Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
11 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał:

Uważam, że wręcz przeciwnie, ale nie ma takich miejsc, gdzie ludzie nie chodzą, nie jeżdżą, nie przebywają, niczego nie widzą.

Stuprocentowo skuteczna ochrona kontrwywiadowcza Barbar jest po prostu nie do zrobienia. Równie dobrze można by robić ochronę kontrwywiadowczą wieżowcowi Warsaw Spire. Jedyna skuteczna ochrona kontrwywiadowcza Barbar to ogólnopolska żarliwa modlitwa o nieustanny front ciepły nad krajem, gdy standardowo ma on długość 800 km, a chmury stratus rozpoczynają się od 50 m nad ziemią, a kończą front na wysokości 10 000 m chmury cirrostratus oraz cirrus. Albo modlić się o nieustanną nad Polską okluzję ciepłą ze stratusami od 50 m i z cumulonimbusami kończącymi się 9-12 tys. m nad ziemią.

Nawet jeśli się obstawi każde stanowisko Barbar setkami, czy tysiącami kamer, żeby wyłapywać ciekawskich-głupich i ciekawskich-wrogich to do bredni jednego pajaca z pałacu o 6 polskich dywizjach można dorzucić siódmą - obserwatorów monitoringu Barbar. W Warszawie policja się śmieje z kamer monitoringu - nie dość, że część nie działa to działającą resztę obserwuje się tyle o ile, bo brak ludzi do takiej roboty. A to nie jest ta liczba kamer, jaką trzeba by chronić Barbary.

 

Setki kamer z setkami monitorów i dywizją obserwatorów nie są potrzebne. Trochę techniki, spory teren i jedna kompania wartownicza ze sprzętem typu qady/motocykle crossowe, plus oczywiście dużo determinacji i ustawa o której piszesz, i ciekawscy będą się trzymać z daleka. A wrodzy ciekawscy będą mieć bardzo pod górę.

Pozostaje rozpoznanie satelitarne, na które nic nie poradzimy, ale które też ma swoje słabe strony.

  • Odpowiedzi 12,3k
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • bodziu000000

    3098

  • Jedburgh_Ops

    1921

  • karpik

    1771

  • MarekA

    1272

Napisano
23 minuty temu, Erih napisał:

Setki kamer z setkami monitorów i dywizją obserwatorów nie są potrzebne. Trochę techniki, spory teren i jedna kompania wartownicza ze sprzętem typu qady/motocykle crossowe, plus oczywiście dużo determinacji i ustawa o której piszesz, i ciekawscy będą się trzymać z daleka. A wrodzy ciekawscy będą mieć bardzo pod górę.

Pozostaje rozpoznanie satelitarne, na które nic nie poradzimy, ale które też ma swoje słabe strony.

Nie wiem po co cała ta dyskusja? Stanowiska 4 Barbar (nazwy miejscowości) zostały podane do wiadomości już jakiś czas temu. Są to kompletne wiochy. Wystarczy za rok-dwa na Google Maps zobaczyć co w ich sąsiedztwie uległo wyblurrowaniu lub dokąd prowadzi nowa droga przez pole…

Barbary będą tak „ukryte” jak sześć radarów Backbone. Jeden z nich, przy sprzyjającym oświetleniu, widać z drogi krajowej z odl. ponad 25 km. I nie jest wyblurrowany…

 

M.

Napisano
11 minut temu, beaviso napisał:

Nie wiem po co cała ta dyskusja? Stanowiska 4 Barbar (nazwy miejscowości) zostały podane do wiadomości już jakiś czas temu. Są to kompletne wiochy. Wystarczy za rok-dwa na Google Maps zobaczyć co w ich sąsiedztwie uległo wyblurrowaniu lub dokąd prowadzi nowa droga przez pole…

 

 

 

Tylko żeby zniszczyć Barbary, to trzeba dosyć precyzyjnie walnąć nie w "wiochę", tylko w konkretne miejsce o wymiarach mniej więcej 20x40 metrów*. To jest oczywiście możliwe, ale wymaga jednak pewnej precyzji, a do tego konieczne jest rozpoznanie nie na zasadzie "gdzieś tu są".

