fala Napisano 20 Kwiecień 2018 Napisano 20 Kwiecień 2018 Dziś zdobywa Chicago.http://progressforpoland.com/20-kwietnia-macierewicz-za-50-00-wystapi-w-chicago/
Woodhaven Napisano 21 Kwiecień 2018 Napisano 21 Kwiecień 2018 Wyjazdowe posiedzenie Szamanów Sekty Smoleńskiej. Część 2.http://www.facebook.com/kodpoloniausa/videos/1818588491526876/?hc_ref=ARRCKyiPXoLP5Xxo99y-VqnuJlFDKDAtgyfha_XCoveGMM8C9eHYHg5iHwxCUaRFvIA&fref=nf
Woodhaven Napisano 21 Kwiecień 2018 Napisano 21 Kwiecień 2018 Najlepsza jest końcówka antek AirShow, .... debile uciekają jak szczury i nie chcą odpowiadać na jakiekolwiek pytania.
fala Napisano 21 Kwiecień 2018 Napisano 21 Kwiecień 2018 Tego słuchać się nie da, a szczególnie prawnika" w osobie żony specjalisty".I są durnie co tracą dwie godziny życia i jeszcze za to płacą .Coś z tym azbestem w Chicago musi być na rzeczy....
Woodhaven Napisano 21 Kwiecień 2018 Napisano 21 Kwiecień 2018 Macierewicz uciekł z ChicagoPiątek 20 kwietnia w Chicago miał być dniem z Antonim Macierewiczem i jego smoleńską Podkomisją. Program rozpocząć się miał już o 10 rano w prestiżowym Knickerbocker Hotel, gdzie zorganizowano konferencję prasową dla amerykańskich polityków, dziennikarzy, aby mogli zaznać się z prawdą o katastrofie smoleńskiej, którą ustaliła podkomisja. Obecny był Antoni Macierewicz oraz jego eksperci Wiesław Binienda, Piotr Witakowski, Janusz Bujanowski, Chris Cieszewski i Glenn Jorgensen, prywatnie mąż Ewy Stankiewicz, Piotr Witakowski, konferencję prowadziła Maria Szonert Binienda.Polityków amerykańskich jednak nie było, ani jednego, nawet chicagowskiego radnego, o sprawujących wyższe urzędy nie wspominając. Amerykańskich mediów także nie było, żadnych, polonijnych i owszem pojawiło się kilka kamer. W sumie może 25-30 osób, nie więcej, działaczy polonijnych organizacji, aktywnie wspierających PiS. Na stołach, na uczestników spotkania czekała broszura „Smoleńsk 2010”, gdzie zamieszczono zdjęcia członków podkomisji i listę sponsorów tego wydarzenia. Konferencja miała być prowadzona w języku angielskim. Dlatego w języku angielskim przygotowano „oświadczenie. Opatrzone polskim godłem i nagłówkiem „Republic of Poland”. Na sali siedział siedział Konsul Generalny RP w Chicago Piotr Janicki. I tu mam pierwszy z tym problem, którego być może opozycja nie docenia. Ja wiem, iż Macierewicz swój raport rozesłał do europosłów, stwarzając wrażenie, iż jego raport techniczny jest oficjalnym stanowiskiem rządu polskiego. W Chicago, obecność Konsula Generalnego RP też mogła sugerować, iż to oficjalna schadzka.Jeżeli stanowisko podkomisji Macierewicza ma być oficjalnym stanowiskiem Polski, ma to swoje konsekwencje. Polska pod rządami PiS stanie się państwem bandyckim. Tylko państwo bandyckie może rzucać fałszywe oskarżenia, dotyczące sprawy tak poważnej, jak wybuchu w prezydenckim samolocie.W oświadczeniu stwierdzono, iż samolot TU-154 został zniszczony w powietrzu w wyniku kilku eksplozji. Ze spotkania na stronie facebooka: „KOD Polonia USA Central” prowadziliśmy transmisję na żywo . Spotkanie rozpoczął Antoni Macierewicz. Gdyby chcieć zamieścić listę kłamstw, wypowiedzianych na tym spotkaniu, to należałoby zacytować cały stenogram ze spotkania. Spotkanie miało charakter surrealistyczny. Anglojęzycznych polityków nie było, mediów też, więc spotkanie prowadzono na przemian po polsku albo po angielsku, Bienienda tłumaczył na angielski, dla jednej obecnej na sali Afro-Amerykanki. Tak zwani eksperci nie powiedzieli nic nowego, powtórzyli, dobrze znane już stare banialuki, które wielokrotnie wyjaśniono. Eksperci posługiwali się zdjęciami, z unieważnionego w mniemaniu Macierewicza, raportu Komisji Millera, dowodząc, iż fotogramie stanowią potwierdzenie tego, iż był wybuch. Jorgensen, mówił o drzwiach wbitych w ziemię. Tylko wybuch mógł je wbić w ziemię tak głęboko. Sprawa ta wielokrotnie była omawiana wyjaśniana, więc nie ma sensu powtarzać tego samego „dookoła Wojtek”. Była to żenująca prezentacja, punkt po puncie można zbijać, nie tyle argumenty, co brenie macierewiczowych ekspertów. Były to dwie godziny obrażania ludzkiego rozumu.Oczywiście mówiono o tym, iż Komisja Millera nie miła dostępu do czarnych skrzynek, że zmuszono ją do zaakceptowania raportu MAK, ekspertów zaś zmuszano do kłamstw.Ciekawe były te wybuchy: Piotr Włodarczyk zapytał, jakich materiałów wybuchowych użyto. Podkomisja nie wie, ale bada także o wątek, że podłożono materiał wybuchowy w Samarze w trakcie remontu tupolewa. Tam pewnie podłożono zapalnik odpalany za pomocą telefonu komórkowego. Binienda przywołał wojnę w Iraku i Afganistanie, gdzie korzystano z tych możliwości. „Ja nie twierdzę, że tak było, ale jest to możliwe – mówił Binienda”.Mogę pomóc rozwiązać tę zagadkę. Działanie takie wymagałoby ogromnej koordynacji. Ktoś musiałby lecieć do Smoleńska jakieś 900 metrów przed pasem lotniska po założeniu stroju maskującego i hełmu, wybrać numer telefonu i BUM!Chyba tylko Stefan Niesiołowski miałby tyle energii, zaangażowania oraz samozaparcia, aby zafundować nam takie BUM!Pod względem socjologicznym ciekawsze było wieczorne spotkanie w sali piłkarskiego klubu” Eagels”. Niestety Antoniego Macierewicza nie było, gdyż wieczorem wylatywał do Polski, a jak mówili niektórzy został pilnie wezwany do Polski, oficjalnie nie podano powodu ucieczki Macierewicza. Po porannym spotkaniu Podkomisja złożyła wieniec pod pomnikiem smoleńskim w Niles. Dla mnie niespodzianką była marna frekwencja,w starannie przygotowanej sali, 30-50osób. Obecni członkowie podkomisji, w krótkich prezentacjach mówili o swoich impresjach, oszczędzili wywodów zdjęciach, które rzekomo dowodzą wybuchu. Całość podsumowała Maria Szonert Binienda.Członkowie podkomisji nie ukrywali trudności. Po katastrofie nie było łatwo. Żyło się trudno. Osoby szukające prawdy musiały liczyć się z konsekwencjami, a nawet utratą życia, możliwymi represjami. Jak się chce, to można jednak coś zrobić. Eksperci przekonywali, że coraz więcej profesorów przystępowało do poszukiwania prawdy, czego dowodem, sukcesem rzekomo zakończone, cztery konferencje smoleńskie. (Ha ha).Jorgensen po raz kolejny opowiadał o drzwiach wbitych w ziemię. Maria Szeonrt Binienda wskazywała na trudności. Zauważyła, że obecnie TVN wysunął się na pierwsze miejsce przed “Gazetę Wyborczą”, w propagowaniu kłamstwa smoleńskiego. Niestety prasa prawicowa spoczęła na laurach. Mimo, że jest raport techniczny,i co – grzmiała Binienda – no właśnie nic! Widać było wyraźną pretensję o niedostateczne poparcie dla Podkomisji! Wiesław Binienda zauważył, że jest tutaj dwóch takich, co ich nagrywa ich od rana! Wskazał na Piotra Włodarczyka i niżej podpisanego.– To kodziarze – rozległ się krzyk na sali!Niestety pytań nie przewidziano. Jeżeli ktoś ma pytania, proszę napisać na kartce, podać adres poczty elektronicznej, w ten sposób podkomisja odpowie. Kpina!Już po spotkaniu przed klubem Eagels doszło do utarczki słownej miedzy Włodarczykiem i Jorgensenem dotyczącym drzwi bitych w ziemie. Jorgensen nie potrafił obronić stanowiska Podkomisji , iż to dowód na wybuch! Więcej krzyczał niż mówił!Na zakończenie organizatorzy mówili o sukcesie porannej konferencji. Sukcesem miały być tyrady do pustych krzeseł, i fakt, iż na spotkaniu dla polityków i dziennikarzy nie było ani jednych, ani drugich, zwłaszcza tych anglojęzycznych. Sukces polegał na tym, że oszczędzono im ośmieszania Polski. Dzień pokazał, że nawet wśród Polonii gwiazda Macierewicza pomału gaśnie. Pustki w sali Eagels o tym świadczą. Pewnie nadal wielu Polonusów wierzy w Macierewiczowe brednie, ale pewnie tak już zostanie! Nawet najbardziej absurdalne teorie spiskowe teorie zawsze znajdą swoich zwolenników. Zwłaszcza w czasach, gdy w szkołach uczą coraz mniej!Strach komisji przed pytaniami pokazuje, że tak na dobrą sprawę, Podkomisja nie potrafi stworzyć swojej wersji, takiej, aby uniknąć śmieszności. Chyba obawa przed ośmieszeniem powoduje, iż pytań nie przewidziano i rozpoczęto koncert.Andrzej Jarmakowskidziwny ten dzień. Macierewicz uciekł, o nic zapytać nie dali! Ciekawy dzień!http://progressforpoland.com/macierewicz-uciekl-z-chicago/
Woodhaven Napisano 22 Kwiecień 2018 Napisano 22 Kwiecień 2018 Antoni Macierewicz pojawił się w Chicago na spotkaniu w czasie którego opowiadał o swoich teoriach na temat katastrofy smoleńskiej. Na wydarzenie przybyło ok. 30 osób.http://polityczek.pl/uncategorised/7069-chicago-zaledwie-30-osob-przyszlo-na-spotkanie-z-macierewiczem
Hebda Napisano 22 Kwiecień 2018 Napisano 22 Kwiecień 2018 Ja zawsze twierdziłem-mamy drugiego tupolewa.Jak dla nich brzoza to mało to niech wsiądą i zahaczą o drzewo.Co tu więcej rozkminiać.Albo mają się za znawców i gierojów albo są to zwykli tchórze robiące w nachy. A debile wierzące w teorie antka winni byś przy próbie" w ładowni.Przynajmniej spokój by był.
bjar_1 Napisano 24 Kwiecień 2018 Napisano 24 Kwiecień 2018 A nie mówiłem, że ruszą jak tylko ziemia odtaje?http://lodz.onet.pl/lodz-ekshumacja-mec-agackiej-indeckiej-protestowali-bliscy-i-adwokaci/mcjh1zv#slajd-10
Czlowieksniegu Napisano 24 Kwiecień 2018 Napisano 24 Kwiecień 2018 Jestem głęboko przekonany, że TVP jednak ten raport opublikuje. W innym wypadku musiałbym przyznać rację, że doszło do rekonfiguracji sytuacji i nie można już mówić o prawdzie ws. katastrofy smoleńskiej. (...) To by znaczyło, że nadal są takie ośrodki w państwie, które uznają raport komisji Millera za ważny; raport, który mówi o tym, że tragedii smoleńskiej winni są polscy piloci, generał (Andrzej) Błasik, że winien jest prezydent (Lech) Kaczyński. Znaczyłoby to, że polska telewizja publiczna popiera stanowisko rosyjskie - podkreślił b. szef MON w Rozmowach niedokończonych" w Radiu Maryja.
fala Napisano 24 Kwiecień 2018 Napisano 24 Kwiecień 2018 W efekcie poprzedniej rekonfiguracji nastąpiło u pacjenta nasilenie objawów choroby .Up.....ł sobie że może wszystko i jest nieomylny ,a tu tak twardo na ziemię z obłoków sprowadzili.
Woodhaven Napisano 25 Kwiecień 2018 Napisano 25 Kwiecień 2018 Kolejna próba wciskania kitu ... i tu będzie kolejny ZonkConsulate General of Poland in New York udostępniła wydarzenie.Inspired by true events of 2010 #Polish Air Force Tu-154 crash in #Smolensk.The film tells a story of crash and people affected by the tragedy. Polish Filmmakers NYC organizes a screening on the April 28th in Film Noir Cinema.
bodziu000000 Napisano 26 Kwiecień 2018 Autor Napisano 26 Kwiecień 2018 http://wiadomosci.onet.pl/kraj/70-tys-dolarow-miesiecznie-za-promocje-macierewicza/dqeylkk70 tys. dolarów miesięcznie za "promocję Macierewicza?Od października Polska Grupa Zbrojeniowa co miesiąc płaciła 70 tys. dolarów za usługi lobbingowe w sprawie kontraktów "Homar i "Wisła. Tomasz Siemoniak podejrzewa jednak, że wynajęta firma BGR zajmowała się tak naprawdę promocją samego Antoniego Macierewicza. O sprawie pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza.Usługi lobbingowe kosztowały łącznie ok. 840 tys. dolarów, czyli blisko 3 miliony złotych. "Sprawa jest tym bardziej dziwna, że kontrakt »Wisła« - na obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową w oparciu o system Patriot - był podpisany w relacjach: rząd-rząd. Zaś negocjacje w sprawie »Homara« zostały zerwane zaraz po podpisaniu kontraktu z BGR - czytamy w gazecie.Wiceprzewodniczący PO uważa, że zupełnie niezrozumiałe jest wynajmowanie firmy lobbingowej przez firmę zbrojeniową, gdy to rząd prowadzi negocjacje. Według Siemoniaka, prawdziwym celem umowy była promocja samego Antoniego Macierewicza, który miał mieć trudności z dotarciem do prominentnych polityków amerykańskich.- Paradoksalnie działalność firmy BGD mogła się okazać skuteczna, bo na koniec kadencji »załatwiono« szefowi MON spotkanie z doradcą ds. bezpieczeństwa prezydenta USA - mówi Siemoniak w rozmowie z dziennikiem."
fala Napisano 7 Maj 2018 Napisano 7 Maj 2018 Jazdy bez trzymanki ciąg dalszy. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/smiglowce-bez-przetargu-mswia-po-cichu-chce,191,0,2405055.html
Czlowieksniegu Napisano 7 Maj 2018 Napisano 7 Maj 2018 Nie odpływaj...Poczytaj, jak CBA Misia sprawdza :-)
bodziu000000 Napisano 7 Maj 2018 Autor Napisano 7 Maj 2018 http://wiadomosci.onet.pl/kraj/afera-korupcyjna-w-pgz-w-tle-misiewicz-i-jego-kolega-z-apteki/0p7lhssAfera korupcyjna w PGZ. W tle Misiewicz i jego kolega z aptekiPolską Grupę Zbrojeniową oplotła sieć niejasnych powiązań między stowarzyszeniami, firmami i osobami związanymi z Bartłomiejem Misiewiczem. Sprawę afer niewygodnych dla PiS opisują Marek Pyza i Marcin Wikło w dzisiejszym wydaniu tygodnika "Sieci. Sam Misiewicz nazwał artykuł "paszkwilem i zapowiedział podjęcie kroków prawych przeciwko autorom tekstu.* CBA prowadzi liczne postępowania związane z ludźmi obecnej władzy, dotyczące m.in. Zakładów Chemicznych Police, spółki PIT-RADWAR, PKP, BOR, Spółki Tauron Ciepło, Lotosu, Orlenu, KGHM-u i Azotów* Dziennikarze tygodnika "Sieci dotarli do zawiadomień, jakie CBA skierowało do prokuratury, dotyczących nieprawidłowości z 2016 roku w Polskiej Grupie Zbrojeniowej (PGZ)* Niejasne wydatki na szkolenia, PR i reklamę w PGZ są związane z działalnością Bartłomieja Misiewicza i jego znajomych - wynika z analizy dokumentów CBA* Centralne Biuro Antykorupcyjne potwierdziło informację o prowadzeniu śledztwa ws. nieprawidłowości w PGZ, postępowanie jest w fazie wstępnejDlaczego o podobnych aferach nie jest głośno w mediach? Autorzy "Sieci stawiają tezę, że Zjednoczona Prawica unika pokazywania swoich ludzi, którzy mają problemy z prawem. Z kolei PO zapowiada likwidację CBA i twierdzi, że służba jest "policją polityczną. Aresztowania ludzi obecnej władzy nie wpisują się w tę narrację opozycji.Cena szkolenia: 1800 zł za godzinęTymczasem CBA prowadzi liczne postępowania w sprawach, które mają bezpośredni związek z PiS. "Sieci ujawniają zawiadomienie do prokuratury, które dotyczy szkoleń z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu i koncertu "Głos Wolności w czerwcu 2016 roku.Najpierw PGZ zamówiło szkolenia u Stowarzyszenia dla Dobra Rzeczpospolitej - Propter Bonum Republicae. Choć organizacja nie miała żadnego doświadczenia w branży, na jej konto trafiły 491 964, 33 złote. Co ważne, faktura została wystawiona za szkolenia.Stowarzyszenie niemal natychmiast przelało 391 tys. złotych firmie PR Ten Team. Dlaczego? Bartłomiej Misiewicz wskazał Ten Team jako organizatora koncertu "Głos Wolności oraz wystawy z okazji 40-lecia KOR. Zaproponował również, by PGZ przejęła finansowanie obu wydarzeń.Co ciekawe, koszty organizacji koncertu wskazane przez Misiewicza wynoszą dokładnie 491 964, 33 złote. Okazuje się więc, że Stowarzyszenie dla Dobra Rzeczpospolitej stało się pośrednikiem. Osoby decyzyjne w PGZ wiedziały, że niemal pół miliona złotych przelanych na konto stowarzyszenia nie miało zostać przeznaczone na szkolenia, za które wystawiono fakturę.Sprawa szkoleń wróciła, gdy CBA zaczęło domagać się wyjaśnień. PGZ i Stowarzyszenie dla Dobra Rzeczpospolitej stworzyły dokumenty, z których wynika, że koszt godzinnego szkolenia jednego pracownika to niemal 1800 złotych. To absurdalne stawki, w które nikt nie wierzy.Przeniesiony koncert i znikająca wystawaKoncert "Głos Wolności, upamiętniający zryw robotników z 1976 roku, odbył się 26 czerwca 2016 roku. Jednak wbrew zapisom zawartym w umowie nie koncertowano na pl. Piłsudskiego w Warszawie, ale w hotelu Victoria.Zarząd PGZ zatwierdził właściwy wniosek o finansowanie wydarzenia dwa tygodnie po dacie koncertu (7 lipca). Z kolei Rada Nadzorcza potwierdziła wszystkie wydatki na imprezę (516 tys. złotych) dopiero 5 września. Co ciekawe, pięć dni wcześniej do składu Rady Nadzorczej PGZ dołączył Bartłomiej Misiewicz.Umowa dotycząca organizacji koncertu zostaje podpisana 26 września. W jej ramach stowarzyszenie miało również zorganizować wystawę multimedialną w Kielcach. Protokół należytego wykonania wystawy podpisano na dziesięć dni przed zawarciem samej umowy (16 września). Jednak wystawa wcale się nie odbyła -ustaliło CBA.Mąż właścicielki apteki, w której pracował MisiewiczOstatecznie na konto stowarzyszenia trafiają 737 947,74 złote. Z tej kwoty 705 tys. złotych otrzymuje Ten Team. W sprawę zamieszanych jest kilka osób, jednak kluczową rolę odgrywa wiceprezes PGZ Radosław Obolewski.Prywatnie jest on mężem Anny Obolewskiej, właścicielki apteki w Łomiankach, w której przed wejściem do polityki pracował... Bartłomiej Misiewicz. CBA uzyskało informacje o relacjach osobistych między Obolewskim a Misiewiczem.To tylko wierzchołek niejasnych powiązań, które wytworzyły się wokół PGZ. CBA ma wiele dowodów na istnienie swoistej sieci firm, które oplotły Polską Grupę Zbrojeniową. Więcej o sprawie przeczytasz w artykule "Pilnowanie dobrej zmiany, autorstwa Marka Pyzy i Marcina Wikły, który ukazał się w dzisiejszym wydaniu tygodnika "Sieci.Misiewicz komentuje doniesienia tygodnika "SieciDo artykułu odniósł się Bartłomiej Misiewicz, który stwierdził, że artykuł mija się z prawdą i zapowiedział, że podejmie kroki prawne w sprawie."W związku ze szkalującymi mnie treściami zawartymi w artykule »Tak CBA łapie swoich« w Tygodniku Sieci informuję, że przedstawiony opis ma się nijak do rzeczywistości, a więc autorzy tego paszkwilu muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi - napisał Misiewicz na Twitterze.CBA potwierdza informacje o prowadzeniu postępowaniaPiotr Kaczorek z CBA pytany o doniesienia ws. rzekomych nieprawidłowości w PGZ poinformował, że CBA złożyło zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury pod koniec 2017 r.- Po kontroli w Polskiej Grupie Zbrojeniowej CBA złożyło w połowie listopada 2017 r. zawiadomienie do Prokuratury Generalnej. Śledztwo zostało wszczęte pod koniec ub.r. przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu i zostało w całości powierzone delegaturze CBA w Warszawie - powiedział Kaczorek.Dodał, że CBA prowadzi obecnie czynności w tej sprawie, a śledztwo jest w fazie wstępnej. Biuro nie przekazało więcej szczegółów dotyczących prowadzonego postępowania."
les05 Napisano 7 Maj 2018 Napisano 7 Maj 2018 Tak teraz działa państwo i jego służby. Jeżeli jest podejrzenie to wkracza prokuratura i później sądy, niezależnie od tego czy podejrzanym jest Misiewicz, Kogut, Kura czy inny inwentarz. Wiem, że niektórym to się w głowie nie mieści, Donald i jego mafia takie sprawy to by natychmiast pod dywan. Trzeba się przyzwyczaić do normalności, która nastała, trwa i trwa mać.
fala Napisano 7 Maj 2018 Napisano 7 Maj 2018 Taa, to nastała normalność.Magister prawa mistrem sprawiedliwości a jego vice siurek po politologi.MONem zawiadywał technik farmacji ..ect,ect.Nachapali się bo się należało bez dzielenia się, to i CBA się wq.
fala Napisano 7 Maj 2018 Napisano 7 Maj 2018 @lesO5, a jak to wogóle możliwe że tacy patriotyczni , tacy kryształowo czyści, na kolanach na każdej państwowej imprezie, cmokający w pierścień kradną? Banda moralnych meneli które próbowały mi wmówić że ich grabie grabią od siebie, przekupując elektorat nie swoimi pieniędzmi dorwała się chwilowo do władzy, ale apogeum już zostało osiągnięte teraz to już tylko swobodny lot na zderzenie.Piszesz że poprzednia ekipa kradła, możesz wymienić choć jednego skazanego prawomocnym wyrokiem sądowym za kradzieże i malwersacje z poprzedniej ekipy? Z każdą twoją wypociną na tym forum przyznaję rację tym którzy twierdzą że 80% każdej populacji to idioci.
bodziu000000 Napisano 8 Maj 2018 Autor Napisano 8 Maj 2018 http://wiadomosci.wp.pl/beata-szydlo-latala-casa-mon-podalo-liczbe-wszystkich-lotow-6249361173378689aBeata Szydło latała Casą. MON podało liczbę wszystkich lotówBeata Szydło, kiedy była szefową rządu, skorzystała z wojskowych samolotów transportowych 77 razy. Takiej informacji udzieliło ministerstwo obrony w odpowiedzi na interpelację poselską.Na początku 2017 r. ujawniliśmy, że premier Beata Szydło lata wojskowymi samolotami do Krakowa. Informator Wirtualnej Polski twierdził, że premier i prezydent latają do Krakowa "praktycznie co tydzień. Do tych podróży wykorzystywano Embraery oraz wojskowe Casy. Wcześniej tych drugich maszyn politycy mieli nie wykorzystywać oprócz wyjątkowych sytuacji.Poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski zapytał MON, ile razy Beata Szydło skorzystała z wojskowych samolotów transportowych, kiedy była szefową rządu. W odpowiedzi wiceminister Wojciech Skurkiewicz poinformował, że odbyło się 77 takich lotów.MON milczy na temat kosztów lotów, o które też pytał Krzysztof Truskolaski w swojej interpelacji. Poseł przypomina, że według wcześniejszych doniesień jeden lot Casą mógł kosztować 34 tys. zł. Jeśli te informacje są zgodne z prawdą, jak wylicza poseł, loty Szydło mogły kosztować podatników ponad 2,6 mln złotych.Rok temu o loty Beaty Szydło wojskowymi samolotami zapytali posłowie PO. W kwietniu 2017 r. wiceminister Bartosz Kownacki informował o 31 lotach o statusie HEAD z premier na pokładzie."
bodziu000000 Napisano 10 Maj 2018 Autor Napisano 10 Maj 2018 http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/574123,miesiecznice-smolensk-kaczynski-ochrona-bor.htmlSnajperzy zamiast chronić prezydenta byli wysyłani na miesięcznicePodczas miesięcznic ochroniarze prezesa PiS wydawali dyspozycje borowcom, a marsze bez udziału Andrzeja Dudy i Beaty Szydło były objęte ochroną BOR w stopniu przysługującym jedynie prezydentowi i premierowi – donosi Wirtualna Polska.Byli funkcjonariusze BOR i obecni SOP w rozmowie z "WP zwracają uwagę, że 10. każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu o względach bezpieczeństwa nie decydował tylko BOR, chroniący najważniejszych polityków, ale również Grom Group, prywatna firma chroniąca Jarosława Kaczyńskiego.- Są uznawani za bóstwa, bo są blisko prezesa PiS i sami taki mit wytwarzają. Nawet politycy PiS się ich boją, choć sam prezes nie ma z ochroną jakiś bliskich relacji - mówi portalowi były oficer BOR.- Podczas miesięcznic rządzili ludzie z Grom Group. Kierownictwo BOR dało nam do zrozumienia, że mamy ich słuchać. Potrafili nakazać, byśmy wpuszczali za barierki ludzi bez sprawdzenia pirotechnicznego. Co mieliśmy robić? Wykonałem polecenie i odsunąłem się na bezpieczną odległość, jak by ktoś wniósł bombę - twierdzi z kolei oficer SOP.- Wszyscy w BOR wiedzieli, że mamy działać tak, by nie było spięć z ochroną prezesa. Pawlikowski też o to dbał, by nie było problemów - dodaje były funkcjonariusz BOR.Gen. Andrzej Pawlikowski, który był szefem BOR w latach 2006-2007 i 2015-2017, w rozmowie z Wirtualną Polską przyznaje, że ochrona Jarosława Kaczyńskiego chciała mieć dużo do powiedzenia, ale zaprzecza, by wydał borowcom polecenie słuchania dyspozycji ochroniarzy prezesa PiS.- Realizując ustawowe zadania formacji ochronnej i czując ciężar odpowiedzialności za ich realizację, nie pozwalałem, by firma prywatna ingerowała w zadania służby państwowej, co niejednokrotnie było przedmiotem sporu z niektórymi politykami – wyjaśnia.Natomiast pytany, czy dotarło do niego, że funkcjonariusze BOR wykonywali polecania Grom Group, w tym dotyczące wstrzymania sprawdzeń pirotechnicznych, odpowiada: - Niejednokrotnie po tego rodzaju incydentach w rozmowach z właścicielami Grom Group wyrażałem oburzenie zaistniałymi sytuacjami, wyjaśniając im, że nie mają prawa ustawiać funkcjonariuszy BOR. Był o to duży bój, bo niestety próbowali mocno ingerować w działania ochronne służb państwowych.- Miesięcznice to był priorytet. Grupy przygotowujące wizyty premier i prezydenta w okolicach 10. były często poszkodowane, bo musiały oddawać ludzi - zauważa oficer SOP.- Podczas jednej z wizyt krajowych Andrzeja Dudy snajperzy BOR, rozmieszczani zwykle na dachach, zamiast chronić prezydenta byli wysłani na miesięcznice. Dostaliśmy snajperów z policji, ale było ich mniej – przyznaje informator "WP.- Miesięcznice miały ochronę BOR na poziomie prezydenta, premiera i koronowanych głów, choć Szydło pojawiała się rzadko. Krakowskie Przedmieście było sprawdzane jak tzw. miejsce czasowego pobytu jednej z najważniejszych osób. Decyzję o tak wysokim stopniu ochrony może podjąć tylko minister spraw wewnętrznych – podsumowuje były funkcjonariusz BOR."
bjar_1 Napisano 10 Maj 2018 Napisano 10 Maj 2018 Pacjent rozbija się nadal?http://warszawa.onet.pl/antoni-macierewicz-dementuje-wiadomosc-o-wypadku/8797xl7
Czlowieksniegu Napisano 11 Maj 2018 Napisano 11 Maj 2018 http://www.tvn24.pl/smiglowce-dla-wojska-nowe-informacje-o-planach-mon,836307,s.htmlJa wiem, że Les napisze, że to oszczerstwa polskojęzycznej stacji, ale nie chce mi się na stronach MON i sejmu szukać.
fala Napisano 11 Maj 2018 Napisano 11 Maj 2018 Za free nikt nie da, a kasę przeznaczoną na wiatraki suweren przeżarł i waadza sobie trochę przywłaszczyła, się wqa należało przecież.
beaviso Napisano 12 Maj 2018 Napisano 12 Maj 2018 Świr smoleński i jego pomysł datowany na AD2016http://www.defence24.pl/macierewicz-polsko-ukrainskie-smiglowce-dla-europy-srodkowo-wschodniejMinister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział budowę polsko-ukraińskiego śmigłowca. Realizacja projektu ma umożliwić usamodzielnienie się rejonu Europy Środkowo-Wschodniej w dziedzinie produkcji wiropłatów. Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział w wywiadzie dla TW Trwam budowę polsko-ukraińskiego śmigłowca. Program miałby być zrealizowany w dalszej przyszłości, niezależnie od kontraktu na 50 maszyn wielozadaniowych. W perspektywie konstrukcja mogłaby w opinii Antoniego Macierewicza umożliwić usamodzielnienie się w dziedzinie produkcji śmigłowców, które miałyby być przeznaczone dla całego rejonu Europy Środkowo-Wschodniej. Konstrukcja śmigłowca, który miałby być zupełnie nową platformą ma bazować na potencjale przemysłowym Polski i Ukrainy takich jak silniki ukraińskiej firmy Motor Sicz czy zdolności polskich zakładów do produkcji skorup kompozytowych. Szef MON nie sprecyzował przy tym jakiej dokładnie klasy miałaby to być maszyna. Nowy polsko-ukraiński śmigłowiec ma jednak nie ustępować osiągami maszynom zachodnim. W wywiadzie dla tygodnika W Sieci Antoni Macierewicz powiedział z kolei, że potencjał ukraińskich zakładów Motor Sicz produkujących silniki samolotowe i śmigłowcowe daje możliwość zwiększenia skuteczności i osiągów maszyn Mi-8 i Mi-24 niemal dwukrotnie, co umożliwia zarówno modernizację sprzętu rosyjskiego, jak i budowę zupełnie nowej konstrukcji.Pomijając znane już i omawiane losy programu śmigłowcowego, oto co słychać o firmie Motor Sicz w roku 2018:W kwietniu właściciele spółki OARZ (Orszańskie lotnicze zakłady remontowe) – ukraińska PAO Motor Sicz (kontrolowana przez Wiaczesława Bogusłajewa) i białoruska ZAO Sistiemy inwiesticji i innowacji (SII, własność Aleksandra Sadowego), poinformowali władze Białorusi o chęci zwrócenia państwu akcji niedawno sprywatyzowanego przedsiębiorstwa. Zwrócili przy tym uwagę na małe szanse powodzenia pierwotnych planów inwestycyjnych. Chodzi o możliwość rozpoczęcia produkcji śmigłowców przez OARZ. Wcześniej władze Białorusi nabrały poważnych wątpliwości co do możliwości finansowych i technicznych inwestorów.OARZ został sprywatyzowany w 2012. Za zgodą prezydenta Aleksandra Łukaszenki 59,5% akcji spółki nabyła PAO Motor Sicz, a 39,7% ZAO SII. Nowi właściciele zgodzili się zainwestować w przedsiębiorstwo w ciągu 4 lat równowartość 12 mln USD i utworzyć ponad 300 nowych miejsc pracy. Mieli też zmodernizować miejscowość Bołbasowo, w której znajduje się OARZ.Przedsiębiorstwo miało produkować i remontować śmigłowce z ukraińskimi zespołami napędowymi, oferując je przede wszystkim Rosji i armii białoruskiej (szukano też klientów w Ugandzie, Wenezueli, Sudanie, Nigerii i Jemenie). Przewrót na Ukrainie i pogorszenie stosunków między tym państwem i Białorusią, a przede wszystkim Rosją uniemożliwiły zrealizowanie tych planów. Najpoważniejszym problemem stało się wstrzymanie dostaw części z FR. W efekcie doszło do ostrych sporów między wspólnikami, którzy rozpoczęli walkę prawną i słanie donosów do władz państwowych. Sytuację skomplikowało pojawienie się informacji o sprzedaży 56% akcji Motor Sicz inwestorom z ChRL, czym zainteresowała się Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.W odpowiedzi na rosnące problemy sprawą zajęła się białoruska prokuratura, która wstępnie stwierdziła poważne nieprawidłowości w działaniach inwestorów. Wcześniej, 23 kwietnia, do siedziby spółki Motor Sicz na Zaporożu wkroczyli funkcjonariusze SBU. http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=25111M.
husky1 Napisano 12 Maj 2018 Napisano 12 Maj 2018 bliżej nieokreślonej liczby lekkich śmigłowców szkolnych" (http://www.tvn24.pl). Gdyby Pan ekspert-redaktor" trochę się postarał, to by wiedział, że chodzi o dwa 1-silnikowe, 3-osobowe śmiglowce dla Szkoły Orląt - prawie pewne, że będą to R-44.Seasprity to najlepsze morskie śmigłowce, jakie mamy i szkoda by je bylo stracić - Kaman inwestuje teraz w inne dziedziny i wiadomo, że dla kilku jeszcze latających nie bedzie utrzymywał linii produkujących cokolwiek- dużo ich stoi zmagazynowanych w USA, wiec może uda sie pozyskac części z tego żrodła, tym bardziej,że nawet kupno Seahawk nic nie da bo są one za duże na nasze fregaty, chyba,że jest to sygnał, że sprawa kupna fregat australijskich dojdzie do skutku ?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się