Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    9 412
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Pilot RAF o misjach nad Polską: Wtedy chcesz wyskoczyć z kokpitu Ciekawe, czy nasi po 24.02.22 też latają z klamkami? (Pilot, sądząc po nazwisku, pochodzenia francuskiego).
  2. Tutaj to odpowiedzi są raczej bardzo proste: • Będą (bo już są) na Ukrainie coraz bardziej agresywne żądania podania definicji „świętego nigdy”; • W związku z powyższym → będą coraz bardziej agresywne pytania o to, jak długo można odwlekać ukraińskie wybory parlamentarne, których termin normalnie przypadał na październik 2023, a teraz ani widu, ani słychu, kiedy one mogą się odbyć i czy w ogóle kiedykolwiek, bo ta wojna przecież nigdy się nie skończy; • W związku z powyższym → będą coraz bardziej agresywne pytania o to, jak długo można odwlekać ukraińskie wybory prezydenckie, które miały być w marcu 2024, a ani widu, ani słychu o nich i tylko ukraińscy konstytucjonaliści kłócą się o to, jak długo można takie wybory odwlekać; • Zaczną się rozliczenia klasy politycznej i wojskowej, bo już się zaczęły; • Potem zaczną się rozliczenia obecnie rozliczających; • A jak już ruscy będą w zasięgu rzutu błystką spinningu do Dniepru to Hotel Rubens czeka na jakąś formę mniej lub bardziej samozwańczego rządu ukraińskiego na uchodźstwie.
  3. Następny infantylny cieszący się nie wiadomo, z czego. Co za dzień dzisiaj; jakiś worek pękł z „fachowcami” od wojny na Ukrainie? Kolejny tweet dla durnej gawiedzi – niech się gawiedź cieszy. 22 F-16, czyli potrzeba do nich 44 pilotów. 44 pilotów w sytuacji, gdy jeszcze parę dni temu ani jeden ukraiński pilot nie mówił nawet hał du ju du. Od połowy 2022 roku Ukraina płacze, żeby dać jej F-16, a po dwóch latach wojny po angielsku mówił jeden – jeszcze raz: jeden – ukraiński pilot ś.p. kpt. Andriej „Juice” Pilszczykow. I mówił nie dlatego, że mądry aparat państwa i sił zbrojnych nauczył go tego języka, bo nikogo z sił powietrznych nie nauczył, tylko Pilszczykow sam się go nauczył. Dlatego wartość tej informacji Mateusza Ducha dla durnej gawiedzi jest taka, że gdyby w roku 1830 istniał internet, a ppor. Piotr Wysocki 29 listopada wrzuciłby do netu post na FB „Wszedłem do Szkoły Podchorążych. Zaraz wymarsz wszystkich. Rusza powstanie” to polska gawiedź przed monitorami też szalałaby z radości nie zdając sobie żadnej sprawy z realiów i szans powodzenia powstania listopadowego. Dokładnie tak samo jest z idiotyczną radością Mateusza Ducha. Zanim pierwszy ukraiński pilot wsiądzie do takiego norweskiego F-16 z tej 22-samolotowej partii to może już nie być państwa o nazwie Ukraina, albo co najwyżej będzie kadłubowe państewko pn. Ukraina Zachodnia z granicą wschodnią na Dnieprze. I z czego taki infantylny Duch się tak cieszy? Dęblin rokrocznie kształci, szkoli i wypuszcza ~45 pilotów, przy czym nie są to przecież piloci wyłącznie F-16, tylko piloci różni – transportowi, patrolowi morscy, śmigłowcowi SP/LWL/MW, instruktorzy na Orliki, instruktorzy na Bieliki. Pilotów realnie na F-16 jest 15-18, a i tak są kompletnie nieopierzeni i wymagają dalszego 2,5-rocznego doszkolenia na F-16. A to nie są piloci jak ukraińscy, którzy ni be ni me po angielsku, tylko nieraz z angielskim już przychodzą do Dęblina, a tam następuje już tylko doszlifowanie angielszczyzny. Dla Ukraińców to zjawiska niewyobrażalne. Zanim Ukraina uzbiera 44 pilotów do tych 22 norweskich F-16 to równie dobrze londyński Hotel Rubens może już zajmować rząd Ukrainy na uchodźstwie, a tego państwa może nie być. Ale Mateusz Duch piszczy z radości nad tymi F-16. I to w sytuacji, gdy Ukraina od kilku tygodni taśmowo traci najcenniejszy sprzęt (czego wcześniej nie było), przegrywa na froncie, a perspektywy na pomoc amerykańską są żadne.
  4. „Tam” to ja mam amerykańską - czysto amerykańską, nie polonijną - rodzinę w Teksasie, która jest po wielokroć normalniejsza już nie tylko od Mrs Wallander, ale od wszelkich Bidenów, Trumpów i innych takich i ona trzyma z nami i chciałaby zniknięcia z mapy świata tej turańskiej dziczy.
  5. Wreszcie jakaś US łajza mówi to pod nazwiskiem.
  6. Dziś jest taki kumulacyjny dzień wyjątkowych kłamstw, bredni i ordynarnych manipulacji w kwestii wojny na Ukrainie, że nie nadążam tego komentować Artykuł: USA pozwoliły na upadek ukraińskiej armii. „Bezbronny moment” Cytat z tego artykułu: „Przedstawicielka Pentagonu Celeste Wallander wyraziła dezaprobatę dla ukraińskich uderzeń w rosyjską infrastrukturę naftową. – »Problem z atakowaniem infrastruktury krytycznej jest taki, że to są cele cywilne i mamy obawy, bo (jak dotąd) Ukraina trzyma się najwyższych standardów przestrzegania prawa konfliktów zbrojnych« – powiedziała”. Draństwo, hipokryzja, chamstwo, bezgraniczna bezczelność tej US wypowiedzi przekracza już wszystko. To ja tej pani odpowiem gwarą z warśawskiego Powiśla, na którym się wychowywałem. Pani śanowna Wallander, maś pani pecha, że jak wy kowboje kasowaliście rządy Husajna w ramach Gulf Wars 1st and 2nd to ja to musiałem opisywać i w pewnym sensie raportować. W ząbek ćesany Husajn miał taką konwencjonalną elektrownię na pustyni, co ją kazał pokryć betonowym sarkofagiem według norm dla sarkofagów elektrowni atomowych. Po czym tenże Husajn kazał do norm atomowych dodać 1 m betonu do grubości sarkofagu tej jego konwencjonalnej elektrowni. To żeście wtedy w dziąsło śarpani kowboje wysłali przeciwko tej elektrowni dwa Tomahawki – jeden miał za zadanie wybić dziurę w tym sarkofagu; drugi miał za zadanie wlecieć przez tę dziurę, eksplodować wewnątrz i rozproszkować tę elektrownię. I to się dokonało. I to, pani śanowna Wallander, było dla was okay, cool, excellent, good job, fantastic and highly humanitarian. Ale jak teraz masakrowani przez ruską turańską swołocz i dzicz Ukraińcy atakują ruskie rafinerie to są be. Cacy było wyłącznie to, jak wy kowboje skasowaliście Irakijczykom prąd podczas Gulf War, ale według was Ukraińcy nie mają prawa – w ramach obrony – atakować ruskich rafinerii produkujących paliwo do ruskich samolotów bombardujących Ukrainę i do ruskich wozów bojowych krok po kroku anektujących ten kraj. Za przeproszeniem - rzygać się chce. Gdy/jak będzie „W” to pani śanowna Wallander wejdzie na mównicę i powie, że Siły Powietrzne RP nie mają prawa używać amerykańskich JASSMów-ER przeciwko ruskim składom paliwa albo rafineriom bo to nieetyczne.
  7. „Flota cieni” na Bałtyku. Tusk komentuje Obserwuję toto od dawna, ale teraz być może zmierza to do finału, czyli do zablokowania ruskim tej trasy. Lotniskowca do cieśnin duńskich nie wyślą, bo to tam jest projekt blokowania tej ruskiej śmieciowej floty.
  8. Kowboje nie zwariowali, żeby na bazie ukraińskich niedorobionych pseudopilotów myśliwskich zrujnować sobie całą budowaną kilkadziesiąt lat reklamę i komunikację marketingową F-16. A tak by było, gdyby te F-16 w barwach Ukrainy zaczęły spadać w konfrontacji z Su-35, bo dzicz zrobi wszystko, żeby przeciwko tym F-16 rzucić co tylko ma najnowocześniejsze i ogłosić „tandetność” F-16 i w ogóle zachodniego sprzętu lotniczego.
  9. Wzruszające teoryjki - bronione też na tym forum - o 21-letnich „pilotach myśliwskich”. Ponieważ akademia sił powietrznych w Charkowie nie istnieje od ponad dwóch lat, więc Ukraińcy na siłę chcą robić i trochę robią „pilotów myśliwskich” ze studentów zapewne drugo- i trzeciorocznych. Tylko że tak się nie da. Jak mówił gen. Nowak - z Danii (albo z Norwegii, teraz już nie pamiętam) wyrzucono radosną grupę ukraińskich kandydatów na pilotów F-16, która tam sobie wesolutko w dobrym samopoczuciu przyjechała bez znajomości angielskiego i myślała, że... nie wiem, co? Niestety, cywilizacyjnie Ukraińcy nie za bardzo różnią się od ruskich. Jak może istnieć jakakolwiek akademia sił powietrznych nie ucząca języka angielskiego? To, kuźwa, w III Świecie niemożliwe, bo pilot wojskowy musi w sytuacjach kryzysowych porozumiewać się po angielsku już choćby z pilotami samolotów komunikacyjnych na kanale międzynarodowym. I Ukraina z takim obyciem cywilizacyjnym chce do UE... :-|
  10. Mariusz Marszałkowski: „Elektrownia Trypilska została zniszczona przy użyciu nowych pocisków w rosyjskim arsenale - Ch-69 czyli odpowiedników JASSM”. Gdzie „odpowiedników” tam odpowiedników, bo na pewno nie pod każdym względem. Nie wiem, kto to Mariusz Marszałkowski, ale takie rzeczy powinni pisać ludzie o większym pojęciu. Od razu widać, jakie małe powierzchnie sterowe ma ten cruise, jak wszystkie ruskie cruise'y. Dlatego one są pociskami „manewrującymi” tyle o ile, co zresztą widać na mapach-wykresach torów ich dolotów do ukraińskich celów. Każdy zakręt takiego cruise'a jest na rozwleczonym planie wycinka okręgu o promieniu dziesiątków kilometrów. A wystarczy spojrzeć na filmiki z lotu amerykańskich cruise'ów i jak dynamicznie one mogą manewrować. To jest zupełnie inna, nieosiągalna dla dzikich liga. Wystarczy zresztą spojrzeć, jak duże powierzchnie sterowe mają JASSMy, bo o to też tutaj chodzi, albo nawet głównie o to, żeby robić dla wrogiej opl bardzo szybkie i bardzo zmienne w czasie zmyłki co do celu ataku. Dlatego niech Mariusz Marszałkowski powstrzymuje się od takich komentarzy.
  11. Z kart dokumentacji medycznej lecznictwa zamkniętego: Atak pod Moskwą. Rosjanie mają nowy pomysł ws. zamachowców. Pojawił się polski wątek
  12. Jedburgh_Ops

    Tank Hunter

    Zwyczajowo milicja i prokurator jest w pakiecie tego eventu wydobywczego?
  13. Cała ukraińska wojna dronowa przeciwko ruskiej infrastrukturze to nic innego, jak zasada Sun Zi: „Atakuj wroga, kiedy nie jest na to przygotowany. Pojawiaj się tam, gdzie on się ciebie nie spodziewa”. Mieliśmy tu wczoraj pewną kontrowersję co do tego, jakie będą losy Charkowa, na którym ruskiej dziczy zależy, bo to już słychać i widać. Wygląda na to, że u nas tutaj za Sun Zi robi Człowiek Śniegu :-) Z tego, co wczoraj pisał o potencjalnym rozwoju wydarzeń co do Charkowa, to najpierw wdrożyłby (z punktu widzenia ruskich) tę zasadę Sun Zi: „Otoczonemu wrogowi musisz pozostawić jedną drogę wyjścia”. Zasada stosowana prawie zawsze i wszędzie podczas II w.ś., np. przez maczkowców w Bredzie. A potem wygląda na to, że (z punktu widzenia ruskich) Człowiek Śniegu wdrożyłby (tak przynajmniej prognozuje) kolejną zasadę Sun Zi: „Bywają drogi, którymi iść nie należy. Bywają wojska, których nie należy atakować. Bywają miasta, których nie należy zdobywać. Bywają tereny, o które się nie należy ubiegać”. I jeszcze kolejną: „Najgorsze jest obleganie twierdzy. Warowne miasta należy atakować tylko wtedy, kiedy nie ma innego wyjścia”. A dzicz to wyjście niby ma – wziąć Charków głodem, brakiem mediów, groźbą wybuchu jakiejś epidemii na skutek braku higieny itp. W przemyśleniach o przyszłych losach Charkowa tutaj Człowiek Śniegu tak jakby współgra z kolegą Cypisem. :-) Czyli że nie będzie epickich walk ulicznych w Charkowie, miasto częściowo będzie wzięte głodem, a częściowo dostanie szansę na ewakuację jakąś jedną drogą zgodnie z Sun Zi. Jestem wielkim fanem Sun Zi, ale w przypadku Charkowa nie zgadzam się z Człowiekiem Śniegu. Oddanie Charkowa bez walki skończy się dla Zełenskiego i jego ekipy co najmniej ichnim trybunałem stanu, a może i kodeksem karnym z artykułu o zdradzie stanu. A w stanie wojny pieszczot z takiego artykułu by nie było. Mogę się oczywiście mylić, bo mało co jest na tej wojnie przewidywalne, ale tak mi się wydaje.
  14. Cały czas to tu piszę. :-) Sun Zi według obecnie obowiązującego przekładu Roberta Stillera.
  15. Mogę się oczywiście mylić, ale ździebko nie wierzę, że Charków mógłby być ot tak oddany za friko dzikim. To polityczna pętla na szyję obecnej ekipy rządzącej Ukrainą. To przecież drugie co do wielkości miasto ukraińskie, a przynajmniej takie było przed wojną. Muszą być przynajmniej jakieś pozory jego obrony, choćby na użytek polityczny.
  16. A co to będzie, jak znajdą ruską rakietę? Bardowie przez wieki będą o nich śpiewać. Już nie będzie, że miła pani podczas jazdy konnej znalazła ruską rakietę, która to miła pani chce być anonimowa (albo musi być, bo tak ją służby nastraszyły)...
  17. Ja też. Wszystkie sztandarowe dla nauk wojskowych szturmowania miast i walki w terenie zurbanizowanym typu Ortona, Hue i inne takie to miniaturowe piwo bezalkoholowe w porównaniu do tego, co dzicz będzie miała w Charkowie.
  18. Znamienne, że nie niszczą najważniejszego celu wojskowego w Charkowie - akademii sił powietrznych Ukrainy. Najwyraźniej będą szturmować Charków i chcą mieć to lotnisko i całą tę bazę do ich potrzeb we w miarę jednym kawałku.
  19. Tylko że (cytat): Po informacjach od mediów w niedzielę (7 kwietnia) rano na miejsce (rejon ul. Kopalnianej w Starachowicach, dawnej kopalni, ogródków działkowych, okolicach Prokuratury Rejonowej, ul. Leśnej) skierowani zostali funkcjonariusze KPP Starachowice. Czynności, które zakończyli około godziny 14, nie doprowadziły do ustalenia miejsca, czy też pochodzenia źródła hałasu i wstrząsu. Sprawdzane były także budynki. Nigdzie nie odnotowano żadnych uszkodzeń. Starostwo Powiatowe w poniedziałek poinformowało, że "Pracownicy Biura Zarządzania Kryzysowego, Obrony Cywilnej i Spraw Obronnych Starostwa Powiatowego w Starachowicach są w stałym kontakcie ze służbami mundurowymi. Ani policja, ani straż pożarna nie odnotowała w tym czasie żadnych zdarzeń, które mogłyby być przyczyną tego rodzaju huków. Na wniosek starosty w niedzielę rano służby policji przeszukały tereny leśne od osiedla Leśna Enklawa po hałdy Kopania Majówka IV pod kątem ewentualnych działań pirotechnicznych. Nie znaleziono jednak żadnych śladów tego rodzaju aktywności. Na chwilę obecną trudno powiedzieć, co było przyczyną huku, słyszalnego w sobotę (6 kwietnia br.) w Starachowicach. Jesteśmy też w stałym kontakcie z Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach. Aktualnie nie posiada ono informacji wskazujących jednoznacznie na przyczynę tego zdarzenia". Rzecznik Wojewody Świętokrzyskiego Angelina Kosiek w odpowiedzi na pytania mediów informowała, że "Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach po zasięgnięciu informacji o zdarzeniu w Starachowicach, w dn. 7.04.24 r. w ramach monitorowania potencjalnych zagrożeń nawiązało kontakt z: Komendą Wojewódzką Policji w Kielcach, Komendą Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, 10 Świętokrzyską Brygadą Obrony Terytorialnej, Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych. (...) Według posiadanej wiedzy: 1. W określonym czasie nie odbywały się żadne ćwiczenia wojskowe na terenie woj. świętokrzyskiego. 2. Nad m. Starachowice, nie znajdowały się przelatujące samoloty wojskowe, a zatem nie mogły wywołać tzw. efektu sonic boom. 3. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych nie odnotowało naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekty mogące wywołać zaistniałą sytuację. 4. Również inne służby (takie jak: ABW, Policja, czy Państwowa Straż Pożarna) nie potwierdziły zaistnienia przedmiotowego incydentu". W poniedziałek około godziny 15 w mediach społecznościowych pojawiło się nagrania z kamery zamontowanej w Starachowicach. Na jednym z nich widać błysk, a następnie potężny huk. - Policjanci prowadzą czynności także w cyberprzestrzeni. Rzeczywiście możemy potwierdzić, iż nasi funkcjonariusze zapoznali się z materiałem, jaki krąży w sieci. Stało się to tuż po zdarzeniu, które mogło zaniepokoić mieszkańców. Od wielu osób otrzymywaliśmy telefony i sygnały dotyczące huku. Sprawa od początku nie została zbagatelizowana. Potraktowaliśmy ją bardzo poważnie. Warto podkreślić, że na chwilę obecną nie ujawniono pożaru, czy jakiegokolwiek innego miejsca, w którym mogłoby dojść do zdarzenia. Sprawdzamy różne wersje i hipotezy. W minionych dniach nawiązaliśmy kontakt m.in. ze szpitalami i placówkami medycznymi w celu zweryfikowania czy ktoś trafił tam z obrażeniami ciała, powstałymi np. na skutek wybuchu. Do dziś takich osób nie ujawniono – informuje rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach podinsp. Kamil Tokarski. _____________________________________ Ufoszczaki, panie dzieju, jak nic ufoszczaki. To musiały być te same, co w RAFowskim lesie Rendlesham. Co to - było, ni ma.
  20. Moja żona pracuje w jednym pokoju z dziewczyną ze Starachowic i ona podpytuje żonę, czy ja coś wiem, co tak walnęło, a dziś w końcu media coś zaczynają o tym pisać. Na tym filmiku to faktycznie nieźle walnęło. I nikt niczego nie wie. Nawet pediatra. Chyba, że wie...
  21. Absolutnie trzymam z Ukraińcami. Nie słuchać żadnych kowbojów. Walić w ruskie rafinerie, ile tylko wlezie, a szczególnie w te postawione na zachodnich technologiach, których - w razie uszkodzenia/zniszczenia - dzicz już nie odtworzy. W związku z tym ograniczenia na rynku sprzedaży paliw dla cywilów już w dziczy są. Dla wojska na razie nie, ale trzeba stosować zasadę kropla drąży kamień.
  22. Ktoś coś wie? Artykuł z dnia dzisiejszego. Starachowice żyją potężnym wybuchem i hukiem, jaki był słyszany 6 kwietnia po godzinie 20.00. Jedna z kamer zarejestrowała całe zdarzenie. Nam udało się dotrzeć do świadka, który był w lesie, gdy doszło do wybuchu. Jeśli to się okaże nie być tematem „Wojny na Wschodzie” to najwyżej mod to wyrzuci.
  23. Autor tego rysunku z postu Bodzia jak widać myśli tak, jak ja. Giną ludzie na Ukrainie, tracą domy, najbliższych i cały dorobek życia, a oszalały konsumpcjonizm wyje, żeby mu z tego powodu nie psuć dobrego nastroju.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie