Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

https://innpoland.pl/155711,pekajace-helmy-i-mundury-do-wyrzucenia-co-macierewicz-zrobil-z-ta-firma

"Robili hełmy, które można przestrzelić. Co w tej państwowej firmie zdziałał syn Banasia?

Przez lata na czele firmy Maskpol stał jeden człowiek, a przedsiębiorstwo kwitło. Wyleciał za rządów dobrej zmiany, a nieźle prosperujący zakład przejęli ludzie Antoniego Macierewicza. Efekt? Miliony długów, miliony kar i wielka hałda bubli, których nikt już nie kupi. Co ciekawe, katastrofalny stan Maskpolu ujawnił po części Jakub Banaś, syn obecnego szefa NIK.

O świetnie znanej w branży militarnej firmie pisze Piotr Miączyński w Gazecie Wyborczej. Z przytaczanych przez niego danych wyłania się obraz chaosu, niekompetencji i zmarnowanych milionach złotych. Nie trzeba dodawać, że należący do Państwowej Grupy Zbrojeniowej Maskpol przyczynił się znacznie do faktu, że polscy żołnierze muszą sobie sami kupować mundury na aukcjach internetowych – jak informowaliśmy już w INNPoland.pl. Bo po prostu nie uszył tego, co obiecywał. Zamówienie zostało zrealizowane znacznie po terminie, rękami podwykonawców Maskpolu i firma zapłaciła karę umowną.

Ludzie Macierewicza przejęli Maskpol w czerwcu 2017 roku. Pierwszym prezesem po Krzysztofie Dędeku (pracował w firmie przez 35 lat) był Ładysław Piasecki, syn założyciela PAX-u Bolesława Piaseckiego. W zarządzie Maskpolu znalazł się także Marek Pasek-Paszkowski, były prezes Centrum Duszpasterstwa Archidiecezji Warszawskiej zajmującej się m.in. działalnością wydawniczą i turystyką sakralną.

Drugim p.o. prezesa został Jakub Banaś, syn ówczesnego wiceministra finansów. Długo nie zagrzał miejsca, bo po kilku miesiącach zmienił go Adam Ogrodnik, będący obecnie również p.o. prezesa. Co ciekawe, młody Banaś zrezygnował z funkcji mniej więcej wtedy, gdy zatrzymano m.in. Bartłomieja Misiewicza, byłego zaufanego współpracownika Antoniego Macierewicza.

Afera z mundurami
Od wielu lat potrzeby armii nie zmieniały się – wojskowi zamawiali ok. 200 tys. kompletnych mundurów rocznie. Dziwnym trafem za rządów Antoniego Macierewicza przestały być kupowane. Już w 2016 roku brakowało 50 tysięcy mundurów. W 2017 dostawy całkowicie ustały. Jesienią tego roku armia wystawiła się na pośmiewisko, gdy do mediów trafiły zdjęcia z ćwiczeń Dragon 2017, na których widać żołnierzy poubieranych w mundury z różnych epok a nawet dresy i własne buty.

Resort obrony najpierw zdementował pogłoski o brakach w umundurowaniu a następnie ogłosił, że do końca roku trafi 100 tys. nowych mundurów.

W styczniu, już po dymisji Macierewicza wojsko zamówiło w końcu nowe umundurowanie, ale po cenie wyższej od dotychczasowej, z wolnej ręki, a na dodatek w firmie, która nie ma mocy przerobowych i doświadczenia. Cena za jeden komplet wzrosła z 250 do 403 złotych, a w umowie od razu wskazano trzech podwykonawców Maskpolu, bo firma ta dostarczyła wojsku jedynie 200 sztuk w ramach partii próbnej.

A kiedy armia zamówiła hełmy, to wyszło na jaw, że prawie 4 tys. z nich miało problemy z przestrzeliwaniem (testów jakościowych nie spełniało jeszcze prawie 10 tys.). W sumie każdy hełm da się przestrzelić, to tylko kwestia kalibru broni. Jednak hełm żołnierza musi spełniać określone parametry – nie może dać się przedziurawić pociskowi wystrzelonemu z danej broni. Są na to szczegółowe wytyczne. Na ogół oznaczają one, że hełmu nie da się przestrzelić z pistoletu kalibru 9 mm z bliskiej odległości. Żołnierz będzie ranny, ale przeżyje. Dziura oznacza dla niego śmierć.

Co tam robił syn Banasia?
Na fotel prezesa (jako “pełniący obowiązki”) trafił też Jakub Banaś, syn ówczesnego wiceministra finansów, obecnie zaś kontrowersyjnego szefa Najwyższej Izby Kontroli. Banaś Junior już wtedy (jesienią 2018 roku) podkreślał, że jego ojciec nie pomaga mu w karierze.

Jakub Banaś miał pełnić funkcje doradcze, ale ściął się z zarządem i w efekcie interwencji premiera wylądował w gabinecie prezesa. Wyborcza pisze, że jest w posiadaniu jego raportu o spółce, z wyliczeniami nieprawidłowości, błędów i strat jakie przyniosły jej decyzje poprzednich “dobrozmianowych” władz. Ale i sam nie jest ponoć bez winy, bo wedle słów Izabeli Leszczyny, posłanki PO, Banaś zatrudnił trzech nowych dyrektorów z pensjami po 30 tys. zł, których obecność w firmie nie była niezbędna.

Już kilka miesięcy temu posłowie PO Izabela Leszczyna i Tomasz Siemoniak alarmowali o dramatycznej sytuacji w Maskpolu. Twierdzą, że zwrócili się do nich zaniepokojeni pracownicy firmy. Z informacji, które przekazali parlamentarzystom wynika, że spółka Maskpol ma 90 mln zł strat.

Teraz informacje te potwierdza niejawny raport Najwyższej Izby Kontroli. Obraz PGZ w okresie, kiedy ministrem obrony narodowej był Antoni Macierewicz, nie przedstawia się różowo. W 2016 r. straty holdingu wyniosły 104 mln zł, a w 2017 r. sięgnęły 212 mln zł. Nie wygląda jednak na to, żeby po odejściu z MON Antoniego Macierewicza sytuacja uległa znaczącej poprawie. NIK nie zostawia również suchej nitki na aktualnej działalności PGZ: w ocenie kontrolerów, grupa do dziś nie dysponuje żadną koncepcją rozwoju."

  • 1 month later...
Napisano

Już całkiem nam się posypało lotnictwo - z 48 F-16 w stanie lotnym jest w najlepszym przypadku 20% [brakuje części zamiennych, techników i pilotów], niemodernizowane Su 22 nadają się praktycznie tylko do podtrzymywania nawyków pilotów, bo ich wartość bojowa jest prawie żadna, a z MiG 29 jest jeszcze gorzej, bo nie dość, że po zerwaniu współpracy z producentem są w stanie katastrofalnym, to jeszcze piloci po półrocznej przerwie stracili uprawnienia do latania na tym typie samolotu. A my dalej wymachujemy szabelką i śnimy o 1000 razy bardziej skomplikowanych i kosztownych w obsłudze F-35...

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/mysliwce-mig-29-uziemione-wszyscy-piloci-stracili-uprawnienia/3bc5bb6

  • 3 weeks later...
Napisano

w wojsku bez zmian:

https://www.defence24.pl/fiasko-malego-mustanga-przetarg-uniewazniony

"Fiasko "małego Mustanga". Przetarg unieważniony

2. Regionalna Baza Logistyczna zamieściła informację o unieważnieniu postępowania na dostawę 635 egzemplarzy samochodów ciężarowo-osobowych ogólnego przeznaczenia z terminem dostaw w latach 2020-2022 - powszechnie znane pod nazwą "mały Mustang".

W uzasadnieniu unieważnienia postępowania stwierdzono, że "cena najkorzystniejszej oferty przewyższa kwotę, którą Zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia". Jako podstawę prawną podano art. 93 ust. 1 pkt. 4 ustawy Prawo zamówień publicznych.

Dodatkowo Zamawiający poinformował, że z postępowania nie wykluczono żadnego wykonawcy, w postępowaniu nie odrzucono też żadnej oferty.

Zgodnie z wcześniej udzielonymi informacjami, ważne oferty złożyły trzy podmioty: konsorcjum Auto Podlasie Sp. z o.o. (lider) i STEELER Marcin Piasecki (Nissan Navara), konsorcjum Glomex MS Polska Sp. z o.o. (lider) i Glomex MS s.r.o. (Fiat Chrysler Furgon Wrangler IV) oraz DEMARKO Sp. z o.o. Sp. K. (Nissan Navara).

Postępowanie na dostawę tzw. "małego Mustanga" ma na celu zakup samochodów, które w Siłach Zbrojnych RP zastąpią pojazdy Honker. Wcześniejsze postępowanie, prowadzone w tym samym celu, unieważniono we wrześniu 2019 r. z identycznego powodu, jaki podano obecnie - z powodu oferowanej ceny przewyższającej kwotę przeznaczoną na sfinansowanie dostaw.

Inspektorat Uzbrojenia przeprowadził wcześniej trzy podobne postępowania związane z dostawami nowych samochodów osobowo-ciężarowych Mustang, wszystkie unieważniono.  Specyfikacja tych postępowań zakładała pozyskanie od kilkuset do kilku tysięcy samochodów w wersji nieopancerzonej i kilkudziesięciu w wysoce zunifikowanej z nią wersji opancerzonej, warunki istotnie różniły się od tych które są stawiane w postępowaniach prowadzonych przez RBLog. - uznawano je za relatywnie trudne do spełnienia przez konstrukcje dostępne na rynku.

Obecnie Inspektorat prowadzi odrębne postępowanie na Mustanga, na dostawę wyłącznie samochodów w wersji opancerzonej, zakładające pozyskanie tylko kilkudziesięciu egzemplarzy takich pojazdów."

  • 2 weeks later...
Napisano

Ciekawa opinia analityka:

"Ludzie dyskutują np. co jest lepsze: F-16 czy F-35. Oczywiście w walce 1:1 będzie to F-35. Ale Rosjanie tak nie myślą. Oni analizują operację jako całość i ich sztuka wojenna to myślenie o tym jakimi środkami dysponują jako całość i jakie są całe siły NATO.

W symulacji gdzie klient zażyczy sobie: „chcemy mieć F-35”, Rosjanie zachowają się w ten sposób, że wycelują wszystkie naloty na lotniska tych samolotów. Wszystkich, których będą mogli dosięgnąć. Pytaniem nie jest czy F-35 da sobie radę w walce. Tylko czy w ogóle przetrwa aby mógł walczyć. Czy są dla nich podziemne schrony? Czy są zestawy do naprawiania pasów startowych? Jeśli nie masz podziemnych zbiorników na paliwo to te naziemne już płoną."

 

https://www.defence24.pl/to-nie-wschodnia-flanka-nato-to-front-wywiad

Napisano (edytowane)

Charakterystyczne jest opieranie się w tego typu "analizach" na emocjonalnych opiniach anonimowych osób.

Ps. Nie twierdzę że wszystko jest tam manipulacją - zapóźnienia są ogromne, system przetargów i zakupów tragiczny, itp.

Edytowane przez takafura
Napisano

"lotniska tych samolotów"

A my mamy jakieś, gdzie beton spełnia wymagania? Bo pozostałej infrastruktury nie mamy ?

 

PS Nie spotkałem się z wyliczeniami, ile będzie kosztowało wyszkolenie, zaplecze techniczne, itp, itd. Na dziś mokre sny o wydaniu mniej niż 6 mld USD na same blachy.

  • 2 weeks later...
Napisano

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/od-mysliwca-mig-29-oderwal-sie-spadochron-hamujacy-seria-awarii-po-wznowieniu-lotow/4te45hf

"Od myśliwca MiG-29 oderwał się spadochron hamujący. Seria awarii po wznowieniu lotów

W groźnym incydencie z udziałem MiG-29 – groźnym nie tylko dla pilotów, ale też dla cywilów na ziemi – maszyna podczas lotu zgubiła 20-kilogramowy spadochron hamujący. Wcześniej w innej maszynie uszkodzeniu uległa prądnica, pilot musiał awaryjnie lądować. MON nie informuje o usterkach. Sprawy bada wojskowa komisja.

  • Incydent z 14 stycznia mógł zakończyć się tragedią – mówią piloci. Lecący w kierunku ziemi spadochron, który oderwał się od myśliwca MiG, „jest jak pocisk”
  • Sprawę bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Z naszych informacji wynika, że wojsko nadal szuka zagubionego spadochronu. Piloci twierdzą, że to jak szukanie igły w stogu siana
  • W grudniu 2019 r. pilot innego myśliwca MiG-29 zgłosił awarię prądnicy. – Jeżeli siada prądnica, to pilot po prostu nie ma energii w maszynie. Natychmiast musi przerwać zadanie i lądować na najbliższym lotnisku. Lądowanie bez prądu jest możliwe, ale niezwykle trudne – mówi gen. Drewniak
  • Zdaniem naszych rozmówców nawet przy najbardziej optymistycznych założeniach niezdolna do latania jest już co najmniej połowa myśliwców MiG-29 należących do polskiej armii

Myśliwce MiG-29 były uziemione przez osiem miesięcy po tym, jak w marcu 2019 r. w wyniku awarii w powietrzu maszyny tego typu z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckiem pilot musiał się katapultować. Samolot uległ całkowitemu zniszczeniu.

28 listopada 2019 r. myśliwce MiG-29 ponownie wzniosły się w powietrze. Decyzję podjął Inspektor Sił Powietrznych gen. Jacek Pszczoła po spotkaniu z pilotami tych maszyn w Mińsku Mazowieckiem. – Popatrzyliśmy pilotom prosto w oczy, zapytaliśmy się, czy chcą latać. Odpowiedź była: tak – powiedział mediom gen. Pszczoła. Jednak jeszcze przed tą decyzją piloci z obu baz w rozmowach z dziennikarzami twierdzili, że samoloty znajdują się w opłakanym stanie i kolejna awaria jest tylko kwestią czasu.

Gen. Pszczoła i dowódca 1. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego płk Maciej Trelka przekonywali, że maszyny „utrzymywane były w gotowości do wznowienia lotów, poddawane były planowym obsługom technicznym oraz obsługom wynikającym z określonego czasu przestoju”. Zaledwie półtora miesiąca po wznowieniu lotów piloci informują nas, że „od początku wznowienia non stop coś siada”.

Spadł spadochron hamujący: „przy uderzeniu jest jak pocisk”

Do najgroźniejszego incydentu doszło tydzień temu, 14 stycznia. MiG-29 z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku podczas lotu nad terenami cywilnymi zgubił spadochron hamujący. Umieszczony w tubie o długości ok. 50 cm, ważący ok. 20 kg spadochron wykorzystywany jest do wyhamowania maszyny po wylądowaniu.

– Jakby coś takiego w kogoś uderzyło, to kaplica. Ponadto przy uderzeniu w dom, samochód to jest jak pocisk – tłumaczy nam jeden z pilotów.

Dr Maciej Lasek, były przewodniczący cywilnej Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, zwraca uwagę na jeszcze jedno zagrożenie: – Jeżeli odpada spadochron, który pozwala na wyhamowanie samolotu przy lądowaniu, to może się okazać, że w gorszych warunkach pogodowych, przy bardziej śliskim pasie, samolot może mieć problem, żeby zakończyć lądowanie w granicach drogi startowej – mówi.

Od tygodnia w bazie w Malborku pracuje wojskowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Trwają poszukiwania spadochronu, ale piloci twierdzą, że to jak szukanie igły w stogu siana.

– Jeśli komisja zdołała wyjaśnić, dlaczego doszło do oderwania się spadochronu hamującego i jest w stanie wyeliminować tę przyczynę w kolejnych lotach, to samoloty mogą dalej latać – mówi nam dr Maciej Lasek. – Ale jeżeli komisji nie udało się jeszcze tego wyjaśnić, to samoloty powinny zostać ponownie uziemione.

Ale jak mówią piloci, kolejne uziemienie maszyn to „kolejna klęska” polskich sił powietrznych. Przed wyborami nikt nawet nie chce myśleć o takiej decyzji.

Ponadto piloci MiG-ów muszą latać, żeby utrzymywać wysokie umiejętności. – Po ostatnim uziemieniu myśliwców, wszyscy piloci utracili uprawnienia do latania – mówi dr Maciej Lasek. – Teraz odnawiają nawyki, ale ważniejszy jest powrót do umiejętności, które się posiada przy ciągłym treningu. Tylko utrzymanie samolotów w powietrzu zapewnia im taki trening.

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza, że wojskowa komisja bada zdarzenie z 14 stycznia w bazie w Malborku, ale nie podaje żadnych dodatkowych szczegółów. Nie odpowiada na nasze pytanie o liczbę usterek, incydentów i zdarzeń lotniczych, zasłaniając się ustawą o prawie lotniczym. Zapewnia jednak, że „od czasu wznowieniu lotów na samolotach MiG-29 doszło do jednego lądowania awaryjnego bez następstw”.

Rozpadające się silniki, niesprawne kabiny i zupełnie nowe usterki

Tymczasem piloci z baz informują nas, że problemy ze stanem technicznym maszyn pojawiają się bez przerwy. Według nich inżynierowie borykają się m.in. z niesprawnościami kabin, rozwarstwianiem się owiewek oraz pękającymi elementami podwozia.

Jak mówią, nadal też występują problemy z silnikami. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, przyczyną zniszczenia MiG-29 pod Węgrowem, który doprowadził do uziemienia tych myśliwców na długie miesiące, było właśnie mechaniczne zużycie silnika.

W maszynach pojawiają się też usterki, które do tej pory się nie zdarzały. Jednym z nich była awaria prądnicy. Do zdarzenia doszło w grudniu 2019 r. – W locie pilot zgłosił niebezpieczeństwo, wracał i lądował awaryjnie – mówi nam jeden z pilotów.

Były Inspektor Sił Powietrznych gen. Tomasz Drewniak nazywa awarię prądnicy „jednym z gorszych przypadków, jakie mogą zdarzyć się pilotowi”: – Jeżeli siada prądnica, to pilot po prostu nie ma energii w maszynie. Prądu z akumulatora starcza mu na 5-10 min, a potem wszystko się wyłącza. Instrukcja w takich przypadkach mówi jasno: „Natychmiast przerwać zadanie i lądować na najbliższym lotnisku”. Lądowanie bez prądu jest możliwe, ale niezwykle trudne – mówi.

Także w tym przypadku w bazie w Malborku pojawiła się Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. – Tych pomniejszych zdarzeń to już nikt nie liczy, do nich powołuje się wewnętrzne komisje – mówi pilot.

Dlaczego pojawiają się nowe usterki? Według gen. Drewniaka po tak długim okresie unieruchomienia maszyn są one nieuchronne. – Tak to już jest w lotnictwie, że jak się lata samolotem, to wszystko działa. Ale jak postawi się go na osiem miesięcy w hangarze, to po uruchomieniu wszystko zaczyna się psuć. To jest dokładnie taka historia. Ile raz w lotnictwie samoloty stały, to tyle razy potem był wysyp nieprawdopodobnych zdarzeń technicznych, których wcześniej przez 20 lub 30 lat eksploatacji nigdy nie było – mówi.

W odpowiedzi na nasze pytania o nowe usterki MON zapewnia, że wszystko jest w porządku: „Po wznowieniu lotów 28 listopada 2019 na samolotach MiG-29 nie pojawiają się nietypowe usterki, z którymi nie może poradzić sobie personel techniczny”.

Wadliwe remonty, prokuratorskie zarzuty

Jak zaznacza dr Lasek, kolejnym problemem jest zerwanie wiele lat temu współpracy z producentem MiG-29, rosyjskim koncernem RSK MiG. – Przy tak skomplikowanych samolotach to się nigdy nie udało, żeby zerwanie kontaktu z producentem przy bardzo słabym przemyśle lotniczym w Polsce zakończyło się dobrze. My nie produkujemy samolotów bojowych, ani silników odrzutowych. Próba łatania tego wszystkiego jest drogą donikąd. – mówi.

Piloci dodają, że winny jest po prostu wiek tych maszyn: – Opinia inżynierów jest taka, że one się po prostu kończą ze starości i złej serwisówki – mówi nam jeden z nich. Za tzw. serwisówkę, czyli serwis techniczny samolotów, odpowiadają Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 (WZL2) w Bydgoszczy, a piloci od dawna sygnalizują brak zaufania do tych zakładów.

To właśnie WZL2 są odpowiedzialne za śmierć pilota MiG-29 kpt. Krzysztofa Sobańskiego. W lipcu 2018 roku pilot musiał katapultować się pod Pasłękiem. Zginął na miejscu. Jak poinformowaliśmy w artykule „Fotel śmierci. Dlaczego zginął kapitan Sobański”, przyczyną śmierci pilota był wadliwy remont fotela katapultowego w WZL2.

Pod koniec listopada Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła dwóm pracownikom zakładów zarzuty narażenia na utratę życia i nieumyślnego spowodowania śmierci pilota MiG-29. Jednak piloci uważają, że prawdziwi sprawcy tragedii pozostają bezkarni. – Obawiam się, że znaleziono kozły ofiarne, osoby, które tylko wykonywały pracę przy taśmie produkcyjnej – powiedział nam wówczas ppłk. Tomasz Łyżwa, były pilot samolotów Su-22 i F-16.

Gen. Drewniak przyznaje, że wiek maszyn jest ogromnym problemem i właśnie zbliżają się one do kresu swoich możliwości. – Maksymalny resurs, czyli czas eksploatacji tych samolotów to jest rok 2028, a w przypadku niektórych maszyn rok 2030. Kiedy byłem w służbie, obliczaliśmy, że do 2027-2028 r. na pewno będziemy musieli wymienić MiG-i, bo to będzie taki moment, że liczba sprawnych samolotów będzie tak mała, że nie będzie ich się opłacać eksploatować. Utrzymywanie bazy w Malborku tylko po to, żeby raz na tydzień wzniósł się jeden samolot, straci sens – mówi gen. Drewniak.

Oficjalnie polskie siły powietrzne posiadają 29 maszyn MiG-29. Jednak piloci z baz w Mińsku Mazowieckim i Malborku informują nas, że większość z nich jest niesprawna lub wobec braku nowych części wymontowuje się je z najbardziej wysłużonych myśliwców, aby mogły na nich latać te względnie sprawne.

– U nas realnie sprawny jest jeden myśliwiec szkolno-bojowy i cztery bojowe, choć w kwitach wykazują osiem lub dziewięć – mówi nam pilot z Malborka. Pilot z Mińska Mazowieckiego dodaje, że w jego bazie zdolnych do latania jest około sześciu samolotów. Przy najbardziej optymistycznych obliczeniach to nawet nie połowa maszyn, które znajdują się w bazach."

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Napisano

"Kuwejckie SZ nie odebrały dwóch śmigłowców Caracal z przyczyn technicznych i zawiesiły odbiór kolejnych. Umowa z Kuwejtem została zawarta 6 sierpnia 2016 r. czyli w zasadzie tuż przed oficjalnym zerwaniem rozmów przez stronę polską. W innych warunkach dokładnie te śmigłowce trafiłyby do Polski." 

Słuszne decyzje podejmuje nasza władza ?

Napisano
3 godziny temu, les05 napisał:

"Kuwejckie SZ nie odebrały dwóch śmigłowców Caracal z przyczyn technicznych i zawiesiły odbiór kolejnych. Umowa z Kuwejtem została zawarta 6 sierpnia 2016 r. czyli w zasadzie tuż przed oficjalnym zerwaniem rozmów przez stronę polską. W innych warunkach dokładnie te śmigłowce trafiłyby do Polski." 

Słuszne decyzje podejmuje nasza władza ?

Pomijając już to, że nie podałeś źródła tej informacji, to nie bardzo wiem z czego się cieszysz? Gdybyśmy sfinalizowali Caracale, to mielibyśmy montownię płatowców i fabrykę silników, oraz 100% technologii u nas w kraju, a to jakieś kilka tysięcy nowych miejsc pracy w przemyśle wysokich technologii. A tak to mamy w zamian kilka "bida hawków", a z dostępu do nowych technologii dostaliśmy montaż tapicerki [to nie żart]. Dlatego byliśmy i będziemy zaściankiem Europy, ze specjalnością zbijania palet drewnianych i ja w tym nic śmiesznego nie widzę.

Napisano
16 godzin temu, balans napisał:

(...)mielibyśmy montownię płatowców i fabrykę silników, oraz 100% technologii u nas w kraju, a to jakieś kilka tysięcy nowych miejsc pracy w przemyśle wysokich technologii(...)

  Wiem że czasami trudno o dobre źródło ale mógłbyś jakoś uwiarygodnić te rewelacje ? No chyba że to news prosto ze sputnik.ru to dziękuję.

 Ps. Niedługo przeczytam ile to nam żabojady  mieli dopłacić za jednego Caracana ?

Napisano

"Sebastian Magadzio, prezes Airbus Group Polska, przedstawił szczegółowo ofertę offsetową Airbus Helicopters. Jak podkreślił, jest ona w ponad 90% skierowana do spółek podlegających skarbowi państwa i w większości zależnych od PGZ. WZL-1 w Łodzi w ramach offsetu ma zyskać pełna zdolność remontową, przeniesienie produkcji Caracala do spółki w Łodzi z większościowym udziałem PGZ, WZL-1 w Dęblinie ma zyskać zdolność produkcji i obsługi silników oraz APU dla maszyn H225M a WZL-2 w Bydgoszczy zyska kompetencje w zakresie awioniki. Uzbrojeniem zajmie się Mesko, natomiast wiele innych firm, w większości związanych z PGZ, ma zyskać inne związane z umową kompetencje oraz udział w łańcuchu dostaw. Umowa ma też obejmować dalszy rozwój konstrukcji śmigłowcowych i udział ośrodków naukowych. Nie sprecyzowano jednak jaka jest całkowita wartość offsetu, co może być związane z rozmowami, które jeszcze się oficjalnie nie rozpoczęły. "

Wystarczy wygooglować...

 

Napisano

Jak się mają problemy z silnikami Caracali do całej gamy problemów (choć niektórzy już mówią nawet o wadach projektowych) F-35, które nasza światła władza zadeklarowała kupić, bez żadnego offsetu i dostępu do technologii??

Napisano

takafura

A propos i exilibris offsetu i F-35

" "W związku z wywiadem, który ukazał się w dzisiejszym wydaniu 'Dziennika Gazety Prawnej' z dr. Wacławem Berczyńskim, przewodniczącym Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego informuję, że rezygnacja z kontraktu na śmigłowce Caracal nastąpiła na skutek niewywiązania się z zobowiązań offsetowych przez stronę francuską" - napisała w komunikacie rzeczniczka Ministerstwa Obrony Narodowej mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz. "

"- Bez offsetu naprawdę nie będziemy żadnych porozumień zawierali - mówił rok temu Antoni Macierewicz, tłumacząc decyzję o zerwaniu negocjacji w sprawie zakupu śmigłowców Caracal."

" To tzw. offset, tzw. polonizacja sprawiają, że procedury negocjacyjne, a następnie realizacyjne, przeciągają się czasami na dziesiątki lat, a sprzęt staje się niebotycznie drogi. Dzieje się tak dlatego, że offset, czyli udostępnianie technologii, firmy zagraniczne wliczają w cenę produktu, podwyższając ją. "

"Tłumaczy też zaraz, że rezygnacja z offsetu nie uderzy w żadnym razie w polskie firmy zbrojeniowe, bo one i tak mają pełne ręce roboty i zaczyna im brakować mocy produkcyjnych. "

vs

"Wartość offsetu

Airbus Helicopters potwierdza, że zaoferował kontrakt offsetowy o wartości przekraczającej cenę netto dostawy 50 śmigłowców Caracal, która została ustalona w wysokości 10,8 mld zł. To byłby rzeczywisty koszt dla Polski, a realny obrót dla Airbus Helicopters.

Ministerstwo Rozwoju postawiło wymóg kompensaty poprzez offset nie tylko ceny netto dostawy, ale również dodatkowych 23% odpowiadających kwocie polskiego podatku VAT, który pozostałby w Polsce, co doprowadziło do łącznej wartości offsetu w wysokości 13,4 mld zł.

Pomimo że kompensacja podatku VAT poprzez offset nie jest standardową praktyką, Airbus Helicopters zgodził się na dokonanie kompensaty do wartości brutto umowy dostawy."

Napisano

I pomyśleć, że Karakale miały być zapłatą za stołek dla Tuska a oni w swojej uprzejmości tyle dobra chcieli nam jeszcze zafundować. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie