-
Zawartość
13 902 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Dym z Dildo Center dotarł już na odległość 250 km od źródła ognia. -
Niepopularna historia wojskowości ● Pisać? Przemilczać? Znaleźć „złoty środek”?
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na soldierprzemo → Główne
PS Albo czy wyobrażasz sobie coś innego? Polska to kraj, gdzie spokojnie można napisać albo przeczytać, jakim ciężkim alkoholikiem był drugowojenny as myśliwski Gregory Boyington; ile burd wywoływał; jakie powodował publiczne skandale po pijaku; jakie kompromitujące przemówienia wygłaszał w stanie upojenia. Nikogo to w Polsce nie oburza. No bo przecież my, Polacy, jesteśmy inni, lepsi; to nie nasze problemy, nie nasza specyfika. A wyobrażasz sobie, co by się działo, gdyby napisać, jak inżynierowie i piloci sportowi Zarządu Głównego Aeroklubu zorganizowali coś w rodzaju zespołu „ochroniarzy” chroniących gen. Skalskiego (również ciężkiego alkoholika) przed nim samym, czyli przed jego burdami pod wpływem alkoholu, a wywoływał je prawie zawsze na wyjazdach. Trzeba go było ratować przed policją i cierpliwie ją przepraszać za generała wraz z tłumaczeniem, że to postać najwybitniejsza z wybitnych i prosić, żeby nie robić afery z zachowań generała. Masz pojęcie, co by się działo, gdyby napisać choć jeden taki artykuł? Jego autor w minutę byłby okrzyknięty w necie „drugim Borowiakiem”, łajzą chcącą wypłynąć na sensacji, a hejt na niego nie podlegałby żadnym ograniczeniom słownym i ilościowym. Rzeczy nieładne - wszyscy, tylko nie my. Taka jest polska mentalność narodowa w kwestii uprawiania historii wojskowości. -
@bjar_1 i ja absolutnie szanujemy, że masz(?) ten hełm, czy że ktoś Ci go proponuje(?), lub po prostu coś chcesz o nim wiedzieć, natomiast to nie jest hełm wyciągnięty spod podłogi, chyba że był wsadzony pod podłogę w tym miesiącu.
-
Stan „near mint”, jak by napisał oferent na eBayu, ale... spod podłogi! Cud, panie, cud!!
-
Niepopularna historia wojskowości ● Pisać? Przemilczać? Znaleźć „złoty środek”?
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na soldierprzemo → Główne
Nie wiem. Strona polska milczy na takie tematy, więc nie wiadomo. O Maczku też się milczy i nic nie byłoby wiadomo, że nie znał angielskiego, gdyby Kanadyjczycy o tym nie informowali. Znając zresztą bufonadę, besserwisserstwo, ego i cały mentorski ton płk. Skibińskiego, pouczającego swoją anachroniczną francuską szkołą wojskowości aliantów, jak mają walczyć to nie sądzę, żeby w kadrze dowódczej 1. DPanc była wola nauki angielskiego. Oficerowie młodsi tak, jak najbardziej, bo w końcu z dwoma amerykańskimi dywizjami piechoty jakoś się w polu dogadywali. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Jeśli zmieni się cyrkulacja powietrza, albo przyjdą fronty atmosferyczne to mamy szansę zarobić tym smogiem. Dokładnie tak, jak zarobiliśmy smogiem z Iraku, gdy Husajn na finał przegranej wojny podpalał szyby naftowe. -
Niepopularna historia wojskowości ● Pisać? Przemilczać? Znaleźć „złoty środek”?
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na soldierprzemo → Główne
Tak, jak piszemy Monika i ja – nie istnieje coś takiego, jak jakiekolwiek siły zbrojne świata mądre, dobre, szlachetne, wprost idealne. Próbował Mariusz Borowiak urealnić historię marwoja PSZ? Próbował. Z czym się spotkał? Z opluwaniem liczonym już dekadami. Nikt mu nie zarzucił, że napisał nieprawdę, tylko że prawda nie jest ładna i jest radykalnie inna od tej dotychczasowej ładnej. Prawda oparta na dokumentach, nie na wymysłach. Po prostu my nie jesteśmy normalnym społeczeństwem. Dla Amerykanów 101. DPD czasu II wojny to rzecz kultowa i ikoniczna, niemal święta. A mogła ukazać się książka o najczarniejszych stronach tej drugowojennej dywizji, o jej wykroczeniach dyscyplinarnych i przestępstwach? Mogła. Dla Amerykanów inwazja na Francję to też sprawa kultowa i ikoniczna z całym możliwym patosem. A mogła ukazać się książka zawodowej pani historyk o niemal masowych gwałtach amerykańskich żołnierzy na Francuzkach po inwazji? Mogła, ku zgrozie tzw. opinii publicznej, ale mogła. Czy wyobrażasz sobie urealnianie historii PSZ poprzez pisanie – opartych na dokumentach – książek o przestępczości któregoś ze związków taktycznych PSZ? Pisanie innych książek o rozumianej jako czynnik niekorzystny nieprzystawalności tych jednostek do standardów anglo-amerykańskich? A takie jednostki były. Wyobrażasz sobie, żeby powstała książka o gwałtach żołnierzy PSZ na Europejkach? -
Bardzo dobry artykuł.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Nasz też się skończy. Jeśli dzicz było dziś stać na wystrzelenie 41 balistyków to znaczy, że z naszymi 200 pacami-3 mamy broni na 5 dni wojny. Albo na 2-3 dni, bo w niektórych przypadkach strzela się dwa pace przeciwko jednemu celowi. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Gaszą śmigłowcami, ale przy tej skali ognia to mogą se latać ad mortem defaecatam. -
Niepopularna historia wojskowości ● Pisać? Przemilczać? Znaleźć „złoty środek”?
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na soldierprzemo → Główne
Wspaniale. Takie języki wprost jak znalazł na październikowe (1944) odprawy – wyłącznie po angielsku – kanadyjskiej 1. Armii w belgijskim Château den Brandt. Kolejny przykład, jak się prezentuje w Polsce historię PSZ. Warto sprawdzić liczbę odpraw w Château den Brandt dowódcy 1. Armii gen. Simondsa (zastępującego nominalnego, ale chorego, dowódcę tej Armii gen. Crerara), w jakich wziął udział gen. Maczek. Dla ułatwienia dodam, że ta liczba jest cyfrą. Dla jeszcze większego ułatwienia dodam, że ta cyfra jest półkolista w dwóch miejscach – od dołu i od góry. Ponieważ po kotle Falaise planowana była operacja Switchback (6.10÷8.11.1944), a potem wyszedł z tego kocioł Breskens (10.10÷3.11.1944) to od początku października 1944 r. wszyscy stale byli na odprawach Simondsa w belgijskim Château den Brandt począwszy od najwyższych dowódców SHAEF i RAF, poprzez dowódców dywizji i brygad, a skończywszy na dowódcach małych jednostek (wielkości batalionów) brytyjskich komandosów wojsk lądowych i komandosów marynarki. Jednego tylko dowódcy dywizji ze składu I Korpusu Kanadyjskiego 1. Armii Kanadyjskiej brakowało, Stanisława Maczka, i to przy tak dramatycznej sytuacji kadrowej w 1. Armii, jaka wtedy była – przy całkowitym braku uzupełnień i wiecznych kłamstwach rządu w Ottawie, że uzupełnienia już, już, już za chwilę będą, ale ich nie było. Dlatego do walki liczył się dla 1. Armii każdy pojazd i żołnierz. Tymczasem polska 1. DPanc w tym czasie miała święty spokój, bo po zdezorganizowaniu przez nią z różnych powodów operacji Totalize i przy braku komunikatywności z nią już nikt niczego od niej nie chciał, aby tylko znowu czegoś nie zdezorganizowała. A że gen. Maczek z przyczyn politycznych był nieusuwalny (mimo że chciano go wyrzucić z 1. Armii za demontaż operacji Totalize) to musieli to Polakom napisać nie polscy badacze historii, bo w Polsce nikt tego nie napisze, ponieważ zaraz byłaby wrzawa o szarganiu świętości, odbrązowianiu itp. Tak się w Polsce uprawia „historię” wojskowości, gdy tylko następuje jakieś zawirowanie oficjalnej propagandy sukcesu oraz ogólnej wspaniałości polskiego wojska. Operacja Switchback miała być najważniejszą w całej historii kanadyjskiej 1. Armii. To nie kocioł Falaise z Kanadyjczykami, Brytyjczykami, Francuzami, Polakami i Amerykanami. W Switchback 1. Armia po raz pierwszy sama mogła zaplanować wielką operację, przeprowadzić ją i pokazać, co ta Armia jest warta. Było to najbardziej prestiżowe dla niej przedsięwzięcie logistyczne i bojowe. I dlatego w październiku 1944 r. jednostki kanadyjskiej 1. Armii (do której należała 1. DPanc) katowały się i w operacji Switchback, i w kotle Breskens, a w tym czasie polska dywizja w innym miejscu (cytaty z płk. F. Skibińskiego) – patrolowała, grała w brydża, przyjechało do niej kino polowe i odpoczywała. Gwoli formalności i prawdy – oczywiście w międzyczasie także walczyła, ale owo „patrolowanie, brydż, kino i odpoczynek” to było coś niewyobrażalnego dla kanadyjskiej 1. Armii w tamtym czasie. Normalnie 1. DPanc zawsze była w kanadyjskim I Korpusie kanadyjskiej 1. Armii. Żeby znowu nie narozrabiała tak, jak w operacji Totalize to na czas operacji Switchback i kotła Breskens przeniesiono ją jak najdalej od tej operacji. Teraz też była w kanadyjskiej 1. Armii ale w brytyjskim I Korpusie razem z amerykańską 104. DP. W czasie Switchback i kotła Breskens 1. DPanc jechała przez miasteczka i wsie Baarle-Nassau, Zondereigen, Alphen, Gilze, Wijk en Aalburg, Bavel. Oznaczało to, że trzymano tę dywizję na dystansie od 30 do 75 km od terenu Switchback i kotła. Pytanie: Co takiego strasznego by się stało, gdyby wytłumaczyć Polakom, jakim cudem niekomunikatywna pod względem języka angielskiego 1. DPanc nie wzięła udziału w kotle Breskens, mimo że bardzo by się tam przydała; dlaczego nikt jej nie chciał w tych działaniach mimo fatalnej sytuacji kadrowej kanadyjskiej 1. Armii? Takie to straszne, gdyby naświetlić odrobinę szersze tło października i listopada 1944 r. w życiu 1. DPanc? Płk F. Skibiński – przez dekady kreujący się jako absolutny guru historii 1. DPanc – jak ognia unika w ogóle sformułowań „operacja Switchback” i „kocioł Breskens”, mimo że to działania jego macierzystej kanadyjskiej 1. Armii, a wręcz jego macierzystego kanadyjskiego I Korpusu w tej Armii. Teraz najważniejsze: W tym wszystkim nie ma nic wstydliwego; nic godzącego w żołnierzy 1. DPanc, którzy na zachodnioeuropejskim TDW zrobili wszystko, co mogli na miarę ich wyszkolenia i ich sprzętu. Tylko że tego w Polsce się nie przetłumaczy, bo zaraz jest obraza majestatu i odbrązowianie historii dywizji. Śmieszne to. Polski konsument historycznej pulpy nie jest pogodzony z faktem, że na wspomnianym TDW były związki taktyczne, które z różnych przyczyn nie pasowały do głównych sił alianckich. Tak było i już, czy się to komuś podoba, czy nie. Z francuską 2. DPanc gen. Leclerca też nikt nie chciał walczyć z powodów po wielokroć gorszych niż w przypadku polskiej 1. DPanc. Przeprowadzałem wywiad z podpułkownikiem amerykańskiej 90. DP, który w Normandii był na odprawie z Pattonem. Patton wrzeszczał, że nie będzie współpracował i walczył z tymi… tu padł taki opis dywizji Leclerca, że lepiej nie mówić. Arystokrata Philippe François Marie Leclerc de Hauteclocque prawie w ogóle nie panował nad swoją dywizją. Na tle dywizji Leclerca dywizja Maczka to wzór cnót żołnierskich. „Technologię” polskiego pisania o PSZ kiedyś scharakteryzowałem w innym wątku. I nic się nie zmieni. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
No dramat, dramat. Kretynka z tymi usteczkami marki ponton pewnie straciła kontener kwasu hialuronowego. -
Zdjęcia bardzo fajne, ale co z tym majorem, że jest aż na forum Głównym, a nie w dziale Wojny Światowe? Cokolwiek chcemy o nim powiedzieć ponad Wikipedię - jak służył, kiedy służył, gdzie służył itd., czy nic nie da się o nim dodatkowego powiedzieć ponad Wikipedię? Gdy major jest na zdjęciu w brytyjskim płaszczu Pattern 1939 to... w jakiej jest jednostce? Jeszcze jest w PSZ, czy jest już po demobilizacji? Itd. - coś by wypadało napisać.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Był kilka dni temu artykuł o kolejnej niemieckiej firmie wciąż sprzedającej do FR rzeczy podwójnego przeznaczenia. Ale już nie pamiętam, co to za firma, bo dziennie przyswajam tyle informacji o tej wojnie, że nie sposób zapisywać sobie wszystkiego. Oby towar tej firmy płonął ładnie pod Moskwą i budował ten czarny baldachim nad całym rejonem. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Normalnie, jak by UFOszczaki wylądowały w sojuzie. Ale dzicz ma przygodę! Głosujta dalej na putlera, a wrażeń nie zabraknie -
Tak, jest potrójna. Dwie klasyczne instalacje hydrauliczne, czyli wałki wyprowadzone przekładniami z wałów silników do hydraulicznych pomp zębatkowych plus awaryjnie trzecia instalacja oparta na hydroakumulatorach. Trzeba by mieć fart typu jeden na milion, żeby przedziurawić wszystkie trzy instalacje.
-
Gwoli sprawiedliwości podczas obecnej wojny na Ukrainie rusek wylądował jeszcze gorszym wrakiem Su-25 i o dziwo instalacja hydrauliczna jeszcze zadziałała i wypuściła wrakowi podwozie na podejściu do lądowania. Ponieważ ruscy mają dobre hydroakumulatory lotnicze to przypuszczam, że to jeden z nich oparł się odłamkom i dał radę wypuścić podwozie. Nie wiem, ile Su-25 ma w sobie tytanu, za to wiem co innego - ruscy w lotnictwie tytan frezują, gdy na Zachodzie tytan - dla uzyskania odpowiedniego profilu czegoś - trawi się. Kto nie widział/nie słyszał, jak się frezuje tytan niech żałuje, bo to niezła przygoda. Jak jest hala maszyn wielkości średniego hangaru lotniczego i jak nie pracuje tam żadna inna obrabiarka oprócz tej jednej frezarki frezującej tytan to i tak szyby brzęczą w tej hali taki jest huk z tej jednej frezarki. A frezarka oczywiście frezuje najmniejszym wiórem i na najmniejszym posuwie - nie to, co przy frezowaniu stali. Ale, jak już naukowo ustaliliśmy, i tak A-10 jest najpiękniejszy. Bo jest
-
-
Lotnicze ciekawostki
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Do Muzeum Lotnictwa Polskiego dotarł niezwykle cenny eksponat Ponieważ znam tę historię z własnego domu, albowiem mój ojciec miał z tym bardzo dużo do czynienia to mogę dodać, że: 1. Dostawcą włókien szklanych do konstrukcji tego szybowca była NRF-owska firma Interglas-Textil GmbH. Do dziś mam jeden z katalogów tej firmy z tamtych czasów z włóknami dla lotnictwa. Poniżej okładka katalogu i jego pierwsza strona z ręcznym dopiskiem po polsku „Wszystkie włókna ⌀ 5 µ”. Dopisek autorstwa guru polskiego szybownictwa i produkcji szybowców - pilota doświadczalnego mgr. inż. Jerzego Śmielkiewicza, wieloletniego dyrektora SZD Bielsko-Biała, czyli producenta szybowców Jantar i innych. 2. Żywicami były Epikote i jej utwardzacz Laromin. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Brakuje im jednej informacji... -
Święte słowa
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
W białych koszulach i bluzkach nie chodziłbym tam w najbliższych dniach. -
Hłe, hłe, nie żeby USAFowskie klimaty tam dziś szalały, ale dziś w stołecznej Progresji jest jakiś koncert, że się ludziska z Europy zjeżdżają. Wiem, bo córka koleżanki mojej żony specjalnie z innej krainy tu przyjeżdża specjalnie po to. Ponoć chodzi o koncert (tfu, za przeproszeniem) Cock Sparrer.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Oprzytomniał? Czy tylko biznes polityczny? -
Ale że...? Czy o to chodzi? Bo tu klawy dziadek stoi na tle A-10, a ja bardzo lubię pułkownika Ozzie Gorbitza (i mam z nim kontakt), pilota A-10, który pisze świetne rzeczy o drugowojennej 17. DPD i o mojej ulubionej Operacji Varsity.
