Jump to content

DOMILUD PL

Forum members
  • Posts

    3455
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

DOMILUD PL's Achievements

0

Reputation

  1. Silnik to już bardzo wiele. Całość warta konserwacji i ekspozycji. Standard takich wrakowisk to masa aluminiowych i stalowych kawałków, w praktyce nic godnego uwagi. Standard również to rozebrane zaraz po wojnie płatowce przez miejscowych. No chyba że samolocik zanurkował w miękką glebę ?
  2. To akurat już wiadomo na pewno, skoro był pogrzeb. Tylko na jakiej podstawie identyfikacja i co znaleziono przy zwłokach - dalej nie wiadomo? :) http://www.terazkrosno.pl/wiadomosci/2456-w-dukli-pochowano-szczatki-rumunskiego-pilota
  3. @zadora nie czytałeś chyba dokładnie. Na razie wiemy tylko tyle, że jest samolot, numer silnika i szczątki jednego pilota. Za to nie wiemy rzeczy podstawowych: 1. Nie wiemy na pewno czy odnalezione zwłoki należą do w/w Rumuna? 2. Nie wiemy z jakiej jednostki był samolot? 3. Nie wiemy czy leciał drugi pilot? 4. Nie wiemy kiedy rozbił się samolot? i jeszcze parę innych pytań. Istotne są fakty, na które trzeba jeszcze poczekać. Domniemania, w stylu Niemcy próbowali wyciągnąć samolot, urwali ogon, a może nie tylko ogon ale i połowę kabiny, a jak kabinę to zapewne z instruktorem, no to gdzie go pochowali? itd. itp. Po numerze silnika jak sądzę w końcu pewnie dojdziemy do jednostki itd. Tak że trzeba jeszcze poczekać. A co do obecności drugiej osoby na pokładzie. Czytając wspomnienia niemieckich pilotów np. w trakcie dostarczania na front samolotów po remoncie - często lecieli sami.
  4. Wszystko wskazuje więc na to, że wbrew kategorycznym stwierdzeniom red. Sikorskiego, zresztą nieprawdziwym jakoby Stukas do lotu musiał mieć 2 osobową załogę, pilot rumuński leciał sam.
  5. DANGER ASBESTOS! Dobrze, że etykieta nie przesłoniła całej piasty. A za rekonstrukcję oczywiście wielkie brawa.
  6. Emil Strauss Dittersbach (Podgórze k/Wałbrzycha)
  7. Warto zbierać puzle". W końcu coś się dopasuje. Piękna robota Landszaft. Gratulacje. Lampa prezentuje się naprawdę świetnie. Teraz spokojnie może wylądować na półeczce jako efekt Twojej żmudnej pracy.
  8. Podziwiam ludzi, którzy potrafią zostawić wszystko i na kilka dni zaszyć sie w głuszy.Choć lata już nie te i podejrzewam, jak u ciebie Landszaft, że zaraz wyszłyby jakieś korzonki, pęcherze, cewki, nerki, stawy itp. ale czego nie robi sie dla pasji. Ostatnio jak klęczałem na leśnej dróżce i obiłem" łopatką, słyszę za sobą (cholernie nie lubię takich momentów gdy ktoś mnie zaskakuje własnie w takiej sytuacji):I co jest coś jeszcze?". Wstaje jak oparzony, a tam młody koleś z żoną i córką. Na szczęście też poszukiwacz. Opowiadał własnie o takich gościach co przyjeżdżają w te okolice, rozbijają namioty i koczują po kilka dni. Przegadaliśmy chyba z godzinę. Chłopak mieszka w okolicy i ponoć od dzieciństwa już zbierał fanty, najpierw tylko z łopatą, potem już ze sprzętem. Ale ciągle coś nowego wychodzi i chyba wychodzić będzie zawsze (na szczęście). Np. w pięknym stanie łuska od Pantery w zeszłym roku. Tak że powodzenia Landszaft. Fajnie, że ciągle coś znajdujesz do swojej Renówki.
  9. A u nas znów nawołują do czegoś podobnego... i nikt niczego się nie nauczył" m4sherman Coby nie być gołosłownym podałbyś jakiś przykład.
  10. Dobra strategia :) Więcej takich portali jak primeportal i nie byłoby problemu. Ale jest jak jest. Fotki znajdą się w sieci jeśli ktoś je zrobi i je tam wrzuci. A to kosztuje itp. itd.
  11. Landszaft, fajnie się identyfikuje poszczególne elementy pojazdu gdy już wiadomo co to za sztuka. Wiem coś o tym. To jak szukanie czegoś w miejscu, gdzie mamy 100% pewności że zguba własnie tam jest.:) Można to robić całymi tygodniami i się nie nudzić. Oczywiście warunek sukcesu to dokładny, szczegółowy materiał zdjęciowy pierwowzoru. Gratuluję i życzę jak najwięcej identyfikacji.
×
×
  • Create New...

Important Information