Jump to content

Trooper85

Forum members
  • Posts

    4230
  • Joined

  • Last visited

    Never

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Trooper85's Achievements

0

Reputation

  1. Że taki kmiot nie wie co to jest Politechnika Wrocławska to mnie w sumie nie dziwi. W końcu istnieje tylko od 1945. Kontynuując tradycje Politechniki Lwowskiej. Pewnie w szmatławcach karnowskich, semków i gmyzów o tym nie pisali. Nie to co renomowana uczelnia toruńskiego szamana. Co to było COSSTWL, z którego wywodzili się moi nauczyciele i wykładowcy to ci nie będę już tłumaczył, bo by ci się wkładka między uszami zagotowała. Obstawiam, że bez podpierania się netem obsrałbyś się na pierwszym pytaniu z zakresu podstaw techniki lotniczej. Z pomocą też by pewnie lepiej nie było, bo to jednak minimum ogarnięcia trzeba mieć.
  2. Ja tam ujadania pisowskiego szczekacza mam am gdzie on mnie może w dupę pocałować" Bardziej mi przeszkadza, że ten kmiot właśnie obraził moich nauczycieli i wykładowców, min. ludzi, którzy przez długie lata zajmowali się kształceniem kadry technicznej polskiego lotnictwa wojskowego. Ciekawe, czy twarzą w twarz też by się odważył? Pewnie nie, bo to ani jaj, ani honoru, o godności nie wspominając. Tak tam, ulepek z... wazeliny i parówek
  3. wiem, że nawet dyskusje z bucowatym gamoniem mogą być, w pewnych sytuacjach, wartościowe" Ywti, Wood, balans, fala,... niech się wypowiedzą, czy coś wartościowego z dyskusji z tobą wynieśli. ie potrafisz zwyczajnie zaakceptować, że ktoś ma inne zdanie," Nie, ty nie masz innego zdania. Ty jesteś po prostu prymitywnym ignorantem, bez choćby podstawowj wiedzy w temacie. Powtarzajacym brednie i wymagającym posłuchu dla tych bredni. Jesteś tym samym co antyszczepionkowcy i inne zarazy tego świata. [...]świadczy o stanie twojego[...]wykształcenia [...]" Miło, że wspomniałeś. Ze średniej technik-mechanik osprzętu lotniczego i urządzeń pokłądowych. Potem Inżynieria Lotnicza na PWr. Chyba wystarczająco aby cisnać bękę z pier... od rzeczy macierewicza i jego ekspertów", oraz przygłupów bezkrytycznie powtarzających ich brednie. Chociaż do tego to w sumie wystarzcy ogarnięcie fizyki na poziomie szkoły podstawowj i czytania ze zrozumieniem.
  4. Muszę przyznać, że les05 to w pewien sposób fascynujący przypadek. Piorunująca kombinacja radosnej ignorancji, bezwstydnego obnoszenia się z niewiedzą i wazeliniarskiego uwielbienia dla macierewicza, stawianego wyżej niż własna godność.
  5. Mądrzejsi ode mnie piszą, że te późne były wewnątrz malowane na dunkelgelb. Wejdź na WIESZ, KTÓRE FORUM, temat był poruszany.
  6. Nie rozróżniam wielu rzeczy [...] Różnice genetyczne między Żydami(niektórymi odłamami) a Arabami (np.Palestyńczykami) są niewielkie. Poczytaj coś na ten temat, to się zdziwisz jak niewiele wiesz." A co geny mają wspólnego z religią, kulturą albo narodowością? No ale sam przyznałeś, że nie rozróżniasz. No cóż. Ale skoro Polacy dostają od Izraela odznaczenia znaczy się że starali się ratować żydów i zasłużyli na to." A stany niech się zajmą swoimi sprawami" hłe hłe hłe... Jak medale dają to och, ach, my wspaniali, patrzcie jak nas doceniają. Ale niech tylko ktoś spróbuje krzywo popatrzeć... Tyle, ze to raczej Polsce powinno zależeć na stosunkach z USA. Bo USA bez Polski raczej sobie poradzi. Jakos Polacy nie latali po lasach za żydami aby ich wybijać. Jakoś Polacy nie polowali na żydów." A ostatnie w Europie pogromy Żydów miały miejsce w...
  7. Pojedyncze incydenty... 45 lat władzy ludowej też w sumie było spoko. Poza pojedynczymi incydentami. I 123 lata zaborów. Poza pojedynczymi incydentami. les05, nie zabieraj się za tematy dla dorosłych. Mentalnie najwyraźniej ciągle siedzisz w piaskownicy, więc zajmij się czymś na poziomie piaskownicy.
  8. Taaa... 3 dni... na wodzie... http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/77/US_Airways_Flight_1549_in_Hudson_cropped.JPG http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b9/Flight1549BatteryPark2_crop.jpg Pany konstruktory to już ilu mają kupców na swoje dzieło? Ale takich poważnych, na piśmie, a nie kurtuazyjnie się uśmiechających. Bo pomimo różnych okrągłych słówek to dalej wszystko wskazuje na to, ze to produkt dla nieistniejącej grupy docelowej. Zbyt skomplikowany i drogi do użytku turystyczno-rekreacyjnego, za mały na zastosowanie w biznesie. Do holowania szybowców w aeroklubie i zrzucania szczepionek dla lisów się chyba słabo nadaje.
  9. Zaprawdę powiadam wam, fajnie się za hajs z dotacji robi samolot, który nie wiadomo kto i po co miałby kupić. Lar1 ma kabine cisnieniowa wiec tak szybko nie zatonie" Zakładanie szczelności hermetyzowanej kabiny po awaryjnym lądowaniu - spoko.
  10. Zepsuję ci zabawę: z Leopardami na pewno nie dostaliśmy MG 34, który na pewno nie strzela NATOwską amunicją. Możesz już wracać do swojego ulubionego wątku, bronić stulejarzy z dwururkami.
  11. MiG mógł, a śmigłowiec nie mógł" MiG wykonując podejście precyzyjne (bez widoczności) korzysta z pomocy nawigacyjnych lotniska (ILS, TACAN...) i własnego systemu nawigacji, co przekłada się na możliwość lądowania (w teorii) w warunkach zerowej widoczności w pionie i poziomie. Już w Su-22 system SAU pozwalał w zasadzie automatycznie wyjść na pas zaprogramowanego wcześniej lotniska, pilotowi pozostawało posadzić maszynę (chociaż słyszałem wersje, że był nawet w stanie sam posadzić maszynę ale raczej dość twardo) Załoga śmigłowca ratowniczego (czy to Mi-2, czy W-3, czy dużo nowszych i lepiej wyposażonych maszyn) to jednak musi widzieć gdzie leci. Bo o ile systemy nokto i termowizyjne fajnie działają w ciemności to już znacznie gorzej w chmurach/mgle (termowizja słabo, noktowizja chyba do wyrzucenia), pozostaje poleganie na sztucznym horyzoncie, wysokościomierzu i wskaźniku kursu. Krótko mówiąc trzeba lecieć na przyrządy samemu pilnując, żeby nie przywalić, więc o szukaniu pilota można zapomnieć. Tak więc podrywanie w tych warunkach śmigłowca nie miałoby najmniejszego sensu. O braku paliwa zawczasu wiedziałoby lotnisko. Po dojściu do pozostałości 550kg na MiGu automatycznie idzie sygnał do kierowania lotów. Brak sygnał z radiostacji ratowniczej wynika z bardzo prostej przyczyny - znajduje się ona w wyposażeniu fotela K-36 (razem z innymi sprzętami gwarantującymi przetrwanie) i uruchamia się po użyciu pomarańczowych rączek. Pilot a sobie" takich szpargałów nie nosi - prawdopodobieństwo przeżycia wypadku bez użycia fotela uznaje się za zerowe, a w razie jego użycia to im mniej zbędnych i potencjalnie niebezpiecznych gratów pilot ma na sobie tym lepiej. Na mieście gadają" że od płatowca odeszły nie tylko skrzydła ale również silniki. 80 godzin rocznie wylatane na szybkich to nie za wiele, z drugiej strony to jakieś 2/3 nalotu jaki powiniem wylatywać pilot szybkiego żeby być pełnowartościowym pilotem bojowym. A mówi się, że nie powinien latać więcej jak ok 200h/rok - ze względu na zdrowie, oraz, jakby to delikatnie ująć, ryzyko nabranie pewności siebie większej niż potrzeba. Jeśli pilot leciał po ciemku w trudnych warunkach atmosferycznych to znaczy, że miał ku temu odpowiednie przeszkolenie i doświadczenie. Loty planowo odbywał się w takich warunkach, więc pilot bez kwalifikacji nie zostałby wypuszczony w powietrze. Kategoryczne wstwierdzenia że samolot był sprawny/niesprawny, winie/niewinie pilota itp wygłaszane dni, czy nawet godziny po zdarzeniu można sobie wsadzić w d... Smoleńskie bełkoty antoniego i wyznawców można wsadzić dwa razy głębiej. Jedyne co na tą chwilę można powiedzieć to, że pilot prawdopodobnie do samego końca mógł nie wiedzieć co się dzieje - stąd brak pociągnięcia za pomarańczowe rączki. Że coś jest nie tak może się zorientował słysząc hałas pierwszych koszonych gałęzi, zanim zdążył zareagować było już po wszystkim. Chociaż ponoć przyziemił gdzieś na kawałku polany, dopiero hamowanie było w lesie. Tym bardziej musiał być zaskoczony. Czemu nie wiedział co się dzieje / gdzie się znajduje - to już robota dla komisji. Na pewno pilot przejdzie do historii - lądowanie współczesnym samolotem bojowym w terenie przygodnym (objętnie czy świadome, czy przypadkowe) i przeżycie tego (tu nawet prawie bez uszkodzeń) zakrawa na cud. Nawet w dzień przy dobrej pogodzie i w sprzyjającym terenie. Osobiście nie kojarzę takich przypadków w ostatnich kilkudziesięciu latach. A tutaj wszystko wskazuje, że s pilota powinna zostać mokra plama - ciemność, chmury, las...
  12. ekhem... może by jednak wypadało podać źródło i autora zdjęć?
  13. 1. Czyli nie masz bladego pojęcia jak sytuacja wygląda ale wiesz", że informacje niezgodne z kremlowska linią muszą pochodzić z iewiarygodnego gniota". Brawo. 2. Spróbuj wyjśc poza katastrofę pierwszego prototypu An-70, bo ta zabawa ruskich z antonowem trwałą naście lat. I nie dotyczyła tylko An-70 3. raSSija nie potrzebuje zagranicznej pomocy w rozkradaniu samej siebie, ma od tego wystarczająco speców z własnego podwórka. Reszty zdartej płyty nie chce mi się już nawet komentować, bo zrobiono to już ileś razy wcześniej. Wymyślił byś może coś własnego i nowego, zamiast tych oklepanych pierdów?
  14. No tak, jak coś jest nie pomyśli putlera i raSSiji to tendencyjny i nieaktualny gniot. Brawo. A u ciebie to fanatyzm, zwykła głupota czy demencja starcza? To teraz opowiedz ile rosjanie wytwarzają rocznie silników do Mi-8/17? I ile to jest względem zapotrzebowania? I jaki rosyjski zakład wytwarza silniki do Mi-26? An-70 to właśnie wzorcowy przykład jak się robi interesy z raSSiją. I oczywiście numery wycinane Antonowowi przez naście lat trwania programu to zupełny przypadek. I zupełnie nie chodzi o wycięcie potencjalnego konkurenta dla zmodernizowanych Iłów-76. Odpowiem ci pytaniem na pytanie: jaki masz interes w wychwalaniu bandyckiego reżimu dążącego do odtworzenia ZSRR, negującego udział tegoż ZSRR w wojnie od 1939 roku i to jako agresora, prowadzącego otwarcie kult Stalina, itp, itd... Skończ już uprawianie tej żałosnej propagandy.
×
×
  • Create New...

Important Information