Jump to content

Sowa74

Forum members
  • Posts

    613
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Sowa74

  1. Dodajmy, że przed wojną i w jej czasie nie było Państwa Izrael , a żydzi mieszkający w Polsce mieli obywatelstwo polskie. Polak piszemy z wielkiej litery, ale żyd niekoniecznie. Duży żyd i mały żydek jest formą jak najbardziej poprawną. No ale jest tutaj kilku którzy wszystko co żydowskie opisywali by wielkimi złoconymi literami a przykre dla Polaków sprawy związane z żydami zamietli pod dywan. Wśród niektórych izraelskich kręgów to jest teraz taka moda, zby wszystkie niemieckie zbrodnie przypisywać Polakom. No na szczęście żyją jeszcze Polacy którzy na własne oczy widzieli jak było naprawdę. Wielu z nich leży na "łączkach" i w bezimiennych mogiłach, poginęli z rak żydowskich oprawców po wojnie. Jeden taki którego brat się jąka i był znanym politykiem - przed polskim prawem uciekł do Szwecji. Udział Polaków w zbrodni w Jedwabnem jest taki jak nasz udział w polskich obozach koncentracyjnych. Pisząc takie bzdury i kłamstwa na temat Polaków jak pisze Sedeso Expres jest się odpowiedzialnym za współudział w ukrywanie prawdziwych sprawców zbrodni w Jedwabnem.
  2. No oni mają inną mineralizację gleby i mniej śmieci żelaznych, dlatego są wersje International w serii At.
  3. Mieli nawet Jüdischer Ordnungsdienst, dosł. Żydowska Służba Porządkowa, zwyczajowo policja żydowska – w okresie II wojny światowej podlegającą częściowo Judenratom, kolaborującą z Niemcami, żydowskie jednostki policyjne wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych. No to Sedeso Expres zastanów się dlaczego wielu Polaków nie miało ochoty ratować twoich ziomków.
  4. No mnie tak uczono w szkole. Z wielkiej litery to piszemy o kimś kogo darzymy szacunkiem. Osobiście szacunkiem nie muszę darzyć żadnej mendy z której rąk moi przodkowie odczuli jakąkolwiek niedolę.
  5. Tyle widziała ile opowiedział jej wasz dziadek żydowskiego pochodzenia czy jakiś rabin i nic ponadto. Rozumiem że są to jakieś rodzinne legendy stające się po latach prawdą jak to źli Polacy męczyli twoją żydowską rodzinę. Osobiście znam inną relację - też od naocznego świadka, już świetej pamięci - jak żydów pędzili Niemcy a Polacy ich nie ratowali bo niewiele mogli zrobić w tej sytuacji. Za to żydowscy mieszkańcy całego świata mają pretensję do Polaków? Znam też inną relację od członka rodziny - jak żydowscy mieszkańcy pewnego miasteczka kwiatami witali Wehrmacht. Dodaj do tego żydowskich oprawców i morderców sądowych - te relacje znajdziesz w książkach. Różnią się zasadniczo od twojej tym, że są to relacje prawdziwe.
  6. Nagłośnić i piętnować. Po złapaniu trzeba by odebrać obywatelstwo i pozbawić praw publicznych. Wstyd żeby młody nierób zamiast pracować kradł. Nagroda finansowa za informacje przyspieszyła by sprawę, wydali by pewno go jego znajomi. 10 lat w pierdlu to zbyt mało dla nieroba.
  7. Powtarzasz się. Rozumiem, że to awaria techniczna, a nie upierdliwość. W ostatnich dniach ekshumacji wyszły bardzo niewygodne dla żydów fakty i dowody, warto czerpać informacje nie z jednego źródła, bo zwłaszcza te oficjalne informacje mogą się lekko rozmijać ze stanem faktycznym.
  8. Tak, była taka fraszka "niósł ślepy kulawego". Ci od złotego pociągu dobrze wiedzieli po co odstawiają ten cyrk, ale dla wielu ludzi nie ma takiej kasy za jaką można z siebie zrobić błazna. No ale dwóch takich z niebieskim georadarem do lokalizacji szamb na głebokości do 3 metrów z błędem 30% wym znalazło się i namierzyli wtedy pociąg ze 102% wą pewnością i nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa bo już zapowiedzieli kolejne odkrycia. Kiedyś testowałem ten ich super niebieski geszajs, wystarczyła godzina pracy z tym g...nem by wiedzieć, że lepsze wyniki dawał smętek klozetowiec niż ten ich wynalazek. Oprogramowanie do niego to już zupełna aberracja , można zobaczyć to co się chce, wystarczy dobrze poustawiać suwaki w menu. Grubemu to wyłoniło się nawet działo samobieżne na wagonie. Mieli już na nie kupca ;-) . To sa właśnie specjaliści którzy nie znaleźli w życiu 10 fenygów na polu, ale sa specjalistami. Co do tej "szczeliny" to historia jest niemożliwa - każde pozostawienie ciężarówek , czy też !!!! pociągu z towarem i odstrzelenie wjazdu w końcowym okresie wojny traktowane było byłby jak sabotaż na szkodę 3 rzeszy. Wtedy liczył się każdy pojazd, każdy litr paliwa a tu takie marnotrastwo. Ciężarówki czy pociąg pod ziemią. Każdy dureń wiedział by że nawet po 3 miesiącach w ziem, czy roku w wilgotnym tunelu taki nieużywany pojazd nadawał by się na złom. No ale po co rozładowywać mając niewolników i zmagazynować na 30 razy mniejszej kubaturze jak jakiś nawiedzony filozof wymyślił że kilka aut bez rozładunku schowano. Zapewne wymyślił to zza biurka bo nigdy nie pracował w przemyśle. Za taką logistykę w mojej firmie była by surowa kara, a co dopiero w warunkach frontowych.
  9. Podważyli i to zaraz po przeczytaniu Pana książki, tyle że że tak powiem "zainteresowani" nie udzielali wywiadów i nie pisali artykułów więc może Pan o tym nie wiedział (taki żart). Podważył nawet ktoś blisko związany ówcześnie z Huczką. No a że Pana nie raczyli powiadomić o tym? Widocznie ten któremu mówiłem że chyba jest opisany w Pana literaturze nie chciał aby musiał Pan zmieniać książkę i te dziesiątki wywiadów i publikacji. Strasznie dużo roboty... Nie zadał Pan pytań właściwym osobom, bo nie mógł Pan ich zadać z prostej przyczyny. Nie znał Pan i już nie pozna osób jakie wtedy operowały w tym nazwijmy to procederze. Do niektórych już Pan nie dotrze z prostej przyczyny - odeszły to krainy wiecznych poszukiwań, ale jak jeszcze te osoby żyły to z oczywistego powodu nic by się Pan od nich nie dowiedział. Nie jest Pan "swój" tylko obcy, a obcym osobom robiącym rozpytanie, w tym telefoniczne - nie ufa się i nie udziela informacji. Aktualnie wedle mojej wiedzy (bo dawno już nie odnawiałem kontaktu), żyje jeszcze jedna osoba mająca wiedzę o renamentach z tego depozytu i będąca członkiem tej grupy, ale z racji wieku i kilku dawnych spraw karnych ma ona powiedzmy sklerozę i niewiele pamięta. Ale z tego co pamięta to można by napisać drugą książkę, tyle że opartą na faktach i z kategorii "sensacyjna". Pytanie skąd to wiem, no ano stąd że jestem tutejszy i mogłem ich opowieści wysłuchać z pierwszej ręki (oczywiste że nie całych i nie o wszystkim) z racji wspólnych lokalnych spraw (nieskarbowych) , mimo że o wiele młodszy od tych szperaczy/handlarzy/cwaniaków czy jak ich tam nazwać. Teraz jestem w ich wieku i trochę im zazdroszczę tych przygód ;-). Powiem Panu, że oni nawet sobie nie ufali i prowadzili między sobą porachunki, jeden zwany "zegarmistrzem" nawet do sklepu chodził uzbrojony. Poza tą "szczeliną" opendzlowali sporo skrytek mniejszej kategorii, głównie w pałacykach w promieniu do powiedzmy dwóch godzin jazdy Żukiem od miejsca zamieszkania. Jasna rzecz, że wiele spraw robili "na rympał" ale byli mocno ustawieni w swoim terenie. Jeden jeszcze do niedawna mówił "wszędzie mamy swoich ludzi" ale ich czas już minął. Te schowki nie były trudne do namierzenia, bo kilka z nich sprawdzałem po nich (oczywiście już pustych) . Po prostu wtedy niewielka grupa ludzi w tym się specjalizowała. Niech nikt nie myśli, że oni samym złotem zajmowali się czy skarbami. Jedni tylko złotem, a inni tylko starzyzną i nawet koryta rabowali z piaskowca z czynnych jeszcze obiektów lub ledwo co opuszczonych. Osobną ciekawą historią jest posesja Huczki i pewna sprawa z nią związana. Pan obala mity na podstawie tego co panu uda się ustalić od osób niewiele wiedzących , resztę Pan wymyśla jako teoretycznie spójną całość, ale nic nie jest takie jak się na pozór wydaje. Na TT ludzie snuli najdziwniejsze teorie o tych skrytkach. ;-) ale ci co z nich czerpali nie czytali internetu. Dla nich takim internetem były spotkania na jarmarkach ze starociami lub wspólne biesiady. Z tym esesowcem i teczką z jajkiem to "bojkopisarza" trochę poniosło, ale schowek był i były jaja.
  10. Nowszy to i soft ma lepszy, z cewką może coś poprawili. Trzeba porobić testy i będzie wiadomo. Jakby dodali sztyce jak w Deusie była by malina.
  11. Nie doceniasz mnie. Ogarnął to każdy który śledził co się dzieje w tym wsobnym "knesecie" . Te żydki umówiły się na wiele spraw i w jednym miejscu ekshumacje szły , na inne miejsca nie było zgody bo "wiara zabrania".
  12. Trzeba by jeszcze obliczyć czy tyle ludzi co tam podają że spalono - zmieściło by się do tej stodoły. Jak kilka lat temu byłem to sobie pooglądać to za duża ona nie była. Za to wiodła do niej w miarę nowa droga utwardzona tłuczniem. No i był już odremontowany metrowej wysokości ponad ziemię fundament z granitu . Nigdy wcześniej nie widziałem przedwojennych stodół na metrowej wysokości fundamencie z graniu. Mógłbym jeszcze coś więcej napisać, ale mogło by to naruszyć uczucia jakiegoś rabina albo "braci w wierze" . Za to po drugiej stronie drogi naprzeciw stodoły żydowski cmentarz robiący za wysypisko śmieci, dość zapuszczony i zakrzaczony. Nie starczyło rabinowi i braciom $$$ na jego remont i chyba nie byli zainteresowani, bo Jedwabne to stodoła, męka i $$$ w "Przedsiębiorstwie Holokaust" i inwestuje się w to co przyniesie korzyść w przyszłości na arenie politycznej, a nie w cmentarz taki jakich wiele.
  13. Co się Sodico Expres krzywisz, jak chcesz to swoich ziomków przepraszaj jak masz za co. Większość Polaków nie ma za co ich przepraszać.
  14. Tu masz trochę o Ślęży https://wydawnictwo-explorator.blogspot.com/?fbclid=IwAR1h-xGOfikZHma61FQEkJUdQ6Rsudl9J-9OyyRqdoWtOFnsHjnqOqRTQtw te tunele o jakich J.Lamarska opowiada w Radiu Ram to niby miały być od strony Tąpadeł. Skanów Ci nie da, ona nie lubi dzielić się ;-) chyba że masz coś na wymianę to możesz sprubowac ;-). Przy Trakcie Bolka masz trzy potencjalne wybrania gdzie mogły by być sztolnie. Wszystkie teoretycznie idą w tym kierunku https://wydarzenia.interia.pl/prasa/odkrywca/news-nieznana-kopalnia-na-zboczu-slezy,nId,865223 Znam jeszcze jedną ale odstrzeloną, po o drugiej strony góry. W tematach sprzed 15 lat było trochę o Ślęży, działali tam koledzy W. Stojaka. Na Ślęzy było sporo małych sztolenek poszukiwawczych, jakich już nie ma, czas zrobił swoje. Weź pod uwagę, że ciężarówki w tym czasie nie mogły gdzieś daleko wjechać, to trudny teren. Oni ze św. pamięci Stojakiem zajmowali się tymi listami na poważnie plus kilku lokalnych ludzi, ale ustalenia nie poszły do mediów czy innego Słowa Polskiego. Pozdrawiam.
  15. ;-) a Kopernik była kobietą bo na obrazach ma długie włosy ;-) No w Izraelu to zdjęcie to dowód nie do podważenia by był. Trzeba już im wypłacać odszkodowania do 7 pokolenia wstecz i w przód i za tą stodołę oddać kilka kamienic w centrum Jedwabnego ?
  16. Osobiście nie uznaję żadnych przeprosin w imieniu osoby trzeciej i wybaczania w czyimś imieniu. Polacy przepraszają żydów i Boga za coś czego nie zrobili (dopóty to nie zostanie udowodnione) , młode pokolenie wybacza krzywdy Niemcom. To jakaś farsa jest. Jeżeli n.p. mój dziadek nigdy nie wybaczył szwabom pobytu w obozie i śmierci syna to nikt nie ma prawa w jego imieniu wybaczać w ramach poprawności politycznej. Nie uznaję też żadnych przeprosin za zło wyrządzone żydom. Jak ktoś chce to niech przeprasza w swoim imieniu. Za Jedwabne też nie przepraszam.
  17. Niby ładnie, nowocześnie, brakuje jeszcze ruchomych schodów przy kaplicy św. Franciszka. To jest chyba najnowszy trend jak "ulepszać" naturalne środowisko.
  18. Co co za tym szperali jakoś się aktualnym prawem nie przejmowali. Były akcje (nie związane akurat konkretnie z tą skrytką) na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego, w rejonach Karpacza itd , tyle że ci co na poważnie do tego podchodzili to raczej nie chwalili się tym w mediach. Bo jak coś idzie do mediów to nie chodzi już o znalezisko, tylko całą otoczkę, jakieś Kopry, Boczki, Szpaki w mundurach Rambo itd to jest folklor dla gawiedzi, a nie eksploracja.
  19. W maju 2001 roku przeciwko ekshumacji protestowały organizacje żydowskie i rabin Michael Schudrich. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” 21 maja mówił: „To bardzo ciężka decyzja. Trzeba wybierać między respektem dla zmarłych a potrzebą prawdy. Dla nas zwycięża to pierwsze. Moim, rabina, zdaniem ekshumacja jest niemożliwa z punktu widzenia naszej religii. Bo sądzę, że ekshumacja nie da wiele, a wiele zaszkodzi. Są przecież świadkowie, są inne dowody, ekshumacja nie jest więc potrzebna”. 20 maja 2001 roku prokurator generalny Lech Kaczyński nakazał wstrzymać ekshumację. Uważał, że jest potrzebna, ale uszanował protesty żydowskie. Wiele krajów, w tym USA i Izrael – nie respektują religijnego zakazu ekshumacji, jeśli w grę wchodzi przestępstwo. Dlaczego zatem w Polsce żydowskie prawo kanoniczne jest ważniejsze niż prawo polskie. Najwyższy czas zrobić tą ekshumację, w Ksiażu kiedy Weiss odkopywał żydowskich wahmanów ze złotymi zębami i transportował do Izraela jakoś protestów nie było.
  20. Są jeszcze flomarki w DE i inne jarmarki staroci , sporo moich znajomych tam jeździ i sprzedają potem w PL, czasami trafiają się naprawdę fajne rzeczy. Wszystko legalnie i zgodnie z prawem UE. W Polsce wszystko zostało wyszabrowane po wojnie, a na zachodzie zabytków w obrocie jakby więcej i tańsze.
  21. Jeszcze kilka lat temu na tym pożydowskim cmentarzu krzaki, śmieci, puste butelki , ale po drugiej stronie drogi (20 metrów?) odremontowane na cacy fundamenty stodoły i pomnik . Bo jedwabne to "stodoła" i o nią tyle krzyku. Ten raport to z tych badań co pod naciskami organizacji żydowskich je przerwano ?
  22. Teoretycznie można sprzedawać średniowieczne zabytki. Masz obraz lub rzeźbę jaka jest w Twoim rodzie od pokoleń, lub kolekcję numizmatów po pradziadku szlachcicu i możesz sprzedać komu i kiedy chcesz. Niestety w Polsce utarło się, że biedak nie może mieć nic cennego i zabytkowego bo historia jego stanu posiadania idzie od czasu przesiedlenia w 1946 roku. Znałem pod Gostyniem rodzinę rolników, która z racji posiadania od pokoleń kilkudziesięciu ha (po kolektywizacji o wiele mniej) miała sporo takich ziemnych znajdek w gablocie + meble z 18 wieku, pianino - wszystko po przodkach z legalnym stanem posiadania. Pewnie jakby chcieli coś sprzedać = pasiak pod celą.
×
×
  • Create New...

Important Information