Jump to content

Sowa74

Forum members
  • Content Count

    354
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Sowa74 last won the day on June 18

Sowa74 had the most liked content!

Community Reputation

70 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Żadni naziści tylko Niemcy którzy napadli na Polskę i Polaków (oraz inne kraje) , ale tych udało się na szczęście skutecznie powstrzymać, czyli zabić. Nie inaczej i zgodnie z tym co trzeba było na wojnie z nimi zrobić. Zginęli w hajmacie podczas odwrotu pod koniec wojny kiedy już nie szło im tak dobrze jak na początku. Ciekawe co tam robi tak zwany "Krzyż Matki", może jakaś pamiątka. P.S. Chwała bohaterom walczącym podczas wojny z niemiecką okupacją.
  2. Na monety zasięgi porównywalne. W moim odczuciu At Pro łatwiejszy w nauce i lżejszy. Na plus dla Gareta - wodoodporny.
  3. Zobacz jak niektórym wyprano mózgi. Jakbyś wykopał coś w Czechach to byłby czeski skarb, jak w Rosji to skarb rosyjski, a jak w Polsce? Oczywiście żydowski. Bo niby Polak to jadł rękoma, a widelec to miał co najwyżej drewniany, wodę to pewnie pił jak koń prosto z wiadra, kubków nie używał. Tak to co niektórym wyprano mózgi, że zaśniedziałe srebro to trzeba oddać do konserwatora (nasze babki wiedziały jak się srebra czyści) , a jak skarb to żydowski. Powinien zostać wyeksponowany przy zamku, ale pewnie jakaś mądra głowa wpadnie na pomysł odesłania go do muzeum Polin.
  4. Kopijnik, takie hałdy kamieni zbierane z pól występują na podgórskich rejonach Dolnego Śląska dość powszechnie wokół każdej wsi. (Najciekawsze są kamienie polne układane w długie ciągnące się kilometrami mury w okolicy wsi Kopaniec nieopodal Jeleniej Góry na miedzach sąsiadujących ze sobą pół). Oczywiście najczęstsze sposoby składowania takich kamieni zbieranych z pól to hałdy o rzucie okrągłym lub podłużnym. Wiele takich hałd jest w lasach, ale jak weźmiesz mestichblatta lub starszą mapę np Reymana to zobaczysz, że wcześniej tam były pola uprawne. W takich hałdach w miarę ich układania przed wojną częstokroć lokalna ludność niemiecka robiła takie niewielkie prowizoryczne schowki na przywożone furmanką na pole jedzenie, jakie tam przetrzymywano kilka godzin (chłód, brak dostępu słońca) i którym futrowano pracujących rolników na polach podczas żniw. Znam jeden opisany przypadek wykorzystywania takiego polnego schowka przez krótki okres czasu przez Wehrwolf w okolicach Wałbrzycha. Zauważ, że część belek wystaje ponad poziom hałdy, nikomu nie zależało aby to zamaskować kiedy powstawała budowla. W takiej jamie równie dobrze mogło nic nie być i samoistnie zawalił się w niej strop. Z racji wykonywanego zawodu sporo ziemianek kopanych w piaszczystym lesie zlokalizowałem na górkach, były to obiekty 2x3 metry , oszalowane belkami ze stropem z belek słomy, lub papy, rzadziej folii. Czas zrobił swoje i stropy zapadają się. Przeznaczenie ziemianek było wojskowe, cywilne (ludność niemiecka ukrywała się w lesie kilometr od domu w takiej ziemiance i czekała aż ustąpi rosyjska nawałnica). Część z nich było schowkami na dobytek ale nie taki znowu cenny. Co do hałd to niektóre hałdy powstawały przez kilka pokoleń. Nam wydaje się to dziwne, ale dawniej dane działki rolne w rękach jednej rodziny były kilkaset lat. Znam folwark gdzie jest na polach pomnik, na pamiątkę 500 lecia posiadania kilkudziesięciu hektarów gruntów przed jeden ród. Schowki na cenne rzeczy to budowano z cegieł lub betonu, zapełniano i zamurowywano. Schowki te budowano grubo wcześniej niż w lutym 45 roku, niemieccy "biznesmeni" zarządzający majątkami wiedzieli że sprawa jest przegrana i budowano je nawet w 43 roku. Mam relację Niemca który miał firmę budowlaną i zbudował sporo takich skrytek na zlecenia rządowe i prywatne, ale to w okolicach Szczecina. Zgadnij ile otworzono do dnia dzisiejszego. Z zimy 45 roku to już są te zakopki jak ja to mówię chłopskie, jakieś talerze, smalec w bańkach, obrusy, agd. Aby było ciekawiej "depozyty" to nie tylko 2 wojna ale i pierwsza.
  5. Popatrz na stan belek i mech na nich. To są takie opowieści z mchu i paproci. Coś tam było, może ziemianka , może schowek na AGD. Takie gdybanie o schowkach. W starych tematach na tym forum jest sporo takich fotografii włącznie z zawartością schowków. Polecam W.Stojak "Ostatni klub poszukiwaczy skarbów" i R.Biczak Skarby Wojtka Stojaka. To chyba najlepsze dostępne pozycje o tematach skrytkowo poszukiwawczych.
  6. Odkryłem w lesie beczki ze złotem.... jak ktoś miał w ręku słoik ze złotem to wie ile to waży, 1 dm3 złota waży 20 kg, to beczka pewnie kilkadziesiąt ton ;-). Takich cennych rzeczy nie chowano w sposób jaki chowało się sprzęty AGD i weki z mięsem, ale skąd pan Kazek może o tym wiedzieć skoro nigdy samodzielnie niczego nie znalazł, a TV czeka na kolejną sensację. Taki mały złoty pociąg.... Schowek jaki pokazują był otworzony wiele wiele lat wstecz, ale lepsza sensacja jak się powie kilkanaście miesięcy temu. Poprzedni film był o plądrowaniu grobowców. Szkoda raczej czasu na te kazkowe rewelacje, bo to dziennikarstwo nastawione na sensację. Lepiej kupić ksiażkę św.p. W.Stojaka to w prawie każdym rozdziale jest o podobnych schowkach lub posłuchać "opowieści z worka Liczyrzepy" , przynajmniej częściowo są inspirowane prawdziwymi poszukiwaniami.
  7. "Zachodniopomorscy historycy apelują o pomoc w rozwikłaniu zagadki srebrnego naczynia, tajemniczego przedmiotu, nietypowego znaleziska...itd." Normalnie zagadka goni zagadkę, historycy po studiach i szkołach, doktore i profesore bezradni i apelują bo ktoś odkopał czerpak jakich wiele na każdym targu staroci ,a oni nie wiedzą co to jest ale pani z fakebuka ich oświeciła. Teraz nie liczy się już znaleziony rosyjski czerpak ale sensacja wokół całej tej sprawy. Sprawa otarła się o ministerstwo , IPN. Skończy się pewnie przyznaniem sześciocyfrowej dotacji z ministerstwa na zlutowanie dzióbka od czerpaka.
  8. Kiedyś widziałem równie piękną "menażkę" znaleziona w okopie, tyle że japoński ręczny wyrób, złocony od wewnątrz. Sałdat chyba wiedział, że amelinium szkodzi na zęby to wolał jeść ze srebra.
  9. Druga część skarbu https://www.zwiadowcahistorii.pl/skarb-zlotych-dukatow-z-czech-okazuje-sie-jeszcze-wiekszy-znaleziono-kolejna-jego-czesc/?fbclid=IwAR0XnMuscfHrWIImNymvCVPs_yYg97rm4g_FOLBdHvNW-_tm_0NGBY8bqt4
  10. https://www.zwiadowcahistorii.pl/niewiarygodny-skarb-zlotych-dukatow-odkryty-przypadkowo/?fbclid=IwAR2Keq1y89NR9AWMkvfIcPmrKMbgXSUNQuN0YqZie2J_3HGAdfxPduulLjI
  11. A kto dopomoże Polakowi ? "Od dekad środowiska żydowskie na całym świecie prowadzą antypolską kampanię nienawiści, w ramach której Polacy są pomawiani o bezczynność lub współudział w zbrodniach nazistowskich. Kampania ta jest wyrazem nienawiści rasowej Żydów wobec Polaków, ma na celu przygotowanie zaplecza propagandowego do wymuszenia na Polsce nienależnych Żydom 300 miliardów dolarów. Korzystają na niej Niemcy, których celem jest przerzucenie swojej odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie na Polaków, i Rosjanie chcący mieć uzasadnienie do swojej wrogości wobec Polaków i usprawiedliwienie swoich zbrodni na Polakach. "
  12. Zakończenie od dewizki do zegarka kieszonkowego.
  13. Ciekawy komentarz: y do czynienia z jakimś oślim uporem tak zwanych naukowców w zakłamywaniu historii. Żaden Wandal nigdy nie uciekał przed Gotami, bo każdy Got był Wandalem a Wandal Gotem. Bynajmniej nie Germaninem w dzisiejszym chorym znaczeniu. Zakładając, oczywiście według pseudonaukowych bredni tak zwanych naukowców, że Goci opuścili ziemie dzisiejszej Polski w III wieku to jak niby można wytłumaczyć istnienie w językach słowiańskich, nawet w dzisiejszym polskim, nie kilkunastu czy kilkudziesięciu słów rzekomo pochodzących z języka gockiego a całe setki! i to w postaciach niewiele zmienionych od oryginałów, podczas gdy już na przykład średnio wysokoniemiecki zawiera te słowa w mocno udziwnionej postaci lub zgoła inne na określenie tej samej czynności czy przedmiotu? Czy Goci byli na tyle uprzejmi, że odchodząc zostawili na drzewach INFO co i jak się nazywa? Tak aby szanowni Słowianie, którzy podobno pojawili się tu trzysta lat później wiedzieli co i jak? Oczywiście nie. Goci byli po prostu Słowianami. Można by było oczywiście wzorem tak zwanych naukowców domniemywać, że Wandale widząc nadchodzących Gotów brali nogi za pas, a na ziemiach tych pozostała bliżej nieokreślona ludność autochtoniczna. Jest to ulubiona konstrukcja tak zwanych naukowców. I to pewnie ta ludność brała potem udział w wymianie językowej pomiędzy Gotami i Słowianami. Była ta ludność autochtoniczna sto razy waleczniejsza od Wandali, którzy uciekli, nie zlękła się Gotów a ci wspaniałomyślnie zostawili ją w spokoju. W przypadku plemion wędrownych, żyjących z wojaczki, taka postawa, przynajmniej według rozumowania naukowców to zdaje się norma. Jednych bijemy, bo tak, drugich zostawiamy w spokoju, bo tak. Oczywiście nie tak i nie siak. A wszystko to nie trzyma się kupy. Idzie agresor to wszystkoSPIEPRZA aż się kurzy. Co innego gdy wędrująGOŁODUPCY. Ludność tubylcza akceptuje ich lub pokazuje wyjście ewakuacyjne. Tak miało miejsce z tzw. plemionami germańskimi (ich germańskość też pozostaje pod znakiem zapytania) które przylazły na ziemie NASZYCH przodków a nasi przodkowie byli na tyle ludzcy, że nauczyli tamtych wiele przydatnych rzeczy. Byliśmy, my Słowianie, my Aryjczycy, bo to do nas odnosi się ten termin, gospodarzami tych ziem od tysięcy lat. Ale dziś tak zwana nauka zaprzecza temu faktowi. Nie bez szczególnej przyczyny aryjskim, słowianskim symbolom zostały w niedawnej przeszłości nadane całkiem inne znaczenia. Po to aby nikt nigdy więcej nie powrócił do praw Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/lubelskie/news-lubelskie-znaleziono-skarb-sprzed-dwoch-tys-lat,nId,4411486#comments4-1utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Mamy do czynienia z jakimś oślim uporem tak zwanych naukowców w zakłamywaniu historii. Jacyś Wandale, Gotowie, walki między nimi a nic o gospodarzach tych ziem czyli Słowianach. Żaden Wandal nigdy nie uciekał przed Gotami, bo każdy Got był Wandalem a Wandal Gotem. Bynajmniej nie Germaninem w dzisiejszym chorym znaczeniu. Zakładając, oczywiście według pseudonaukowych bredni tak zwanych naukowców, że Goci opuścili ziemie dzisiejszej Polski w III wieku to jak niby można wytłumaczyć istnienie w językach słowiańskich, nawet w dzisiejszym polskim, nie kilkunastu czy kilkudziesięciu słów rzekomo pochodzących z języka gockiego a całe setki! i to w postaciach niewiele zmienionych od oryginałów, podczas gdy już na przykład średnio wysokoniemiecki zawiera te słowa w mocno udziwnionej postaci lub zgoła inne na określenie tej samej czynności czy przedmiotu? Czy Goci byli na tyle uprzejmi, że odchodząc zostawili na drzewach INFO co i jak się nazywa? Tak aby szanowni Słowianie, którzy podobno pojawili się tu trzysta lat później wiedzieli co i jak? Oczywiście nie. Goci byli po prostu Słowianami. Można by było oczywiście wzorem tak zwanych naukowców domniemywać, że Wandale widząc nadchodzących Gotów brali nogi za pas, a na ziemiach tych pozostała bliżej nieokreślona ludność autochtoniczna. Jest to ulubiona konstrukcja tak zwanych naukowców. I to pewnie ta ludność brała potem udział w wymianie językowej pomiędzy Gotami i Słowianami. Była ta ludność autochtoniczna sto razy waleczniejsza od Wandali, którzy uciekli, nie zlękła się Gotów a ci wspaniałomyślnie zostawili ją w spokoju. W przypadku plemion wędrownych, żyjących z wojaczki, taka postawa, przynajmniej według rozumowania naukowców to zdaje się norma. Jednych bijemy, bo tak, drugich zostawiamy w spokoju, bo tak. Oczywiście nie tak i nie siak. A wszystko to nie trzyma się kupy. Idzie agresor to wszystkoSPIEPRZA aż się kurzy. Co innego gdy wędrująGOŁODUPCY. Ludność tubylcza akceptuje ich lub pokazuje wyjście ewakuacyjne. Tak miało miejsce z tzw. plemionami germańskimi (ich germańskość też pozostaje pod znakiem zapytania) które przylazły na ziemie NASZYCH przodków a nasi przodkowie byli na tyle ludzcy, że nauczyli tamtych wiele przydatnych rzeczy. Byliśmy, my Słowianie, my Aryjczycy, bo to do nas odnosi się ten termin, gospodarzami tych ziem od tysięcy lat. Ale dziś tak zwana nauka zaprzecza temu faktowi. Nie bez szczególnej przyczyny aryjskim, słowianskim symbolom zostały w niedawnej przeszłości nadane całkiem inne znaczenia. Po to aby nikt nigdy więcej nie powrócił do prawdy do kogo te ziemie od tysiącleci należ Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/prasa/odkrywca/news-nieznana-kopalnia-na-zboczu-slezy,nId,865223#comments4-1utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Mamy do czynienia z jakimś oślim uporem tak zwanych naukowców w zakłamywaniu historii. Jacyś Wandale, Gotowie, walki między nimi a nic o gospodarzach tych ziem czyli Słowianach. Żaden Wandal nigdy nie uciekał przed Gotami, bo każdy Got był Wandalem a Wandal Gotem. Bynajmniej nie Germaninem w dzisiejszym chorym znaczeniu. Zakładając, oczywiście według pseudonaukowych bredni tak zwanych naukowców, że Goci opuścili ziemie dzisiejszej Polski w III wieku to jak niby można wytłumaczyć istnienie w językach słowiańskich, nawet w dzisiejszym polskim, nie kilkunastu czy kilkudziesięciu słów rzekomo pochodzących z języka gockiego a całe setki! i to w postaciach niewiele zmienionych od oryginałów, podczas gdy już na przykład średnio wysokoniemiecki zawiera te słowa w mocno udziwnionej postaci lub zgoła inne na określenie tej samej czynności czy przedmiotu? Czy Goci byli na tyle uprzejmi, że odchodząc zostawili na drzewach INFO co i jak się nazywa? Tak aby szanowni Słowianie, którzy podobno pojawili się tu trzysta lat później wiedzieli co i jak? Oczywiście nie. Goci byli po prostu Słowianami. Można by było oczywiście wzorem tak zwanych naukowców domniemywać, że Wandale widząc nadchodzących Gotów brali nogi za pas, a na ziemiach tych pozostała bliżej nieokreślona ludność autochtoniczna. Jest to ulubiona konstrukcja tak zwanych naukowców. I to pewnie ta ludność brała potem udział w wymianie językowej pomiędzy Gotami i Słowianami. Była ta ludność autochtoniczna sto razy waleczniejsza od Wandali, którzy uciekli, nie zlękła się Gotów a ci wspaniałomyślnie zostawili ją w spokoju. W przypadku plemion wędrownych, żyjących z wojaczki, taka postawa, przynajmniej według rozumowania naukowców to zdaje się norma. Jednych bijemy, bo tak, drugich zostawiamy w spokoju, bo tak. Oczywiście nie tak i nie siak. A wszystko to nie trzyma się kupy. Idzie agresor to wszystkoSPIEPRZA aż się kurzy. Co innego gdy wędrująGOŁODUPCY. Ludność tubylcza akceptuje ich lub pokazuje wyjście ewakuacyjne. Tak miało miejsce z tzw. plemionami germańskimi (ich germańskość też pozostaje pod znakiem zapytania) które przylazły na ziemie NASZYCH przodków a nasi przodkowie byli na tyle ludzcy, że nauczyli tamtych wiele przydatnych rzeczy. Byliśmy, my Słowianie, my Aryjczycy, bo to do nas odnosi się ten termin, gospodarzami tych ziem od tysięcy lat. Ale dziś tak zwana nauka zaprzecza temu faktowi. Nie bez szczególnej przyczyny aryjskim, słowianskim symbolom zostały w niedawnej przeszłości nadane całkiem inne znaczenia. Po to aby nikt nigdy więcej nie powrócił do prawdy do kogo te ziemie od tysiącleci należ Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/prasa/odkrywca/news-nieznana-kopalnia-na-zboczu-slezy,nId,865223#comments4-1utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
×
×
  • Create New...

Important Information