Jump to content

Recommended Posts

Te szybowcowe harcerskie kontakty polsko-węgierskie zapoczątkowane na Jamboree były podtrzymywane w następnych latach.

Na fotografii przekazanie przez polskich harcerzy skautom wegierskim szybowca w kwietniu 1938.

Ciekawe, że na tą uroczystość pofatygowała się pierwsza osoba na Węgrzech czyli regent admirał Horthy.

04.1938.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden ze znakomitych naszych szybowników, inż.Zbigniew Żabski z Aeroklubu Lwowskiego.

Mniej znany, gdyż po wojnie pozostal na emigracji w Kanadzie.

W sierpniu 1937 roku wystartował na szybowcu PWS-101 w V Zawodach Szybowcowych w Inowrocławiu, gdzie zajął drugie miejsce.

W maju 1939 oblatywał PWS-102 Rekin.

12.38.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Jedburgh_Ops napisał:

Bardzo miły gest ze strony Polski. I chyba bardziej wartościowy niż dar dla Litwy w postaci polskich Mi-dwójek w 1996 r.

Na pewno bardziej wartościowy bo to prezent dla młodzieży wegierskiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracając do tematu "węgierskiego" nie wiem czy zwróciliście uwagę na ciekawy passus w korespondencji z kongresu ISTUS w Budapeszcie, którą to korespondencję wstawił kolega Bodzio.

Otóż w pokazach towarzyszacych kongresowi brali udział szybownicy z Polski, Niemiec, Austrii i Węgier.

A gdzie Anglicy, Francuzi, Włosi, Czesi i inni europejczycy?

Symptomatyczne, że poza Polską były to trzy kraje, którym na mocy Traktatu Wersalskiego zakazano posiadania lotnictwa wojskowego.

I w tych krajach zamiast lotnictwa wojskowego (do czasu oczywiście) cala para szła w gwizdek szybowcowy - oczywiście też w miarę posiadanych zasobów finansowych.

 

ISTUS.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Koloman napisał:

Jeden ze znakomitych naszych szybowników, inż.Zbigniew Żabski z Aeroklubu Lwowskiego.

Mniej znany, gdyż po wojnie pozostal na emigracji w Kanadzie.

W sierpniu 1937 roku wystartował na szybowcu PWS-101 w V Zawodach Szybowcowych w Inowrocławiu, gdzie zajął drugie miejsce.

W maju 1939 oblatywał PWS-102 Rekin.

12.38.png

Piękne i klimatyczne zdjęcie. :classic_smile: 👍

Fajne czasy, gdy latało się w garniaku, a nie w gaciach, jak dziś. Jak wypadło lądowanie w terenie przygodnym w jakimś dworze czy w innej posiadłości to człek był przynajmniej względnie porządnie ubrany do kolacji z Jaśnie Państwem zanim przyjechałby wóz transportowy po szybowiec.

Pewuesiak ładnie wyposażony. Ma na burcie dyszę Venturiego Ldü 35, a to oznacza, że ma zakrętomierz z chyłomierzem Lg 18 r - wszystko niemieckiej Askanii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"2-gi Międzynarodowy Meeting Lotniczy w Warszawie pod wysokim protektoratem pana Prezydenta Rzeczypospolitej : organizowany przez Aeroklub Warszawski przy współudziale finansowym Komitetu Stołecznego L.O.P.P. : 24-25 maja 1933."

39713924.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bogactwo polskich przedwojennych treści na temat szybownictwa jest duże i bardzo fajnie zróżnicowane - rzekłbym, że od prozy poetyckiej, poprzez w miarę sensowną reporterkę, aż po teksty popularnonaukowe czasami ocierające się o naukowe. Wszystko to jest super i nie odstaje od poziomu podobnej publicystyki szybowcowej innych ówczesnych państw wysokorozwiniętych.

Ale ciągle brakuje mi w tych tekstach jednej niezmiernie ważnej rzeczy, jaką w kontekście szybownictwa poruszano w międzywojniu na świecie, a którą to rzecz brutalnie przypomniały realia lotnicze przełomu XX/XXI wieku. Bardzo na tę rzecz czekam. Czy się doczekam - nie wiem. Jeśli się nie doczekam to wrzucę tu kiedyś post o objętości artykułu, powoli go sobie piszę, zobaczymy co będzie dalej z polskich międzywojennych tekstów szybowcowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Hornet napisał:

   O nas...mam nadzieję,żeJedburgh_Ops nam to zreferuje...

:classic_smile: 👍

W miarę wolnego czasu. Wrzuciłeś same fajne rzeczy zasługujące na komentarz i jakoś po kolei postaram się coś do nich dodać.

:classic_smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites

  Próba wytrzymałościowa Salamandry w terenie....a potem na niej latano o zgrozo....jak w lunaparku...

image0005g.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information