Skocz do zawartości

beaviso

Użytkownik forum
  • Zawartość

    4 080
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    62

Zawartość dodana przez beaviso

  1. Pamiętam je ze Skrzydlatej Polski w nowej szacie graficznej, wydanie nr 1-2, rok właśnie chyba 1991. Dotyczyło reportażu z Mińska Maz. i komentarza o "zaawansowaniu technicznym i użyteczności" trenażera zwanego szumnie symulatorem MiGa-29. M.
  2. ^^^ To są śmigłowce Blackhawk S-70i w służbie JW2035, czyli "Grom". M.
  3. Aktualne trendy: https://wiadomosci.wp.pl/rosja-wdraza-nowe-potezne-drony-ukrainie-trudniej-je-przechwycic-7329403721660576a Tymczasem w Polsce: https://zbiam.pl/mspo-2026-pzl-m28-przeciwko-dronom/ M.
  4. Dzień dzisiejszy przyniósł m.in. * Informację prokuratury o zakończeniu śledztwa ws. zniszczenia domu w Wyrykach, 10.09.2026. Wstępnie media "z dobrze poinformowanych źródeł" pisały o rakiecie AIM-120 z polskiego F-16, która uderzyła w dach, nie detonując. Śledztwo zaś wykazało, jak podano, że w dom uderzyła rakieta AIM-9X-II z holenderskiego F-35, która zdetonowała... I bądź tu człowieku mądry. Czy zapalnik najnowszego Sidewindera aktywuje się po impakcie z obiektem, na który głowica się nie naprowadzała? * Trzy alerty RCB (czwarty sobie już podarowali...) Rosja atakowała dronami, w tym nowych typów - odrzutowymi/rakietowymi. Alarm w granicznych obwodach Ukrainy skutkował po kilku minutach Alertem RCB. Dwa następujące po sobie rano i jeden po południu. Jeszcze ok. 18 leciały kolejne na Łuck, ale alertu już nie podniesiono, pewnie żeby się nie ośmieszyć... Plus odwołania, to razem 6 SMSów dostałem... Oczywiście wzbudza to masę pytań i kpiących komentarzy. Odpowiadam wówczas: To dupochron. Jak coś wleci i spadnie, samo albo przy okazji zwalczania tegoź, i komuś coś się stanie na ziemi, to wówczas władze mają podkładkę "A ostrzegaliśmy!" Szybko ta forma ostrzeżenia spowszedniała, więcej - już się zużyła. * Prawdopodobna zmiana taktyki Rosjan związana z nowymi dronami Zamiast nalotu kilkuset dronów raz na 2-3 tygodnie i przesycenia OPL, teraz naloty są niemal codziennie, kilka razy na dobę, małymi grupami, w tym dronów szybko przemieszczających się. Taktyka juz nie "na przesycenie", ale "na nękanie, na zmęczenie". Zwróćcie uwagę jak to jest skuteczniejsze względem dopiero co ogłoszonych przez K-K naszych czujnych patroli i reakcji ("poderwań"). Zamiast oklepanego schematu "Dzisiaj będzie nalot, to szykujemy się", mamy zagrożenie mniej liczne ale o znacznie większej częstotliwości. M.
  5. Gdyby go zahibernowali, to teraz mogliby rozmrozić i włączyć do czołówki MAGA. Wyjątkowo butne i zadowolone z siebie bydlę. M.
  6. Nie ma czego. Odczytałem na Telegramie, że obrona sprawnie wszystkie zbiła jeszcze o 4:15. Na mapie alertów obwody lwowski i łucki były bezpieczne, to nawet nie wyłaziłem spod dachu na chłód. Rządowe śmieszne smsy mnie nie obudziły, bo telefon na noc wyciszam ;) M.
  7. Nastawiam budzenie na 4:30 i odpalę radyjko. Polecą cruise’y. M.
  8. Niestety, kolejny już rok 1.09 spędzam z dala od mojego miasta. Ale czytałem raport na portalu Trojmiasto, ludzie faktycznie pokazywali nisko latającą nad dzielnicami mieszkaniowymi parę Fafików. Pobudka, wstać! :) Przypomnę tylko, że Trójmiasto przylega bezpośrednio do akwenu Zatoki Gdańskiej, znad którego piloci bezbłędnie mogliby po holdingu nadlecieć w 1-2 min. nad Westerplatte. No ale TAM GDZIE ZACZYNA SIĘ WOJSKO (polskie), TAM KOŃCZY SIĘ LOGIKA. M.
  9. Mieszka w Gdańsku "na Wrzeszczu"... Od razu słychać, że przybysz. We Wrzeszczu, żesz mać! Tak jak we Włochach k/Warszawy, a nie "na Włochach". M.
  10. Millei to typ pro-MAGA'owski, co nie jest bez znaczenia w zainteresowaniu się pomarańczowego durnia wątkiem Falklandów. M.
  11. No jak tam, wleci coś w ten weekend? Jakiś podarunek ze wschodu zabłąkany przy okazji defilad i świętowania przez Wojsko Polskie rocznicy Bitwy Warszawskiej? Żeby newsy popsuć i braki obnażyć... Jak bym był ruskim, to bym puścił. M.
  12. ^^^ Gen. Nowak osobiście lądował na DOL Wielbark we wrześniu 2023. Ciekawe jak bardzo stara się o rozwinięcie sieci nowych, mniejszych... Od niedawna jest DORSZ-em, wcześniej z-cą, a przed tym od marca 2023 Inspektorem SP (od stycznia 2022 z-cą Inspektora.) Jakby nie patrzeć - ma wpływ. M.
  13. Chyba nie cenią tych swoich S-300... Warmate'y dolecą do nich w 5 minut, wypuszczone przez chłopaków zajadających słoninę w podlaskiej wsi. M.
  14. Ważne, że głosy tamtejszych wyborców pozwoliły przechować "ceratę" Kamińskiego na pensji PE, a ogólny klimat sprzyja jebaniu Tuska i Ukraińców. Czarnkowizna. Powiat tomaszowski :D No, nic nie było słychać, żadnej syreny - zaświadczam! ;) M.
  15. @Jedburgh_Ops Jeszcze ciekawsza informacja wypłynęła dot. tamtej nocy z Ch-101. Wg wypowiedzi DORSZ gen. Nowaka (tak, tego samego co w temacie FA-50 i tego, za którego inspektorowania SP miały miejsce dwie spektakularne katastrofy) w powietrzu była 1 para F-16... Jeśli to prawda, to cholernie niedoceniono zagrożenia. W pogotowiu była para rezerwowa - uwaga! - z Malborka. No to ja się zapytuję: Skoro pilot F-16 ma trudność i deficyt czasu w identyfikacji obiektu klasy cruise przy pomocy doskonałego urządzenia Sniper, to w jaki sposób identyfikacji miałby dokonać pilot/pilotka MiGa-29? Na Ukrainie sobie radzą, ale nie muszą identyfikować wg pokojowych standardów. Tutaj artykuł M. Cielmy, dość nieźle wg mnie napisany, aczkolwiek popełnił głupi błąd w odczycie czasu z portalu radarowego (nie przeliczył UTC z poprawką +2). https://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,12318,aktualnosci-z-polski,kolejna-rakieta-nad-polska-zgodnie-ze-sztuka-chaos-a-moze-typowo-nasze-piekielko-i-ograniczenia Co do Wyryków-Woli i przypuszczenia odnośnie cruise'a: Powinienem był napisać "Pocisk nieuzbrojony", a nie niebojowy. Nie można jednoznacznie twierdzić, że niósł równoważnik gab-mas głowicy. Widziałem kilka fotografii z Ukrainy, na których widniały wraki Ch-101, bynajmniej nie poszatkowane, a rozczłonkowane wskutek upadku. Oddzielała się wówczas głowica bojowa, cylindryczny element, ale nie detonowała! Nie wiem, a chciałbym wiedzieć, czy głowica Ch-101 eksploduje wskutek porażenia odłamkami głowicy rakiety p-p. Nie wiem czy podczas lotu do celu jest ona po całej trasie uzbrojona ("gotowa do eksplozji") czy nie. Przypadki upadków z zachowaną głowicą wskazują na to, że może nie być uzbrojona. Wówczas ostatnia eksplozja w Tarnawie nabiera dodatkowej mocy - była zaplanowana, zaprogramowana, a nie incydentalna, bo głowica uzbroiła się przed upadkiem. Pisze o tym w innych słowach M. Cielma, że pocisk przeprowadził terminalny atak (wznoszenie i nurkowanie - kształt leja po wybuchu.) M.
  16. Zdjęcie domniemanego skrzydła. Zdjęcie po usunięciu obiektu. Zdjęcie "czegoś w podobnym kolorze" na poddaszu. Zdjęcie skrzydła innej Ch-101, poglądowo... Często do tego wracam i tak: * Pora wiąże się z czasem gdy cruise'y doszły/minęły zach. Ukrainę, ale to była druga fala po dronach jakie leciały znacznie wcześniej i ich zwalczanie było podejmowane 3h przed zdarzeniem w Wyrykach, * Kolor tego obiektu jest cholernie sugestywny, kształt także, nawet widoczne zacieki lub odbarwienia (porównanie do zdjęcia z Ukrainy)... Nie wiem tylko czy skrzydło konstrukcji drewnianej (jak wynika ze zdjęć wraków pocisku) może tak się wygiąć. Nie jest to pokrycie z blachy falistej ani panel solarny. * Na obiekcie, jeśli jest skrzydłem Ch-101, widać potencjalne ślady oddziaływania rakiety p-p. Do tego w ścianie pomieszczenia jest wybity otwór, sugerujący niewielką eksplozję wewnątrz pokoju i działanie odłamków. Większe bum miało miejsce na dachu budynku, bo zmiotło całe pokrycie i zwaliło facjaty. Czy jest prawdopodobne, że tuż nad budynkiem nastąpił impact rakiety z celem, którym była Ch-101 (bez głowicy bojowej), jaka następnie spadła na ten dom? Nie chcę brzmieć jak "parówkowy ekspert" słynnej podkomisji :D ale nie daje mi to spokoju. M.
  17. Mamy rozstawioną Narew i Pilicę na terenach udostępnionych wojsku. Narew na wschód od Zamościa na lokalizacji po niemieckich Patriotach. I znam jeszcze 3 lokalizacje Popradów w szczerym polu, 10-15 km od granicy. Jednak w razie akcji operują tam myśliwce, więc zastosowanie naziemnej opl w nocy nie jest zakładane (zapewne z powodu niemożliwości dokonania id wizualnej - przy obecnych przepisach.) Ja cały czas nie pojmuję jak ostatnim razem można było tak nie docenić zagrożenia (brak AWACSa dużego, brak wsparcia samolotów sojuszniczych = więcej patroli, krótszy czas przechwycenia) skoro tyle mówiło się o narastającym prawdopodobieństwie rosyjskiej prowokacji polegającej na naruszeniu granicy. Mieliśmy czynnik sprzyjający w postaci Zełeńskiego w Lublinie (Rosjanie mogli chcieć pokazać, że są w stanie wymacać jego samolot na ziemi.) Nie wierzę zupełnie w awarię (zresztą spasione bydlę Michno krótko odparło, że to nie rosyjski pocisk spadł w Polsce, podczas gdy na Ukrainę poleciało ich wówczas kilkadziesiąt). To była idealnie zaprogramowana do uderzenia tam w pole "piłka", gol strzelony z premedytacją i jeszcze udało się zasadzić siatę między nogami bramkarza. Nie pierwsza nad naszym terytorium (bo tych były już przynajmniej trzy*) ale tym razem, po raz pierwszy i niestety stanowiący o poważnej eskalacji, wyposażona w głowicę bojową. Miało być duże BUM! - na ziemi, bez szkody. Ale z jakim skutkiem! Kłótnie polityków, uderzanie w rząd, no i masowy szturm trolii w tonie "To jest Przewodów 2.0, to Ukraińcy celowo zdetonowali w Polsce "rakietę" żeby wciągnąć nas w dalszą pomoc". * Trzy cruise'y: - Grudzień 2022 - Ch-55 wleciała aż pod Bydgoszcz - Grudzień 2023 - Cruise wlecial koło Hrubieszowa, zawrócił nad Komarowem, Wożuczynem 30 km od granicy i rzekomo wyleciał (ale pod Wożuczynem szukano jego szczątków, bo kontakt się urwał...) - Wrzesień 2025 - "coś" samo spadło lub wskutek zestrzelenia spadło na dom w Wyrykach, prawie 3 godziny po dronach, ale w czasie pokrywającym się z dolotem pocisków manewrujących do zachodnich obwodów UA. Była jeszcze czwarta, której nie liczę, zawracająca w marcu 2024 nad przygranicznym Oserdowem, ale to naruszenie trwało kilkadziesiąt sekund i było bardzo płytkie. M.
  18. Ooo, to miałeś „atrakcje” lepsze niż ja kilkukrotnie pod Tomaszowem. A co do narracji, to chyba się mylisz. Ta jest ustalona: - rakieta była ukraińską prowokacją, względnie perfidnie wykorzystaną okazją, w której zakłócona rakieta poleciała nad Polskę ścigana (faktycznie: pilnowana i nie zestrzelona) przez ukraiński myśliwiec - stworzyło to pretekst do narracji o konieczności dalszego wspierania obrony ukraińskiej („oddania patriotów upadlinie”) - Tusk z Zełeńskim to omówili i na cito uruchomiono scenariusz - lej już zasypany, bo chcą coś ukryć - a w ogóle nasze wydatki na zbrojenia są bez sensu, bo i tak obrona dziurawa, więc lepiej je wstrzymać, bo przecież budżet też wygląda jak ten krater. M.
  19. https://www.polsatnews.pl/gosc-wydarzen/2026-07-30/dla-rosji-to-idealny-teatrzyk-ekspert-ostrzega-przed-powtorka/ Nie wiem, pewnie jestem zwykłym sensatem i gównostrategiem, ale w wieczór poprzedzający wydarzenia, po tym jak od dłuższego czasu nic się nie działo i do tego w Lublinie po południu pojawił się Zełeński, powiedziałem do żony mniej więcej tak: "Dzisiaj w nocy będzie taniec, chłopaki pewnie już się przygotowują na nockę. Ciekawe czy ruskie prowokacyjnie coś nam wpuszczą?" Potem standard: Ukraiński Telegram, informacja o Tu-160 i Tu-95MS w powietrzu, zaczęło się. Potem informacja o wyjściu na rubież, podane godziny wejścia rakiet w przestrzeń Ukrainy. Policzyłem, pomyślałem, no to po 3 będą mogły dolecieć blisko naszej granicy, czyli najdalej gdzieś po 1 wystartuje natowska cysterna, ma do nas max. 1.5h lotu. Spojrzałem na ADS-B, właśnie kołowała w bazie w RFN... Kładłem się spać, to stała już w strefie, ale dalej względem mnie, więc mogłem jej nie słyszeć na radio. Nic innego nie było widać, a z informacji prasowych wynika teraz, że TEJ NOCY NIE BYŁO DUŻEGO AWACS-a, a tylko nasz mały Saab. Jak dla mnie - poważne zaniedbanie, bo należało przedsięwziąć szczególne środki ostrożności i przygotować się dubeltowo. Nie było też myśliwców innych niż polskie. Szkoda, bo ze 3 tyg. temu wspierali nas Francuzi z Rafale (demonstracyjnie widoczni na radarach). Wychodzi na to, że podejmując działania prewencyjne, które szczególnie tamtej nocy mogły eskalować, przedsięwzięto środki słabsze niż przy innych akcjach. M.
  20. Ale urwał! Wiedziałem, że coś będzie. Musiało coś być! Zełeński a Lublinie, to wiedziałem, że coś zmajstrują z naruszeniem granicy, ale poszło grubiej! Do 3:15 czekałem przy „radyjku”, ale musiałem iść spać z rozsądku. No i nie posłuchałem, choć może i tak byłem za daleko. Tu nie ma mowy o „awarii”. Mamy eskalację, bo tym razem głowica nie była betonowa. M.
  21. ^^^ Wojna. Aktywne latanie na liczne misje obronne i czasami zaczepne. Warunki polowe, maszyny 40-letnie. Normalne zużywanie się zasobów. M.
  22. >> Zdaje się, że bezprzykładny reżim Tuska miał wysyłać społeczeństwu jakieś broszury edukacyjne na takie między innymi tematy. W styczniu mieszkałem u znajomych na głębokim zadoopiu, tam gdzie drony wlatują i cruise'y zawracają, no i listonosz dowiózł do ich przysiółka takąż broszurę. Szczerze przyznam, że nawet nie przewertowałem... Oni też nie, choć ludzie to światli, to zapracowani. W Gdańsku syreny słyszalne tak se, akurat jechałem aleją wjazdową w kierunku centrum gdy był odbój, no i coś tam słyszałem przez zamknięte szyby, gdy stanąłem na skrzyżowaniu. Zaraz dojechał jakiś rupieć z dieslem i stanął obok, to przestałem słyszeć syrenę. Powinni wprowadzić zakaz diesli. M.
  23. Pewnie podobny przypadek był w 1941 w marwoju... - "Ależ to stodoła!" - "Trzy salwy na cześć Polski!" A naprawdę to wkurzenie Viana i niemożność przeprowadzenia skoordynowanego ataku torpedowego flotyllą niszczycieli. Mimo że Pławski to był gość, to jednak coś wówczas nie zagrało. M.
  24. Tylko czekam jak ujrzę tę bzdurę na FB znajomych z pd-wsch. To jest fake, ale szybciutko powstał! W rzeczywistości przed paroma dniami ogłoszono nowy nominał 2000 UAH, który od września wejdzie do obiegu. https://news.notafilia.pl/2026/07/10/ukraina-banknot-o-nowym-nominale/ M.
  25. JASIONCE. Łyknąłeś fake'a :D M.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie