Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

czarny bocian

Bursztynowa Komnata w mazurskim bunkrze

Recommended Posts

no dobrze ale jakaś komnata, korytarz, przestrzeń pusta.... istnieje czy nie? nawet jeśli tam nic nie ma? czy puszczają już całkowite bujdy i robią z siebie błaznów żeby tylko przyciągnąć turystów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja myślę, że to drugie, aczkolwiek powinien się wypowiedzieć ktoś z tamtych terenów, bo miejscowi zapewne wiedzą najwięcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niby wszystko wskazuje na nachalną autoreklamę - swoją drogą, jako wielbiciel starożytności zwłaszcza tych militarnych, często w naszym kraju zaniedbywanych, pomijanych i zapomnianych takową akcję w pełni rozumiem i popieram - a jednak..
Lat temu trochę sporządzałem dokumentację fotograficzną pewnej budowy. Budowa na terenie poprzemysłowym, więc pod ziemią mogło być wszystko. W jednym miejscu spec z georadarem (lub podobnym sprzętem) wskazał na możliwe pustki. Kierownik budowy, zachowując ostrożność kazał wykop pogłębiać łopatami zamiast koparką (istniało duże prawdopodobieństwo że pustką mogą iść rury z parą lub gazem technicznym, nie wykazane na planie).
I co się okazało ? I psinco, nic nie było.
Na plac wróciły koparki, po czym jedna z nich dwa czy trzy metry w bok władowała się na tunel techniczny wypełniony rozmaitymi rurami - na szczęście od lat nieczynny.
Po mojemu, badania tzw nieinwazyjne nigdy nie dają 100% pewności że pod ziemią/za murem coś jest albo że nic nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeszcze się nie poddają. Będą dalej wiercić faszystowskie fundamenty.
http://gazetaolsztynska.pl/368391,Bursztynowa-Komnata-ukryta-w-bunkrach-Nowe-badania.html#ixzz4Dc3mavLX

Share this post


Link to post
Share on other sites
Możliwe. Jak ktoś ma żółte papiery, to go nie posadzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A moim zdaniem to dobrze, że ostatnie wydarzenia spowodowały fale zainteresowania się podziemnymi skarbami i historią. Niech kopią i szukają, czy to na Mazurach czy to na Śląsku i w reszcie kraju! Oczywiście mając odpowiednie porozumienie z urzędnikami w ręku i zgodnie z prawem.

Skutkiem ubocznym może być ogólny wzrost zainteresowania historią, takim np. Odkrywcą, a może poprawa klimatu do poluzowania pewnych zapisów prawnych dotyczących poszukiwań. Kto wie?

No i oczywiście, może się jeszcze znajdzie coś ciekawego. W naszym pięknym kraju są jeszcze zaminowane kawałki lasów, chociaż oficjalnie akcja rozminowania kraju zakończyła się chyba w latach 50-tych, to i może pewnie niejedna skrzynka się jeszcze nienaruszona zachowała pod ziemią i czeka na odpowiednią ekipę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ta wzrośnie liczba debili bez palców bo będą grzebać gdzie nie trzeba, kanarki modne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest takie ryzyko Kriczerze, aczkolwiek staram się być optymistycznie nastawiony do życia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prędzej się spodziewaj zaostrzenia przepisów. Bo trzeba będzie jakoś zatrzymać falę oszołomów, gotowych w pogoni za złotymi pociągami i bursztynowymi komnatami zniszczyć i stratować wszystko na swojej drodze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To nie ryzyko a fakt i tutaj nie ma niestety optymizmu bo od jakiegoś czasu na fali popularności detektorów która to jest własnie podsycana przez złote pociągi etc. rodzą się różne ciekawe kwiatki. Grono pasjonatów ostatnimi czasy zasiliła spora liczba matołów którzy kupili kanarka na allegro co by szukać skarbów" a efekt tego taki, że wszyscy trafiają do jednego wora. Amatorzy urwanych palców czy przerytych stanowisk archeo których nie brakuje jedynie dolewają oliwy do ognia a reszta obrywa rykoszetem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bursztynowej Komnaty w Mamerkach nie znaleźli
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/mamerki-nie-odnaleziono-skrytki-w-bunkrze-ani-skarbow,660475.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zacytuję sam siebie i powiem: A nie mówiłem?!

RE: Bursztynowa Komnata w mazurskim bunkrze
krecik12 (74 / 11)
2016-06-18 00:29:15

Gdy nie wiadomo o co chodzi to zazwyczaj chodzi o kasę.
Wałbrzych i złoty pociąg wzbudziły emocje, nadzieję na skarby. Dzięki pociągowi Wałbrzych stał się sławny na całą Polskę i nie tylko. Turystyka się kręci jak nigdy dotąd. Dzierżawca Mamerek, mając gotowy przykład wzbudzenia zainteresowania, dostosował pierwowzór do swoich celów - Bursztynowa Komnata wzbudza nie mniej emocji niż Złoty Pociąg. A sezon turystyczny się zaczął,czas by ściągnąć turystów, czas zarabiać. Ci którzy będą koczować na Mazurach, wpiszą Mamerki na listę miejsc do odwiedzenia, będzie też dużo takich, którzy pojadą specjalnie. I o to w tej aferze chodzi (to jest moje skromne zdanie).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie rezygnują -będą skanować bunkier
http://wp.tv/i,w-mamerkach-beda-nadal-szukac-bursztynowej-komnaty,mid,1957067,cid,4051,klip.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobrze dobrze, więcej szumu o naszych zabytkach militarnych :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnie podejście do poszukiwań Bursztynowej Komnaty w Mamerkach. „Wydaje mi się, że coś tam będzie

Portal Onet.pl informuje, że na terenie bunkra w Mamerkach zostaną przeprowadzone kolejne poszukiwania Bursztynowej Komnaty. Będzie to prawdopodobnie już ostatnie podejście.
Poszukiwania legendarnego skarbu trwają już od kilkudziesięciu lat. Jako jedno z możliwych miejsc ukrycia zrabowanego przez hitlerowców skarbu wskazywane są Mamerki. Sprawa możliwego ukrycia Bursztynowej Komnaty w bunkrach, gdzie w czasie II wojny światowej mieściło się dowództwo Wehrmachtu, pojawiła się w mediach latem ubiegłego roku. Dzięki badaniom georadarem znaleziono wówczas ukryte pomieszczenie w niedokończonym bunkrze w Mamerkach.
O sprawie jako pierwszy informował portal TVP Info. Podstawą do poszukiwań była relacja mężczyzny, który utrzymywał, że dowodził saperami, gdy ci przed pięćdziesięciu laty przeszukiwali okolicę bunkrów w oparciu o relacje wartownika, który miał widzieć, jak rozładunek tajemniczego transportu przez hitlerowców.
Szukali rok temu
W ubiegłym roku, za zgodą Konserwatora zabytków, przeprowadzono badania w fundamencie schronu nr 31, gdzie zdaniem pracowników Muzeum II Wojny Światowej miał się znajdować niezewidencjonowany wcześniej obiekt. – Zrobiliśmy odwierty, schodziliśmy w ten sposób cztery metry w dół, ale tam był tylko sam beton – relacjonował w rozmowie z portalem Onet.pl Bartłomiej Plebańczyk. Jak zaznaczył, nagłośnienie sprawy w mediach przyczyniło się jednak do znalezienia sponsorów – zachodnich dokumentalistów, którzy w Mamerkach realizowali część ujęć do filmu o skarbach III Rzeszy.
Dzięki ich wsparciu możliwe było opłacenie specjalistycznego georadaru oraz najęcie firmy specjalizującej się w poszukiwaniach w betonie. Odwiert w bunkrze zostanie wykonany za kilkanaście dni, w miejscu, gdzie według wskazań georadaru zlokalizowano tzw. anomalię. Jeżeli okaże się, że zostanie odnalezione ukryte pomieszczenie, zespół wprowadzi tam kamerę, a obraz z niej ma przynieść odpowiedź na pytania o tajemnicę bunkra. – Wydaje mi się, że coś tam będzie, bo Niemcy nie zadawaliby sobie tyle trudu, żeby tak ukrywać puste pomieszczenie – ocenia Bartłomiej Plebańczyk. – Firma zlokalizowała tylko jedno miejsce. Jeśli w nim nic nie ma, to w tym bunkrze nie ma Bursztynowej Komnaty. Wtedy jako muzeum damy już spokój tej sprawie – zapowiada przedstawiciel muzeum w Mamerkach.
Tajemnica Bursztynowej Komnaty
Przypomnijmy, naziści skradli Bursztynową Komnatę w 1941 roku i przewieźli ją do Królewca. W obliczu zbliżającej się Armii Czerwonej, w 1944 roku skrzynie ze skarbem wywieziono z miasta i to ostatni pewny ślad jej podróży. Zakłada się, że gauleiter Prus Wschodnich Erich Koch, który swoje powojenne życie spędził w mazurskim więzienie w Barczewie znał tajemnicą ukrycia dzieła sztuki. Miał być również przewożony do Mamerek w trakcie poszukiwań prowadzonych przez komunistyczne władze.
Drugą osobą, która miała znać miejsce ukrycia był dr Alfred Rohde, kustosz królewieckiego zamku, jednak Sowieci zatrzymali go, a ten zmarł lub zaginął (do dziś nie jest znana pewna informacja dotycząca jego losu).

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://www.wprost.pl/kraj/10061514/Ostatnie-podejscie-do-poszukiwan-Bursztynowej-Komnaty-w-Mamerkach-Wydaje-mi-sie-ze-cos-tam-bedzie.html


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 18:34 22-06-2017

Share this post


Link to post
Share on other sites
W kwaterze Wehrmachtu szukali Bursztynowej Komnaty. To było trzecie, ostatnie podejście

Liczyli na wielki skarb, czekał ich tylko zawód. W Mamerkach (woj. warmińsko-mazurskie) po raz trzeci próbowali się wwiercić w fundamenty pohitlerowskiego bunkra. Pracownicy muzeum chcieli w ten sposób dostać się do tajemniczego pomieszczenia". Mieli nadzieję, że znajdą tam zaginioną Bursztynową Komnatę lub tez inne ukryte przez Niemców skarby.

To była ostatnia próba i szansa na odnalezienie skarbów ukrytych w czasie II wojny światowej.

W muzeum w Mamerkach (woj. warmińsko-mazurskie) zakończyły się poszukiwania tajemniczego pomieszczenia, które miało się znajdować w jednym z 30 pohitlerowskich schronów (w czasie II wojny światowej była tam Kwatera Główna Niemieckich Wojsk Lądowych - przyp. red.). Dzierżawca bunkrów podkreślał, że było wiele przesłanek świadczących o tym, iż w fundamentach schronu rzeczywiście istnieje nieznane dotychczas pomieszczenie. Jedną z nich było badanie z georadaru, na którym było widać dziwną anomalię". Muzealnicy liczyli, że Niemcy mogli tam ukryć skarby, w tym legendarną Bursztynową Komnatę". Już dwa razy próbowali się wwiercić w ścianę bunkra, żeby sprawdzić czy pomieszczenie naprawdę istnieje. Bezskutecznie. Dziś w końcu się udało, ale nie takich wyników oczekiwali. - Okazało się, że w tym miejscu nie ma żadnego pomieszczenia. Jesteśmy trochę zawiedzeni, ale trudno. Przynajmniej sprawdziliśmy - mówi Bartłomiej Plebańczyk, inicjator poszukiwań.

Kwatera Wehrmachtu Dawna kwatera główna dowództwa wojsk lądowych jest najlepiej zachowanym ośrodkiem dowodzenia z czasów III Rzeszy na Mazurach. Niemcy w styczniu 1945 r. opuścili to miejsce bez walki. Nie wiadomo, dlaczego nie wysadzili bunkrów; prawdopodobnie nie zdążyli lub nie mieli odpowiedniej ilości materiałów wybuchowych. Dlatego stanowią one unikatową atrakcję turystyczną. Mamerki nie były jednak dotychczas tak popularne, jak odległa o 18 km kwatera główna Adolfa Hitlera Wilczy Szaniec" w Gierłoży. Kompleks w Mamerkach zbudowano w latach 1940-44. W lesie nad Mamrami ukryto 30 masywnych schronów i ponad 200 innych obiektów z cegieł i drewna. Były tam nie tylko baraki mieszkalne, wartownie i stanowiska obrony przeciwlotniczej, ale też kasyna i kuchnie, poczta, kino, szpital, sauna i stajnie. W kwaterze rezydowało 40 niemieckich generałów i 1,5 tys. żołnierzy.

Gdzie jest Bursztynowa Komnata?

Bursztynowa Komnata to sala o wymiarach 10,5 m na 11,5 m. Powstała na początku XVIII w. na zamówienie Fryderyka I Hohenzollerna. Miała być główną ozdobą jego gabinetu w pałacu w Charlottenburgu koło Berlina. Wkrótce syn Fryderyka I przekazał ją carowi Rosji Piotrowi I. Arcydzieło sztuki bursztynniczej przypieczętowało przyjaźń między władcami. W 1941 r. Bursztynowa Komnata wpadła w ręce Niemców. Podobno dzieło trafiło do zamku w Królewcu, ale gdy w 1945 r. pojawili się tam Rosjanie, nie znaleźli po nim śladu. To najcenniejszy skarb zaginiony po II wojnie światowej. Historycy, pasjonaci, a nawet jasnowidze nie raz wskazywali, gdzie może znajdować się Bursztynowa Komnata. Do tej pory kolejne próby poszukiwania zakończyły się fiaskiem.


http://www.tvn24.pl/mamerki-liczyli-ze-znajda-bursztynowa-komnate,756009,s.html

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information