Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
1 minutę temu, beaviso napisał:

Dopiero co czytałem na jakiejś "lotniczej grupie na FB", że wbrew niektórym opiniom, lotnictwo ukraińskie operuje z baz tradycyjnych. Od razu pomyślałem jaką dyskusję tutaj by to wywołało.

M.

Nie zapisuję takich rzeczy, bo można by zwariować od nadmiaru informacji z wojny na Ukrainie, ale warto pamiętać o oficjalnym oświadczeniu Zełenskiego (o ile pamiętam przełom 2022/2023), że Ukraina natychmiast zbuduje 200 DOLi.

Napisano
45 minut temu, Jedburgh_Ops napisał:

Czy zauważyliście, że nie ma ani jednego pochwalenia się przez ruskich, że dopadli gdzieś na ziemi jakieś ukraińskie samoloty wojskowe odkąd Ukraina dostała polskie MiG-i-29, F-16 i Mirage 2000-5F?

Poniżej jest odpowiedź. Historyczna, ale idealna odpowiedź ze strony Luftwaffe, RAFG, USAF i Koninklijke Luchtmacht. Tak się lata, gdy jest wojna - ze zwykłych dwupasmówek. I tak latają też F-16, co widać poniżej.

W Polsce zero refleksji na ten temat. W Polsce dla głupców z mediów i dla chłopaczków z pisemek lotniczych jest propagandowe luksusowe lotnisko zwane DOL Wielbark.

Pytanie laika. Często psioczysz na te polskie DOLe, czy tam ich brak. Zastanawiam się po co ktokolwiek, świadomy, w wojsku miałby informować, gdzie są takie punkty - tj. miesca które w razie W takimi prowizorycznymi lotniskami miałyby się stać. Nie wierzę, że nie ma w Polsce miejsc/dróg które bez ćwiczeń na nich i z minimalnym wkładem czasowym na przygotowanie, są na takie funkcje gotowe. 

Tj. czy pilot musi się uczyć jakiegoś lądowiska, skoro ma ono 15m szerokości i kilometry długości?

Napisano

A ja mam przemyślenie, co jakby np na 3 godziny została oficjalnie zamknięta... strzelam, A4 koło Tarnowa na mitycznym DOL, dla ćwiczeń. Albo inna droga wojewódzka. Wiecie jaki był by jęk ? Większy jak mojego ziomka co się popłakał na Poradnik bezpieczeństwa, a na moje pytanie do czego by użył gaśnicy F, albo jak brzmi sygnał odwołujący alarm, spłakał się jeszcze bardziej.

Napisano (edytowane)

W Polsce są dwa aktywne odcinki lotniskowe. Jeden zupełnie nowy, pod Wielbarkiem. To istny pas startowy w lesie, 3000 m długi i 30 szeroki (36 z poboczem). Dla porównania, lotnisko wojskowe ma pas 2200-2400 metrów (tylko Powidz dłuższy) i 45 lub 60 metrów szer. Drugi DOL jest na A4 pod Dębicą, dotąd nie było na nim ćwiczeń. Nie istnieje taktyka użycia samolotów z DOL. Za PRL była zasada, że pierwsza eskadra pułku alarmowo ewakuuje się na DOL, druga na lotnisko zapasowe (każdy pułk takowe miał), a nieloty zostają w bazie macierzystej.
 
DOL z okresu PRL miał 12-16 metrów szerokości i 2000 długości. Było ich ok. 20-25. Żaden nie jest możliwy do aktywowania bez generalnego remontu, niektóre zostały zwężone, żeby nie zabijali się dawcy organów... Szwedzkie miały nawet po 800 metrów... W ostatnich latach zbudowano sporo kilometrów ładnych nowych dróg ekspresowych w standardzie niemalże autostrady. Nie zaplanowano przy tym DOLi.

M.

Edytowane przez beaviso
Napisano

A to potrzebuje jakiejś specjalnej adaptacji taki DOL oprócz wytypowania odpowiednio długiego odcinka drogi w standardzie autostrady i zmagazynowania przy nim rzeczy potrzebnych do bierzacej eksploatacji?

Napisano (edytowane)
2 godziny temu, karpik napisał:

Pytanie laika. Często psioczysz na te polskie DOLe, czy tam ich brak. Zastanawiam się po co ktokolwiek, świadomy, w wojsku miałby informować, gdzie są takie punkty - tj. miesca które w razie W takimi prowizorycznymi lotniskami miałyby się stać. Nie wierzę, że nie ma w Polsce miejsc/dróg które bez ćwiczeń na nich i z minimalnym wkładem czasowym na przygotowanie, są na takie funkcje gotowe. 

Tj. czy pilot musi się uczyć jakiegoś lądowiska, skoro ma ono 15m szerokości i kilometry długości?

Oczywiście można wierzyć, że w GDDKiA istnieje tajny dział planujący tajne DOLe i je budujący, ale ja do wierzących nie należę.

To jest tak, jak napisał Beaviso. A uściślając…

DOL nie może być „nieoblatany”, a odtajniony/uruchomiony dopiero na „W”. Kiedyś na DOLu Kliniska do 4 nad ranem siedziałem z pilotami i oficerami technicznymi i gadaliśmy między innymi na takie tematy.

Po pierwsze – w Polsce co droga to inny gatunek asfaltu. Lotniska mają swoje bardzo ściśle określone nawierzchnie o konkretnych parametrach, a drogi aż takich rygorów nie mają; owszem, mają, bo muszą, ale nie wyśrubowane tak, jak w lotnictwie. Dla samolotu bojowego nie jest wszystko jedno na jakiej nawierzchni ląduje i jak ona się sprawdza w całorocznych warunkach atmosferycznych i użytkowania.

Po drugie – każdy DOL ma swoją specyfikę i właśnie najtrudniejszy polski DOL Kliniska (nieaktywny obecnie) jest idealnym przykładem. To zawsze był DOL znienawidzony przez pilotów i będąc na nim nieraz widziałem, że odchodzono znad niego na drugi krąg. Ponieważ ten DOL to „leśny tunel” to nierzadko zdarzało się tam, że z innego kierunku wiał wiatr nad drzewami, a z innego (albo wcale), gdy już samolot znalazł się na wysokości wierzchołków drzew. Wtedy nie można zostać ze sterami wychylonymi do kontrowania bocznego wiatru (jak nad drzewami) i zostać z takimi wychyleniami sterów po wlocie w tę leśną „dolinę”, gdzie nic nie wieje, albo wieje inaczej niż nad drzewami. I takie rzeczy trzeba ćwiczyć na DOLach, bo lotniska pod tym względem nic nie dają, ponieważ nie są w stanie symulować takich warunków.

Szwedzi mają około 420 DOLi i wprawdzie nie na wszystkich ćwiczą, ale przynajmniej wiedzą, na czym stoją, jeśli chodzi o ich nawierzchnie, bo od początku te utajnione DOLe były do takich zadań szykowane. Poza tym szwedzkie DOLe zawsze mają swoje „drzwi do lasu”, a u nas nigdy czegoś takiego nie było i nie ma. Już po samym tym fakcie rozpoznaje się, że w Polsce nie ma ani jednego utajnionego DOLu. Polska niczego, kompletnie niczego się nie uczy po 4 latach pełnoskalowej wojny po sąsiedzku.

O szwedzkich DOLach jest (klauzulowany) film zrealizowany przez British Aerospace Defence – dziś BAE Systems. Znam go, bo pracowałem dla nich. Ten film powinien być przymusowy do oglądania dla wszystkich polskich ministrów i wiceministrów ON w każdym dowolnym rządzie.

37 minut temu, canabis.dw napisał:

A to potrzebuje jakiejś specjalnej adaptacji taki DOL oprócz wytypowania odpowiednio długiego odcinka drogi w standardzie autostrady i zmagazynowania przy nim rzeczy potrzebnych do bieżacej eksploatacji?

Polska niczego nie magazynuje przy DOLach. O to właśnie chodzi. To są te wspomniane przeze mnie powyżej „drzwi do lasu”.

W Szwecji jedziesz sobie samochodem, jedziesz i jedziesz, aż ci się w końcu siku zachciało. Wybierasz sobie na miejsce zatrzymania prostą drogę w leśnej przecince. Wychodzisz z samochodu, odchodzisz od niego 10-15 m w bok, rozpoczynasz urynację, a tu patrzysz - jakieś wielkie zielone dwuczęściowe drzwi są w ziemi parę metrów dalej. I są nieprzypadkowe, zadbane, z jakimś dziwnym skomplikowanym zamkiem. A to jest wejście do magazynu DOLu, gdzie nie ma broni, ale jest wszystko inne spośród materiałów eksploatacyjnych samolotu i spośród różnych urządzeń potrzebnych do jego obsługi.

Edytowane przez Jedburgh_Ops

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie