Jump to content

magius28

Forum members
  • Posts

    705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by magius28

  1. Ależ oczywiście, że nie, doskonale wiemy, że za równo jeden jak i drugi sporo na sumieniu mają, tymczasem w So kampfen Breslau zgodnym chórem absolutnie całe zło przypisują Hankemu.
  2. I dlatego dziś za wzór młodzieży stawia się zbrodniarzy jak Bury, czy kolaborantów jak Jura??
  3. A cóż takiego wypisuję?? Co jest złego w twierdzeniu, że jak każdy naród na świecie mamy również w swojej historii epizody, którymi (delikatnie powiedziawszy) nie bardzo można się chwalić?? Najzabawniejsze jest to, że zarówno Ty, jak i Tyr czy les05, odsądzając od czci i wiary Żydów, reprezentujecie dokładnie taki sam sposób myślenia o swoim narodzie jak Ci "paskudni" Żydzi. Jedynym pocieszeniem dla mnie pozostaje fakt, że w naszym śmiesznym kraiku być może odmitologizować historię uda się szybciej i łatwiej niż w Izraelu, bo (na szczęście) nie ma ona tak silnego i bezpośredniego podłoża religijnego.
  4. @Sowa74 sądząc po tym co w temacie Żydów wypisujesz na forum, to akurat taka opinia o Polakach po rozmowach z Tobą dziwić za bardzo nie może, ale oczywiście winny jest Gross i Tokarczuk.
  5. A ty oczywiście w Izraelu zamieszkujesz i znasz to z rozmów na ulicy.
  6. P Przecież właśnie się nią zajmuję, na tyle uczciwie i poważnie na ile potrafię. To naprawdę nie moja wina, że kompleks niższości "prawdziwych patriotów" nie pozwala im z uwagą pochylić się nad opracowaniami przedstawiającymi fakty nie do końca zgodne z ich (całkowicie bezpodstawną) wiarą w Polskę i Polaków jako kraj i naród absolutnie bez skazy. Pisałem już w pierwszych moich postach, w tym temacie, że bezkrytyczne podchodzenie do źródeł (zwłaszcza gdy są to prace popularno-naukowe, a nie opracowania stricte naukowe) jest przejawem braku elementarnego warsztatu i umiejętności pracy z tekstami pisanymi. Nie bez kozery w kontekście Emmenlinga i Grossa przywoływałem Jońcę i Koniecznego. Wszystkie bowiem dzieła (tak wspólne jak i oddzielne) tych dwóch panów dotyczące Festung Breslau mniej więcej w połowie swej objętości składają się z czystej propagandy opiewającej bohaterstwo i ofiarność żołnierzy a także dowództwa 6 Armii 1FU, z Głuzdowskim na czele, z jednej strony, z drugiej potępiającej w każdym akapicie tak obrońców jak i ludność cywilną miasta, że o intencjonalnym przekłamaniu informacji w wielu punktach już nie wspomnę. Bezkrytyczne czytanie Jońcy i Koniecznego da jedynie zbliżony do prawdy obraz wydarzeń z okresu 13 lutego - 6 maja 1945 r. a mimo to, są to po dziś dzień cenione opracowania. Dokładnie tak samo jest Emmenlingiem i Grossem.
  7. Może zanim zaczniesz pisać takie głupoty, sprawdź w słowniku co znaczy: "wychwalać". Śmiem twierdzić, że ani balans, ani ja nie mamy żadnej obsesji na punkcie Polski, po prostu nas nie interesuje mitologia, tylko historia RP, a ta nie zawsze jest (niestety) chwalebna.
  8. Oświeć mnie geniuszu, gdzie i w którym miejscu masz jakąkolwiek część wspólną, między tym co napisałem a twoim cytatem z Grossa (z którym się tak na marginesie głęboko nie zgadzam).
  9. Biorąc pod uwagę, że od zarania ludzkości, nasz gatunek cechuje się tym, że dla zysku i władzy jest w stanie posunąć się do najokropniejszych rzeczy, mając na względzie kompletną ruinę gospodarczą i praktycznie całkowite załamanie gospodarki monetarnej, a także zbiorową znieczulicę wywołaną pięcioletnią traumą nie mam najmniejszych wątpliwości, że zawsze znaleźliby się chętni do przekopywania pól śmierci i zawsze znaleźliby się chętni do skupowania pozyskanych w ten sposób dóbr. Z resztą, jak pokazują fakty, to zjawisko miało miejsce nie tylko w Polsce. Wskaż mi zdanie z mojej poprzedniej wypowiedzi, z której wysnułeś tak absurdalny wniosek. Wskaż mi w książkach i wypowiedziach Grossa potwierdzenie tej tezy! Gross w swoich publikacjach skupia się na kwestii stosunków polsko-żydowskich w trakcie i tuż po II WŚ. Przyjmując taki (dość oczywisty, po pierwsze dlatego, że to w Polsce przed II WŚ była największa diaspora żydowska, po drugie to na naszych ziemiach funkcjonowały największe obozy zagłady) zakres publikacji ciężko raczej pisać coś o rządzie Vichy, czy Ustaszach. Natomiast nigdzie, w żadnej publikacji czy wypowiedzi medialnej Grossa nie spotkałem się ze stwierdzeniem, że problem denuncjacji ukrywających się żydów, rozkopywania grobów i pól śmierci oraz wprost mordowania tych, którzy holocaust przeżyli, przez tych którzy ich majątki w trakcie wojny przejęli, był wyłącznie i tylko polską specjalnością.
  10. Idąc tym tropem publikacje Jońcy i Koniecznego dot. Festung Breslau to również tylko i wyłącznie stek propagandowych bzdur. Weź się chłopie ogarnij, wyłącz Bąkiewicza, włącz myślenie.
  11. A ta informacja niby co zmienia w stanie faktycznym?? Problem "poszukiwaczy złota" występował po II WŚ w całej Europie, plądrowane były nie tylko obozy zagłady, ale także miejsca masowych mordów na żydach, żaden uczciwy historyk nigdy nie powie, że to była wyłącznie polska specjalność (Gross również nigdzie niczego takiego nie napisał). I dla jasności, nie traktuję twórczości Grossa jako prawdy objawionej, wszystkie jego publikacje są w sporym stopniu tendencyjne, a podawane liczby w wielu przypadkach, znacząco przeszacowane. W najmniejszym stopniu jednak nie zmienia to najważniejszego faktu. Gross, jako pierwszy, odważył się publicznie poruszyć kwestie, które do 2000 r. były w polskiej historiografii absolutnym tabu.
  12. Nie był eskimosem, lecz Żydem i nie był też jedynym Żydem, który to złoto skupował, tyle tylko, że w dalszym ciągu nie zmienia to faktu, że pola śmierci rozkopywali głównie Polacy.
  13. Ok, rozumiem, że twoim zdaniem Rajgród, Wąsosz, Goniądz ect. to robota ufoludków. Pola śmierci w Bełżcu, Sobiborze, Treblince zostały rozryte przez psy i dziki. No cóż, można wierzyć w garbate aniołki nawet.
  14. Dokładnie to samo co Elwro spotkało Unitrę i przecież o tym napisałem. Napisałem też, że było od jasnej i trochę przekrętów i przewałów przy okazji tej wariackiej prywatyzacji. Nie zgadzam się jedynie z Twoim twierdzeniem, że absolutnie wszystko co się działo było z góry ukartowanym "zamachem na polską gospodarkę" (o ile w schyłkowym okresie PRL-u można jeszcze o jakiejś gospodarce mówić). Podam Ci jeszcze jeden przykład. Nie wszystkie PGR-y przynosiły straty. Było również kilka gospodarstw dobrze i mądrze zarządzanych, które całkiem nieźle sobie radziły i przynosiły zyski. W jednym z takich (pod Wrocławiem) w 90 roku załoga ogłosiła strajk i zażądała podwyżek płac pod groźbą wywiezienia dyrektora na taczkach. Na nic było tłumaczenie ludziom, że podniesienie pensji w tej chwili wrzuci gospodarstwo w "strefę popiwkową" co z kolei doprowadzi do bankructwa. Mają być podwyżki i już. Dyrektor (moim zdaniem okazał się trochę za słaby) uległ ostatecznie żądaniom pracowników, co doprowadziło, zgodnie z jego oceną sytuacji, do bankructwa. Do kogo pracownicy mieli pretensje po upadku gospodarstwa?? Do siebie, do przedstawicieli związków, którzy całą zadymę wywołali?? Nie, do dnia dzisiejszego według publicznej opinii to dyrektor jest winny, że gospodarstwo upadło, bo: "mógł przecież nie dać podwyżek".
  15. Gross jako pierwszy napisał o tym, o czym "wszyscy wiedzieli, ale nikt nie chciał rozmawiać". Już tylko z tego powodu jego książki zasługują na uwagę. Dzisiejsze badania historyków (niestety) w znacznym stopniu potwierdziły wszystkie tezy, zawarte w publikacjach Grossa.
  16. Za to kolega @les05 jest najwybitniejszym w Polsce znawcą stosunków Polsko-Żydowskich przed, w trakcie i po II WŚ, tylko świat się na nim nie poznał. Może szanowny kolega nas maluczkich oświeci i pochwali się wreszcie wynikami wieloletnich, dogłębnych i rzetelnych badań nad w/w zagadnieniem?? Możesz sobie kolego zaklinać rzeczywistość, ale prawda jest taka, że publikacje Emmenlinga czy Grossa (Jana Tomasza) są ważne i pożyteczne, dokładnie tak samo jak niezwykle ciekawe i pożyteczne dla miłośników historii Wrocławia były i są publikacje Jońcy i Koniecznego dot. okresu Festung Breslau. Na każdą publikację popularnonaukową rzutują tak prywatne przekonania autora, jak i czasy w których powstaje. To, czy czytelnik potrafi całość właściwie zinterpretować i wyciągnąć z takich publikacji meritum, zależy od poziomu czytelnika, nie autora.
  17. 6 lat rządów "dobrej zmiany" raportu "Największej Komisji" jak nie było tak nie ma, wraku jak nie było tak nie ma, ale cóż za to są igrzyska dla troglodytów.
  18. W wappenbuchu jest właśnie Borna I (według Pragerta rzekoma odmiana Doliwy). Rodzina pieczętująca się tym herbem zamieszkiwała rejon m. in. ziemi drawskiej, a pochodziła z Pomorza Zachodniego. Również zdaniem Pragerta, herb ten błędnie przypisywano wszystkim Bornom zamieszkującym Pomorze i Kaszuby. Co ciekawe, mimo zamieszkiwania na ziemiach polskich, ani herb ani rodzina nie zostały odnotowane przez polskich heraldyków. Ale to wszystko dywagacje, najpierw autor posta musi porównać herb Borna z pieczęcią i stwierdzić czy to jest to, czy jednak nie.
  19. Balans wybacz, ale jesteś cholernie mocno zafiksowany na spiskowe teorie dziejów w zakresie przemian gospodarczych po 89 r. Oczywiście, że miało wtedy miejsce wiele nieprawidłowości i przewałów, lecz mimo wszystko do upadku zdecydowanej większości zakładów pracy w latach 89-95 (oprócz czynników stricte ekonomicznych) ogromną cegłę dołożyli sami pracownicy tychże zakładów. Jak? Bardzo prosto, prawo zezwalało załogom na przejęcie zakładów pracy poprzez powołanie spółdzielni pracowniczej. Problem w tym, że zdecydowanej większości przypadków, w momencie gdy taka spółdzielnia już powstała, zajmowała się w pierwszej kolejności podniesieniem wynagrodzeń i innych świadczeń, w d... mając (delikatnie powiedziawszy) rentowność i przyszłość zakładu. Owszem, ogłupiały naród dał się w wielu momentach wpuścić w maliny (żeby wspomnieć tylko przypadek Unitry), ale w wielu innych (porcelana Książ np.) sam z własnej głupoty doprowadził do upadku zakładu. Problem ten zresztą nie dotyczył wyłącznie robotników i zakładów produkcyjnych. Na przykład to sam zespół redakcyjny Słowa Polskiego (a więc ludzie po studiach i niby inteligentni) doprowadził do upadku gazety lokalnej, która jeszcze w 93 roku przegrywała pod względem nakładu i sprzedaży tylko z dziennikami ogólnopolskimi.
  20. Zobacz herb szlachecki Borna I. Co do datowania samej pieczęci, to bez zdjęć tłoka niewykonalne.
  21. Ciekawostka przyrodnicza. Falsy raczej mają uproszczony rysunek w stosunku do oryginałów, a tu mamy ewidentnie rysunek wzbogacony, obawiam się, że bez pomocy zawodowców w tematyce się nie obejdzie.
  22. Nie ryzykuj, Jarek podpadł kobitom i zobacz co się wyprawia, chcesz mieć to samo w domu ? A tak poważnie marzenie piękne i oby się udało
  23. Odyn się z at pro pożegnał jak go kolejny raz utopił.
  24. Zgadzam się z Tyr'em (świat się kończy ? ) Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że nie każdy guzik służył do zapinania odzieży, były (i są do dziś) guziki pełniące jedynie funkcję ozdobną.
  25. Czego najlepszym dowodem jest sytuacja w Iranie, Chinach, Japonii czy Korei Południowej. Radzą sobie po prostu perfect i nie mają najmniejszego problemu.
×
×
  • Create New...

Important Information