Koloman Napisano 9 Czerwiec 2019 Napisano 9 Czerwiec 2019 Na fotografiach zamieszczonych przez Kolegę Sedco Express pokazane są maszyny przeznaczone dla Rumunii, dla linii lotniczych "LARES". Czy fotografie zrobiono w porcie gdyńskim? Trudno powiedzieć, ale gdzieś czytałem że tak.
Jedburgh_Ops Napisano 9 Czerwiec 2019 Napisano 9 Czerwiec 2019 Tak, czy siak, piękne samoloty to były. Epoka jak z książki (wspaniałej) „Los jest myśliwym”.
Sedco Express Napisano 9 Czerwiec 2019 Napisano 9 Czerwiec 2019 Tak więc sprawa wyjaśniona. Port to Gdynia a statek zapewne m/s"Batory" lub "Piłsudski"
Jedburgh_Ops Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 Bardzo mnie ciekawi, jaki Polska kupiła pakiet serwisowy do tych samolotów - calowych przecież - że wszystko robiła sobie sama? Klucz dynamometryczny do różnych rzeczy w silniku - w systemie calowym (ale to jeszcze pół biedy). Wszystkie dzusy - w systemie calowym; jak by któryś trzeba było wymienić to na obrabiarce metrycznej się nie dorobi (dziś tak, wtedy raczej nie). Wszystkie przewody metalowe - calowe. Wszystkie gwinty, śruby, podkładki, nakrętki - calowe. Klucze do nich - też calowe, choć powiedzmy, że mogłyby być nastawne. Blachy pokryciowe - wszystko typoszeregi calowe; jak by coś trzeba było wymienić (np. po jakimś małym wgnieceniu) to klops. Nity - typoszeregi calowe; w razie drobnej naprawy płatowca nic się nie dopasuje z nitów systemu metrycznego. Wszystkie koła zębate i zębatki - calowe. Gdyby poszła jakaś pompa zębatkowa to klops, nic się nie dorobi na obrabiarce systemu metrycznego, trzeba by mieć części zapasowe i je wstawiać. Ot, ciekawostka, czy tę całą galanterię też kupiono?
fala Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 Koła zębate są takie same czy w systemie metryczym czy imperial.Zrobienie gwintów zewnętrznych i wewnętrznych też nie problem nawet w tamtych czasach , tak samo wszystkie połączenia hydrauliki i przewody na całym świecie do dziś imperial.Problemem mogła być technologia produkcji i certyfikacja.
Jedburgh_Ops Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 Nie jest tak, jak napisałeś. Konstrukcją koła zębatego w systemie metrycznym rządzi moduł, a w systemie calowym circular pitch albo diametral pitch. Gdybym nie był kiedyś technologiem od takich spraw to bym tego, co powyżej, nie napisał. Jeszcze w na przełomie lat. 80./90. nie tak łatwo było w Polsce skopiować na obrabiarce systemu metrycznego jakąkolwiek zębatkę skonstruowaną w systemie calowym, albo w ogóle nie było to możliwe. Tak samo z innymi wspomnianymi sprawami. Nawet zawleczki do lotniczych nakrętek Elektry musiały mieć z systemu calowego i nie tak zaraz znalazłoby się/zrobiłoby się w Polsce podobne.
colias1 Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 9 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał: Nity - typoszeregi calowe; w razie drobnej naprawy płatowca nic się nie dopasuje z nitów systemu metrycznego. Doprawdy? Jest Kolega przekonany, że w przypadku nitów spęczanych różnice w średnicy na drugim miejscu po przecinku są istotne? Poza tym w czasie naprawy stosuje się nity nadmiarowe. 9 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał: Wszystkie dzusy - w systemie calowym; jak by któryś trzeba było wymienić to na obrabiarce metrycznej się nie dorobi (dziś tak, wtedy raczej nie). Mogę się dowiedzieć kto dorabia złącza 1/4 obrotowe? 9 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał: Blachy pokryciowe - wszystko typoszeregi calowe; jak by coś trzeba było wymienić (np. po jakimś małym wgnieceniu) to klops. Naprawdę? A jak zaproponuję naprawię najbliższą z typo-szeregu metrycznego blachą nadmiarową, to co się stanie? MRB mi odrzuci? 9 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał: ..trzeba by mieć części zapasowe i je wstawiać. No faktycznie w lotnictwie potrzeba części zapasowych to coś niezwykłego (sarkazm, żeby nie było nieporozumień). Proponowana przez Kolegę filozofia dorabiania części, jako żywo nasuwa mi smutne skojarzenia ze śmiercią kpt. Sobańskiego. Może to lepiej, że Kolego nie jest już technologiem...
Jedburgh_Ops Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 Wielka szkoda, że nic nie zrozumiałeś z mojego postu - jak zawsze zresztą, więc zdziwiony nie jestem.
Sedco Express Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 Wracając do tematu serwisowania, części etc. zakupionych w USA samolotów to znalazłem informację, że w 1939 r. eksploatowane przez PLL Lot samoloty znajdowały się w bardzo dobrym stanie technicznym. DC.2 i Lockheedy 10A przeszły w 1939 r. generalne remonty a Lockheedy 14 uznano za samoloty prawie nowe (do wybuchu wojny wylatały ok. 650 godz. i do remontu "zostało" im ok. 1000 godz. eksploatacji). Sądzę, ze wraz z samolotami zakupiono części zapasowe, narzędzia itp. a mechanicy i obsługa zapoznała się z samolotami i dokumentacją techniczną w Polsce (nigdzie nie natrafiłem na info by odbyli szkolenie w USA).
Jedburgh_Ops Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 Mnie się identycznie wydaje. Na pewno jakiś pakiet szpeju serwisowego był kupiony, ale był kupiony zdroworozsądkowo, czyli wszystko to, co trzeba wymieniać w ciągu resursu płatowca, napędu i przyrządów pokładowych, chociaż one to zazwyczaj mają dość długi czas legalizacji, a np. busola to już rzecz ani metryczna, ani calowa i kompensację busoli robiło się magnesikami na stanowisku naziemnym - jak zawsze w lotnictwie.
Jedburgh_Ops Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 Aaaaaaa, chociaż przepraszam, nie wiem, jakie Elektra miała busole, tzn. w jakim ośrodku ciekłym pracowały - czy w nafcie, czy w spirytusie? Tych ostatnich sami Amerykanie nie znosili i nazywali je pogardliwie „whisky compass”. W tych busolach niestety „wódeczka” parowała i piloci całego świata nie cenili tych busol, ponieważ kulka potrafiła się tam zahaczyć o karter busoli i oszukiwać na kursie. Jak to mawia Piotr Bałtroczyk - „Najgorszy szok jest wtedy, że flaszka się skończyła”
Sedco Express Napisano 10 Czerwiec 2019 Napisano 10 Czerwiec 2019 (edytowane) Jaki i co z oprzyrządowaniem to nie ma jak sądzę znaczenia - faktem jest, że w w tym okresie produkowaliśmy licencyjne silniki, kilka typów samolotów, była fachowa kadra inżynieryjno-techniczna a co za tym idzie również mech.warsztatowcy i remonty/przeglądy nie były żadnym problemem. PS - wszystkie samoloty posiadały wyposażenie do lotów bez widoczności, pełne wyposażenie radiowe (radiostacja nad.-odb., goniometr, urz. do współpracy z z radiolatarniami) DC.2 i L 14 miały też radiostacje krótkofalowe i automatyczne piloty. Edytowane 10 Czerwiec 2019 przez Sedco Express
Sedco Express Napisano 12 Czerwiec 2019 Napisano 12 Czerwiec 2019 SPAD61C1 "3" - kraksa por.pil.obs. Jana Koźminskiego podczas manewrów - Staropol 09.08.1927 r. Na burcie widoczne godło "Yin-yang" (czarno lub czerwono - białe). Być może godło osobiste pilota ? Przykro się czyta życiorys pilota - w późniejszych latach mjr dypl. (absolwent WSW z1930 r.), wykładowca w WSL, pełnił różne funkcje dowódcze w pułkach lotniczych, pozostał w Anglii gdzie pracował jako tapicer, stróż nocny i kierownik pralni (!)
Sedco Express Napisano 13 Czerwiec 2019 Napisano 13 Czerwiec 2019 Oeffag C-II typ/seria 52. Z prawej, na drugim planie Albatros C-XII (?) Lotnisko we Lwowie (?), 1920 r. (?) Zdobyto 15 egz. w/w a na jednym z 1.Esk.Lot.Bojowej (potem 5.EL) kpt.pil. Stefan Bastyr i por.obs. Janusz de Beaurain 5 listopada 1918 r. wykonali pierwszy lot bojowy w historii lotnictwa WP (nalot bombowy na stację kolejową Persenówka zajętą przez wojska ukraińskie.
Sedco Express Napisano 13 Czerwiec 2019 Napisano 13 Czerwiec 2019 Albatros B-IIa. Samolot cywilny (bez szachownic). Nazwa własna - "Piotrków Trybunalski" Prywatny samolot zakupiony z demobilu przez instr.pilotażu Pawła Złotowa i wyremontowany w grudniu 1926 r. W 1927 r. właściciel przekazał go Komitetowi LOPP w Piotrkowie Trybunalskim.
Sedco Express Napisano 19 Czerwiec 2019 Napisano 19 Czerwiec 2019 Breguet XIVA2 nr CWL 10.11. Wpierw w 3.EW (dyspozycyjny szefa lotn. 4.Armii - mjr pil. J.Kossowskiego), później w 16.EW i w 1.PL a ostatecznie po przebudowie w Wojskowym Instytucie Gazowym. W lipcu 1925 r. - doświadczalne rozsiewanie środków owadobójczych nad lasem a w sierpniu 1927 r. nad plantacjami buraka cukrowego.
Sedco Express Napisano 27 Lipiec 2019 Napisano 27 Lipiec 2019 Potez XVA2 (PWS) nr. 40.216 "Semper Fidelis" (dar czytelników "Słowa Polskiego"). Oblatany we wrześniu 1925 r. i przekazany do 62.EL 6.PL (Lwów) : listopad 1925 - styczeń 1929, później w CWPPL (Centrum Wyszkolenia Pilotów Podoficerów Lotnictwa) w Bydgoszczy. W październiku 1925 r. pokazany na Targach Wschodnich we Lwowie.
Sedco Express Napisano 1 Sierpień 2019 Napisano 1 Sierpień 2019 Fokker F-VIIa/1m nr.fabr. 5090 SP-AA o nazwie własnej "Oleńka" z PLL "Lot". Logo "żuraw" na sterze kierunku wprowadzono w 1931 r. co pozwala datować zdjęcie. Prócz w/w w Polsce użytkowano (od listopada/grudnia 1928 r.do 1938/39 r.)) jeszcze pięć tego typu samolotów o nazwach własnych: "Maryla", "Nina", "Pola", Rena" i "Sława".
formoza58 Napisano 23 Wrzesień 2019 Autor Napisano 23 Wrzesień 2019 Z 1937 roku. Czy mieliśmy w watkach zdjęcie tego samolotu?
formoza58 Napisano 23 Wrzesień 2019 Autor Napisano 23 Wrzesień 2019 Rok 1933. Maszyna 3 PL po zrzuceniu wiązanki kwiatów na plac koszarowy, podczas święta 15 P.Uł. Poznańskich.
KayFranz Napisano 24 Wrzesień 2019 Napisano 24 Wrzesień 2019 (edytowane) Z cyklu "Mały to on nie jest..." - prototyp Lublina R.VIII na Polu Mokotowskim. Źródło: ALGR Edytowane 24 Wrzesień 2019 przez KayFranz
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się