Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

snajper-s1

Eksploratorzy odkryli w Bieszczadach szczątki żołnierzy zamordowanych przez UPA!

Recommended Posts

Troszkę tu grochu z kapustą..Patrząc sie na te zdjęcia-to kompletnie nic z niczym się nie łaczy.Hmm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namnożyło się ostatnio jakiś dziwnych tworów poszukiwawczych...

Członkowie Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej "Orły Historii z Niepołomic zaopatrzeni w niezbędny sprzęt i pozwolenia"

Szczególnie te pozwolenia na rycie na Magurycznym są ciekawe biorąc pod uwagę, że szczyt ten znajduje się na terenie objętego ochroną Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego :D

Kiedyś ta góra to było eldorado. Eh, miło powspominać :)

Kindzal,

Tam się bardzo ostro prali podczas I wojny, o czym nasze Orły z Niepołomic chyba nie za bardzo wiedzą. Inaczej by takich bzdur nie wypisywali. A szczątków kiedyś tam się walało mnóstwo...

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to grupa historycznie i tematycznie jest przygotowana perfekto...Więcej takich ekip,a dowiemy się,że bitwa pod Płowcami odbyła sie w powstaniu styczniowym..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz to już w każdym prawie powiecie takie stowarzyszenia poszukiwaczy". Z wiedzą historyczną trochę na bakier, ale parcie na szkło musi być :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pytanie za milion, jaki związek ma austro-węgierski czekan i bagnet zastępczy z walkami UPA-WP?:)"

i z łuskami od PTRS/PTRD - chciałoby sie dodać :)

Faktycznie sporo naiwności w tym materiale. Pomieszane konflikty i artefakty. A już to przedostatnie zdjęcie dyskredytuje całość. No i na koniec lans na całego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widzę, że Panowie nie sympatyzują na grupą Orły Historii" ale żeby od razu atakować wartość merytoryczną artykułu. Jak powszechnie wiadomo w rejonie Wysokiego Działu toczyły się zacięte walki podczas I Wojny Światowej. II Wojna też nie oszczędziła tych terenów jak również nikt nie poddaje w wątpliwość, że bazowały tu sotnie UPA. Do kogo należą szczątki, czy jest ich więcej, można będzie ustalić zapewne po dokładniejszych badaniach, wnikliwszych oględzinanch terenu, a przede wszystkim po ekshumacji, w sprawie której niezbędne dokumenty zostały już przesłane do Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego". Z uwagi na fakt, iż na tym obszarze miały miejsce intensywne walki zostało postawione pytanie a nie stwierdzenie! Znaleziska przedstawione na fotografii pochodzą z jednego obszaru i nie powinny dziwić wytrawnych poszukiwaczy, którzy niejednokrotnie napotykają w jednym okopie pozostałości po obydwu wojnach. Orzełek leżał tuż przy szczątkach natomiast reszta znalezisk pochodzi z obszaru kilkudziesięciu a nawet kilkuset metrów kwadratowych. Pochodzenie orzełka jest wielką niewiadomą, właśnie dla tego, że okolica obfituje w zróżnicowane artefakty i konieczne są wnikliwsze badania z antropologicznymi włącznie.
Członkowie grupy posiadają pozwolenia UOZ na prospekcję terenową w granicach nadleśnictw Cisna, Komańcza i Baligród co jest możliwe do zweryfikowania :-)
Może fantastyką wydaje się, że można prowadzić prospekcję terenową w sposób legalny, posiadając wszystkie wymagane przepisami zgody i pozwolenia ?
Proszę o merytoryczny komentarz a nie powodowane urazami uszczypliwości .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prospekcja terenowa" hmm ... co to ma wspólnego z wykrywaczami i kopaniem. No chyba że oczami to Orły Historii wypatrzyły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szymon Jakubowski (2 / 1) 2015-01-07 10:07:26

Rozumiem, że autor tekstu powinien go bronić, jednak nie został od zbyt dobrze przygotowany (sporo literówek czy błędów interpunkcyjnych). Odnośnie do jego tytułu można jednoznacznie stwierdzić, że nie było to pytanie. Tytuł brzmi Eksploratorzy odkryli w Bieszczadach szczątki żołnierzy zamordowanych przez UPA!". Gdyby to było pytanie, to na końcu powinien być inny znak - ?" i być może drobne czy" lub podobne na początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pni - Prospekcja terenowa" hmm ... co to ma wspólnego z wykrywaczami i kopaniem. No chyba że oczami to Orły Historii wypatrzyły.

Okopy i ziemniaki to chyba najłatwiej zlokalizować wzrokowo...

Dziwi mnie tego typu ujadanie na legalnie działające grupy. Od lat na tym forum wszyscy się użalają nad złym prawem i ciężkim losem poszukiwaczy z którym nic się nie da zrobić. A jak pojawiają się pozytywne przykłady, że da się działać legalnie we współpracy z instytucjami państwowymi, to od razu całkowita negacja takich organizacji.


Ja w artykule nie znalazłem kategorycznych stwierdzeń co do pochodzenia szkieletu:

Do kogo należą szczątki, czy jest ich więcej, można będzie ustalić zapewne po dokładniejszych badaniach, wnikliwszych oględzinanch terenu, a przede wszystkim po ekshumacji, w sprawie której niezbędne dokumenty zostały już przesłane do Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Na razie możemy tylko domniemywać co stało na Magurycznem"

Jedna z hipotez zakłada, że na Magurycznem znaleziono szczątki uprowadzonych i zamordowanych przez UPA"

Obecność orzełka bez korony przy szczątkach ciężko powiązać z I WŚ nawet największym forumowym fantastom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namnożyło się ostatnio jakiś dziwnych tworów poszukiwawczych...
Lipek- nie wiem czy się namnożyło ale od kilku lat ta grupa działa legalnie. Mają zgodę UOZ na prospekcję terenową z użyciem detektorów metali. Przekazali szczątki samolotu Ła-5FN z Okrąglika do Muzeum Lotnictwa polskiego w Krakowie, doprowadzili do ekshumacji pilota. Prowadzili też badania nad miejscem katastrofy Ił-4 w okolicy Rypiego Wierchu itd, itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba jednak panowie nie zauważyli, że autora wątku zdenerwował tytuł artykułu i jego zawartość, a nie działalność poszukiwaczy. A że im się przy okazji oberwało - nie dziwi. Jednak winę ponosi autor artykułu, który w jego tytule zamieszcza sensacyjną tezę, a w treści już taki odważny nie jest. To typowy dziennikarski bełkot, by przyciągnąć czytelnika (bo nie zakładam celowego wprowadzania w błąd).

Share this post


Link to post
Share on other sites
prospekcja terenowa to tak eufemizm rozpoznania terenowego- wypadu, wycieczki.... .
Co do stowarzyszenia , to podoba mi się forma takiej organizacji i działalność. Parę lat temu chciałem zjednoczyć środowisko w wielkie stowarzyszenie pod egidą Odkrywcy. Niestety nie wyszło, ale cieszą takie formy lokalne, bo mogą współpracować oficjalnie z WKzabytków itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podrzuciłem artykuł i link, nie każdy przegląda wszelkie czeluście internetów :)

Jak Viator1 prawi, działalność na plus, jednak wydźwięk samego artykułu przypomina sensację, w stylu wszelkiej maści paskudnych tabloidów, w myśl 'ciemna masa kupi wszystko'

Świetnie byłoby faktycznie odnaleźć szczątki polskich żołnierzy, milicjantów poległych z rąk UPA, jednak łączenie znalezionych kości i przedmiotów z działaniami z lat 40. XX w. jest totalną bzdurą (oprócz luzem leżącego orzełka). Co ma na celu pokazanie wykopanego bagnetu zastępczego, pochwy i austro-węgierskiego czekanu, jak każdy w miarę obyty w temacie od razu rozpozna, co to i z jakiego okresu..

Przy fotografii szczątków widoczny ładownik do mosina, obstawiam 99%, że to carski żołnierz, zapewne były też carskie łuski, pełna ammunicja, może jakieś resztki skór, pasków, klamerek, guzików i innego wyposażenia, to już wystarczy by zweryfikować poległego..

O tragedii przypomina teraz wyryty na drzewie krzyżyk" - Raczej o tragedii krwawej zimy 1914/15, takich krzyżyków, wyrytych, zrobionych z gałęzi, kamiennych mogił czy oznaczonych tabliczkami pełno w rejonie i NIC nie wskazuje, że to z lat powojennych..

Zapewne polegli Polacy nie będą mieli przy sobie żadnych nieśmiertelników- bo jakie? Ewentualnie tubusy radzieckiego wzoru, bakielitowe.. Weryfikacja przez rzeczy osobiste, guziki itp, jeśli jakieś pozostały, a nie zostały zabrane przez UPA- polskie mundury były bardzo pożądane, przydatne do zasadzek, odwiedzin we wsiach itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podpisuję się pod tym oboma ręcoma. Polski orzełek mógł się tam dostać na różne sposoby i podpinanie go pod ludzkie szczątki (zapewne z I wojny - jakich w rejonie pełno) jest lekko naciągane...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeszcze taka dygresja..
Szczyt cały przeorany przez I wś. Hipotetyczna sytuacja:
Po walkach zimą 1915 r. ciała wrzucone do okopu i przysypane z wierzchu, żołnierze carscy czy węgierscy Honvedzi..
30 lat później do tego samego okopu wrzucona polska bluza mundurowa, monety, czy orzełek.
Współcześnie odkopane i po znaleziskach wszystkie szczątki zidentyfikowane jako polscy żołnierze lub milicjanci?
A ci prawdziwi leżą gdzieś nadal..

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information