apanaże za pozyskanie i prowadzenie TW. Nie dziwi więc to, że błyskawicznie ktoś wpadł na pomysł tworzenia fikcyjnych TW i czerpał z tego wymierne korzyści. Z mojej wiedzy w temacie, wynika, że proceder nie był wcale jakimś wielkim wyjątkiem. Dziś, w bardzo wielu przypadkach, nie mamy możliwości stwierdzić co jest, a co nie esbecką radosną twórczością, ponadto należy pamiętać, że w ostatnim czasie historię w naszym wspaniałym kraiku znów podporządkowano ideologii. Dlatego uważam, że "przerzucanie się teczkami" jest, delikatnie powiedziawszy, niesmaczne.
  8. Z tymi TW to bym był ostrożny jednak. Produkowano ich na potęgę (kasa misiu kasa) i czasem nawet sam TW nie miał zielonego pojęcia o tym, że niby TW jest. Polecam lekturę dwóch krótkich wpisów na blogu: http://jakubiec.jg24.pl/?txt=86 http://jakubiec.jg24.pl/?txt=97
  9. Tu się nie ma co dziwić od populizmu ciąg dalszy. Przez 4 lata podwyżki cen zeżarł "efekt 500+" więc trzeba rzucić następne ochłapy by cyt. "ciemny lud to kupił". Paradoksalnie im dłużej trwa ta "prosperita" made by PiS, tym większy mam podziw dla Rostowskiego. Dlaczego?? Dlatego, że skoro jakimś cudem po czterech latach zmniejszania wpływów przy jednoczesnym, drastycznym zwiększaniu wydatków, budżet się jeszcze jakoś spina, to Rostowski musiał odwalić kawał naprawdę dobrej roboty.
  10. W takim razie to samo trzeba powiedzieć o Czerwonym Krzyżu i Watykanie, bo obie te organizacje były mocno zaangażowane w przerzucanie nazistów do Ameryki Płd. oraz pomaganie im w urządzeniu się na miejscu.
  11. @Tyr proste ćwiczenie, skoro wszystko co na temat BŚ i wyklętych wyprodukowano w PRL-u to propaganda i fałszywki, to dlaczego "teczka Bolka" to prawda??
  12. Wiecie na czym tak naprawdę (chyba) polega problem. Problem polega na tym, że znaczna część społeczeństwa (paradoksalnie ta uważająca się za najbardziej patriotyczną) woli mitologię od historii. Mamy tego liczne dowody zwłaszcza w ostatnich 4 już prawie latach. To swoisty paradoks, że znakomita większość, (jak to trafnie kol. balans określa) spóźnionych rewolucjonistów, głoszących wciąż, dziś absurdalne, hasła walki z komuną, w zależności od tego co im pasuje, raz twierdzi, że to co powstało w dobie PRL-u to fałszywki i propaganda, raz że to święta prawda. To swoiste rozdwojenie jaźni może prowadzić właśnie do takich zjawisk, jak zaprzeczanie powszechnie znanym faktom. Najlepszym tego dowodem jest właśnie kwestia BŚ czy części żołnierzy wyklętych. Skoro komunistyczna machina twierdziła, że to kolaboranci i bandyci, to dla części społeczeństwa, to bohaterowie bez skazy, wbrew materiałom źródłowym i zeznaniom świadków.
  13. Miałem przyjemność przegadać na początku lat 90 w sumie kilkadziesiąt godzin z szeregowym żołnierzem BŚ. Nigdy nie był ani nacjonalistą ani antysemitą (z resztą po wojnie ożenił się z Żydówką), chciał po prostu walczyć z wrogiem, a że mieszkał, gdzie mieszkał, nawiązał kontakty, jakie nawiązał, trafił do BŚ. Tylko tyle i aż tyle. Dlatego jestem zdecydowanym przeciwnikiem wrzucania do jednego wora wszystkich żołnierzy BŚ, jednakże działania podejmowane przez dowództwo brygady nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do kolaboracji.
  14. Ej, no ładnie tak pornografię rozpowszechniać??
×
×
  • Create New...

Important Information