-
Zawartość
9 371 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Obaj na swój sposób macie rację. Zapomniałem dodać, że faktycznie game'ingowcy są uważani za dobry narybek do szkolenia na drony bojowe FPV. Z drugiej strony wiadomo, że game'ingowcy mają bereciki mniej lub bardziej zryte na skalę dość zróżnicowaną i nierzadko bogatą. Cypis ma rację, jeśli chodzi o skalę szkoleń dronowych. W WP mówi się, że jeden dron powinien przypadać na drużynę. Wszyscy to wyśmiewają, bo taki jeden dron może nie wystarczyć na choćby 1-2 godziny walki, a potem kicha... WP jest kompletnie oderwane od realiów. -
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Kowboje, ich DARPA i „inne takie” mają taki poligon, o jakim w życiu nie mogliby nawet marzyć. -
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Niezły artykuł. Od początku tej wojny wysłuchałem chyba wszystkich podcastów z uczestnictwem ukraińskich i polskich droniarzy walczących od ponad roku na Ukrainie w tym instruktorów droniarstwa bojowego, bo na Ukrainie jest już szkoła takiego fachu. Mają oni ciekawe spostrzeżenia w kwestii dronów FPV. Doświadczeni droniarze i/lub instruktorzy twierdzą, że na początku szkolenia większość ludzi ma duży problem z faktem, że pilotując drona FPV widzą wszystko tak, jak gdyby to oni osobiście całym ciałem byli w samym czubku atakującego drona. Ciężko im wtedy skoordynować wszystkie ruchy sterownicy, żeby walnąć w cel, tak jakby zachodziła u nich jakaś bariera psychiczna. Jak dla mnie to spora ciekawostka, ale pokazująca zarazem jedną rzecz - że dobrą osobą do szkolenia na drony bojowe FPV byłby każdy współczesny pilot i to pilot czegokolwiek, także piloci emerytowani. Czasy są takie i konstrukcje lotnicze są takie, że dziś pilot czy to szybowcowy, czy komunikacyjny, czy bojowy oraz pilot większości samolotów GA siedzi w samej części nosowej stałopłata i niczego się nie boi „celując” tym swoim statkiem powietrznym np. w punkt przyziemienia podczas lądowania. W psychice adeptów sztuki droniarstwa bojowego FPV to tak nie działa zanim nie oswoją się z widokiem, że „zderzają się” z celem „całym sobą”. -
Jedyne, do czego ten wynalazek się nadaje. Oczywiście poza szkoleniem zaawansowanym, bo tutaj nikt nie przeczy, że do tego ten samolot jest idealny. Ale nic więcej. Przecież nie będzie odpalał AIM-9X, bo do tego musiałby mieć komputer misji z późnych F-16 i na dodatek oprogramowanie co najmniej takie, jakie mają polskie F-16, czyli M6.5, które i tak najnowsze już nie jest.
-
Co z uzbrojeniem do samolotów FA-50 Fighting Eagle? Polskie samoloty FA-50 Fighting Eagle bez amunicji i rakiet Bezczelny - z nadania piss - inspektor SP publicznie nazywa FA-50 „myśliwcem”. Ten pisowski „myśliwiec” nie ma uzbrojenia pow-pow, a jeśli będzie coś z tego miał to AIM-9L, w najlepszym razie być może AIM-9M. Archaiczny AIM-9L to coś, czego cały świat od dawna pozbywa się ze składów, bo ten kpr do niczego się nie nadaje na takim polu walki, jakie ono jest obecnie, a nie pół wieku temu, kiedy AIM-9L powstawał. Jest to kolejny pisowski skandal i afera, że takie coś kupiono dla SP. Co oznacza, że ten pisowski „myśliwiec” na razie niczego nie zestrzeli. Gdyby ten pisowski „myśliwiec” np. przechwycił nad Bałtykiem Tu-95, który chciałby odpalić jakieś cruise'y na Polskę to go nie zestrzeli, bo AIM-9L nie naprowadza się na temperaturę gazów wylotowych silnika turbośmigłowego. A nad frontem ten pisowski „myśliwiec” nie zestrzeli żadnego śmigłowca, bo AIM-9L nie naprowadza się także na temperaturę gazów wylotowych silnika turbowałowego. Działkiem też FA-50 ruskiego śmigłowca nie zestrzeli z przyczyn wspomnianych przeze mnie powyżej.
-
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Trzeba dać szansę czynnikowi czasu i popatrzeć, co to z tego wyjdzie. Najprawdopodobniej jedno przynajmniej się skończy, a mianowicie wygadywanie w mediach bredni, że już niczego rzekomo nie dajemy Ukrainie, podczas gdy całe ukraińskie lotnictwo niemal od początku tej wojny lata na polskiej nafcie JP-8 (co najmniej). -
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
W świetle polskiego wydarzenia z ostatniej niedzieli: Donald Tusk - Przedstawimy 4-punktowy plan stabilizacji relacji polsko-ukraińskich -
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Wiem, wiem Aż się prosi, żeby bracia Czesi przysłali Ukrainie pociąg amunicji .45 ACP, bo oni ją produkują najbliżej Ukrainy. -
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Czekałem na Thompsony, czekałem, czekałem, aż się doczekałem to teraz chyba... trzeba czekać na Shermany... -
Wojna na Wschodzie vol. 1/12
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Najgorsze, że powszechnie panuje magiczne przeświadczenie (polityczne, medialne, społeczne/wojskowe na froncie), że F-16AM/BM wyraźnie coś odmienią. Niczego nie odmienią. Skorygują i trochę polepszą pewne sprawy, ale nie dokonają żadnego znaczącego, widocznego przełomu. Ale wishful thinking z tym związane jest przemożne. -
Mój - jak widać trudno zrozumiały - post ma swoją nazwę.
-
Kwintesencja rządów szumowiny piss. Aroganckie, bezczelne chamidło w postaci rzeczniczki SG to jedno, ale uczynienie sobie „komentatora” i „eksperta” pisowskich mediów z oszusta, kryminalisty, wyrokowca i oszusta wciąż czynnego to właśnie kwintesencja zbydlęcenia tego kraju zafundowanego Polakom przez pisowskie męty.
-
Na tle tego śmietnika wydobytego ostatnio z Czarnej Nidy to tutaj jest prawie nówka sztuka. Oby to trafiło do Kłanina, chociaż amatorów na to nie zabraknie i będzie wyścig do wydobycia - dwa sznurki już ktoś sobie podłączył...
-
No fakt, ale jak by cuś to w pojedynku na działka Iskra spokojnie wygra z FA-50, bo Iskrze - z porządną amunicją - działko się nie rozsypie, a w FA-50 szlag trafi działko natychmiast po naciśnięciu spustu. I nie ja tak twierdzę, ale jeden z generałów SP, który niedawno opowiedział o tym dziadostwie i skandalu nieudacznika błaszczaka zarazem.
-
Też się ubawiłem, ale już mi się nie chciało pisać. Pewnie, że jest amunicja do FA-50 - ta sama, co do polskich F-16. Amunicja dobra, bo polska. Niszcząca i rozkalibrowująca lufy po kilkunastu strzałach. Pisowskie MON nie chciało kupować oryginalnej amunicji amerykańskiej, ale (BACZNOŚĆ!) - Silni, Zawarci, Gotowi, gdyby ktoś się pytał, a nie wiedział.
-
kukuła, jako dowódca WOT, spokojnie tolerował swojego pułkownika, który dokładnie na wzór ORMO domagał się, żeby żołnierze WOT zajmowali się (wedle własnej „inwencji twórczej”) inwigilacją, obserwacją, podsłuchiwaniem i donoszeniem na swoich sąsiadów, znajomych, rodzinę itp., czy aby nie mają nieprawomyślnych poglądów. Nieprawomyślnych, czyli wiadomo jakich, bo wiadomo z jakich środowisk tworzono WOT. kukuła wyleci na zbity groteskowy berecik, jaki nosi, tylko zmieni się zwierzchnik sił zbrojnych, a zmieni się już niedługo.
-
W 2016 kukuła, jako dowódca JW Komandosów, zaprosił do jednostki pupila maciarewicza i jawnego agenta Rosji, a także fanatycznego wroga Ukrainy, Andrzeja Zapałowskiego. I ten spokojnie wygłaszał wykłady dla żołnierzy nt. geopolityki, zagrożeń, jakie czyhają na Polskę itp. Zapałowski to ścisły współpracownik Mateusza Piskorskiego oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Rosji. Zapałowski, będąc radnym Przemyśla, wezwał nacjonalistów Podkarpacia do bicia uchodźców ukraińskich napływających do Polski po ubiegłorocznym ataku Rosji na Ukrainę. I doszło do bicia tych uchodźców przez kibolską szumowinę. Pan kukuła będzie tym, kim teraz przez przypadek się stał, tylko do wyborów prezydenckich, bo nikt normalny nie będzie kogoś takiego trzymał na takim stanowisku.
-
Jak przechowywać starodruki - stare pisma, karty ?
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na martx → Konserwacja
Zawsze, gdy na amerykańskim eBayu kupuję czasopisma z lat 20., 30. i 40. XX wieku to w opisie aukcji jest to, czy dany druk jest z DJ, czy nie z DJ. DJ = dust jacket. Ponieważ Amerykanie wiedzą, że mieli w tamtych czasach wiele druków w formatach niestandardowych dla państw systemu metrycznego to mają przygotowane te ich specjalne foliowe koperty na wiele różnych formatów. Tym sposobem, gdy kupuje się np. stary wielkoformatowy New York Herald Tribune, albo Life, albo Collier's, lub cokolwiek innego to zawsze to jest w tej celofanowej kopercie z klapką z klejącą końcówką. Fajne to jest i bardzo praktyczne, ponieważ idealnie zabezpiecza przed zagiętymi rogami i w ogóle przed jakimikolwiek uszkodzeniami papieru. Te ich czasopisma sprzed 100 lat kupuje się nierzadko w stanie prawie idealnym. Nie widziałem czegoś takiego w Polsce. W największym stołecznym antykwariacie czasopism Kosmos-Logos piętrzą się sterty czasopism, a każdy w tym grzebie, jak w śmietniku, bo to wygląda jak śmietnik i taki ma charakter, nikt tam nie dba o stan tych rzeczy.