Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 902
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Jedburgh_Ops

    Tank Hunter

    Kogoś chyba pogięło z tymi cenami za krzyże żelazne 180-250 euro na bazarze Tank Huntera. Owszem, chętnie bym sobie kupił takiego żelaźniaka, ale dla zasady nie za tysiaka PLN. Nie za masówkę, której szkopstwo zrobiło prawie 5 mln.
  2. I to jest coś, a nie wlokący się Flamingo. Przy takiej prędkości kątowej, bo na tak małym pułapie, to dziki z manpadsem ani zipnie, nawet nie zdąży go uzbroić i wycelować nim.
  3. Nie mam już do niego kontaktu, ale myślę, że choćby przez Glassówkę możesz do niego dotrzeć. On jest encyklopedią powstawania Iryd i na sto procent miał fajne rzeczy do nich. Pytanie tylko, czy nie wyrzucił, albo nie oddał komuś/czemuś...?
  4. Fakt, dobitka za dobitką. Dziś było mówione, że teraz w obróbce jest Sankt Petersburg jako uhonorowanie faktu, że putler tam się urodził. Chyba pamiętamy, jak putler równał z ziemią Krzywy Róg, bo Zełenski tam się urodził.
  5. Jedburgh_Ops

    Tank Hunter

    Fajny i ciekawy odcinek. Czy to najnowsza moda, że ceny szkopskiej falerystyki podaje się w Polsce w euro? I płacić też trzeba w euro? Ciekawe, że nic z PSZ nie ma na tych bazarach, kompletnie nic, bo tych dwóch Krzyży MC nie liczę. Zero jakiegoś battledressu, zero jakiejś manierki P37, zero jakiegokolwiek pasa, paska, czy czegokolwiek z oporządzenia. Cały bazar zalany szkopstwem z mikroskopijnymi wyjątkami ruskimi.
  6. Czyżby dzicz atakowała Ukrainę tzw. brudnymi bombami A? Podczas oględzin miejsc uderzeń oraz badań radiologicznych bojowych części, grupa śledczo-operacyjna wraz ze specjalistami Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych odnotowała przekroczenie norm promieniowania nawet 80 razy. Ani w Geraniu, ani w R-60 nie ma prawa być nic promieniotwórczego i to na poziomie 80 razy większym od promieniowania względnie bezpiecznego dla człowieka. I ciekawe, kto takie promieniotwórcze Geranie przygotowuje do odpalenia i jak taki ktoś jest zabezpieczony przed radioaktywnością? Chyba że przygotowują to niczym nie zabezpieczeni garownicy i nikt się nie przejmuje, że za jakiś czas ciężko zachorują i umrą.
  7. Polska Wólka Kosowska - czyli azjatycki gangsterski wrzód na mapie Polski - pali się identycznie. Paliła się już trzy razy w sposób znany z powyższych filmików. Kiedyś stałem na lotnisku na Bemowie a słup dymu z Wólki Kosowskiej był widoczny nawet na lotnisku.
  8. Skontaktuj się z inż. Tadeuszem Pszenickim. Kiedyś miał dużo materiałów do Irydy, w tym jej plany.
  9. „Wysoka kadra dowódcza korzysta ze standardowych, intensywnych kursów resortowych przygotowujących do egzaminów STANAG 6001 na poziomie 3 (zaawansowanym), które trwają zazwyczaj około 620 godzin dydaktycznych (realizowanych w cyklu stacjonarnym trwającym kilka miesięcy)”. Piękno forum internetowego polega między innymi na tym, że w nic nie musisz wierzyć.
  10. Tutaj nie chodzi o mój czas, bo jeśli jest akcja w słusznej sprawie to oddam jej tyle czasu, ile będzie trzeba - nawet liczonego w miesiącach, czy latach, bo i takie sytuacje mi się zdarzały. Chodzi wyłącznie o pewną kulturę działań i zachowań. Nie można podnosić rabanu na hasło „PILNE”, po czym błyskawicznie rusza system pomocy złożony z poważnych i pozytywnych postaci, a za chwilę cisza - nie ma łączności, nikt nie odpowiada czy pomoc nadal potrzebna, poważni ludzie czekają na jakieś informacje, a nic nie wiadomo, bo ci rzekomo potrzebujący ratunku komunikacyjnie zniknęli, nie ma ich. I się wychodzi na kompletnego wariata. Po prostu albo nie angażuj się w pośrednictwo w jakichś sprawach, a jeśli już to kategorycznie wymagaj od ludzi kultury bycia i życia w społeczności. Bo w przeciwnym razie zupełnie niepotrzebnie to w Ciebie będzie godzić, a nie zasługujesz na to.
  11. Dwujęzyczność w Kanadzie zależy od bardzo różnych czynników i prostych reguł zapewne nie ma pod tym względem. 9,5 roku pracowałem dla United Technologies Corporation (czyli dla podmiotu amerykańskiego) i w ramach tego gigantycznego korpo pracowałem i dla Pratt & Whitney „oryginalnego” amerykańskiego i dla Pratt & Whitney Canada. W tym drugim cała kadra menedżerska miała personalia i czysto anglosaskie, i czysto francuskie, ale wszyscy mówili i po angielsku, i po francusku. Może tylko pani wiceprezes była nieco słabsza z francuszczyzną, ale wszystko rozumiała, co się do niej mówi. I folklor językowy (angielski) w Kanadzie jest taki sam, jak w USA. Nieraz pytałem tych moich Kanadyjczyków, dlaczego raz mówicie sajdłinder a innym razem sajdłajnder; raz direktor, innym razem dajrektor; raz karbin, innym razem karbajn; raz militery, innym razem militry; sekretery albo sekretry itd., itd.
  12. Nic podobnego. W końcu 1. DPanc musiała dostać tłumacza z 1. Armii, który mówił i po francusku, i po angielsku. A jedyny wstyd to wyłącznie dla strony polskiej. Ówczesna sytuacja niczym nie różniła się od obecnej - wtedy byliśmy w gigantycznym sojuszu wojskowym wymagającym znajomości angielskiego i dziś jesteśmy w gigantycznym sojuszu wymagającym znajomości angielskiego. Dziś polscy żołnierze po trzech kwartałach nauki mówią po angielsku - wtedy po ponad czterech latach nie mówili po angielsku.
  13. Ty tak poważnie? Już raz organizowałeś na tym forum akcję „PILNE: Poszukuję...” prawników dla Mateusza Delinga, żeby „ratować” StuGa z Miłakówki. Ponieważ mam takie możliwości, więc zorganizowałem akcję w całej Polsce i w ciągu godziny miałem dla Ciebie/dla Delinga pięciu wybitnych prawników specjalizujących się w sprawach artefaktów z II wojny i ich odkrywców. Po czym poprosiłem Cię o kontakt do Delinga to odpowiedziałeś mi, że go nie masz, a tylko kontaktujesz się z nim przez FB. Ani od Ciebie, ani od Delinga, nie usłyszałem ani „dziękuję”, ani „pocałuj mnie w pompkę”. Nawet nie masz pojęcia, ilu poważnych ludzi chciało wtedy pomóc i zaangażowało się w tę akcję. Teraz kolejna taka akcja? Poważny Ty jesteś? Mógłbym pomóc, bo znam konstruktora, który ma kwity do tego skandalu, jakim była Iryda, ale nie pomogę. Nie po wcześniejszym doświadczeniu z Tobą. Kolego Szanowny, najpierw naucz się odpowiedzialności za swoje słowa i za swoje poczynania. Organizujesz tutaj jakieś akcje, o które nikt Cię nie prosił, nikt Cię do nich nie upoważnił, nie wiadomo w czyim imieniu, a potem znikasz z komunikacji. Przykład z Mateuszem Delingiem jest idealny. On nawet nie ma pojęcia, jaką tutaj akcję zrobiłeś z poszukiwaniem prawników dla niego, po czym się okazuje, że nawet Delinga nie znasz, nie masz jego e-maila ani numeru telefonu, ani nie potrafisz się z nim skontaktować, za to zawracasz głowę innym ludziom z jakimiś „PILNYMI” akcjami na hasło „my” - poszukujemy, potrzebujemy itp.
  14. To jest po prostu nie do wiary, że takie byle co, jak dron Lutyj, co wygląda jak zaprojektowane przez uczniów ostatniej klasy polskiego technikum lotniczego, albo co najwyżej przez studentów pierwszego roku MEiL, robi sobie kompletne jaja z mitologii ruskiej „bańki antydostępowej”. Nigdy nie byłem jakoś dumny z polskiego szkolnictwa lotniczego, jako jego dziecko, ale naprawdę widzę, że czas zweryfikować swój pogląd i z moim lotniczym wykształceniem, wyszkoleniem i doświadczeniem można śmiać się ruskiemu bydłu prosto w twarz. Jak to jednak wojny weryfikują masę spraw i poglądów.
  15. Ależ co tak skromnie Nie zapominajmy docenić szpar pomiędzy płatowcem zasadniczym a otwieranymi w nim panelami. Po jednej z lotniczych wystaw międzynarodowych świat zachwycił się tymi szparami, więc i my je doceńmy. Pięknie świecą w technice radiolokacyjnej. I łącznie nity oraz szpary ludziom radzieckim zaświeciły się w tym wynalazku na radarze na takim poziomie rcs, jak niezwykle efektywny ukraiński dron Lutyj. Сухой Су-57 - аналогов в мире нет
  16. Nówka sztuka bardzo mało śmigana. Ciekawe.
  17. Mam identyczne wrażenie, że max jest osiągnięty i wyżej nie podskoczą. Sama tylko ekonomia ich wykańcza. Co Nabiullina prorokowała mniej więcej 1,5 roku temu to ma to już miejsce. Liczba debili chętnych zakontraktować się na front (i pożyć tam do 30 minut wg wywiadu) też bardzo spadła. A jak zrobią pobór to różne rzeczy mogą zacząć się dziać i to na pewno nie będą rzeczy korzystne dla putlera. Ponadto na horyzoncie jest rekwirunek kasy z kont bankowych dziczy, a tego dzicz jeszcze nie przerabiała w jej ustroju powszechnej szczęśliwości i mogłaby tego nie zdzierżyć...
  18. Do pewnego stopnia tradycji stało się za dość. Pierwsze Fiaty 126p na włoskich częściach były świetne. Tym razem części są z 8 państw, a Włochy to tylko montownia F-35, niemniej centropłat w F-35 jest produkcji włoskiej.
  19. Tylko kim i czym putler miałby chcieć otworzyć sobie drugi front, tym razem przeciwko wrogowi z innej ligi niż Ukraina? Pytał putlera - jak kogo dobrego - duch Stalina, czy po ponad 4 latach jest już w Berlinie, a putler nie jest nawet w Charkowie. No więc z czym do gości?
  20. Raczej Ci nie starczy, co jest dla Ciebie i wszystkich nas bardzo dobrą wiadomością. Ukraina wdraża plan produkcji 10 mln dronów rocznie, więc szlachtunek dziczy będzie się tylko rozwijał nie na poziomie 20-30 minut życia na froncie (jak twierdzi wywiad NATO), ale raczej minut 10-15.
  21. Powrót wojsk balonowych :-) Pokazali jak atakują cele w głębi Rosji. Zasięg dronów nie jest ograniczeniem
  22. Takie tylko małe BTW. Jest już jeden(?) film fabularny (tzw. kino akcji) na temat pierwszych trzech dób obecnej wojny na Ukrainie. Mamy tam rozstrzeliwanie ruskich jeńców przez Ukraińców. Jakoś nie widzę/nie słyszę protestów ukraińskich władz/ukraińskich NGOsów, że nie, no nie, to niemożliwe, my takich rzeczy nie robimy, wszyscy inni tak, ale nie my Ukraińcy. A co by było, gdyby wyprodukować film fabularny (też tzw. kino akcji) na podstawie słów kompletnie nieodpowiedzialnego youtubera, za to kapitana rezerwy Wojska Polskiego, który twierdzi (bynajmniej nie w ramach fikcji, ale jako rzeczywistość), że w polskich przygranicznych lasach GROM strzela się z białoruskimi specjalsami i że GROM też robi rozwałki tychże Białorusinów? No co by było, bo to też historia polskiej wojskowości, a przynajmniej według kapitana WP i to historia obecna i autentyczna? Ponieważ wiem, synem jakiego państwa jestem, to wiem, co by było, ale może się mylę.
  23. No to mnie - bez broszurki - pozostaje tylko to, czego uczyli na lekcjach PO - położyć się na ziemi stopami w kierunku wybuchu. Wprawdzie dotyczyło to wybuchu nuklearnego, ale może poskutkuje też na konwencjonalny...
  24. A ja warśawiak nie dostałem, a mam dwie skrzynki pocztowe na dwóch końcach miasta. Ciekawe. Czyżby panowało radosne przekonanie, że tutaj nie ma co wysyłać takich broszurek, bo opl stolicy rozprawi się ze wszystkimi śnp? Ja nie wierzę, ale może ktoś wierzy...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie