Jump to content

Woodhaven

Forum members
  • Content Count

    11744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Woodhaven

  1. https://allegro.pl/oferta/samolot-lotnisko-wojsko-li-2-t-wojsko-9297118551
  2. https://allegro.pl/oferta/samolot-lotnisko-wojsko-2-samoloty-9297105752
  3. " Panowie odbudowa Pz III trwa . Tradycja Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu nakazuje by pojazd jeździł:-) do szczęścia brakuje nam paru części. Zespół Koła Przyjaciół Muzeum zapewnia logistykę jeśli ktoś by chciał podarować trochę gratów. Lista życzeń : wahacze (szt. 2) koła jezdne (szt. 4) koło napędowe ślizgi wahaczy (lewa strona) zwolnica (lewa) z pancernym pozdrowieniem Czołgiem !!! "
  4. SZTURMOWIEC IŁ-2 Z VIA BALTICA TRAFIŁ DO MUZEUM SIŁ POWIETRZNYCH W DĘBLINIE Części radzieckiego samolotu z drugiej wojny światowej odkopane przez drogowców 20 maja 2020 r. na terenie budowy trasy Via Baltica w Słobódce koło Szypliszk – drogi ekspresowej S61 na odcinku Suwałki – Budzisko, przekazane zostały do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. To m.in. 12- cylindrowy widlasty silnik Mikulin AM38F z tabliczką znamionową, piasta śmigła, radiostacja RSI 3, płyty pancerne i resztki chłodnicy. Odnaleziony obiekt to RSI-3 – jeden z elementów stacji radiowej typu RSI (nadajnik RSI-3, odbiornik RSI-4) przeznaczonej do dwukierunkowej komunikacji z ziemią i między samolotami. Niestety, pozostałe drobne elementy samolotu nie były możliwe do uratowania ze względu na bardzo grząski i niestabilny grunt w miejscu budowy drogi. Być może w przyszłości, kiedy wyschnie i zastygnie błotna pulpa, składowana w wyrobisku dawnej żwirowni, będzie możliwe jej gruntowne przeszukanie. Silnik i wydobyte obiekty zachowane są w dobrym stanie dzięki temu, że zalegały sześć metrów pod ziemią w warunkach beztlenowych. Odnalezione na Suwalszczyźnie szczątki pochodzą z wersji Ił-2m3, przeznaczonego do atakowania celów naziemnych i piechoty. W pracach terenowych na miejscu odkrycia znaleziska uczestniczył dyrektor Muzeum Sił Powietrznych Paweł Pawłowski. Równolegle Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON prowadził intensywne zadania administracyjne i logistyczne, m.in. w uzgodnieniu z DGRSZ skierowano żołnierzy z 14 Pułku Przeciwpancernego w Suwałkach do pomocy w zabezpieczeniu miejsca znaleziska oraz załadunek i transport obiektów do Dęblina. Obecny na miejscu Konserwator Zabytków nie uznał znaleziska za odkrycie archeologiczne, a tylko wojenne i w związku z tym roboty budowlane nie zostały wstrzymane. Prace wokół trwają nadal w obecności nadzoru archeologicznego. Znalezione podczas prac działko lotnicze W.Ja 23 mm zostało zabezpieczone przez Patrol Saperski z Giżycka dowodzony przez chor. Wacława Maksymiaka. Ciekawostką jest fakt, iż na miejscu budowy drogi zlokalizowano również betonowe fragmenty umocnień linii obronnej – niewielkie prefabrykowane schrony (stanowiska strzeleckie) mieszczące jednego żołnierza potocznie nazywane Kochtopfe (garnek Kocha). Po wykonaniu protokołu oględzin szczątków samolotu oraz z uwzględnieniem wskazań WKZ dotyczących postępowania ze znaleziskiem, Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie niezwłocznie zwróciło się z wnioskiem do kierownika Delegatury w Suwałkach Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków o przekazanie elementów radzieckiego samolotu IŁ – 2. Wniosek został pozytywnie rozpatrzony. Obecnie trwa transport elementów do Dęblina. Po oględzinach i sporządzeniu planu konserwatorskiego, obiekty zostaną poddane procesowi konserwacji. Będzie to trzeci egzemplarz radzieckiego szturmowca, jaki znajdzie się w zbiorach polskich muzeów i drugi z czasów II wojny światowej. Samolot Ił-2, który znajduje się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie (w wersji Ił-2m3), służył do 1950 roku w 3 Pułku Lotnictwa Szturmowego z numerem taktycznym 21. Natomiast Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie posiada w swoich zbiorach samolot Avia B.33, noszący numer boczny ‚4’, wcześniej ’29’, wyprodukowany w 1952 roku w Czechosłowacji, który został przekazany do muzeum po zakończeniu Wystawy Lotniczej z okazji XX-lecia PRL w 1964 roku. Odnaleziony w Słobódce samolot posiada ciekawą historię. Z przeprowadzonego wywiadu z mieszkańcami okolicy, wynika, iż obiekt ten uległ katastrofie w 1944 roku po zestrzeleniu przez Niemców. Rosyjscy piloci lądowali na spadochronach, ukryli się na polu i następnie udało im się uciec do nadchodzących oddziałów Armii Czerwonej. Większość kadłuba samolotu została rozebrana przez mieszkańców. Pozostałości stopniowo zapadały się w bagnie. tekst: Paweł Pawłowski zdjęcia: Paweł Pawłowski, Julia Siemaszko-Dziub, Jacek Zagożdżon Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie pragnie podziękować za pomoc w pozyskaniu do zbiorów elementów samolotu IŁ – 2 Anettcie Ejdulis – dierownikowi Delegatury w Suwałkach WUOZ w Białystoku Julii Siemaszko – Dziób – pełniącej nadzór archeologiczny ( Firma APB THOR ) Wojciechowi Zembrzuskiemu – dierownikowi budowy ( Firma Budimex S.A. ) Jerzemu Brzozowskiemu – dyrektorowi Muzeum w Suwałkach dr hab. Pawłowi Hutowi – dyrektorowi DEKiD MON Grzegorzowi Koryckiemu – DEKiD MON płk Ireneuszowi Królowi – dowódcy 14. Pułku Przeciwpancernego z Suwałk (transport zabytków ) Wacławowi Maksymiakowi – dowódcy Patrolu Saperskiego z Giżycka Antoniemu i Andrzejowi Orzechowskim za cenne wskazówki dot. historii samolotu, który rozbił się w 1944 r. pod Słobódką Alojzemu Patejko – emerytowanemu strażnikowi granicznemu Maksymilianowi Sokół – Potockiemu – zastępcy dyrektora CBW w Warszawie Wojciechowi Krajewskiemu- kustoszowi Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie Samolot szturmowy IŁ-2 (kryptonim Szturmowik, czyli „burzowy ptak”) stanowił trzon Radzieckich Sił Powietrznych w trakcie II Wojny Światowej. W latach 1941-45 wyprodukowano ponad 30 000 samolotów tego typu. Ponieważ IŁ-2 był najliczniej produkowanym przez Związek Radziecki samolotem w trakcie wojny, służył na każdym froncie konfliktu, również polscy piloci latali na tych maszynach podczas walk o wał Pomorski i nad Bałtykiem. Nosił nazwę „latający czołg”- był wyjątkowo ciężko opancerzony jak na samolot z tamtego okresu, a jego głównym zadaniem było niszczenie czołgów nieprzyjaciela. Samoloty Ił-2 stosowano we wszystkich operacjach Armii Czerwonej, w tym w bitwie o Berlin i wojnie z Japonią w Mandżurii. Łącznie zbudowano 36 163 maszyny wszystkich wersji, używane były przez lotnictwo ZSRR, Polski, Czechosłowacji, Bułgarii, Jugosławii i Chin. Samoloty Iljuszyn Ił-2m3 znalazły się od sierpnia 1944 r. na wyposażeniu lotnictwa polskiego. Wtedy to Armia Radziecka przekazała Dowództwu WP 611 Pułk Lotnictwa Szturmowego, wyposażony w 32 samoloty Ił-2. Po wyszkoleniu załóg polskich na tych samolotach, działalność bojowa jednostki rozpoczęła się 23.08.1944 r. lotami na rozpoznanie w rejonie walk na przedpolach Warki. Kolejno samoloty te brały udział w walkach o Warszawę. Pod koniec 1944 r. 611 Pułk Lotnictwa Szturmowego przemianowano na 3 Polski Pułk Lotnictwa Szturmowego, działający w składzie 4 Mieszanej Dywizji Lotniczej. W czasie ofensywy styczniowej samoloty Ił-2 lotnictwa polskiego prowadziły rozpoznanie powietrzne i ataki na wykryte cele, a w czasie ofensywy zimowej operowały na całym północnym froncie, uczestnicząc w wyswobadzaniu Pomorza Zachodniego, przełamaniu Wału Pomorskiego, w walkach o Kołobrzeg i atakując wykryte stanowiska wyrzutni niemieckiej broni odwetowej V-2, a w ostatnim okresie wojny w forsowaniu Odry i walkach o Berlin. W 1946 r. samoloty Ił-2m3 zostały zastąpione nowszą wersją, ze skośnym skrzydłem i dodatkową aparaturą elektroniczną. Latem 1947 r. brały udział w walkach podczas zwalczania partyzantki ukraińskiej w południowo-wschodniej Polsce. Ze względu na brak samolotów szkolno-bojowych, w latach 1947-1952 w Lotniczych Zakładach Remontowych Nr 2 w Bydgoszczy przebudowano 30 samolotów Ił-2 na dwustery przejściowe UIł-2. Samoloty Ił-2 służyły w polskim lotnictwie szturmowym do 1949 r., gdy rozpoczęto wprowadzanie na uzbrojenie samolotów Iljuszyn Ił-10. Ostatnie samoloty wycofano na początku lat 1950-tych. Największy jednorazowy stan tych samolotów w jednostkach lotnictwa szturmowego wynosił 202 egz. w końcu 1945 r. Ogółem polskie lotnictwo otrzymało ok. 230 samolotów Ił-2. W muzeach w Europie Wschodniej znajduje się pięć kompletnych maszyn. Cztery z nich to oryginalne maszyny, biorące udział w wojnie. Wiele części z wraków do dziś znajdowane jest na terenach, przez które przechodziły fronty II wojny światowej. W ostatnich latach kilka wraków Ił-2 zostało odzyskanych nad Balatonem –na Węgrzech, gdzie w końcowym okresie wojny odbyła się operacja Frühlingserwachen – ostatnia większa bitwa pancerna II wojny światowej. https://muzeumsp.pl/aktualnosci/szturmowiec-il-2-z-via-baltica-trafil-do-muzeum-sil-powietrznych-w-deblinie/?fbclid=IwAR0bGT9R7l2IUwuQpR5Tv4kpRMW7GYtUDU6k91n_4IBlJs4CRaLKdMIRsEc
  5. AEG Wagner Eindecker " Eule " 1914 .... ( na kilku zdjęciach z silnikiem rotacyjnym)
  6. Handmet Military Po zakończeniu pierwszego etapu prac armata z kolekcji Zamku Czocha wróciła na ekspozycję plenerową . Przed nami drugi etap prac przy 9 cm C73. W czasie następnej wizyty w naszej firmie zostaną uzupełnione brakujące elementy i mechanizmy armaty. A pan od monitoringu zabytków nieustannie monitoruje.
  7. Data: 17-05-2020 Lokalizacja: Szczury, woj. wielkopolskie, Polska Samolot: PZL-Bielsko SZD-48-1 Jantar Stardard 2 Liczba osób na pokładzie/ofiary: 1/0 W miejscowości Szczury w województwie wielkopolskim rozbił się szybowiec PZL-Bielsko SZD-48-1 Jantar Standard 2 (SP-3701). W wypadku poszkodowana została 60-letnia kobieta, która z ogólnymi potłuczeniami została zabrana do szpitala. Szybowiec wystartował w niedzielę ok. 14 z lotniska w Michałkowie. Z niewiadomych przyczyn, nie mając jeszcze odpowiedniej wysokości i prędkości odłączył się od samolotu, który go ciągnął. Maszyna rozbiła się w środku lasu, poszukiwania trwały ok. pół godziny. W akcji poszukiwawczej brało udział 7 jednostek straży pożarnej i samolot z okolicznego aeroklubu.
  8. Albatros L 30 W.Nr.10019 Motor Mercedes D III W.Nr.20309 [ D-690, NG+UR ( Nationalsozialistschen Fliegerkorps )]
  9. Już jest! Strażniczka zamkowych murów!To kolejny powód, by odwiedzić Zamek Czocha!
  10. Dwa lata starań ........ Ciężka praca kilku ambasadorów ..... Fox został zdezynfekowany na wrocławskim lotnisku Z tego co widziałem to jest kompletny. Instrukcja tez już została zakupiona.
  11. Muzeum Broni Pancernej pozyskało kolejny eksponat. Z Włoch sprowadzono do Poznania lekki pancerny samochód rozpoznawczy Fox. Misja kultywowania tradycji i historii oręża polskiego trwa. Poznańskie muzeum nieprzerwanie realizuje swoje zadania. Jednym z nich jest pozyskiwanie eksponatów historycznych. Dzięki długotrwałym staraniom wielu ludzi dobrej woli, z Sycylii przywieziono wojskowym transportem lotniczym egzemplarz pojazdu zwiadowczego, który był używany przez żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. To kolejna niezwykła historia i dowód skuteczności wojskowych muzealników. I ważne wydarzenie dla Wojska Polskiego. Wiadomość o sukcesie spłynęła w szczególnym dniu. Szef Muzeum Broni Pancernej podpułkownik Tomasz Ogrodniczuk nawet nie próbował ukryć wzruszenia. „12 maja 2020 roku obchodziliśmy pięćdziesiątą rocznicę śmierci generała Władysława Andersa. Właśnie wtedy rozpoczęła się operacja sprowadzenia pojazdu używanego przez żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, którym generał dowodził”, zauważył oficer. Pozyskany wóz należy do kategorii pojazdów określanych jako samochody pancerne. Jest lekkim samochodem zwiadowczym, w angielskiej nomenklaturze militarnej zaliczanym do grupy LRC (Light Reconnaissance Car). To jedyny w Polsce i unikatowy w skali światowej eksponat. 2. Korpus Polski jako związek taktyczny Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie uczestniczył w kampanii włoskiej w składzie 8. Armii brytyjskiej. Największym osiągnięciem żołnierzy generała Andersa było zdobycie 18 maja 1944 roku twierdzy Monte Cassino, broniącej dostępu do centralnej części Półwyspu Apenińskiego. Krwawa bitwa przeszła do historii oręża polskiego jako jedna z najważniejszych, rozsławiła czyn zbrojny i bohaterstwo Polaków. Następne były Loreto, Ankona, Bolonia… Opancerzone wozy bojowe różnych typów i marek wykorzystywane były do różnych zadań. Odgrywały istotną rolę w działaniach frontowych. Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie mieli na wyposażeniu najliczniej występujące pojazdy: GM Fox, Humber, Staghound czy Greyhound. Między innymi na pancerzach takich wozów Polacy skutecznie walczyli we Włoszech. Sprowadzony do poznańskiego Muzeum Broni Pancernej pojazd wzbogaci kolekcję polskiej części ekspozycji. Z pewnością muzealnicy przeanalizują szlak bojowy pojazdu. I niewątpliwie odkryją tajemnice, odpowiedzą na liczne pytania. A jest sporo zagadek. Po zakończeniu wojny, wiele pojazdów zostało ewakuowanych do brytyjskich magazynów sprzętu w Egipcie. Część sprzedano innym państwom. Wozy uszkodzone czy zużyte pozostały nawet do dziś w różnych bazach we Włoszech. Jak to często bywa, splot okoliczności spowodował „namierzenie” pojazdu w miejscu składowania sprzętu w bazie lotnictwa morskiego w Sigonelli koło Katanii, na Sycylii. Baza służy żołnierzom polskim realizującym zadania Polskiego Kontyngentu Wojskowego w operacji EUNAVFOR MED „Irini”. Misja ta powołana została postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 31 marca 2020 roku w miejsce operacji EUNAVFOR MED. „Sophia”, która zakończyła swoją działalność w centralnej części Morza Śródziemnego po pięciu latach. Bierze w niej udział 120 żołnierzy i pracowników wojska oraz samolot M-28B1 R Bryza. Głównym zadaniem operacji „Irini” (w języku greckim – „pokój”) jest egzekwowanie embarga na broń nałożonego przez Organizację Narodów Zjednoczonych, z wykorzystaniem zasobów powietrznych, satelitarnych i morskich. Zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ możliwe jest prowadzenie na pełnym morzu u wybrzeży Libii inspekcji statków, w przypadku zaistnienia uzasadnionych przypuszczeń, że przewożą one broń lub materiały powiązane. Świadomość historyczna i sytuacyjna oraz zwiadowczy instynkt oficerów naszego kontyngentu zadziałały we właściwej chwili. Żołnierze rozpoznali na złomowisku w Sigonelli wrak pojazdu, który przypuszczalnie mógł służyć żołnierzom 15. Pułku Ułanów Poznańskich. Szybko wszczęto procedurę formalnego pozyskania wozu. Strona włoska wykazała zrozumienie, życzliwość i okazała wszelką pomoc w nieodpłatnym przekazaniu historycznego sprzętu. W Polsce wiele osób oraz instytucji wsparło operację swoimi działaniami. Natomiast logistycznie transport zrealizowany został przy udziale 3.Skrzydła Lotnictwa Transportowego oraz 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. 14 maja, po wylądowaniu we Wrocławiu, legendarny wóz bojowy żołnierzy walczących pod Monte Cassino, przybył do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu. Muzealnicy są przekonani, że możliwe będzie przywrócenie pełnej sprawności jezdnej samochodu pancernego. *** Do budowy samochodu pancernego marki GM Fox posłużył samochód pancerny Humber Mk III. Na jego bazie konstruktorzy kanadyjscy opracowali projekt własnego pojazdu. Przyjęty został do uzbrojenia pod nazwą Armoured Car GM Mk 1 Fox (po polsku – lis). „Lisy” znalazły się w arsenale wybranych pododdziałów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, między innymi w 15. Pułku Ułanów Poznańskich w latach 1943-1944. Podstawowe dane wozu: Załoga – 4 żołnierzy; Masa – 7,8 t; Uzbrojenie – 12,7 mm wkm Browning sprzężony z 7,62 mm km Browning; Napęd – czterosuwowy, sześciocylindrowy silnik GMC 270; Paliwo – benzyna, pojemność zbiorników 180 l, zużycie 55/100km. https://muzeumbronipancernej.pl/z-ziemi-wloskiej-do-polski/?fbclid=IwAR3cmJOnxxLXTXWfeuwUROmsv6LY0eNEokgx8riJgi0SaPYQdQNo6soMPSA
  12. A ten w Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej ... to pies.
  13. Tylko jeden został przekazany ...... A teraz .....Teraz polujcie na trasie Wrocław - Poznań
  14. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych im gen. B. KwiatkowskiegoPolub stronę W włoskiej bazie Sigonella żołnierze PKW IRINI dokonali załadunku historycznego pojazdu Humber z czasów II wojny światowej, który zostanie przekazany do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.
  15. https://www.mlrsbooks.co.uk/bookstore/product/item571.html
  16. W połowie przyszłego tygodnia dostaniecie już komplet informacji.
  17. Etrich Taube D-EFRI Motor Mercedes W.Nr 21818
  18. https://tvn24.pl/tvnwarszawa/wlochy/warszawa-niewybuch-na-terenie-lotniska-chopina-4571072 Informację o znalezionym na terenie Lotniska Chopina niewybuchu otrzymaliśmy na Kontakt 24. Natknęli się na niego pracownicy remontujący płytę lotniska. Informację o znalezieniu niewybuchu potwierdziła stołeczna policja. - Zgłoszenie dotarło do nas o 15.29. Dyżurny lotniska zgłosił znalezienie niewybuchu prawdopodobnie z czasów wojennych. Pracownicy budowlani znaleźli niewybuch podczas remontu płyty lotniska. Saperzy są poinformowani - powiedział redakcji Kontaktu 24 Rafał Rutkowski z Komendy Stołecznej Policji. "Niewybuch został zabezpieczony" O godzinie 17 Piotr Rudzki, rzecznik prasowy Lotniska Chopina przekazał, że niewybuch został zabezpieczony przez służby pirotechniczne Straży Granicznej. - W znajdujących się w pobliżu budynkach lotniskowych przeprowadzono ewakuację pracowników - powiedział Rudzki. Przed godziną 19 poinformował z kolei, że saperzy wywieźli 50-kilogramową bombę lotniczą z okresu II wojny światowej. Jak zaznaczył, niewybuch z czasów II wojny światowej został znaleziony przy przebudowie płyty postojowej numer jeden, niedaleko Terminala General Aviation, w dość znacznym oddaleniu od głównego terminala pasażerskiego.
×
×
  • Create New...

Important Information