Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/katastrofa-zabytkowego-texana/

Katastrofa zabytkowego Texana

30 maja zabytkowy samolot szkolno-treningowy North American SNJ-2 Texan wpadł w korkociąg i rozbił się w centralnej części Long Island (stan Nowy Jork). Jego pilot, Ken Johansen, zginął na miejscu.

Do wypadku doszło o godzinie 13:52 czasu lokalnego tuż po starcie z Farmingdale. Jego przyczyna nie jest na razie znana.

Ken Johansen był doświadczonym lotnikiem, komandorem porucznikiem US Navy w stanie spoczynku i absolwentem US Naval Academy. Latał z GEICO Skytypers od ponad dziesięciu lat. Osierocił dwójkę dzieci, miał pięćdziesiąt dwa lata.

Samolot był jednym z sześciu należących do zespołu GEICO Skytypers. Powstał w 1942 roku, nosił numer seryjny 2039 i rejestrację N62382."

Napisano
http://policja.pl/pol/aktualnosci/159421,Tragiczny-wypadek-motoparalotniarza.html

TRAGICZNY WYPADEK MOTOPARALOTNIARZA

Do tragicznego wypadku doszło 31 maja 2018 roku na terenie Żeromina w gminie Tuszyn. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn 33-letni łodzianin odbywający samotny lot motoparalotnią, runął na ziemię z wysokości kilkudziesięciu metrów. Niestety poniósł śmierć na miejscu. Sprawę badają tuszyńscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim.
31 maja 2018 roku około godziny 20:30 dyżurny koluszkowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o wypadku z udziałem motoparalotniarza, do którego doszło na terenie Żeromina, w gminie Tuszyn. Na miejsce natychmiast skierowano tuszyńskich policjantów. Mundurowi pod nadzorem prokuratora wykonali oględziny i zabezpieczyli wszystkie ślady, które pomogą w wyjaśnieniu przyczyny i dokładnych okoliczność tragicznego w skutkach zdarzenia.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 33-letni mieszkaniec Łodzi rozpoczął samotny lot należącą do niego motoparalotnią w Rzgowie. Lecąc nad terenami położonymi w gminie Rzgów i Tuszyn dotarł do miejscowości Żeromin, gdzie z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn stracił panowanie nad sterownością obsługiwanego sprzętu latającego i runął na ziemię z wysokości kilkudziesięciu metrów. Niestety na skutek poniesionych obrażeń poniósł on śmierć na miejscu.

O zdarzeniu powiadomiono również Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Sprawę badają tuszyńscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim."
Napisano
http://rzeszow.onet.pl/awionetka-wyladowala-na-autostradzie/q55r4rt

Awionetka wylądowała na autostradzie

Dziś o poranku na autostradzie A4 na Podkarpaciu doszło do niecodziennego wydarzenia. Na trasie pomiędzy węzłami Rzeszów Wschód i Rzeszów Zachód wylądowała awaryjnie awionetka - informuje RMF FM.

Odcinek autostrady, na którym doszło do awaryjnego lądowania, znajduje się w pobliżu lotniska Rzeszów Jesionka. Nikomu nic się nie stało. Ze wstępnych ustaleń rozgłośni wynika, że w awionetce doszło do awarii silnika.

Autostrada A4 w kierunku Przemyśla jest częściowo zablokowana, ruch odbywa się jednym pasem - podaje TVN24."
Napisano
Katastrofa awionetki na lotnisku Jasionka w Rzeszowie. Trzy osoby są ranne
Na lotnisku Jasionka w Rzeszowie rozbiła się awionetka. Na pokładzie maszyny były trzy osoby. Najpoważniej ranną przetransportowano do szpitala śmigłowcem LPR. Lotnisko zostało czasowo zamknięte.

Maszyna rozbiła się podczas podchodzenia do lądowania - informuje RMF FM.

Awionetka była zarejestrowana na Ukrainie. Na jej pokładzie były 3 osoby. Jedną z nich - najpowazniej ranną do szpitala zabrano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwie pozostałe przewieziono do szpitala karetkami.

http://wiadomosci.wp.pl/katastrofa-awionetki-na-lotnisku-jasionka-w-rzeszowie-trzy-osoby-sa-ranne-6260953225803393a
Napisano
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/amerykanski-mysliwiec-f-15-rozbil-sie-niedaleko-japonskiej-wyspy-okinawy/k5s8l1x

Amerykański myśliwiec F-15 rozbił się niedaleko japońskiej wyspy Okinawy

Dziś w pobliżu japońskiej wyspy Okinawa rozbił się amerykański myśliwiec F-15 i wpadł do morza. Do katastrofy doszło podczas rutynowego lotu treningowego - poinformowało dowództwo sił zbrojnych USA w Japonii.

Pilot maszyny katapultował się i został uratowany przez wojskowe służby ratunkowe. Wszczęto dochodzenie, które ma wyjaśnić przyczyny katastrofy.

Według japońskiej agencji prasowej Kyodo myśliwiec wystartował z bazy lotniczej USA Kadena i rozbił się w odległości ok. 80 km na południe od miasta Naha - regionalnej stolicy Okinawy.

Kadena jest największą amerykańską bazą wojskową w Japonii. Stacjonuje w niej ok. 47 tys. żołnierzy USA.

Między ludnością Okinawy i siłami zbrojnymi USA od dawna utrzymuje się napięcie, które dodatkowo wzmaga seria katastrof i awarii amerykańskich samolotów i helikopterów.

Wielu mieszkańców Okinawy oskarża żołnierzy USA o dokonywanie przestępstw, powodowanie wypadków i zanieczyszczanie środowiska. Domagają się oni usunięcia baz USA z wyspy."
Napisano
Zderzenie z ptakiem było prawdopodobnie przyczyną przymusowego lądowania samolotu rejsowego w Pyrzowicach. Maszyna do Gruzji musiała zawrócić zaraz po starcie ze śląskiego lotniska.
Samolot przechodzi przegląd techniczny


Incydent wydarzył się, kiedy Airbus A320-232 znajdował się nad Tarnowskimi Górami. W maszynę Wizz Air uderzył najprawdopodobniej ptak - podaje RMF FM. Piloci natychmiast zdecydowali o powrocie na lotnisko.

Maszynę z 157 pasażerami na pokładzie, udało się bezpiecznie posadzić na pasie.

Pasażerowie czekają na zastępczy samolot, który przyleci z Dortmundu. Do Kutaisi w Gruzji odlecą z kilkugodzinnym opóźnieniem.




flightradar24.com/screen
Nie wiadomo, jakie są uszkodzenia maszyny. W tej chwili przeglądają ją mechanicy. Już na wstępie oględzin, nie dali zgody na ponowny lot.

y prasowe portu lotniczego w Pyrzowicach.
Napisano

. Sorry awaria, zostajemy na pana polu"
Amerykańskim żołnierzom znów przydarzyła się przygoda w Polsce. Śmigłowiec Black Hawk po awarii musiał przymusowo lądować na polu w Tomarynach niedaleko Olsztyna. Żołnierze byli zdezorientowani, ale przeprosili za szkody.
Amerykański śmigłowiec awaryjnie lądował na polu


Rajd śmigłowców na niskiej wysokości, awaryjne lądowanie w kukurydzy i spontaniczna akcja pomocy technicznej udzielonej amerykańskim żołnierzom wzbudziła sensację w spokojnej zazwyczaj miejscowości Tomaryny (warmińsko-mazurskie). 9 czerwca popołudniu nad miejscowością pojawiły się trzy śmigłowce, po zatoczeniu kilku kółek w powietrzu jedna z maszyn ku zdziwieniu mieszkańców wylądowała na polu.

- Gdzie my jesteśmy? Gdzie to jest? - takie, według relacji rolnika, były pierwsze słowa pilota maszyny US Army. - Mamy awarię, będziemy musieli zostać na pana polu do jutra - tłumaczył Amerykanin. Spośród osób, które jako pierwsze dotarły na miejsce lądowania, nikt jednak nie mówił po angielsku.

Ponieważ w okolicy nie ma baz wojskowych, ani poligonów zdarzenie wzbudziło sensację, na pole wylegli mieszkańcy okolicznych domów. Zrobiło się nerwowo ponieważ, pilot jednego ze śmigłowców powietrznymi manewrami próbował powstrzymać gapiów od zbliżania się i robienia zdjęć unieruchomionego śmigłowca. Sprawę wyjaśnił dopiero Bartosz Lipowski, syn jednego z gospodarzy.


Zaoferowaliśmy wodę i pomoc techniczną
- Kiedy wszystkie trzy maszyny siadły na polu, okazało się, że naprawa usterki ma potrwać do następnego dnia. Zaoferowaliśmy żołnierzom wodę i pomoc techniczną - opowiada Bartosz Lipowski. - Amerykanie przepraszali za wejście w szkodę. Sprawiali wrażenie zdezorientowanych. Jeden mówił, że chcą lecieć do Szczytna, drugi z pilotów twierdził, że lecą do Warszawy - relacjonuje Lipowski.

Ostatecznie piloci dali radę naprawić maszynę i jeszcze wieczorem ponownie wystartowali. Jak twierdzą mieszkańcy Tomaryn, maszyny zatoczyły kilka okręgów na niskiej wysokości. Niestety, takie manewry położyły pokotem zboże oraz spłoszyły krowy, należące do jednego z rolników. Zwierzęta porwały ogrodzenie i rozbiegły się po okolicy. Rolnik czuje się poszkodowany i chce zgłaszać szkodę. Nie wie jednak komu, ponieważ żołnierze nie powiedzieli z jakiej jednostki pochodzą.

Śmigłowce najprawdopodobniej brały dział w sojuszniczych ćwiczeniach Saber Strike 18, których epizody właśnie rozgrywają się w Polsce. Ministerstwo Obrony Narodowej nie skomentowało incydentu.

Napisano
Podczas przestawiania samolotu na płycie lotniska we Frankfurcie, zapalił się samochód holujący maszynę. Ogień objął kadłub Airbusa A340-300. Na szczęście na pokładzie samolotu nie było ani pasażerów, ani załogi.

Airbus A340-300 jest poważnie uszkodzony (East News)


Do tego groźnego incydentu doszło w poniedziałek rano, gdy ekipy techniczne przesuwały samolot po płycie lotniska przygotowując go do lotu. Do takich czynności używa się specjalnych samochodów holujących, w tym przypadku pojazdu LEOS.


Los Angeles: pożar w samolocie. Ewakuacja pasażerów
Nagle, z nieznanych na razie przyczyn, LEOS stanąl w ogniu. Po kilku sekundach pożar objął kadłub samolotu.



Do akcji natychmiast wkroczyli strażacy. Niestety, zanim udało się ugasić płomienie, praktycznie doszczętnie spłonął kokpit samolotu. Uszkodzone jest też poszycie maszyny.


00:01 - 12 cze 2018
2

Na szczęście w chwili pożaru nikogo nie było na pokładzie samolotu, który miał lecieć do Filadelfii. Mimo to po ugaszeniu pożaru do szpitala trafiło 10 osób. To strażacy i pracownicy ekipy technicznej, którzy nawdychali się dymu podczas gaszenia ognia.

wiadomosć z W.P 2018.06.12
Napisano
POLSKA / WIADOMOŚĆ / 17.06.2018, godz. 20:12
Awaryjne lądowanie awionetki na lotnisku w Katowicach




Awaria silnika była najprawdopodobniej przyczyną awaryjnego lądowania awionetki na lotnisku w Katowicach-Muchowcu. Pasażerowie - kobieta i mężczyzna - nie ucierpieli.
Jak poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach kpt. Adam Kryla, problemy z silnikiem zaczęły się zaraz po starcie. Pilot zdecydował o natychmiastowym lądowaniu, podczas którego samolot się obrócił i uszkodził podwozie.

Strażacy podawali na samolot pianę, aby nie doszło do wycieku paliwa i wtórnego pożaru. Na szczęście nic się nie stało

- powiedział.

Lekki samolot był repliką maszyny z lat 30. lub 40. ubiegłego wieku.

To kolejne problemy awionetki na katowickim lotnisku. W czwartek po awaryjnym lądowaniu pilot i pasażer również wyszli z samolotu o własnych siłach, ale awionetka spłonęła.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Napisano
Tuż po starcie bombardier LOT-u lądował awaryjnie ze względu na problemy techniczne. Na pokładzie były 62 osoby.
Lotnisko Chopina w Warszawie

Sygnalizacja wskazywała, że nie zamknęły się jedne z kół podwozia głównego oraz goleń przednia. Samolot krążył wokół stolicy. Ostatecznie bez problemu udało mu się wylądować - informuje .

Pasażerowie czekają na podstawienie kolejnej samolotu, którym wyruszą w podróż. Maszyna leciała z Warszawy do Rygi.

Bombardier to samolot pasażerki o napędzie turbośmigłowym. Produkowany jest przez przez przedsiębiorstwo Bombardier Aerospace. Samoloty serii Q stanowią rozwinięcie popularnej konstrukcji DHC-8 (Dash-8) wytwarzanej przez przedsiębiorstwo de Havilland.

2018-06-20
  • 2 weeks later...
Napisano
http://www.defence24.pl/raf-stracil-herculesa-podczas-akcji-przeciwko-isis

RAF stracił Herculesa podczas akcji przeciwko ISIS

Samolot transportowy Brytyjskich Sił Powietrznych C130J-30 Super Hercules skreślono ze stanu wskutek uszkodzeń odniesionych podczas lądowania awaryjnego w Iraku. Do zdarzenia doszło po operacji sił specjalnych koło Rakki w Syrii w sierpniu 2017 roku.

Wcześniej nie opisywane zdarzenie miało mieć miejsce w sierpniu ub. r. w następstwie operacji sił specjalnych przeciwko siłom Państwa Islamskiego w okolicach miasta Rakka w północnej Syrii, które wówczas było główną siedzibą samozwańczego kalifatu. Jest to pierwszy samolot utracony przez RAF podczas Operacji „Shader” (pol. „Cieniowanie”) jak określany jest udział Brytyjskich Sił Zbrojnych w operacji przeciwko ISIS. Wg. serwisu Jane’s skreślona ze stanu maszyna nosiła numer taktyczny ZH873 i seryjny 382-5457.

Źródła brytyjskiego Ministerstwa Obrony odmówiły jednak potwierdzenia straty, motywując to względami bezpieczeństwa narodowego i koniecznością ochrony skuteczności, efektywności i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych Zjednoczonego Królestwa.

C130J-30 jest wersją samolotu transportowego C130J o zwiększonej ładowności. Oprócz zniszczonego egzemplarza, w służbie RAF pozostaje ich jeszcze 13, przypisanych do 24., 47. i 206. Dywizjonu RAF oraz w spadochronowego zespołu akrobacyjnego „The Falcons”. Rozmieszczone są w głównej bazie Transportu Strategicznego i Taktycznego RAF Brize Norton w Anglii."
Napisano
Drugi w kilka miesięcy, tylko tym razem pilot nie miał szczęścia. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23640620,katastrofa-samolotu-mig-29-w-woj-warminsko-mazurskim-mysliwiec.html#MT
Napisano
Samolot z premierem Mateuszem Morawieckim i polską delegacją wracającą z Karlowych Warów w Czechach uległ awarii. Rządowy Embraer 175 podczas startu musiał zawrócić i nie wystartował. Nikomu nic się nie stało.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23644185,awaria-rzadowego-samolotu-z-premierem-mateuszem-morawieckim.html#MT
Napisano

Ze zdjęcia opublikowanego na Onecie wyraźnie widać, że samolot ma uszkodzony statecznik, a więc miał w powietrzu jakieś liskie spotkanie" przed upadkiem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie