Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Jedynym ratunkiem dla Ziemi* jest człowiek!

* Ziemia kolebka życia...

Edytowane przez Tyr
Napisano
3 godziny temu, Tyr napisał:

Jedynym ratunkiem dla Ziemi* jest człowiek!

* Ziemia kolebka życia...

Jedyna taka we Wszechświecie.

Napisano

les

"...temperatury są ustawione pod nasze możliwości itd. ..."

To tak na serio? To proponuję sprawdzić, jak się ma zmiana klimatu i degradacja środowiska przyrodniczego do migracji z Afryki w rejonach pustynnych i półpustynnych. Migracji wewnętrznych i zewnętrznych, gdzie Europa jest marzeniem.

 

 

Napisano

Proponuję zobaczyć czy ameby albo małpy zaradzą coś by jakiś kosmiczny gróz nie wysterylizował Ziemi. Ostatni dzwonek! A ruskie armię na Arktykę wysyłają... Jesteśmy w takim samym okresie kosmologicznym jak dinozaury- cyklicznym i do tego nawet groźniejszym...

Napisano
12 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

les

"...temperatury są ustawione pod nasze możliwości itd. ..."

To tak na serio? To proponuję sprawdzić, jak się ma zmiana klimatu i degradacja środowiska przyrodniczego do migracji z Afryki w rejonach pustynnych i półpustynnych. Migracji wewnętrznych i zewnętrznych, gdzie Europa jest marzeniem.

 

 

Jak zwykle żartujesz. Proponuję sprawdzić ile w historii ludzkości, tej dalszej i tej bliższej, było zmian klimatu tu i ówdzie. Migracje wewnętrzne, zewnętrzne i inne takie były są i będą a zmiany klimatu i środowiska są jedynie jednym z czynników skłaniającym do przemieszczania się i wcale nie najważniejszym. Co do marzeń, to każdy ma własne, jeden marzy o Europie inny o kozach sąsiada.

  • Haha 1
Napisano

les- znakomicie mniej mnie interesuje, co było -naście milionów czy choćby -set tysięcy lat temu.
A istotnie, choćby od strony migracji, jest np pustynnienie krajów Sahelu, gdzie część niekorzystnych zmian jest wynikiem działalności człowieka.

Natomiast sny o wszechwładnym LGBT, czy kozach jak w twoich wpisach na szczęście nie są tematyką Forum. Musisz gdzie indziej w internetach takich wiadomości szukać, jeśli potrzebujesz inspiracji.

Napisano
23 minuty temu, Tyr napisał:

Jesteśmy w takim samym okresie kosmologicznym jak dinozaury- cyklicznym i do tego nawet groźniejszym...

Masz rację. Przed nami były dyndozaury, po nich homo (nie)sapiens, a co będzie po nas..... ? Czy to będzie pełzać, latać, czy fruwać, mnie to już lotto. Mają jeszcze na to czas.... Tak skromne ok. 5 mld. lat.

Napisano
2 minuty temu, traper6 napisał:

Masz rację. Przed nami były dyndozaury, po nich homo (nie)sapiens, a co będzie po nas..... ? Czy to będzie pełzać, latać, czy fruwać, mnie to już lotto. Mają jeszcze na to czas.... Tak skromne ok. 5 mld. lat.

Traper .. Nie 5 miliardów a kilkadziesiąt lat. Jak masz dzieci to mogą doczekać...

Napisano (edytowane)

Trochę wcześniej... Ale jak coś pierdyknie w tym stuleciu będzie THE END a są takie szanse...

Edytowane przez Tyr
Napisano
8 godzin temu, balans napisał:

Wszystkie najważniejsze religie wymagają składania ofiar Bogom, aby ich udobruchać. Bo Bogowie są mściwi, okrutni, pamiętliwi, zawistni i zazdrośni. Jak ktoś ma wątpliwości, to niech sobie poczyta Biblię... 

No jak powstała religia, a dokładnie kościół ? Jak pierwszy cwaniak spotkał pierwszego frajera i wcisnął mu, że ma kontakt ze stwórcą. I że jak frajer złoży daninę to cwaniak powie mu co myśli stwórca a może i wybaczy grzechy. Więc daj ofiarę na tacę, msza bez tacy jest niepełna i nieważna.

Napisano
9 godzin temu, les05 napisał:

Dlatego dbajmy o siebie, Ziemia da sobie radę bez naszej pomocy.

Każdy organizm sobie radzi, dopóki nie dopadnie go jakaś zaraza lub pasożyt. Uważasz człowieka za które z nich? Bo ja za coraz agresywniejszy nowotwór .

