Jump to content

sudajew

Forum members
  • Content Count

    885
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Jak w temacie, znajomy kupił je w Holandii i się zastanawia czy to są holenderskie, czy może belgijski?
  2. niestety nie moje, ale myślę że chętnie pooglądacie
  3. powiedz tylko, czy to jest pojazd produkcji niemieckiej??
  4. A szkop trzyma coś z rodziny AK, w tamtym roku oglądając odcinek 4 Pancerni i Pies, jednym z odcinku co nasi bohaterowie byli już w Niemczech, jakiś czerwony latał i naparzał do szkopów AKS-47
  5. To ja widziałem amerykański film z lat 60, co tygrysa grały M26 Pershing.
  6. Prababcia od strony ojca z zabicie świni trafiła o Oświęcimia a potem była jeszcze w jakiś obozach w Niemczech. Wróciła w 46 lub 47 i zm. w 1991. Pradziadek od strony matki walczył niby podczas IWŚ ale mi się zdaję że to było w 1920, mniejsza z tym. Podczas IIWŚ dostał powołani. Co najgorsze nie wiem praktycznie o nim nic, nie lubiał o tym mówić, wiem tylko że dostał sie do niewoli przez to że go ogolili we wojsku na pałę, i po rozbiciu, czy rozwiązaniu oddziału w którym był dostał sie do nie woli, z której uciekł, po powrocie do domu służył w AK. Zm. w 1983
  7. Witam Mati$, tak jestem rodowitym Pankowiakiem:) Pogadamy ale na GG niewiem czy wiadomość doszła, więc wolę jeszcze Ci jeszcze raz napisać nr gg 11476961
  8. dobra to ter z cyklu niewiarygodne ale prawdziwe: w Pankach chyba jeszcze w 44 ruscy wybili trochę żołnierzy niemieckich. ciała był po całej wiosce i zbierali je ci folddojcze czy jakoś tak. W z relacji mojego dziadka było ich przeszło 30. Zostali zakopani na polu, i tera się zaczyna; potem wyrósł tam lasek, tylko dokładnie w tym miejscu gdzie są pochowani nic nierośnie, trochę dziwne, bo dookoła drzewa, tylko tam nie chcą rosnąc. Mało tego, w tym miejscu przez wiele lat rosła kępka niebieskich kwiatków, których mój dziadek nigdzie w innym miejscu nie widział. A teraz jeszcze muszę się przyznać ze w wieku 12 lat wpadłem na idjotyczny pomysł żeby ich odkopać, zorganizowałem ekspedycje z kolegami i już pierwsze wbicie szpadla a tu krzyk i jakiś koleś nas gonił, ale nie złapał:) W ten sposób straciłem zapał do odkopywania szwabów.
×
×
  • Create New...

Important Information