Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

I tylko ruska dzicz z radości odkorkowuje flaszkę - rok temu głupio zabity pilot w M-346, teraz głupio zabity pilot w F-16 i dwa samoloty Polakom w plecy. A wszystko dla gawiedzi i „promocji lotnictwa”. O tej gawiedzi już dawno wypowiedzieli się psychologowie i socjologowie - gawiedź zawsze liczy, że na „pokazach lotniczych” wydarzy się coś nieplanowanego, nieprzewidzianego, okropnego.

Napisano

Miałem jechać. 

 

 

Czy przy tak ostrym wyprostowaniu (praktycznie na płasko przyziemił co widać głównie w drugim filmie) przeciążenia są takie, że nie ma opcji katapultowania? 

Napisano
1 godzinę temu, karpik napisał:

"Na miejsce jedzie minister obrony". 

Ktoś ma pomysł po co tam lekarz z PSL-u? Jest chociaż patologiem?

"Prezydent RP Karol Nawrocki rozmawiał z Szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomirem Cenckiewiczem na temat katastrofy samolotu F-16 w Radomiu. Ma pełnię informacji o tym tragicznym zdarzeniu".

Jeszcze tylko fanatyka religijnego i „eksperta lotniczego” Cenckiewicza brakuje do kompletu...

Napisano

On oblatany był na tym? Ile miał wylatane na szesnastce? Specem nie jestem ale wygląda jakby mu nie zabrakło paru metrów, do bezpiecznego wykonania manewru, tylko tak bliżej stu.

Napisano

Nalot F-16: 1100 h+

Za czatem, więc nie wiem ile w tym prawdy:

"Liczba polskich pilotów F-16: Polska ma obecnie około 50–60 aktywnych pilotów F-16 w Siłach Powietrznych.

Rozkład nalotu (szacunkowo, na podstawie danych szkoleniowych i operacyjnych):

Mniej doświadczeni (do 500 h): ok. 20–25 pilotów

Średnio doświadczeni (500–1000 h): ok. 20–25 pilotów

Bardziej doświadczeni (1000+ h): ok. 10–15 pilotów"

Napisano

Pilot F-16 wspomina zmarłego "Slaba". "Maciek był jednym z najlepszych"

Dopóki dowódcą 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego był gen. Włodzimierz Usarek, piloci mieli zakaz latania demo. W 2014 r. gen. Usarek odszedł i co się stało? Z miejsca wszyscy zaczęli latać na air showach. Nigdy nie powinno do tego dojść.

Przede wszystkim chcę zadać proste pytanie: czemu powinno służyć lotnictwo wojskowe? Odpowiedź jest bardzo prosta: powinno służyć szkoleniu wojskowemu i odstraszaniu wroga, a nie pokazom cyrkowym!

Napisano
10 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał:

"Prezydent RP Karol Nawrocki rozmawiał z Szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomirem Cenckiewiczem na temat katastrofy samolotu F-16 w Radomiu. Ma pełnię informacji o tym tragicznym zdarzeniu".

Jeszcze tylko fanatyka religijnego i „eksperta lotniczego” Cenckiewicza brakuje do kompletu...

Chyba ktoś tu powinien dostać bana z tą polityką i za szczeniacki trolling?  🤔

 

Napisano
9 minut temu, Spirit of Warsaw napisał:

Chyba ktoś tu powinien dostać bana z tą polityką i za szczeniacki trolling?  🤔

 

Niech się zajmie Piusem X, a nie lotnictwem, o którym wie tyle że samolot robi wziuuum.

  • Super 1
  • Haha 1
Napisano
8 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał:


Katastrofa F-16 w Radomiu. Ekspert: "Błąd popełnił człowiek"

Pułkownik rezerwy Krystian Zięć, były dowódca 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, odnosząc się do katastrofy F-16 w Radomiu powiedział, że jego zdaniem "samolot nie zawiódł". - Błąd popełnił człowiek - stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską.

c.d. „- W takich krajach jak Izrael czy Stany Zjednoczone takich rzeczy się w ogóle nie robi” - dodał. 

On wie co mówi? Dla przykładu - Raptor Demo Team. 
 

Generalnie demo na samolocie bojowym mają „wszyscy”. I czasem ktoś popełnia błąd: W tym roku Fin (rozbity Hornet), Hiszpan (cudem się wykręcił), jakiś czas temu Włoch wleciał w morze. Mimo najwyższego dążenia do bezpieczeństwa i profesjonalizmu, margines na naprawę sytuacji po błędzie jest w lotach pokazowych / treningach do nich tak mały, że dochodzi do wypadków zazwyczaj spowodowanych niedoskonałością człowieka, nawet tego wybranego i wyszkolonego.

Zakazać? Jak dla mnie - nie. Doskonalić procedury i ludzi, a nie unikać wyzwań. Jestem przekonany, że tam nie było myślenia „a dzisiaj zrobię to celowo o 200 metrów niżej, żeby ładniej się zaprezentować”. Był błąd, zła kalkulacja, zabrakło 200 metrów względem wysokości wprowadzenia, i być może prędkości na szczycie przy wprowadzeniu w nurkowanie. Dziwi mnie to, bo przecież pilot wytrenowany do pokazu, łącznie z próbami zaliczył ich duże kilkadziesiąt, wszystko wyuczone na pamięć, a jednak błąd - także w ocenie wizualnej, bo przecież widział nad głową pas. I tu być może zawiodła rutyna i zmniejszona czujność (bo lot nad lotniskiem, a nie w plenerze jak np. pokaz w Zamościu czy gdzieś w górach - jak w 2024). U siebie w Krzesinach ma pas szer. 60 metrów. Radomski ma 45 metrów. Być może spojrzał i ocenił, że to już, bo pas z wysokości wprowadzenia wygląda „jak zwykle”. Tyle że krzesińskie 60m szerokości wyglądało tak samo z większej wysokości jak radomskie 45 metrów…

Wypadku z Babich Dołów bym z tym nie porównywał. Jednak zostałem uświadomiony, że manewr w Gdyni nie zawierał się w planie pokazu („wiązance”). Pozostaje zaten pytanie o intencje mjr. Jeł o zapoczątkowanie takiego manewru. Wczoraj zaś wiązanka Tigera była realizowana wg schematu. Niestety, z błędem. Pytanie także o to czy i na ile powinien podpowiadać i reagować Safety Observer.

A jeśli ktoś chce temat upolityczniać, typu “MON do dymisji”, to przypomnę, że od marca 2023 (Błaszczak) rolę Inspektora Sił Powietrznych pełni oficer z dwoma gwiazdkami od ówczesnej władzy, w tym drugą w 2023 r.

 

Szkoda, wielki żal. Miałem właśnie teraz wysiadać z samochodu przy Skaryszewskiej w Radomiu, umówiony z serdecznym kolegą, z którym od ponad 30 lat bywamy na pokazach i „pod płotem”. Szkoda oczywiście pilota, samolotu i całej tej atmosfery jaka teraz się wytworzy.

Dzięki SLAB za próbę w Zamościu, za gęsią skórkę. Mogłem Ciebie wtedy złapać w siatkę na motyle, tak się ustawiłem. Dzisiaj być może nie zasnę za kierownicą wracając po wczesnej pobudce, jeździe i całym dniu na słońcu kolejne 4h do siebie…

M.

Napisano (edytowane)

Major Arkadiusz Szczęsny, były pilot wojskowy, pytany w TVN24 o przyczynę katastrofy F-16, zwrócił uwagę na wysoką temperaturę. - Dziś było cały dzień gorąco, tak jak było rok temu w Gdyni i trzeba by było zadać pytanie, co się dzieje, że taka sytuacja ma miejsce po raz kolejny.
 

To się dzieje - majorze Szczęsny - że nawet u tych wyszydzanych u nas ruskich nie mają miejsca takie rzeczy, jak w Polsce. Pod względem lotnictwa wojskowego jesteśmy państwem do cna skompromitowanym w skali całego świata. Kozacy dońscy to przy polskich pilotach mastalerze.

Po starcie z polskiego lotniska wojskowego pijany polski mistrz świata w akrobacji samolotowej kozaczy w powietrzu i zabija się, a kumple z lotniska wojskowego pozwalają mu w takim stanie wystartować. W lotach HEAD i z innymi VIPami mamy na wieki absolutne, niepodważalne mistrzostwo świata - 2003 wypadek z premierem Millerem; 2008 wypadek CASY i wybite do nogi dowództwo lotnictwa; 2010 Smoleńsk i wybite do nogi kierownictwo państwa. Wszystko przez łamanie prawa i procedur, głupotę i kozactwo. Nikt niczego się nie uczy.

W USA jedyny wypadek (nie wynikający z kozactwa) w lotach HEAD od zakończenia II wojny do dziś to zderzenie CT-43 z górą i z sekretarzem handlu Ronem Brownem na pokładzie.

2024 - kozactwo i zabity pilot M-346; 2025 - kozactwo identyczne i zabity pilot F-16. To się dzieje majorze Szczęsny, że jesteśmy narodem idiotów niedorosłych do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Idiotów dających terroryzować się gawiedzi z aparacikami fotograficznymi.

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano
13 minut temu, beaviso napisał:

c.d. „- W takich krajach jak Izrael czy Stany Zjednoczone takich rzeczy się w ogóle nie robi” - dodał. 

On wie co mówi? Dla przykładu - Raptor Demo Team.

Fakt. Nie ma Zięć racji.

Napisano

Gen. Ireneusz Nowak: To jest trauma dla całego naszego środowiska

 

Naprawdę? Kolejne z niezliczonych androny pana Nowaka.

Ile trwała „trauma” po zeszłorocznej śmierci 12 lipca majora Jeła w M-346 w identycznych okolicznościach? Przecież wtedy miała być już na zawsze „trauma”. Ile przetrwała? Odpowiedź: Jeden rok i jeden miesiąc.

A ile trwała „trauma” po kozactwie załogi CASY, bo też miała być „już na zawsze”? Odpowiedź: Dwa lata i dwa miesiące.

Napisano (edytowane)

Wg mnie to koniec dużych “centralnych” międzynarodowych pokazów lotniczych w Polsce.

Obowiązuje w nich zasada wzajemności - przylatują ci, do których sam wysyłasz swoje demo.

Przez długi czas mieliśmy cholernie atrakcyjne na zachodzie demo MiGa (Kozak, Kałko, Sokół, Iwaszko, Rojek, Pinkowski, Stolarek), a przejściowo także parę Su-22. Do tego Tiger od 10 lat. Doszedł M-346 z szansą na rozwój (Włoch na tym typie lata bardzo atrakcyjnie). Były B-Cz Iskry i są Orliki - z całym dla nich szacunkiem, chyba najmniej „eksportowe”. MiGi i Su oraz Iskry poszły do lamusa. Bielik i Tiger same się zabiły. Skończył się towar wymienny, a na dobre otworzyła trauma (Radom po raz trzeci) oraz dyskusja o cel i sens, szczególnie w realiach konfliktu za miedzą. Zostaną pikniki lotnicze i pokazy „prywatne” z przelotami pary z pobliskiej jednostki. No i defilady. :D Tych sobie politykierzy nie odmówią! Do czasu jak nie powtórzy się Otwock i Pajórek+Oliwa.

A co do gen. Nowaka, to bardzo się zdziwię jeśli utrzyma stanowisko. Pilot płaci życiem za swój błąd, ale za warunki do popełnienia błędu odpowiadają przełożeni.

M.

 

 

Edytowane przez beaviso

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie