Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 337
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Jakie piękne wakacje. W oczekiwaniu na Д-День.
  2. Za sowietów się nie wypowiadam, bo się nie znam, ale do miejsca spotkania US Army z ruskimi pod miastem Strehla nad Łabą podjechał amerykański 777. batalion czołgów. Jeśli ktoś wie, czy pod Strehlę podjechali też jacyś ruscy na Shermanach to informacja mile widziana.
  3. Masz na myśli te dwa państwa z dwóch kontynentów rządzone dziś przez dwóch obłąkańców, którzy zbudowali sobie dwa autorytarne, oligarchiczne i nepotystyczne państwa?
  4. W polskiej armii i Ministerstwie Obrony doszło do poważnego kryzysu informacyjnego. Choć Pentagon już w nocy z poniedziałku na wtorek przekazał do Sztabu Generalnego informację o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady pancernej, wiadomość ugrzęzła w poczcie niejawnej szefa sztabu gen. Wiesława Kukuły. W efekcie kierownictwo MON o zmianie planów swojego najważniejszego sojusznika dowiedziało się z amerykańskich mediów. I to towarzystwo szykuje się na „W”. O tym, że właśnie jest „W” to to bractwo dowie się dopiero wtedy, gdy ruskie cruise'y spadną na gmach MON.
  5. Batyr z Nałrokim wychodzą na kompletnych głupców i oszustów wobec opinii publicznej. Gdzie ta ich olbrzymia przyjaźń z Trumpem? Gdzie?
  6. Wszyscy politolodzy tak mówią, tylko ciekawe, jak dzicz tam będzie zaopatrywana? Chyba z kosmosu.
  7. Jeszcze jedna sprawa. Skoro Leszek Erenfeicht używa liczby mnogiej do tych Johnsonów i nazywa je „rkm-ami” (mowa o wykopkach z Lubelszczyzny) i gdyby to była broń Johnsona taka, jaką kupili przed wojną Holendrzy to współczesne wykopki rkm-ów raczej powinny być takie, jakie są wykopki np. różnych szkopskich MG, że zazwyczaj przy tych MG jest jakiś choćby najmniejszy, choćby szczątkowy element narzędziowy do serwisowania tych rkm-ów. Czy przy tych Johnsonach z Lubelszczyzny wykopano coś, co wskazywałoby na to, że to były przedwojenne zakupy WP? Powinno przy nich być cokolwiek np. z ulubionego przez amerykańskich rkm-istów zestawu narzędziowego TE-33, jaki wspomniałem powyżej. I jeśli te Johnsony byłyby przedwojennym zakupem WP to te zestawy powinny być w wersji przedwojennej, a taki fakt jest łatwo rozpoznawalny. Po pierwsze: Noszony na pasie futerał CS-34 powinien mieć klapę gładką, bez żadnego tłoczonego napisu mówiącego o tym, co to jest i że to przedmiot należący do U.S. Army. Powinien to być taki futerał, jak mój z lewej strony poniższej fotografii. Nie mógłby to być futerał taki, jak ten mój z prawej strony, który już jest z II wojny. Po drugie: Zawartość futerału też musiałaby być wczesna i to też jest rozpoznawalne. Powinny w nim być obcążki TL-13 (nie TL-13A z końca wojny) oraz powinien w nim być składany nóż i śrubokręt TL-29 konstrukcji też przedwojennej, czyli z tzw. linerem z nowego srebra, a nie ze stali, jak w tych nożach z produkcji wojennej, gdy nowe srebro objęto najściślejszą, rygorystyczną reglamentacją. Czyli powinno to być dokładnie to, co w moim poniższym zestawie właśnie wczesnym z okresu przed przystąpieniem USA do II wojny światowej. Dopiero gdyby takie rzeczy były wygrzebywane na miejscówkach, gdzie były wykopki tych Johnsonów na Lubelszczyźnie to dopiero wówczas można by zacząć snuć przypuszczenia, że te Johnsony to być może przedwojenne zakupy Wojska Polskiego powiedzmy na wzór zakupów holenderskich.
  8. Grunt to stalinowska zasada „Nieważne kto jak głosuje - ważne kto liczy głosy”. Co zrobić ze słabnącymi notowaniami Putina? Tak poradził sobie z tym Kreml Rosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM) zmieniło metodologię przeprowadzania cotygodniowych sondaży, na podstawie których ocenia poparcie dla prezydenta, rządu oraz partii politycznych. WCIOM zdecydował się na zmianę sposobu liczenia po gwałtownym spadku notowań władz, jaki odnotowano na początku 2026 r. Poziom aprobaty działań Władimira Putina od końca grudnia do końca kwietnia spadł o 12,2 pkt procentowego. Zgodnie z nową metodologią, w tygodniu 4-10 maja poparcie dla Putina po raz pierwszy od grudnia zaczęło rosnąć — do 66,8 proc. a wskaźnik "zaufania" wzrósł z 71 proc. do 72,1 proc.
  9. Pdf traktuje Europę nie jak podmiot prawa międzynarodowego, a jak bantustan.
  10. Mateusz Deling wypowiedział się o wykopku z Nordholz. Od czasu 8:08
  11. Powtórka z rozrywki... Bomba FAB-500 spadła w Rosji. Nie pochodziła z Ukrainy W latach 2024 i 2025 rosyjskie lotnictwo zrzuciło, omyłkowo lub na skutek różnego rodzaju awarii, ponad 300 bomb na ukraińskie terytoria kontrolowane przez Kreml oraz miejsca w samej Rosji.
  12. Zdjęcie z dziś. Nie ma to jak owinąć kupę w sreberko, a jeszcze lepiej w złotko.
  13. Wydaje mi się, że jeden Su zarobił Patriotem.
  14. A komentarze pod tym nagraniem...
  15. Jakim idiotą i oszustem wobec mediów trzeba być? Tu jest oblicze tej „przyjaźni”: Tajny chiński komisariat policji w USA Placówka w Chinatown na Manhattanie została zamknięta jesienią 2022 roku. FBI wszczęło wówczas śledztwo. Służby ustaliły, że komisariatem kierował 64-letni Lu Jianwang. Amerykański sąd uznał, że Lu Jianwang prowadził tajny komisariat dla chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - poinformowało w czwartek 14 maja BBC. Mężczyzna został uznany za winnego występowania w charakterze tajnego agenta chińskiego rządu oraz utrudniania śledztwa poprzez niszczenie dowodów. Grozi mu do 30 lat więzienia.
  16. Kowboje mogą sobie wybić z głów, że ten rząd kupi od nich drugą elektrownię atomową, bo druga jest obecnie negocjowana. Nie po powyższych posunięciach i nie po amerykańskich samolotach rządowych z wyłączonymi transponderami wywożących do USA polskich gangusów.
  17. Co najmniej pięcioro polskich multimilionerów/miliarderów ma fundacje zajmujące się między innymi ratowaniem dziedzictwa historycznego. Ostatnio temat nieudacznictwa przewija się przez forum. Czy ktoś od tego sztandaru zgłosił się do tych fundacji z prośbą o pomoc?
  18. Czytam i się zaśmiewam. Na morzu - niebezpiecznie; na wodach śródlądowych - niebezpiecznie. Tym małym okrętom zostały już tylko platformy kolejowe i drogowe oraz liczenie na to, że tym razem Ukraińcy się nie kapną, że okręt jedzie po ziemi, a nie po wodzie.
  19. Tomasz70 dobrze Ci doradza. Dodałbym tylko trop amerykański Twoich poszukiwań, ponieważ Markt Pongau i okolice wyzwolili Amerykanie. Internet podaje, że zrobił to oddział rozpoznawczy 90. Dywizji Piechoty (tzw. 90th Mechanized Cavalry Reconnaissance Troop) , niemniej wszystkie dwie monografie tej dywizji milczą na ten temat, więc trudno powiedzieć, jaka jest prawda. Jedna z tych monografii jest bardzo szczegółowa i trochę to dziwne, że nic nie ma o tym epizodzie, ale może dlatego, że to „wyzwolenie” to nie było nic wielkiego, a tylko wjazd do obozu wozów rozpoznania. Nie mam już kontaktu z żadnym żołnierzem 90. DP, z którymi kiedyś przeprowadzałem wywiady (wszyscy już nie żyją), ale zawsze możesz poprosić o pomoc ataszat kulturalny Ambasady USA albo Bibliotekę Kongresu USA. Tam być może mogliby naprowadzić Cię na odpowiednie archiwum, gdzie mogłyby być dokumenty związane z tym obozem.
  20. Masz rację. Sam tylko wykład ukraińskich pilotów dla polskich pilotów F-16, a szczególnie tego shitu FA-50 o tym, z jakiego dystansu, od jakiego pułapu i w jakim pasmie działa choćby sam tylko Żytiel to jest wykład warty miliona dolarów, jak nie lepiej. Żaden instruktor NATO nie nauczy polskich pilotów takich spraw, bo nikt nie ma o tym zielonego pojęcia. Wywiad techniczny NATO powiedział tylko (gdy specjalsi zdobyli drugi egzemplarz w dalszej części wojny), że zasięg Żytiela ruscy podrasowali co najmniej do 30 km. Tylko że jeszcze wszystko zależy jak go używać i przeciwko czemu, a tutaj to tylko ukraińscy piloci mają tę wiedzę. Całe lotnictwo NATO powinno leżeć plackiem przed ukraińskimi pilotami z setkami godzin nalotu bojowego i błagać ich o szkolenia, bo żadne NATO nas tego nie nauczy.
  21. Wiesz Paweł, przyjaźń przyjaźnią między polskimi a ukraińskimi pilotami F-16, ale tego, co ci drudzy mają do przekazania na podstawie ich doświadczeń wojennych nie da się przekazać w ciągu godzinnego wykładu. To po prostu siłą rzeczy musi być płatne. Ci ludzie muszą tu przylecieć swoimi F-16, trzeba im dać hotel i dać jeść, trzeba im zatankować ich F-16 naszą naftą, bo to my mamy do nich sprawę, a nie na odwrót, więc trochę trudno, żeby oni za to płacili z budżetu ichniego MON. A za kilkudniowe lub wielodniowe wykłady też się należy honorarium, jak w każdej szkole wyższej. Nie jesteśmy RAF-em z ich Szkocją, Belize i Falklandami, gdzie od dekad ćwiczy się loty NOE („koszące”) tylko u nas trzeba sobie łamać głowę, gdzie to robić i przez ile sekund, a to jest do kitu. Chyba, że nad Bałtykiem. A loty na małych wysokościach są ważne w tym, co ukraińscy piloci F-16 mają do powiedzenia na ewentualnych wykładach. Ukraińscy piloci F-16 robią z samymi tylko dronami rzeczy, o jakich w NATO w warunkach operacyjnych nigdy nikomu się nie śniło. Strzelają do dronów rakietami APKWS, a za chwilę jeszcze tańszymi, a nie mniej skutecznymi rakietami FZ275 na małych wysokościach w różnych warunkach atmosferycznych, czyli w różnych warunkach propagacji wiązki laserowej. Wykłady wykładami, ale ukraińscy piloci powinni to ćwiczyć z Polakami także w powietrzu, a to siłą rzeczy musi kosztować i te koszty muszą być po naszej stronie.
  22. Oczywiście. Ale to normalne. Naszych pilotów F-16 i F-35 kowboje też nie szkolą za darmo. Jak Eurocopter/Airbus szkolił mnie kiedyś w śmigłowcowym zakresie przepisów Part-145 to też nie za darmo, tylko jakiś podmiot mi to opłacił. Itd. „Za darmo umarło”, jak mawia od stu lat śląski odłam mojej rodziny.
  23. Do tego nie potrzeba prowokacji. Wystarczy rozum i zmysł obserwacji zachowań pdf-a. USA właśnie wykonały akt wyjątkowo wrogi wobec Polski i żadnego owijania kupy w sreberko dorobić się do tego nie da. Przyjaźń polsko-amerykańska była, ale się zmyła. Fakt sprzedawania Polsce amerykańskiej broni i elektrowni atomowej nie jest żadną przyjaźnią. Nikt przy zdrowych zmysłach chyba nie myśli, że US armiści będą umierać za Suwałki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie