Jump to content

Dunczyk

Forum members
  • Content Count

    1614
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Irku, dokładnie mam podobne odczucia i wrażenia :) Bylem wczoraj na premierze u nas, dawno nie widziałem tak zrobionego polskiego filmu" to była pierwsza myśl :)
  2. Klasyczna zabawa w strzelanego" tylko chłopcy mają kostiumy ala mundury i broń hukową, im się zapewne wydawało, że wzięłi udział w inscenizacji historycznej. Vanitas vanitatum et omnia vanitas, ale dziadek faktycznie miszczunio ;)
  3. No cóż, każdy może miec w swojej gminie, własny Czas humoru". Instruktaż jak dalece można ufantastycznic i odrealnic historię, mamy co tydzień w telewizorze, ale wlos i tak się jeży.
  4. O poziomie przebrania się nie wypowiadam bo szkoda nerwów, mam na myśli zachowanie, wyraźnie ola" sprawiła panom przyjemnośc, po kilku dostrzeliwali te same rupy", a Arnold zasłużył na oskara". Publicznosc, nie dośc, że nie liczna to jeszcze sprawiała wrażenie, że nie bardzo wiedziała czemu służy to co oglądają, ja też zapytowywuję czemu służy uczczenie rocznicy tragicznego wydarzenia w taki sposób? Była już na jednej z imprez nieudana próba powieszenia na drzewie sanitariuszki z PW, teraz rozstrzeliwanie ze szczegółami. Za chwilę organizatorzy zamówią wraz z bronią ostrą amunicję i pokażą spragnionej igrzysk, gawiedzi, prawdziwe rozwałki?
  5. Obowiązkowe badania psychiatryczne dla osobników przebranych za iemca". Nie odnosicie czasem wrażenia, że ekonstrukcja" przybiera w naszym pięknym kraju nad Wisłą co raz bardziej monstrualne postaci. Każdy może" jak śpiewał mistrz Stuhr, ale chyba nie każdy powinien. Spuścmy zasłonę milczenia na to wydarzenie :(
  6. Ten po prawej to nie przypadkiem Hadziuk - uczestnik ławeczki w zabawnym serialu Ranczo?
  7. Ale szabla przytroczona do siodełka niechybnie dodałaby mu bojowego wyglądu.
  8. Rewelacja - Goździk z belkekreuzem, goście ujeżdżający motor z kriegsfahną i nonszalancko oparty o koło zapasowe oficer NKWD, chociaż dookoła świszczą kulki i pole zasłane jest trupami. Brak tylko piórek w tyłkach, cheerliderek i jazzbandu. A swoją drogą czego to była Inscenizacja" ?
  9. To chyba jakaś niezaspokojona potrzeba paradowania w uniformie, kto żyw, czy potrafi czy nie, ma wiedzę czy tylko naoglądał się czterech pancernych i Klossa, rekonstruuje ... Może tylko dlatego - dla higieny psychicznej winno się w Rzeczypospolitej przywrócic pobór? Żeby nie zniknąc w tłumie przyjdzie zając się rekonstrukcją ... wojowników zuluskich ? Gwardii Króla Nepalu ?
  10. Uprawiali, ale zdecydowanie inna była obyczajowośc i nie tak to wyglądało jak pokazali realizatorzy. Żeby o tym posłuchac potrzeba bardzo mocno zażyłych stosunków z weteranami, to nie ludzie pokroju kasi cichopek czy innej celekretynki, żeby opowiadali o tym na łamach brukowców. Do tego jeżeli staje się to kluczową sceną filmu o powstaniu to jest to pomylenie pojęc. Głupi Amerykanie pokazują w swoich filmach tego typu bohaterstwo i wysiłek to, że byli to także zwykli ludzie jest potrzebnym, zaakcentowanym, ale tłem. Tymczasem w naszym pięknym socjalistycznym kraju (żeby zacytowac klasyka) deprecjonujemy bohaterów. Pokoleniu wychowanemu tylko na ruszających się obrazkach jawią się innymi ludźmi niż byli w rzeczywistości. Za to pod mur, a nie kręcic filmy
  11. Panowie dośc. Dośc jałowej dysputy pomiędzy Wami o to czyja racja powinna byc na wierzchu. Chcecie rozmawiajcie merytorycznie o tym jak nie należy rekonstruowac tego czy tamtego w Polsce na konkretnych przykładach w oparciu o źródła, zdjęcia etc. Od tej chwili wpisy polegające jedynie na zaprezentowaniu biegłości w posługiwaniu się pisanym językiem polskim będą trafiac do kosza a Panów nicki zaczną przyozdabiac kolorowe kartoniki
  12. Hmmmm.... koń to bardzo mądry zwierzak to i kwalifikacje pilota nie dziwą, ale na co mu siodło ????!!!! Chyba spadochron ? ;)
  13. Po pierwsze Gustavie Odtwarzamy regułę nie wyjątek" to nie ejst prawo powszechne w polskiej rekonstrukcji, akurat w temacie Waffen SS, najmniej się sprawdza bo jedyna pewna reguła polega w tym temacie na tym, że jednolite mundury oddziału to mundury mniej więcej w jednym kolorze i tyle. Co do typów, elementów wyposażenia panowała już ogromna rozpiętośc. Co do rzeczonych pokrowców to pozostanę przy swoim stanowisku, dopóki nie zobaczę fotki nie widzę w tym sensu, wiele fotek widziałem (zapewne nie wszystkie), natomiast, że zaprezentowała to grupa, nawet Pomerania to trochę za mało. Kiedy odtwarzane są wydarzenia typu Niemcy 1946, mogą wystarczyc jedna czy dwie fotografie, w tamtym przypadku nie pokazano niczego co by nie istniało - mogło byc w sferze testów, ilości przedprodukcyjnych etc. ale istniało. Tu natomiast pokazano wydarzenie autentyczne, na znanych mi fotkach z pozycji spod Schwedt, żaden spadochroniarz nie nosi pokrowca, toteż ja bym go nie założył.
  14. A ja się nie zgadzam, swego czasu gdy intensywnie eksplorowałem temat spadochroniarzy ss, miałem dostęp do relacji ostatniego dowódcy batalionu Siegfrida Miliusa. Pojawiła się kwestia kamuflaży - jakie kombinezony, kwestia kombinezonów w DOT 44 i wiele innych. Żadna relacja nie dotyczyła używania na pozycjach nad Odrą pokrowców ze zwykłych" hełmów. Na żadnym dostępnym zdjęciu z tego okresu nic takiego nie występuje. Spadochroniarze ss nie używali nawet pokrowców LW na hełmy M38, chociaż mieli dostęp do wyposażenia z jakiegoś magazynu lotnictwa, stąd kombinezony wcześniejszych wersji, sumpftarn, kombinezony lotnicze, etc. Mówimy oczywiście o okresie walk nad Odrą. Oczywiście używanie w rekonstrukcji określeń nigdy i zawsze, najczęściej prowadzi na manowce, toteż jeżeli koledzy dysponują materiałem fotograficznym, chętnie uzupełnię edukację. Tymczasem, mówiąc delikatnie, mocno powątpiewam. Argument, że skoro to Pomerania to na pewno zrobili jak należy, jest niemerytoryczny, nie ma ludzi nieomylnych i idealnych, a wzorce znajdują się tylko w Sevre pod Paryżem.
×
×
  • Create New...

Important Information