Jump to content

Policjanci rozbroili powstańca


Recommended Posts

Z dziesiejszej Rzepy:

Policjanci rozbroili powstańca

Kikaset sztuk broni skonfiskowali policjanci z domowego muzeum powstańca warszawskiego. – Smutno mi. Pewnie już nie odzyskam kolekcji – martwi się żołnierz.

Bladym świtem, tuż po godz. 6 rano, do drzwi mieszkania Waldemara Nowakowskiego na Woli zapukali policjanci z Wydziału ds. Zwalczania Terroru Kryminalnego i Zabójstw. Wpadli z podejrzeniami, że w jego mieszkaniu znajduje się nielegalna broń. Jego samego wtedy w domu nie było. Po przeszukaniu zarekwirowali 195 sztuk pistoletów, karabinków, rewolwerów, straszaków z czasów II wojny światowej. Wszystkie to... eksponaty w jego prywatnym muzeum.

Broń, z której się nie strzeli

– Nie spodziewałem się, że mogę stracić w jeden dzień zbiory wielu lat! I że stanę się przestępcą ściganym przez policję do spraw terroru – mówił nam wczoraj zdenerwowany Waldemar Nowakowski – uczestnik Powstania Warszawskiego, syn dowódcy „Żywiciela”, major Wojska Polskiego, kawaler Orderu Odrodzenia Polski.

Dziś jest kolekcjonerem militariów. Ma blisko tysiąc eksponatów – oprócz broni zbierał mundury, hełmy, odznaki, opaski i inne akcesoria.– Przecież nie ukrywałem, że urządziłem w swoim domu małe muzeum. Zapraszałem tu znajomych, kolegów z powstania, harcerzy, żołnierzy czy polityków. Nikt nawet nie wspomniał, że coś może być nie tak – opowiada powstaniec kolekcjoner.

Choć z broni, którą posiadał w domu, nie da się strzelać, problem jest poważny. Za posiadanie nielegalnej broni grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Sprawa w tym tygodniu ma trafić do wolskiej prokuratury.

– Takich policyjnych najść jak to z 7 lipca jeszcze w czasach PRL przeżywałem kilka. Ostatnie w 1982 r. Ale po każdej analizie dowiadywałem się, że moje eksponaty nie są już bronią – mówi powstaniec. – Mają przewierconą lufę, uszkodzone zamki, są właściwie unieszkodliwione i nie można z nich oddać strzałów – tłumaczy.

Jednak według przepisów to, co dawniej bronią nie było, cztery lata temu znów się nią stało. I żeby jakiś pistolet został uznany za „niebroń”, musi mieć certyfikat. A pan Nowakowski dokumentu nie posiada. – Moją winą jest, że nie dość wnikliwie śledziłem zmieniające się przepisy – przyznaje. Boi się, że już nigdy kolekcji nie odzyska.

Przestroga dla zbieraczy

Pomoc zaoferowało Muzeum Powstania Warszawskiego. – Na wtorek umówiliśmy się na rozmowę z panem Nowakowskim. Jeśli okaże się, że jest to broń nielegalna, będziemy zabiegać, by nie trafiła do Kazunia na wysadzenie, ale znalazła się u nas – mówi dyrektor Muzeum PW Jan Ołdakowski. Zwraca uwagę, że to powinna być przestroga dla innych powstańców, którzy wciąż trzymają w szufladach swoje pistolety i karabiny z czasów walki.

– Zachęcamy do kontaktu z Muzeum, które może wziąć na siebie koszty legalizacji tej broni – wyjaśnia dyrektor Ołdakowski. Za kolegą kolekcjonerem zamierza także wstawić się Związek Powstańców Warszawskich. – Karanie człowieka za posiadanie takiej broni, z której nie da się wystrzelić, jest absurdem – mówi gen. Zbigniew Ścibor-Rylski."

Link to post
Share on other sites
  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply
Powiem krótko

TEN KRAJ I TO PRAWO JEST CHORE!!!!

wraca uwagę, że to powinna być przestroga dla innych powstańców, którzy wciąż trzymają w szufladach swoje pistolety i karabiny z czasów walki"

I to już jest przesada
Link to post
Share on other sites
Ludzie co za kraj, starszy Pan zbierał eksponaty, które mogły by trafic do huty lub zostac zniszczone w inny sposób, powinni mu podziękowac za to a nie jeszcze go chcą ukarac.!!czuje że będzie głośno o tej sprawie.pozdr
Link to post
Share on other sites
A co na to osławiony poseł" Palikot, ten od przyjaznego państwa"? W gębie to on jest mocny, ale ich państwo zamiast przyjazne, staje się coraz bardziej totalitarne. No ale cóż, w końcu na tym polega idea Socjalistycznych Stanów Europy.
Link to post
Share on other sites
Ale zaraz zaraz. Za glebokiej komuny to mozna bylo spokojnie miec a teraz to juz broń. Za zgloszenie niewypału robia ci nalot na chałupe. Za wysylke pruskiego guzika ganiaja po prokuratorach. Za czeskie dekowniki wyroki. Za probe wyjechania Polonezem 1500 Borewiczem" na wycieczke do niemiec pojedynki z konserwatorem zabytków. Teraz przyszła kolej na kombatantów i ich zbiory, a potem oskarza ich o propagowanie nazizmu bo w latach 40 latali w niemieckich mundurach i helmach dowody i paragrafy sie znajdzie.
Link to post
Share on other sites
Pomoc zaoferowało Muzeum Powstania Warszawskiego. – Na wtorek umówiliśmy się na rozmowę z panem Nowakowskim. Jeśli okaże się, że jest to broń nielegalna, będziemy zabiegać, by nie trafiła do Kazunia na wysadzenie, ale znalazła się u nas – mówi dyrektor Muzeum PW Jan Ołdakowski."

Ciekawe co ma na celu rozmowa przedstawicieli MPW z włascicielem kolekcji, skoro w tej chwili nie ma on już nic do powiedzenia w sprawie eksponatów??? Rozumiem, gdyby zaproponowali mu pomoc w uzyskaniu certyfikatów CLK na te dekowniki.Ale w tym przypadku odnoszę wrażenie, że muzeum po prostu chce załapać sie na pare darmowych fantów, pod pozorem pomocy kolekcjonerowi.


Art. 7. 1. W rozumieniu ustawy bronią palną jest niebezpieczne dla życia lub zdrowia urządzenie, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo z elementu zastępującego lufę, a przez to do rażenia celów na odległość"

W naszym pięknym kraju problem polega na tym, ze bardzo łatwo naprodukowac mnóstwo bzdurnych, oderwanych od rzeczywistości przepisów, za to o wiele trudniej wprowadzić w nich później zmiany pozwalające unikać takich paranoicznych sytuacji.
Link to post
Share on other sites
Boże chroń Polske...
Ten pan przeżył niemców hitlerowców, przeżył sowietów i stalinistów, przeżył PRL, aby wreszcie ciężka ręka prawa niepodległego Państwa Polskiego, za powstańca, bohatera narodowego, żołnierza Polskiego, sie wzieła.

Ponieważ miał on blisko 1000 eksponatów, z tego kilkaset sztuk broni, i pewnie nie może udowodnić skąd je miał, to jako przerażony tego pana zuchwalstwem obywatel, proponuje prokuratorowi niezwłocznie poprosić o publiczne ukrzyżowanie przed sejmem na przestroge dla innych...

Przy okazji tego pana w domu nie bylo, ale policja z Wydziału ds. Zwalczania Terroru Kryminalnego i Zabójstw, po tym jak zapukała" to nadal przeszukała i zarekwirowała.
Link to post
Share on other sites
Powiem krótko: którys z panów policjantów/prokuratorów/sędziów upatrzyl sobie coś fajnego (co w trakcie badań zaginie") i dla tego celu zoorganizowano ten napad (bo inaczej tego nazwac niemożna).
Tak robili kolekcjonerzy" UBecy i milicjanci za czasów PRLu i tak robią dziesiejsze pseudo-elity.

Wiec niech nikt tu niema zludzeń...

Kolekcja pana Waldemara byla wspaniala, tutaj filmik i fotki :

http://www.policja.pl/portal/pol/1/24666/Nielegalne_kolekcje_broni.html
Link to post
Share on other sites
Choć z broni, którą posiadał w domu, nie da się strzelać, problem jest poważny" z czym, że można ją ponownie użyć, czy że moża ją użyć jako broń obuchową?

Jeśli okaże się, że jest to broń nielegalna, będziemy zabiegać, by nie trafiła do Kazunia na wysadzenie, ale znalazła się u nas – mówi dyrektor Muzeum PW..." na wysadzenie do Kazunia, aha,oho, na allegro lub do prywatnej kolekcji jakiegoś komendanta.

PozdrO
Link to post
Share on other sites
Krew mi się w żyłach zagotowała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A co do kolekcjonerów" to ostatnio słyszałem jak się takie sprawy załatwia. Panowie policjanci piszą protokół zniszczenia a potem piekna i już nieistniejąca broń tarfia pod dach bogatego biznesmena i wszystko jest oki.
Link to post
Share on other sites
Takich policyjnych najść jak to z 7 lipca jeszcze w czasach PRL przeżywałem kilka. Ostatnie w 1982 r. Ale po każdej analizie dowiadywałem się, że moje eksponaty nie są już bronią – mówi powstaniec."

To ja już nie wiem, kiedy była większa swoboda?

PozdrO
Link to post
Share on other sites
Przepiękna kolekcja!
Żal mi tylko tego Powstańca-kolekcjonera który przez tyle lat zbierał te wszystkie eksponaty,uchronił od zapomnienia a teraz mu wszystko ukradziono!!!
Żyjemy w chorym kraju z chorym prawem!
Link to post
Share on other sites
facet, który sprawdzał tego Waltherka na filmie powinien dostać po uszach od przełożonych.
Broń zawsze, nawet podczas oddawania suchego strzału, kieruje się w miejsce neutralne, a nie w operatora kamery.
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...

Important Information