-
Zawartość
13 337 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tylko pozazdrościć tych „B”. One mogą działać tak, jak niegdysiejsze Harriery GR Mk 1 i Mk 3 RAFG, czyli RAF-u w RFN. One nie potrzebowały DOL-i tylko kawałka podrzędnej drogi. „B” to idealne samoloty dla nas, ale... wyszło, co wyszło. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ten filmik jest kapitalny. Z jednej strony to burleska. Takie strategiczne miejsce z takim okrętem nie ma ani jednej sztuki opl z jakąś choćby chińską termowizją i/lub noktowizją. Ruscy walą na oślep tylko „kierując się” dźwiękiem nadlatującego drona. Potem wspaniały popis pilota drona. Genialny stoicki spokój, jak gdyby na lotniskowcu lądował jakiś Wildcat, Hellcat lub Corsair ale nie po walce tylko w ramach treningu. Ale filmik jest bardzo cenny w razie „W”. Widać, jaką opl mają takie ruskie bazy - praktycznie żadną przy atakach nocnych. Ważna wskazówka dla MON bałtów, Skandynawów, polskiego i innych w razie czego. -
Wiem, do czego nawiązujesz. Nie są cenzurowane. Ja sam też muszę kliknąć „przycisk” zatwierdzenia przez moderatora moich postów, bo inaczej nie pójdą. To takie podfora świętego spokoju. Uprzejma prośba, aby nie nadużywać pojęć. Z Twojego postu nie ubyła nawet litera, więc byłoby miło, gdyby zniknęło z Twojego wrażenia słowo „cenzura”. Napisałeś fajny post i bardzo za niego dziękuję. PS Nigdy „nie zwierzałem się” na forum, ile ruskich ataków (podchodzi już pod 200) wyczyściłem z tych dwóch podforów o tematyce polsko-amerykańskiej. Więc kolego forumowiczu tam jest tylko BHP, nie „cenzura” :-) I rzecz jasna zapraszam na te podfora.
-
Wojciech Mazur USA: Zakupy i propozycje, cz. 2 Seria wydawnicza – Wielki Leksykon Uzbrojenia, Wrzesień 1939, tom 348 Wydawca – My Hobby Media 4U ISBN 978-83-68424-26-3 Wydanie – maj 2026 r. Stron 64 Ilustracji 68 Tabel 1 W tomie II wcześniejszej publikacji opisującej amerykańsko-polskie relacje gospodarcze na polu wojskowości tym razem otrzymujemy obraz spraw lotniczych łączących oba państwa. Z punktu widzenia podstaw aeronautyki książka proponuje podział amerykańskich ofert dla Polski na: • jedno- i wielosilnikowe statki powietrzne • zespoły napędowe (silniki i śmigła) • osprzęt (silnik-tester paliwa, rozruszniki silników, celownik bombardierski) • spadochrony Relacja z tych spraw rozpoczyna się w roku 1920 w trakcie wojny polsko-bolszewickiej, po czym przechodzimy do lat 1922-25, gdy padają ze strony amerykańskiej pierwsze skonkretyzowane oferty dostaw różnych statków powietrznych. W tej części książki występują nazwy amerykańskich firm branży lotniczej, jakie dziś już nie goszczą na łamach światowej publicystyki, a i na łamach amerykańskiej lotniczej prasy fachowej długo by ich szukać po roku 1926. Mowa o firmach: Wittemann-Lewis Aircraft Company Lawson Aircraft Company Chicago Helicopters Ltd Nie chcąc spoilerować bardzo ciekawej książki nie wspomnę, co oferowały polskiemu wojsku dwie pierwsze z wymienionych firm, ale nie odmówię sobie komentarza do tej trzeciej, ponieważ to duża egzotyka w branży lotniczej i w ogóle w tzw. ofertowaniu. Owoż według tej książki firma Chicago Helicopters Ltd zaoferowała Polsce w roku 1922(!) śmigłowce. Dla przypomnienia: Pierwszy amerykański w pełni funkcjonalny, sterowny i bezpieczny śmigłowiec to Sikorsky VS-300, który swoje próby w locie rozpoczął we wrześniu 1939 roku. Tymczasem, gdy się czyta co i jak oferowała Chicago Helicopters wówczas odnosi się wrażenie, że mowa jest o śmigłowcach CH-47, co oczywiście jest zabawne, natomiast nie było oderwane od tego, co się wtedy działo w USA. A działo się właśnie niezwykle. Tu mój mały komentarz do tej książki. Otóż w okresie międzywojennym ukazywało się w Stanach Zjednoczonych około 30-40 czasopism lotniczych wydawanych bardzo profesjonalnie, ponieważ wydawcami, dziennikarzami i publicystami byli w nich w olbrzymiej mierze piloci, inżynierowie i technolodzy lotniczy, kadra kierownicza przemysłu lotniczego i różni specjaliści branży okołolotniczej. Liczba tych czasopism z roku na rok zmieniała się, jedne upadały, kolejne powstawały, ale nie zauważyłem, aby ich liczba spadła kiedykolwiek poniżej 28. Tu dochodzimy do sedna amerykańskiej oferty na „śmigłowce” w roku 1922. W tamtych latach zarówno amerykańskie Patent Office, jak i media lotnicze, były niezmiernie życzliwe wobec wszelkiej maści wynalazców, fantastów i innych osób – jak to dziś się mawia – pozytywnie zakręconych. Urząd patentowy bez szemrania patentował tym ludziom wszystko, co tylko było starannie narysowane i w miarę dokładnie opisane bez sprawdzania, czy to w ogóle ma jakieś szanse na działanie i latanie. Identycznie było z mediami lotniczymi – również (mimo ich profesjonalizmu) czasami dość bezkrytycznie publikowały rysunki tego, co ktoś wymyślił spośród statków powietrznych, bo po prostu panowała życzliwość wobec wynalazców. W następnym poście sięgnę do mojej kolekcji międzywojennej amerykańskiej prasy lotniczej i postaram się pokazać, jakie to „śmigłowce” były w Ameryce przed Sikorskim VS-300. Wracamy do opisu książki. Na kolejnych stronach poznajemy historię tego, jakie samoloty oferowały Polsce i MSWojsk. firmy: Curtiss Aeroplane and Motor Company Curtiss-Wright Corporation Curtiss-Robertson Airplane Manufacturing Company Great Lakes Aircraft Corporation Bellanca Aircraft Company Lockheed Aircraft Company Seversky Aircraft Corporation Grumman Aircraft Engineering Corporation Brewster Aeronautical Corporation North American Aviation Abrams Air Craft Corporation Spartan Aircraft Company Ofercie powyższych firm samolotowych towarzyszyły inne amerykańskie oferty dotyczące – jak wspomniano – zespołów napędowych i spadochronów. Po szczegóły tej części amerykańskich ofert odsyłam do książki. Fanom lotnictwa książkę tę polecam już choćby dlatego, że mówi o wielu kwestiach nie poruszanych nigdy w krajowej literaturze lotniczo-wojskowej.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Pracownik zbrojeniówki zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Po prostu przepiękne. Dzicz stawia nieudaczną ścianę ognia, a tymczasem Lutyj (tak z grubsza wygląda) spokojnie podchodzi jak do lądowania na lotniskowcu. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Przede wszystkim kraj prymitywów osadzonych w polityce. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
— Ja tego nie rozumiem. Kiedy Andrzej Duda przekazywał ten order na ręce Wołodymyra Zełenskiego, Zełenski powiedział, że przyjmuje go w imieniu ukraińskiego społeczeństwa. Ciężko mi sobie wyobrazić, że Karol Nawrocki przyjedzie do Kijowa i będzie odbierać to odznaczenie — powiedział w Polsat News mer Lwowa Andrij Sadowy. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, by jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego było odebranie orderu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
No, biba musiała być ostra. Być może pod zacnym przewodnictwem Dimy Miedwiediewa. Następna głowica w R-60 będzie betonowa i też będzie do zestrzeliwania samolotów i śmigłowców. -
Odnaleziono sztandar 4 PSP
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bjar_1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Jak chyba wyraźnie widać, my tu z Erihem o niczym innym nie piszemy. To jest prosty wątek o dramacie, że (cytat z Ciebie) „konfitury” leżą na ulicy, a nie ma komu po nie się schylić. A nie ma komu się schylić, bo to jest prosty wątek o kadrach kierowniczych polskiego muzealnictwa, które kompletnie nie nadają się do sprawowania tych funkcji. To wątek o ludziach, którzy dostali/zdobyli po znajomości fuchę zarządzania jakimś muzeum, a po 39 latach nowego ustroju Polski nie przystosowali się do niego nawet w najmniejszym stopniu i są zawodowymi kompletnymi nieudacznikami. Powtarzam: 4. PSP to lądowka. Odsiewamy zachodnie korporacje, konsorcja zadaniowe i wielkie firmy branży zbrojeniowej oferujące polskiemu MON sprzęt dla SP i MW, bo trudno, żeby podmioty lotnicze i morskie miały interes we wspieraniu tradycji polskiej lądówki. Zostaje kilkadziesiąt zachodnich korporacji, konsorcjów zadaniowych i wielkich firm ze zbrojeniówki oferujących polskiemu MON sprzęt dla lądówki. Jakie są masakryczne przeszkody, żeby nie udać się do tych firm z sensownym biznes planem i media planem, aby na ich bazie poprosić o sponsorowanie rekonstrukcji i konserwacji sztandaru 4. PSP Odpowiedzi brak. A kasa na takie projekty jak od dekad była w Polsce w takich firmach tak jest nadal. Schylić się po nią nie ma komu. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tego też jeszcze nie grali. Kpr R-60 przerobiony przez dzikich na npr z głowicą ze zubożonym uranem. I do czego to miało służyć na grzbiecie Gerania-2? Do przebicia się przez jakiś dach, ścianę, coś innego? -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ale to nie nowina. Na skutek nałogowego używania substancji psychoaktywnych jest się całkowicie wypranym ze wstydu i obciachu. -
W ramach tej amerykańskiej „bytówki” dla WP to jest jeszcze wielkie pytanie „co poeta miał na myśli”? Amerykanie czy to na I, czy na II wojnie światowej nie mieli klasycznych menażek. Amerykański system dbania o żołnierza dał mu aż trzy przedmioty o różnych nazwach, które bez względu na te nazwy służyły za menażki. Kubek od manierki (czyli rzecz do ugotowania sobie kawy lub herbaty) tak samo służył żołnierzom do jedzenia zupy albo innej brei ogólnowojskowej, jaką dało się z czegoś przyrządzić. Tak samo jakąś breję, pseudogulasz, czy paciaję z ziemniaków lub inne wynalazki frontowe jadło się z zestawu patelnia-talerz, czyli w przypadku I w.ś. były to M1905 Meat Can (dla kawalerii), M1910 Meat Can i/lub M1918 Meat Can. Te wszystkie trzy przedmioty robiły za umowne menażki w zależności od konsystencji tego, co było do jedzenia. Trochę trudno byłoby uwierzyć, że WP kupiło od Amerykanów tylko zestawy manierka + kubek do niej, a nie kupiło tych meat cansów, tym bardziej, że Amerykanom zrobiła się ich olbrzymia nadprodukcja.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tyle tylko, że jeszcze nikt na świecie nie rozwiązał wzoru matematycznego pacjenta od rozróżniania misia od żyrafy. -
"Oczywista śmierć ruchu MAGA". Powiązanie z Trumpem to dziś polityczna kula u nogi — Jeśli w połowie kadencji Donald Trump straci jedną lub obie izby Kongresu, jego prezydentura będzie praktycznie skończona — mówi w rozmowie z "Newsweekiem" republikański strateg Mike Madrid. Już dzisiaj w szeregach partii pojawiają się wątpliwości, czy poparcie prezydenta nie okaże się w praktyce pocałunkiem śmierci. — To najsmutniejszy moment od długiego czasu. To oczywista śmierć MAGA, czymkolwiek to było, ale to także koniec Partii Republikańskiej, jaką znaliśmy — powiedział Tucker Carlson, reagując na przegraną Thomasa Massiego w prawyborach republikanów. Wątpić należy, że polski narkoman wyciągnie z tego wnioski.