Przypomnę że same balony zawisną na wysokości kilku kilometrów, więc eksplozje naziemne mają zerowe szanse im zaszkodzić.

Co innego stacja bazowania, ta jest zdecydowanie bardziej wrażliwa. Ale też jej dokładną lokalizację łatwiej utajnić.

* I nie wystarczy tu pojedyncze trafienie pociskiem balistycznym - obszar trzeba dość mocno przeorać żeby być pewnym zniszczenia.

Napisano
7 godzin temu, karpik napisał:

Jeżeli tak, to chyba tylko "korekta" ze względów "subiektywnych odczuć prawdziwych rosjan" do konkretnych nacji - nic nowego w raszce. 

Tylko taki powód przychodzi mi do głowy bo ściągają na potęgę imigrantów z Chin, Korei, zaprzyjaźnionych demoludów, Afryki itd.

Raczej coś jak przycinanie żywopłotu - korygujesz żeby się nie rozrósł za bardzo i nie wystawał tam gdzie nie trzeba

Napisano
1 godzinę temu, mensguth6 napisał:

Ale że jak obraził tego pseudokibica? 🤣

Mógł mu powiedzieć że jest stupid hooligan, to by się na Anglię obraził🤣 

Napisano
2 godziny temu, Spirit of Warsaw napisał:

Po pierwsze ma obywatelstwo polskie i musisz się przyzwyczaić, że będzie takich zaciągających coraz więcej, będą mieli prawa wyborcze i nie każdy będzie kochał piss.

Po drugie przeprosił... choć miał rację.

  • Super 1
  • Tak trzymać 1
Napisano
10 godzin temu, Erih napisał:

 

Przypomnę że same balony zawisną na wysokości kilku kilometrów, więc eksplozje naziemne mają zerowe szanse im zaszkodzić.

Kluczowe jest to czy te radary będą "trwale" stacjonarne czy mobilne. Radarów o dużym zasięgu wojsko ma sporo. Są to radary mobilne. Mobilna Barbie nie powinna być łatwiejsza do zniszczenia niż inne mobilne radary naziemne 

Napisano
20 minut temu, MarekA napisał:

Kluczowe jest to czy te radary będą "trwale" stacjonarne czy mobilne?

Dobre pytanie.

Lockheed zrobił w Polsce wykład, w którym była omawiana sieciocentryczność m.in. samolotów F-22 i F-35. I balony systemu TARS jak najbardziej stanowią część tej sieciocentryczności i to jedną z najważniejszych obok AWACSów.

A ponieważ gdy jest wojna to nie ma takich cudów, że front jest rysowany od linijki i nie zmienia pozycji geograficznych - raz naciera się na wroga i idziemy do przodu, innym razem wróg nas leje i się cofamy.

Dlatego jeśli MON i WP są mądre (jakieś wątpliwości?) to kotwicowisk Barbar powinno być nie cztery, ale wiele w różnych częściach kraju, tym bardziej, że w mądrości MON i WP (jakieś wątpliwości?) powinno się zakładać system obrony Barbar przed śnp dziczy. Nawet jeśli w razie „W” nie wszystkie balony ocaleją to ocalałe powinny mieć możliwość przemieszczania się na inne pozycje.

Napisano

"W Rosji eksplodował rurociąg dostarczający produkty naftowe do Moskwy — media

 

26 sierpnia w obwodzie riazańskim doszło do potężnej eksplozji na magistralnym rurociągu naftowym „Riazań – Moskwa”. Uważany jest on za jedno z kluczowych źródeł dostaw produktów naftowych do Moskwy, informują ukraińskie media powołując się na źródło w wywiadzie.

 

Dostawa paliwa została wstrzymana na czas nieokreślony. Na miejscu pracują służby porządkowe i ekipy naprawcze.

 

ℹ️ Od 2018 roku rurociąg został przekształcony do transportu benzyny przez państwową firmę „Transnieft”, która zaopatruje rosyjską armię."

 

IMG_20250827_122833_690.jpg

IMG_20250827_122834_323.jpg

Napisano

Za Kremlinka Show: Ruscy produkują już miesięcznie 600 tys. dronów.

Wczoraj była informacja, że polsko-brytyjski system SKYctrl (bez podania wersji) nie chroni bazy F-16 w Łasku choćby przed dronami komercyjnymi.

Napisano

Media: Jest plan Zachodu wobec Ukrainy. Mowa o wprowadzeniu trzech stref w kraju

Zachodni sojusznicy we wstępnych planach dotyczących obrony Ukrainy po ewentualnym ustaniu walk zakładają wprowadzenie trzech stref - zdemilitaryzowanej, z wojskiem szkolonym przez NATO i z siłami odstraszania - podaje "Financial Times". Gazeta informuje też o możliwej zmianie stanowiska amerykańskiej administracji w kwestii zaangażowania w Ukrainie.

Napisano
1 godzinę temu, Jedburgh_Ops napisał:

Wczoraj była informacja, że polsko-brytyjski system SKYctrl (bez podania wersji) nie chroni bazy F-16 w Łasku choćby przed dronami komercyjnymi.

SKYctrl może sobie pozwolić na taką reklamę swoich produktów? Co najmniej dziwne.

Napisano
1 minutę temu, MarekA napisał:

SKYctrl może sobie pozwolić na taką reklamę swoich produktów? Co najmniej dziwne.

No właśnie.

W Polsce była dotąd gigantyczna kampania PR i reklamowa na rzecz SKYctrl - że to po prostu system ideał, najdoskonalszy co najmniej w naszej części Europy. Ta kampania zamordowała wszelkie informacje o innych polskich producentach systemów antydronowych, a przecież oni są.

Napisano

Raszka bez paliwa, biała moskwa bez ziemniaków. Nic się nie dzieje.

 

" Ziemniak – symbol Białorusi, „drugie pieczywo”, duma rolników i jeden z głównych towarów eksportowych. Jednak w 2025 roku kraj po raz pierwszy zmierzył się z bezprecedensowym niedoborem tego podstawowego produktu. Wszystko przez próbę rządu zapewnienia większej dostępności ziemniaków dla obywateli.

🥔 Już w 2022 roku władze zakazały podnoszenia cen detalicznych na podstawowe produkty spożywcze, w tym ziemniaki, a kilka tygodni później wprowadzono prawdziwą regulację cen. Sprzedawcy nie mieli prawa sprzedawać drożej, niezależnie od kosztów produkcji czy ryzyka niedoboru.

Surowa kontrola cen uczyniła uprawę bulw ekonomicznie nieopłacalną.

🥔 Ale nawet w warunkach zmniejszonych zbiorów, Mińsk nadal karmił ziemniakami głodnych Rosjan. Wysokiej jakości wyselekcjonowane bulwy były eksportowane do Rosji po zawyżonych cenach, a Białorusinom pozostawały zgniłe i małe, ale w „dostępnej” cenie.

🥔 Plony z 2024 roku wyniosły zaledwie 3,1 mln ton, straty w magazynach z powodu złych warunków przechowywania sięgały do 40%. W marcu Łukaszenka zmuszony był przyznać problem, ale wezwał obywateli „jeszcze wytrzymać miesiąc” – „zasadzimy jeszcze – uzyskamy dziesięć razy więcej”.

🥔 W końcu reżim Łukaszenki musiał podnieść pułap cenowy o 36% i podjąć bezprecedensowy krok: zezwolić na import ziemniaków z krajów Unii Europejskiej i „nieprzyjaznych państw”.

Kulminacją było oskarżenie detalistów i wprowadzenie kar za brak ziemniaków na półkach sklepowych."
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie