Jump to content

beaviso

Forum members
  • Content Count

    2799
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

beaviso last won the day on February 6

beaviso had the most liked content!

Community Reputation

9 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Debil nie wie, że "Polski Rząd" nie pisze się wielkimi literami. Za to rzeczowniki w j. niemieckim (Ordnung) - i owszem. A to nie ten matoł Bonkowski w którejś ze swych kolejnych odsłon? On lubował się w "manifestach" na samochodach. Kaszubi wybrali go senatorem poprzedniej kadencji... M.
  2. "Nie jest w pełni kompletna" - cóż za subtelne sformułowanie faktu widocznego gołym okiem... Jeśli ta 8.8 cm wyszła między Kuźnicą a Chałupami, w pobliżu wydmy Ortus (12.6 m npm.), to niemal z pewnością należała do 2. baterii 767. dywizjonu art. plot. (2./Flak-Abteilung 767). M.
  3. Jeden myśliwy na szczęście tylko zakapował na policję. A mógł zastrzelić, łaskawy pan. M.
  4. Dajcie spokój z tą Irydą. Dobrze, że jej nie ma. Szkoda tylko kasy. Toporne letadło na miarę "Poloneza Caro z silnikiem Rovera", o ile mówimy o tej lepszej wersji z K-15 ;) Do zaawansowanego szkolenia pilotów F-16 nadawałaby się tak samo jak Iskra, czyli nie nadawałaby się. M.
  5. > Za pięć lat, kiedy przylecą pierwsze F-35 sytuacja i możliwości naszego wojska będą na wyższym poziomie niż obecnie Na innym, niekoniecznie wyższym. Liczba sprawnych F-16 zbliży się do jednocyfrowej. Brak modernizacji Mid-Life Update. Zmarnowane pieniądze. Te samoloty miały nam służyć co najmniej 30 lat. A po 15 osiągną stan dobry tylko w kwitach. A politykierzy będą brandzlować się na tle F-35. Tymczasem nie będzie jak planować misji, bo F-35 osiągną gotowość jako "system bojowy" za prawie 10 lat, a F-16 będą zestarzałe i w większości niesprawne. Do działań potrzeba nie tylko jakości, ale również ilości. Patrole, obrona powietrzna, wsparcie wojsk, osłona wojsk, uderzenia punktowe, itd.
  6. Uffff, a już myślałem, że kompletnie odjechałem w swoim specyficznym postrzeganiu zjawisk. Na szczęście, nie jestem odosobniony w swych przemyśleniach. M.
  7. Antyczny, nie antyczny - moja żona Cibolą niejedną klamrę wyjęła z ziemi, ja Vaquero podobnie. A od paru lat jak mamy Deusa, to ani jednej Szło się - i ciach, bach! Fant. Teraz wykresy, identyfikacje, sranie w banię, sprzęt fajny i owszem, tylko farszu w tych pierogach nie ma. Chyba że sami go wybraliśmy jeszcze w czasach tesoraków, bo kręcimy się po swoich śladach. Ale z tesorakiem wchodziło się na nowy teren i raz dwa wyławiało konkrety. Z Deusem można czesać i czesać... Żadna pierdoła się nie uchowa, ale konkrety pochowały. A co do meritum, to sam przyłączam się do pytania. Zasłużone tesoraki poszły w kąt, a przydałoby się przynajmniej w jednej z sond wymienić cały przewód. M.
  8. Akurat wartość naukowa tego znaleziska jest co najmniej wątpliwa. Gratuluję wysoce moralnej postawy temu znalazcy. Mnie na taki gest nie byłoby stać. Takie monety to czysty kapitał, niepodatny na inflację. M.
  9. Ale nie pułku liniowej piechoty (IR 1) ani Honwedu (HIR 1), tylko np. - pułku piechoty bośniacko-hercegowińskiej (bh.IR 1 - były 4) - pułku piechoty Landwehry (LIR Nr. 1 - było 37) lub ułanów (LUR Nr. 1 - było 6) - batalionu strzelców polnych (FJB 1 - było ich 32) M.
  10. Tematy wymiotne, poza bieżącą polityką krajową, to: 1. Robert Kubica - ponownie na przegranej pozycji 2. Brexit - the neverending story 3. Czym odbiło się wczoraj panience Julii Wieniawie. M.
  11. Tu może nie pili. Ale zrobili parę kilo zielska, którego tam mają pod dostatkiem Trup ściele się gęsto przy tych okazjach, nieraz bywały ciekawe doniesienia, a "cyfra" zwykle podwójna. W ostateczności jakiś dron może ich namierzyć i obdarować prezentem, hehehe. M.
  12. Uach, ta zapalniczka zdaje się niejeden loszek zwiedziła :))) Piękne fotostory (i lovestory tyż). I like it. M.
  13. Ponieważ Rosja jest i zawsze była krajem bandyckim, krętaczym, zakompleksionym, relatywnie ubogim i jednocześnie o ambicjach mocarstwowych. Wybuchowa mieszanka. No ale to temat o techniczno-ekonomicznym uzasadnieniu dla zakupu F-35 przez Polskę. Doktryna obronna i tak zakłada TEGO npla, a nie innego. M.
  14. Pocieszające jest to, że z całej g...burzy najpewniej nic nie wyjdzie. Ale jak niemądrym trzeba być, aby głośno przymierzać się do ZMARNOWANIA wysiłku poniesionego na zakup 48 F-16. Od początku ich liczba nie była docelowa. Realne zapotrzebowanie wynosi przynajmniej 2x tyle. Dla F-16 mamy przygotowaną infrastrukturę (no, nie remontową :)), umiemy je obsługiwać, zastosować bojowo, mamy i rozwijamy system szkolenia. To dorobek 10 lat od ich wprowadzenia do służby. Po wprowadzeniu F-35 z F-16 stanie się raz-dwa to, co z postradzieckimi maszynami - zejdą do drugiej ligi, także w finansowaniu eksploatacji. A na to jest zdecydowanie zbyt wcześnie! One mają przed sobą jeszcze 25-30 lat życia, z czego za max. 10 lat powinny otrzymać generalną modernizację. Sytuacja państw takich jak Belgia, Norwergia czy Dania jest inna. Oni użytkują F16 od początku lat '80, samoloty sięgają wieku lat 40, a w połowie zostały gruntownie zmodernizowane. To nazywa się cykl życia i ochrona inwestycji. Teraz przyszła pora na zmianę generacyjną. W dodatku nie są państwami frontowymi i mogą zapewnić bezpieczne zaplecze lotniskowe dla nielicznych, a więc tym bardziej cennych, maszyn (F-35 będą zastępować F-16 w stosunku 1 do 2-3). Polska jest krajem frontowym, a naszą strategią (istnieje takowa?) obrona do czasu uzyskania wsparcia większych sił NATO. Do obrony potrzeba licznych, powtarzam licznych, maszyn, zdolnych jednocześnie wykonywać zadania na kilku kierunkach, w wielu grupach. Zadania obrony powietrznej, czyli zwalczania środków napadu pow. Rosji oraz wsparcia własnych sił lądowych w obronie. W pewnym zakresie realizacja penteracji terytorium npla (obwód Kaliningradzki, potencjalnie Białoruś, ew. zajęte państwa bałtyckie), w celu zwalczania skupisk techniki wojskowej. Po kiego wała nam F-35? A jeszcze trafniej: Po co nam WŁASNE F-35? Do naszych potrzeb wystarczą F-16 z JASSM i, może wreszcie się doczekamy, z możliwością zwalczania radarów i wykonywania misji SEAD - pokonywania obrony plot ("dzikie łasice"). Potrzebujemy wielu samolotów, by w sytuacji zagrożenia móc skutecznie utrzymywać długotrwałe patrole. Ciekawą opcją byłby Boeing F-15X (długotrwałość lotu, liczne uzbrojenie, duży radar). Na Rosjan i ich liczebność, przy dość ograniczonej komplikacji ich techniki - jak znalazł. Walka z Rosjanami będzie taka sama jak Niemców w 1944-45. Na czołgi Rosjan wystarczył Panzerfaust, tylko że czołgów i tak było zbyt dużo (Rosjanie tracili całe stany jednostek w krótkim czasie, ale wciąż je odnawiali). Nieliczne ciężkie czołgi niemieckie, pomimo indywidualnych spektakularnych sukcesów, w skali globalnej niczego wielkiego nie wskórały. Ilość można zwalczać ilością w obronie. A wymysły o niewidzialnych samolotach wykonujących misję z uderzeniem w Moskwę należy zaliczyć do mrzonek. Chyba, że się mylę i że (byłbym miło zaskoczony) nasza strategia obronna zakłada odwetowe zniszczenie elektrowni jądrowych w głęb terytorium Rosji, powodując że ich społeczeństwo odczuje bezpośrednio skutki działań, a nie tylko dowie się o nich z mediów. Cieszyłbym się z zapowiedzi zakupu 48 kolejnych F-16 w specyfikacji takiej jak dla Słowacji czy Indii. A do tego należy postawić konkretne pytanie - i zaplanować budżet - o plany modernizacji Mid-Life-Upgrade posiadanych 48 maszyn. Zyskałyby najnowszą specyfikację i wszystkie zostałyby przywrócone do pełnej sprawności. Taki proces swoje kosztuje, a do tego trwa. W ciemno zgaduję, że pewnie do 2 lat na maszynę (wraz z oblotami wszystkich systemów), a prace byłyby w partiach po 12 maszyn, co daje szczytową niedostępność nawet 24 samolotów w okresie 2 lat, podczas gdy cała modernizacja zajęłaby 4 lata. Na ten czas trzeba mieć już w pełni wdrożone bojowo inne samoloty. Wdrażanie F-35 potrwa zaś kolejnych 10 lat po ich zakupie. Wdrożenie nowych F-16 zajęłoby znacznie mniej. No ale o tym trzeba mieć pojęcie. Zacząć od tego, że nie macha się z ziemi pilotowi myśliwca przelatującemu gdzieś tam, w górze... Naprzeciwko mojego domu jest przedszkole. Gdy coś leci (a niedaleko mam ścieżkę podejścia na EPGD), to dzieci machają i krzyczą do pana pilota coś o dziurze w samolocie. Takie małe szkraby, ot dudusie w krótkich portkach M.
×
×
  • Create New...

Important Information