-
Zapraszam do uzupełniania tego, co tu wspólnymi siłami z koleżeństwem piszemy. O zestawach manierkowo-kubkowo-menażkowych będzie jeszcze bardzo dużo. Co do tych polsko-amerykańskich relacji handlowo-wojskowych poniekąd wiem, że jest pewna szansa na być może odrębną większą publikację. Seria wydawnicza WLU nie za bardzo pozwala rozpisywać się.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Śmieją się? Śmieją. Cieszą się? Cieszą. Będą nadal głosować na putlera? Będą. Wielka szkoda, że ta rozbawiona turańska kretynka nie poprosiła tego smolucha, żeby wyciągnął z tego wózka turańskiego bachora i żeby go przytulił. Byłoby jeszcze weselej i byłby jeszcze lepszy przekaz pro-putlerowski. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Czule wspominam moje prawie 3 lata pracy dla Gripena. Zobaczymy, jak dzicy będą śpiewać w konfrontacji z Meteorami. Szkoda, że klauzulowany jest film o Gripenie, bo to nie to samo, co informacje o nim w portalikach i pisemkach. Ale z drugiej strony rozumiem, że tak musi być. Ukrainian pilots have started training on Swedish Gripens — jets that may carry long-range Meteor missile -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
I raczej dobrze się Ciebie wydaje. -
Odnaleziono sztandar 4 PSP
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bjar_1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Przez dwa lata chodziłem kiedyś jako wolny słuchacz na wykłady z psychologii. Polska szkoła psychologii to jest Top Five psychologii światowej obok m.in. szkoły amerykańskiej i francuskiej. Niestety wątpię, żeby ta zacna polska szkoła psychologii zajęła się kiedyś mentalnością ludzi zasiedlających polskie muzea, w których naczelną zasadą jest „Nie da się”. A szkoda, bo można by pewnie kilka magisterek zrobić na przykładzie takich ludzi osadzonych w najgłębszych mrokach PRL. -
Odnaleziono sztandar 4 PSP
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bjar_1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Masz oczywiście sporo racji, niemniej wiesz, tutaj nie ma prostych odpowiedzi na to, co piszesz, bo jak to w życiu... różnie bywa. Coś Ci jeszcze dopowiem, bo ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie pieniądze mają zachodnie korporacje zbrojeniowe na projekty historyczne w ogóle, a w tym np. w Polsce. Koszt jednego eventu dla dziennikarzy w takich korporacjach jest większy niż kwota potrzebna na sfinansowanie konserwacji sztandaru 4. PSP. Właśnie dlatego tak mnie wkurza ten kompletny zanik działania, podstawowej wiedzy, wyobraźni, zaradności, zmysłu marketingowego, odwagi i decyzyjności, żeby przestać po PRL-owsku wyciągać rękę do państwa, ale żeby ruszyć głową i wstać od tego komputera, w którym pisze się te żałosne biadolące posty. Podam Ci poniżej kolejny przykład z roku 1997 sponsoringu historycznego, w jaki byłem zaangażowany pracując dla olbrzymiego korpo zbrojeniowego. Ale tymczasem coś innego. Nie chcę powiedzieć, że gdy jest ważna rzecz (a ta ze sztandarem 4. PSP taka jest) to trzeba iść po trupach, żeby uzyskać sponsoring, niemniej trzeba iść bardzo śmiało i trzeba budować pewną sieć powiązań z daną sprawą historyczną. Twardo i kategorycznie trzeba obudowywać swój projekt różnymi faktami i zależnościami, bo to się zawsze sprawdza. Rzeczywistość jest następująca: Jak coś jest historyczne i wojskowe, a już szczególnie „wrześniowe” to już z definicji ociera się o Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON oraz o Departament Komunikacji i Promocji MON, czyli ociera się po prostu o MON. Jak coś jest wojskowe, historyczne, „wrześniowe” i podhalańczykowskie to już z definicji ociera się o współczesną 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich, którym – jak mało komu – powinno zależeć na pokazywaniu tradycji brygady. To teraz zadaj cieszyńskiemu muzeum następujące pytania: 1. Ile razy sprawdziło, czy i kiedy bywa w Polsce kolejna zmiana 10. Dywizji Górskiej US Army? Bo bywa. 2. Ile razy sprawdziło, czy i kiedy były jakieś ćwiczenia polskiej 21. BSP ze wspomnianą 10. DG US Army i czy było w związku z tym jakieś wymienianie się opowieściami o wzajemnych tradycjach drugowojennych i jakieś eventy z tego tytułu, albo choćby najmniejsze spotkania obu jednostek? 3. Z czego składa się „Izba Pamięci” 21. BSP., jeśli z czegokolwiek się składa? 4. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z Departamentem Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON oraz z 21. BSP? 5. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z Departamentem Komunikacji i Promocji MON oraz z 21. BSP? 6. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z MON i z którymś z polskich lub światowych (ale dostawców dla WP) producentów czegoś dla NATOwskich jednostek górskich? Gdybym ja szukał sponsorów na renowację sztandaru 4. PSP to najpierw miałbym drobiazgowo zbudowany system sojuszników składający się z ww. dość prestiżowych instytucji, jednostek wojskowych i podmiotów komercyjnych i miałbym do tego tak dorobioną gadkę, że każdy musiałby poczuć, że a) projekt dotyczy także jego tradycji historycznych; b) można przy takim projekcie sensownie pokazać się reklamowo. Coś Ci jeszcze dopowiem, bo mnie szlag trafia, jak widzę ten post Muzeum 4. PSP, który jest tak kuriozalny, jak autorstwa przedszkolaków nie wiedzących gdzie żyją i jak wygląda rzeczywistość. Nie wiem, co tam są za ludzie, żeby napisać coś tak żałosnego i zawstydzającego. Współpracowałem kiedyś z panią dyrektor muzeum historycznego powiedzmy, że szczebla gminno-powiatowego i to była taka osoba z tak „otwartą głową”, że uczelniane wydziały PR nieraz wysiadają; że można by przed tą panią uklęknąć. Ona nie znała terminu „nie da się”. Dla niej to był termin ze słownika wyrazów obcych. Ona mogłaby prowadzić wykłady dla dyrekcji małych muzeów regionalnych na temat tego, że wszystko się da, tylko trzeba a) ruszyć głową; b) ruszyć wiadome litery, a nie piszczeć w internecie, bo jestem biedny, samotny, nikogo nie obchodzę i nikt nie chce dać pieniędzy na mój historyczny projekt. No po prostu cholera mną ciska, jak widzę ten post muzeum od omawianego sztandaru. Obiecałem moją historię z 1997 roku. Ona pokazuje jakie są pieniądze w korporacjach zbrojeniowych na sponsoring projektów związanych z historią. Był w 1997 roku piknik lotniczy w Góraszce. Latał tam Spitfire. Tak zwana opinia publiczna myślała, że to tak z miłości do narodu polskiego, z szacunku dla niego i dla dokonań polskiej wojskowości ktoś sfinansował przylot tego Spitfire'a na pokazy, żeby się tutaj wszyscy wzruszyli, bo to przecież legendarny samolot polskich drugowojennych pilotów. No nie. Spitfire latał w Góraszce kompletnie nie z takich powodów. Byłem w zespole załatwiającym przylot tego samolotu i finansującym cały event z jego udziałem. Ten Spitfire przyleciał tylko w dwóch celach: a) pokazania się przed premierem Cimoszewiczem (który był na tych pokazach); b) pokazania się przed polskim MON. Po pokazie Spitfire'a Cimoszewicz dostał duży model Spitfire'a (nie sklejankę, tylko rękodzieło). Do dziś gdzieś mam na dnie archiwum zdjęcie przy Cimoszewiczu z tym modelem. Za 1/50 sponsoringu przylotu tego Spitfire'a można by odrestaurować sztandar 4. PSP, jeśli nie za 1/100. 4. PSP to lądówka. Gigantyczne korpo zbrojeniowe, które było sponsorem tego eventu ze Spitfirem jest nadal w Polsce i oferuje WP całą masę rzeczy m.in. dla lądówki i nie tylko oferuje, ale są już wdrożone konkretne przedsięwzięcia zbrojeniowe tego korpo w Polsce. Pytanie do cieszyńskiego muzeum: Jakie potworne, niewyobrażalne przeszkody stoją na drodze do tego, aby wziąć teczkę w rękę, wsiąść w środek lokomocji i pokonać 424 km (drogą), jakie dzielą Cieszyn od miasta, gdzie jest polska siedziba tego korpo i porozmawiać tam o sponsoringu renowacji sztandaru? To korpo będzie za cztery miesiące na MSPO i można by dla tego korpo zrobić tam idealne podziękowanie za taki sponsoring według schematu, jaki opisałem powyżej. No co stoi na przeszkodzie? -
Słynny aktor - i przy okazji pilot USAAF - James Stewart doczekał się filmu o sobie.
-
Did This Actually Happen? | Historian Reacts to LUCKY STRIKE Trailer