 

Napisano
Godzinę temu, les05 napisał:

Migracje wewnętrzne, zewnętrzne i inne takie były są i będą a zmiany klimatu i środowiska są jedynie jednym z czynników skłaniającym do przemieszczania się i wcale nie najważniejszym.

Tylko że wtedy nie było siedmiu miliardów pasożytów.

Napisano
1 godzinę temu, Czlowieksniegu napisał:

les- znakomicie mniej mnie interesuje, co było -naście milionów czy choćby -set tysięcy lat temu.
A istotnie, choćby od strony migracji, jest np pustynnienie krajów Sahelu, gdzie część niekorzystnych zmian jest wynikiem działalności człowieka.

Natomiast sny o wszechwładnym LGBT, czy kozach jak w twoich wpisach na szczęście nie są tematyką Forum. Musisz gdzie indziej w internetach takich wiadomości szukać, jeśli potrzebujesz inspiracji.

Doceniam to, że nie są Ci obce tematy które poruszam, ale ciągle nie przekonałeś mnie, że masz jakąś wiedzę o tym o czym piszesz.

Napisano
Godzinę temu, Sowa74 napisał:

No jak powstała religia, a dokładnie kościół ? Jak pierwszy cwaniak spotkał pierwszego frajera i wcisnął mu, że ma kontakt ze stwórcą. I że jak frajer złoży daninę to cwaniak powie mu co myśli stwórca a może i wybaczy grzechy. Więc daj ofiarę na tacę, msza bez tacy jest niepełna i nieważna.

Twoja recepta na tworzenie religii może zadziałać, tylko aby religia przetrwała tysiąclecia, to potrzeba dużo więcej. Na oszustwie i gadaniu nie zbudujesz religii, tylko uznanie, że oprócz zmysłów istnieje transcendencja prowadzi do religijnego poznania i zbudowania relacji między osobą a sferą sacrum. 

Napisano

Od tysięcy lat najlepiej żyło się kaście kapłanów - nie siali, nie zbierali a zawsze dobrze im się powodziło. Korzystali z tego, że sprzedawali "towar", na który nikt nie wnosił reklamacji. No i byli potrzebni władcom, bo namaszczali ich władzę, jako pochodzącą od Boga. W Polsce przez wieki stali na straży feudalizmu i pańszczyźnianego niewolnictwa, a obecnie też wspierają "dobrą zmianę" - oczywiście nie za darmo...

Ale zostawmy to, bo tematem jest Pandemia. Od samego początku popełniono wiele błędów, które częściowo da się usprawiedliwić skalą zjawiska, która zaskoczyła wszystkich. Ale pewnych rzeczy nie da się usprawiedliwić - jak na przykład durny zakaz handlu w niedzielę, który wymyśliła obecna pseudo Solidarność, aby przypodobać się sukienkowym. W efekcie już w piątki po południu, a szczególnie w soboty, ludzie tłoczą się w sklepach, przeważnie nie zachowując w kolejkach zalecanych odstępów i nic się nie robi, aby temu przeciwdziałać, bo nikt nie chce się narazić kaście.

Napisano

les

"Doceniam to, że nie są Ci obce tematy które poruszam, ale ciągle nie przekonałeś mnie, że masz jakąś wiedzę o tym o czym piszesz. "

 

Nawet nie będę udawał, że znam się na życiu seksualnym kóz tak dobrze jak ty...

 

Napisano (edytowane)
4 godziny temu, balans napisał:

Ale pewnych rzeczy nie da się usprawiedliwić - jak na przykład durny zakaz handlu w niedzielę, który wymyśliła obecna pseudo Solidarność, aby przypodobać się sukienkowym. W efekcie już w piątki po południu, a szczególnie w soboty, ludzie tłoczą się w sklepach, przeważnie nie zachowując w kolejkach zalecanych odstępów i nic się nie robi, aby temu przeciwdziałać, bo nikt nie chce się narazić kaście.

Bez przesady, można zakupy zrobić we wtorek, lub środę - są lodówki w każdym domu. Dwa dni bez wizyty w sklepie to nie dwa tygodnie. Rozumiem, że wedle ciebie naród niewolników ma pracować w marketach przez 7 dni na 3 zmiany bo jakiś obywatel kolonii zwanej Polin w sobotę lub niedzielę z całą familią zamiast na ryby czy do lasu to jedzie na zakupy.

 

Edytowane przez Sowa74
Napisano
16 godzin temu, les05 napisał:

Twoja recepta na tworzenie religii może zadziałać, tylko aby religia przetrwała tysiąclecia, to potrzeba dużo więcej. Na oszustwie i gadaniu nie zbudujesz religii, tylko uznanie, że oprócz zmysłów istnieje transcendencja prowadzi do religijnego poznania i zbudowania relacji między osobą a sferą sacrum. 

Niby tak, ale do tego nie potrzebny nikomu żaden czarny pośrednik (miedzy osobą a sferą sacrum) w sutannie z tacą w reku, który poluje na chłopców w zakrystii. Wszystko co podczepi się między osobą, a sacrum można nazwać dodatkiem pasożytniczym.

 

Napisano
Godzinę temu, Sowa74 napisał:

Bez przesady, można zakupy zrobić we wtorek, lub środę - są lodówki w każdym domu. Dwa dni bez wizyty w sklepie to nie dwa tygodnie. Rozumiem, że wedle ciebie naród niewolników ma pracować w marketach przez 7 dni na 3 zmiany bo jakiś obywatel kolonii zwanej Polin w sobotę lub niedzielę z całą familią zamiast na ryby czy do lasu to jedzie na zakupy.

 

Dla korporacji istniejemy w dwóch wymiarach - jako pracownicy i konsumenci. Mamy rypać na dwa etaty, a w weekendy robić wycieczki do marketów na całodniowe zakupy.

Ps. Pamiętam straszne analizy ile to osób straci pracę w handlu, jak spadną obroty że o widmie głodu nie wspomnę :)

  • Tak trzymać 1
Napisano
6 godzin temu, Czlowieksniegu napisał:

les

"Doceniam to, że nie są Ci obce tematy które poruszam, ale ciągle nie przekonałeś mnie, że masz jakąś wiedzę o tym o czym piszesz. "

 

Nawet nie będę udawał, że znam się na życiu seksualnym kóz tak dobrze jak ty...

 

A ty znowu o tym, nie zadręczaj nas swoimi problemami.

  • Tak trzymać 1
Napisano
2 godziny temu, Sowa74 napisał:

Bez przesady, można zakupy zrobić we wtorek, lub środę - są lodówki w każdym domu. Dwa dni bez wizyty w sklepie to nie dwa tygodnie. Rozumiem, że wedle ciebie naród niewolników ma pracować w marketach przez 7 dni na 3 zmiany bo jakiś obywatel kolonii zwanej Polin w sobotę lub niedzielę z całą familią zamiast na ryby czy do lasu to jedzie na zakupy.

 

Kiedy tu chodziło o to, że powstała nowa świecka tradycja, że w niedzielę zamiast do kościoła, to całe rodziny szły do galerii gdzie było co pooglądać, napić się kawy czy zjeść obiad w restauracji, a w większych galeriach to nawet i iść do kina, a dzieci też miały jakieś rozrywki. To bardzo bolało czarnych bo im taca siadła.

A odnośnie pracowników, to była moim zdaniem rozsądna propozycja - dwie niedziele obligatoryjnie wolne, a za pozostałe dwie w pracy 100-150% godziny nadliczbowe. Komu by się opłacało otworzyć biznes w niedzielę, ten by otworzył, a komu nie to by nie otwierał. A zresztą co z innymi pracownikami, którzy muszą zasuwać w niedzielę np na stacjach benzynowych, w szpitalach, wodociągach, elektrowniach czy obsługując komunikację miejską - im się wolne w niedzielę nie należy?

Napisano (edytowane)
2 godziny temu, balans napisał:

 

A odnośnie pracowników, to była moim zdaniem rozsądna propozycja - dwie niedziele obligatoryjnie wolne, a za pozostałe dwie w pracy 100-150% godziny nadliczbowe.

Kiedyś będąc młodym pracowałem w dużej sieciówce jako specjalista od czegoś tam. Większość pracowników miała gdzieś te dodatkowe 150zł i snuła marzenia o wolnych weckendach. Byli też tacy co jakby miesiąc miał 6 niedziel to by zapierdzielali i 6 pod rząd ale to były patologiczne wyjątki. No i błędem metodycznym jest porównywanie aptek, szpitali, czy stacji paliw do galerii handlowych czy korporacyjnych sklepów odzieżowo spożywczych. Chyba że patrzysz przez pryzmat popyt/podaż/ekonomia i idziesz w tym kierunku bo konsument ma jak najwięcej pracować i najczęściej konsumować, a nie dwa dni odpoczywać.

Ja na ten wyścig szczurów zawsze patrzyłem z boku, prace w niedzięlę oddawałem tym co chcieli wziąść dodatkowo moją zmianę . Soboty, niedziele spędzałem "normalnie" czego nigdy nie żałowałem.

 

Edytowane przez Sowa74

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie