Jump to content

16-latek poważnie ranny. Próbował rozbroić pocisk


Recommended Posts

Z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala 16-letni chłopak, który próbował rozbroić pocisk.
Do eksplozji doszło wczoraj w Gwoździance w powiecie strzyżowskim. Policja o zdarzeniu została poinformowana przed godz. 20. Ze zgłoszenia wynikało, że 16-latek zdetonował niewybuch. Na miejsce pojechali policjanci. Z ich wstępnych ustaleń wynika, że chłopak próbował rozbroić pocisk moździerzowy pochodzący prawdopodobnie z okresu II wojny światowej.

- Nie wiadomo, w jakich okolicznościach wszedł w jego posiadanie. Chłopiec doznał poważnych obrażeń. Został przewieziony przez karetkę pogotowia do szpitala. Bliższe okoliczności tego zdarzenia wyjaśni dalsze postępowanie - informuje policja w Strzyżowie.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13979156,16_latek_powaznie_ranny__Probowal_rozbroic_pocisk.html?lokale=wroclaw#BoxWiadTxt
Link to post
Share on other sites
  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply
Nie jest to i nie będzie to nigdy przestrogą dla kolejnych naśladowców, dopóki informacje na temat tego typu wypadków będą podawane w suchej, pozbawionej emocji formie jak powyżej. Do młodych ludzi, zwłaszcza płci męskiej, najlepiej przemawiałoby drastyczne zdjęcia poszarpanych kończyn czy rozerwanych na fragmenty zwłok, najlepiej jeszcze skontrastowane ze zdjęciami ofiar sprzed wypadku. Może wówczas do młodocianych majsterkowiczów dotarłoby chociaż w części, czym pachnie grzebanie przy amunicji. A tak, mamy zdjęcie policyjnego kogutka na dachu i suchy tekst uprasza się o nie manipulowanie..." iech to będzie przestrogą..." i temu podobne - nigdy nie podziała to na wścibskich i żądnych przygód młodzieńców.

Z kolei starych koni nic już nie przekona, może co najwyżej wypadek na własnej skórze.
Link to post
Share on other sites
Gdyby to był twój syn, mówiłbyś tak samo ?"

Głupota, którą wykazał się ten szesnastolatek dowodzi, że raczej jego ojciec zaniedbał swoich obowiązków. Zwykle takie rzeczy dzieją się pod bokiem rodziny - w piwnicy, garażu innej komórce. Jeżeli jest możliwe by nastolatek bawił się zardzewiałą śmiercią to absolutnie jego rodzice nie zdali egzaminu.
Z jakiego to niby powodu mam żałowac i wspólczuc idiocie, który wpakował się w tę historię na własne życzenie? Ile to już na tym forum było takich informacji? A ilu jeszcze chwali się swoją wiedzą" na ten temat? Tu nie ma mocnych, sto razy się uda, kolejny raz nie. Z niewybuchami czy niewypałami jest tylko jedna droga postępowania: Nie dotykac, zawiadomic odpowiednie służby !!!! Za starej, niedobrej komuny uczono tego w szkołach na lekcjach przysposobienia obronnego, w harcerstwie etc.
Zapewne rodzice kupili smarkaczowi wykrywacz, to było go nauczyc co zrobic z żelastwem" wydobytym z ziemi.
Link to post
Share on other sites
mógł też znaleźć pozostawiony przez nieodpowiedzialnych poszukiwaczach,którzy wykopali i zostawili na wierzchu. U mnie w lasach dużo takich przypadków jest ale niestety nie wszystko da się zakopać. Głupi wiek i ciekawość coraz większa.
Link to post
Share on other sites
Nie wiem jak można czyjąś tragedię tego bardzo młodego chłopca jak też i jego rodziców nazywać głupotą.
Postąpił bardzo źle i nierozważnie gdzie konsekwencję swojego czynu będzie nosił do końca swoich dni. I na pewno tego nie robił na oczach rodziców.
Link to post
Share on other sites
Głupota, z dokładnie tego samego rodzaju jak jazda pod wpływem alkoholu, narkotyków itp. używanie dopalaczy czy wyciskanie ostatnich soków" ze ścigaczy. A potem trzeba współczuc bo tragedia, granat moździerzowy zmasakrował młodego chłopca". Głupota, panie traper6 i to ntej potęgi, żadne krokodyle łzy tego nie zmienią.
Link to post
Share on other sites
Nie usprawiedliwiając tego niezbyt rozgarniętego 16-latka,pytam się czy Wy nigdy nie zrobiliście w życiu nic głupiego co mogło się nieciekawie skończyć?

Same ideały i ikony życiowej mądrości:)
Link to post
Share on other sites
panowie ,kiedyś na stronie braci ze wschodu widziałem fotki po tych któży znależli i grzebali przy tym. z niektórtch zostały tylko gacie,.chłopaka nie ma co winić za to co zrobił.piszą -młody,głupi,-.ale czy w tym nie ma czasemi trochę naszej winy.
spójżcie na niektóre posty-,,koledzy znalazłem takie coś mam w domu i czy to jest bespieczne,,
chłopak miał ,może chciał dorównać innym i stało się.
Link to post
Share on other sites
Vis - bardzo mądre słowa. Zgadzam się w 100%. Głupota czy nie, nie rozpisywałbym się i nie pastwił nad chłopakiem, człowiekowi stała się krzywda i (moim zdaniem) godnie byłoby to uszanować. A być może będzie to nauczka dla innych.
Link to post
Share on other sites
W mojej szkole wiele lat temu nauczyciel nakrył dwóch chłopaków, którzy próbowali przeciąć niemiecki granat.
A pomyśleć, że tyle tego jeszcze w ziemi leży. Jakby tak łopatą zaczepić... Strach pomyśleć.
Link to post
Share on other sites
Szanowny traperze, po pierwsze to ja tu jestem prywatnie i nie trzeba ze mną walczyc, Ty wyraziłeś swoją opinię, a ja swoją, nawet jeśli się z nią nie zgadzam to ją szanuję, niestety koszta (wszelkiego rodzaju), tego zdarzenia spadają na całe społeczeństwo, a na to mojej zgody nie ma. Tutaj będzie to cena leczenia, rehabilitacji, zapewne postępowania organów itd. W innych przypadkach mamy ogromne pieniądze za akcję ratunkową w górach bo jakiemuś baranowi zachciało się łazic po skałach w niebezpiecznych warunkach pogodowych. Niech do ciężkiej cholery ludzie płacą sami za swoją głupotę.
Żal bo stała się tragedia, psu na budę się zda. Trzeba wytyczac młodzieży jasne granice, wychowywac konsekwentnie, po prostu, dlatego nie mam zamiaru lac krokodylych łez i tyle.

Widzisz visie1939 można wejśc w dorosłe życie (przeżywając Sturm und Nachperiode) bez przekraczania pewnych granic, przekuwając młodzieńczą energię na coś twórczego i pożytecznego, bez obrywania sobie kończyn śmieciami pozostałymi po wojnach, które przetoczyły się przez nasz kraj. Można wskazac granice nawet głupocie. Możesz sobie kpic z życiowej mądrości, ale powyższy przykład jest doskonała ilustracją, że tu własnie jej zabrakło.
Link to post
Share on other sites
Dunczyk mądrze prawi i trudno odmówić mu racji. Jednak gdy pojawia się już kalectwo czy smierć nieodłącznie kojarzące się z bólem i cierpieniem to pozostaje już tylko współczucie.

Każdy popełnia błędy, nawet doświadczeni poszukiwacze. Tylko należy jednak pamiętać i odróżnić - są drobne pomyłki i rażące błędy, działanie nieświadome z min ryzyka i celowe igranie ze śmiercią. Tutaj mieliśmy do czynienia z tym drugim.

Może nie w temacie, choć nie do końca. Dzisiaj jadąc do pracy widzę z daleka stojący na szosie radiowóz z włączonymi światłami sygnałowymi. Przed nim na jezdni zwłoki rozerwanej (dosłownie na strzępy) małej sarenki. Wrażenie naprawdę wstrząsające i nasuwające jednoznaczne skojarzenie z wyrywkami i skutkami z nimi zabawy.
Link to post
Share on other sites
Najgorsze jest to, że jak czytam Wasze wypowiedzi, to każdy po trochę ma rację, bo chłopak ma prawo popełniać swoje błędy, jak każdy, ale konsekwencje ponoszą wszyscy. Mi też go żal, ale przy okazji zastanawiam się, czy tu ktoś dorosły nie jest współodpowiedzialny. Dawniej rzeczywiście taki chłopak miał jakiś kontakt z bronią na PO (chociaż z drugiej strony takie wypadki też się zdarzały).
Myślę, że nie ma tu co roztrząsać tej sprawy, tylko starać się innych przestrzegać.
Link to post
Share on other sites
Jeszcze nit nie spytał, gdzie byli rodzice? :)

Takie wypadki zdarzały się i będą się zdarzać bez względu na ustrój i program PO w szkołach. Ciekawość nastolatka jest silniejsza niż zdrowy rozsądek. Kto z nas w młodości nie bawił się takim badziewiem? 90% ludzi z czasem wyrasta z tej chorobliwej ciekawości. Pozostałe 10% zaczyna zgłębiać temat i zajmować się tym prawie zawodowo/zawodowo. W tej grupie są też osoby, którym życie nie daje szans, aby dorosnąć (jak temu chłopakowi). Prędzej czy później grzebanie przy zardzewiałej śmierci" zawsze skończy się mniej lub bardziej poważnym wypadkiem lub zgonem. Trzeba mieć po prostu tego świadomość. Po aukcjach na Allegro widać, że niektórych to nie przeraża ;)

Dla mnie osobiście nie jest problemem, jak ktoś grzebie przy takim badziewiu gdzieś na odludziu, w środku lasu. Najwyżej żuki gnojowe utoczą kulkę z jego resztek. Natomiast rozbrajanie ammo gdzieś po piwnicach czy podwórkach to już głupota, która powinna być ścigana.
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...

Important Information