Skocz do zawartości

Tomasz70

Użytkownik forum
  • Zawartość

    1 436
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Ostatnia wygrana Tomasz70 w dniu 11 Lipiec

Użytkownicy przyznają Tomasz70 punkty reputacji!

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Tomasz70's Achievements

57

Reputacja

  1. A firma Willy Sprengpfeil z Hamburga jest legit. Faktycznie produkowali furażerki M34 dla Wehrmachtu. Więc fajny strzał.
  2. Jed już wszystko rozgryzł. Kurtka oczywiście US Army oficjalnie określana jako Coat, Service, Wool Serge, OD,18oz, i popularnie M1939. Teoretycznie wg tej specyfikacji powinna mieć jeszcze tak zwane swing pleats - zaszewki na plecach na wysokości barków, zapewniające swobodę ruchów. Później z nich zrezygnowano, bo przy jednej kurtce było to kilka dodatkowych i w zasadzie zbędnych centymetrów tkaniny, a przy kilku milionach szytych mundurów, to naprawdę masa zaoszczędzonego materiału. Nie widzę tam mosiężnych haków do podtrzymywania pasa, ale teoretycznie one też tam powinny być. I podobnie jak swing pleats uznane zostały za przedwojenną fanaberię i całkowicie zbędny oraz kosztowny dodatek... Tzw. wzór M1942 nie posiadał już ani jednego ani drugiego. A furażerka - krój i stempelek sugerują Niemcy. Bryczesy - zbyt mało detali by coś wróżyć.
  3. E, nie. To grubsza sprawa, nie sięgająca li tylko do '39. Wygląda, jakby czytał fragment Biblii (Księga Ezechiela 25:17): „Ścieżka sprawiedliwego wiedzie z obu stron nękana przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, kto w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych przez dolinę ciemności, albowiem on jest prawdziwie stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na nich srogiej zemsty i w porywczo gniewnych karach, na tych, którzy usiłują zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że imię moje to Pan, kiedy wyleję na ciebie moją zemstę”
  4. I jaki ciekawy adres - Via di Palma 22-24 w Tarencie. Toż to prawie samo epicentrum operacji "Judgement", ataku Swordfishów FAA na Regia Marina!
  5. Na wszelki wypadek uprzedzam szczęśliwego znalazcę - ta ciemna warstwa na ostrzu, to fabryczna oksyda, stosowana rasowo w tym modelu. Usunięcie jej i upiększenie polerką na wysoki połysk, drastycznie obniży jego wartość. Dlaczego o tym wspominam? Bo niestety wielu właścicieli takich bagnetów uznawało, że z ciemną powierzchnią są brzydkie i powinny się świecić jak przysłowiowe psie ja.ca...
  6. Nie tylko teorie, ale przede wszystkim fakty zostały ujęte w podręcznikach historii. Polecam te traktujące o końcówce II wojny światowej, a zwłaszcza o roku 1945.
  7. Pojawiło się tu nazwisko Witolda Giedroycia. Nie przesądzam, czy to on został uwieczniony na zdjęciu, ale patrząc na jego losy z końca wojny, to jeśli przeżył łagry, miał istotne powody do zmiany nazwiska. Poniżej notatka biograficzna z tekstu Pawła Rokickiego "Nieznana działalność konspiracyjna podpułkownika Witolda Światopełka- Mirskiego w latach II wojny światowej" >>> Henryk Giedroyć (ur. 1896) – ur. w Wozniesieńsku w guberni irkuckiej. Oficer armii rosyjskiej w latach I wojny światowej, od 1918 r. w służbie stałej WP. Uczestnik wojny przeciwko bolszewikom w szeregach 1 Dywizji Piechoty Leg. Awansowany do stopnia kpt. adm. ze starszeństwem z 1 I 1928 r. W 1939 r. oficer administracyjno-materiałowy 3 pac. Podczas okupacji oficer konspiracyjnej grupy artylerzystów podległej Komendantowi Miasta Wil- na „Dworu” ZWZ. Aresztowany przez NKWD 23 IX 1940 r., odzyskał wolność w trakcie ewakuacji więźniów z Wilna w czerwcu 1941 r. Ponownie ujęty przez Sowietów pod Wilnem jako żołnierz AK w lipcu 1944 r. Aresztowany przez kontrwywiad „Smiersz” 3 Frontu Białoruskiego i skazany 14 I 1945 r. na karę śmierci, zamienioną później na 10 lat łagrów. Odznaczony m.in. KW i MN. Dalsze losy nieznane >>>
  8. Patrząc na to co się tam dzieje, ten naród ma teraz szansę ostatecznie i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie ze słynnego wiersza Jewgienija Jewtuszenko: "Хотят ли русские войны?". Odpowiedzieć zgodnie z sumieniem i pełną świadomością konsekwencji. I odpowiedź przekuć na czyny, a nie dalej siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i biernie czekać co los przyniesie. Jak wiem, znając rosyjski fatalizm, że marne są szanse na zmianę, a jeśli nawet ona nastąpi to nie spodziewajmy się cudów i jakiejś "rosyjskiej wiosny", bo nawet jeśli będzie ona miała miejsce, to po kolejnym Gorbaczowie przyjdzie kolejny Jelcyn, a po nim następny Putin... Nic chyba nie zmieni tej mentalności.
  9. Jeśli chodzi o tę akcję, to mam skojarzenie z tzw. Bitwą o Los Angeles w 1942 i wątkami zobrazowanymi przez Spielberga w filmie "1941". Z tą różnicą, że w Moskwie był dzień, a w Kalifornii nikt w zasadzie nie atakował Ale efekty paniki podobne.
  10. No, ale ładny ten enerdowski kolejarz! Tylko czapeczka powinna być troszkę insza...
  11. Nie żebym był złośliwy, stwierdzam jedynie fakt historyczny - podobne zdanie o naszych chłopakach, pilotach z PSZ mieli Angole. Z obrzydzeniem obserwowali, jak łowią ryby, by je zjeść (syn Albionu łowił tylko dla sportu, cenną nagrodę wypuszczał na wolność), z przerażeniem patrzyli, jak zbierają i przyrządzają grzyby, inne niż pieczarki (toż to trujące jest!), mdleli na myśl, że mogliby skonsumować polskie specjały (choćby zupę z krwi kaczki, zwaną czerniną, albo wywar z buraka... fuj). Cóż, inna tradycja, zakorzeniona w mentalności i w genach...
  12. Nie jestem w stanie rozszyfrować tych sygnatur z bagnetu Wehrmachtu - czy to może być oznaczenie jednostki Kriegsmarine z obszaru Morza Północnego - Nordsee? Tylko, że "N", które widziałem do tej pory, nie były robione kursywą, stąd moja wątpliwość. Wiem, że to, co na zdjęciach nie jest zbyt czytelne, ale w rzeczywistości faktycznie to tak wygląda. Jelec jest niestety tak wytarty...
  13. Wśród tego zbioru jest kilka radiostacji typu BC1000. Wyglądają na powojenną francuską produkcję na licencji amerykańskiej (jedna tabliczka znamionowa wskazuje 1957, jako rok produkcji). Identyfikację reszty pozostawiam innym specom od elektroniki.
  14. Tomasz70

    saperka

    Zdjęcia niezbyt doskonale, ale nawet przy nich widać, że to nie jest niemiecka M1938, a raczej powojenny produkt PRL dla ogrodników, harcerzy, biwakowiczów etc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie