Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    9 143
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Rosjanie robią w miesiąc to, co polski WOT przez pięć lat Rosja wciąż może rekrutować więcej i szybciej niż Ukraińcy. Płk Lewandowski ocenia, że Rosja jest w stanie miesięcznie rekrutować około 30 tys. ludzi. — My formując Wojska Obrony Terytorialnej przez pięć lat, osiągnęliśmy docelową liczbę między 30 a 40 tys. żołnierzy. A Rosjanie wyciągają 30 tys. ludzi miesięcznie.
  2. No kto wie, kto wie? Może i tak. To w końcu wojna maskirowek zgodnych z podstawowym porzekadłem wywiadu - „Sprawy nigdy nie są takie, na jakie wyglądają”. Jak dla mnie maskirowką są te przymiarki NATO, żeby zrobić firewalla opl na granicy NATO i Ukrainy przeciwko ruskim dronom i cruise'om. Moim zdaniem za tym kryje się coś innego, a niezwykle praktycznego i dla Ukrainy i dla państw na zachodniej granicy Ukrainy. To będzie dla F-16 niezwykle trudne, jeśli w ogóle wykonalne. Kiedyś już o tym pisałem. Aczkolwiek wszystko zależy od tego, jakie (jeśli w ogóle) pociski manewrujące do F-16 dostaliby Ukraińcy.
  3. Jak nie kochać polskich kobiet? To one „Żywią y bronią”, a nie jakieś tam kosyniery. Miła pani na koniu uratowała tyłek Wojska Polskiego i znalazła mu ruskiego cruise'a; teraz miła pani uratowała tyłek Wojska Polskiego i przytaskała mu zgubiony karabin.
  4. Zmiana terminu dostawy F-16 dla Ukrainy. „Przepraszam” Premierka Danii Mette Fredriksen ujawniła, kiedy spodziewać się można wysyłki F-16 dla ukraińskiej armii. Z początkowych doniesień wynikało, że nastąpi to już wkrótce, bo w czerwcu 2024 r. Teraz jednak okazuje się, że cały proces przekazania sprzętu Ukraińcom wydłuży się do „kilku miesięcy”.
  5. Ppłk pil. Dan Hampton: Hampton also compared F-16 planes — a multirole fighter that can attack air-to-ground and air-to-air — to the Russian Su-35 jets, saying the Russian model being used in the war "looks good at air shows" but was, in his opinion, "junk". A decorated former US F-16 pilot says he would fly fighter jets for Ukraine: "You can count on me" - no, kto wie... jeśli przyzwyczai się do myśli, że po ewentualnym zestrzeleniu i pojmaniu będzie miał obcięte tępym nożem genitalia, jak setki ukraińskich jeńców to Ukraińcy powinni dać mu szansę powalczenia z Su-35. Mógłby sprawdzić, czy Su-35 to szmelc dobry tylko na pokazy, jak twierdzi. Tu ppłk Hampton multimedialnie ze swoimi przemyśleniami na temat wojny powietrznej nad Ukrainą.
  6. Tu wersja dłuższa i dużo ciekawsza. Jeśli ten film to nie PsyOps na postrach dzikich – podkreślam jeśli – to po 1 ● Ukraińców uczą także USAFmeni, nie tylko Europejczycy, a to jest bardzo dobra wiadomość; po 2 ● Jeśli to znowu nie kit dla uatrakcyjnienia filmu albo nie PsyOps to być może ukraińskie dwumiejscowe F-16 będą robiły za „F-15E dla ubogich”, ponieważ w drugiej kabinie tego niby szkolonego pilota ukraińskiego siedzi lotnik (nie pilot) w randze MSGT, który jest operatorem uzbrojenia typu powietrze-ziemia. I co bardzo ważne – jeśli to znowu nie PsyOps – Ukraińcy ćwiczą manewrowe walki powietrzne z Su-35S (tak jak pisałem wcześniej amerykańscy piloci F-16 nie boją się Su-35S). Na filmie widać, że za Su-35S robi F-15. To też byłaby bardzo dobra wiadomość.
  7. Siergiej Ławrow odgraża się Zachodowi. „Rosja jest gotowa, by stanąć na polu bitwy” Siergiej Ławrow stwierdził, że jeśli Zachód chce stanąć do walki, Rosja jest gotowa. - To ich prawo. Jeśli chcą być na polu bitwy, będą na polu bitwy - odgrażał się minister spraw zagranicznych. Kreml nasila groźby, odkąd zachodni politycy zaczęli mówić o możliwości wsparcia obrony Ukrainy przy wykorzystaniu sił NATO.
  8. Ukrainian Pilots Train with F-16 Jets - Epic Air Force Collaboration
  9. Pan?/Pani? Constantine nieco przesadził/a. Na Medal of Honor to jednak trzeba zarobić dużo, dużo bardziej. Co nie zmienia olbrzymiego szacunku i podziwu dla ukraińskiego żołnierza z tego filmu.
  10. Moje doświadczenie z Białorusinami w Polsce – a mam takie – jest dziwne. Kilka lat temu bardzo krótko współpracowałem z białoruską firmą branży bardzo interesującej, którą to firmę założyli w Polsce uciekinierzy stamtąd jeszcze sprzed ostatnich „wyborów” prezydenckich. Miłośników Kartoffel Führera w niej ponoć nie było, ale… niech każdy wierzy, w co chce. Na początku byli małą firemką, ale ponieważ robili porządne rzeczy to zainteresował się nimi tzw. Zachód. Zaczęli w niej inwestować jacyś nie Białorusini. Firma potężnie się rozwinęła, wynajęła duże biuro i przerejestrowała się z Polski na Cypr. Nie moje ani małpy, ani cyrk, ani ich biznes, ale ponieważ poznałem ich szefową PR to pytam ją: „Szukacie obciachu albo problemów? Naprawdę nie macie pojęcia, jaki jest w Polsce wizerunek firm rejestrujących się na Cyprze? Macie pojęcie, kto rejestruje firmy na Cyprze, szczególnie gdy pochodzi z obszaru posowieckiego?”. Uuuaaa, nastąpiła prawie obraza majestatu. Pod rządami pisowskiej szumowiny firma na pewno nie była sprawdzana kontrwywiadowczo, bo niby przez kogo – przez harcerzyków po kwartalnym kursie w Starych Kiejkutach? Degenerat „Major Środa” vel „Cerata” miałby kiwnąć palcem w tym kierunku? Może teraz wszystkie takie białoruskie firmy, szczególnie z branży high-tech i zarejestrowane na różnej maści Cyprach, Saint Luciach i innych takich będą sprawdzane kontrwywiadowczo…
  11. Za WP.pl: W poniedziałek, około godz. 6 rano, kilka ukraińskich rakiet - najpewniej pocisków Storm Shadow - uderzyło w bazę rosyjskiej obrony powietrznej na górze Aj-Petri na okupowanym Krymie - podał rosyjski niezależny kanał Astra na Telegramie, powołując się na źródła w lokalnych służbach ratunkowych. W bazie (o numerze 85683) stacjonuje 3. Pułk Radiotechniczny Sił Zbrojnych FR. W wyniku ataku rakietowego uszkodzonych zostało kilka obiektów. Ponadto zginął dowódca jednostki, Aleksander Kułakow, i jeszcze jeden żołnierz. "Są też ranni, ich liczba jest w trakcie ustalania" - czytamy we wpisie Astry. Baza radarowa na górze Aj-Petri powstała w czasach sowieckich. W 2014 r. Rosjanie przejęli ją od Ukraińców. Jej specyficzny wygląd - radary znajdują się pod kopułami - przykuwał uwagę turystów. _______________________________________________ Brawo Ukraina. Jeśli dalej tak to będzie szło (po wcześniejszej kasacji wielu ruskich radarów przy froncie) to ukraińskie F-16 dostaną prawie laboratoryjne, czyściutkie warunki do pracy.
  12. To taki temat, że obaj mamy rację, tylko poruszamy się po dwóch różnych grupach odbiorców poczucia, że już jest po Białorusi. Ty bardziej relacjonujesz białoruski odbiór społeczny; ja bardziej ten ze światowej publicystyki politycznej. Po prostu utkwiło mi w pamięci, jak właśnie po odmowie powrotu do domu ruskich pułków lotniczych z Białorusi wszelkiej maści komentatorzy polityczni stwierdzali - bye bye Belarus.
  13. Przygotowania do przejęcia F-16 w pełnym toku i na maksa.
  14. I Białoruś, i tzw. świat wie to od roku 2013, gdy na występach gościnnych w dwóch białoruskich bazach lotniczych (Bereza i Baranowicze) było ruskie lotnictwo taktyczne, po czym odmówiło wyprowadzki i tak już zostało do dziś. Takie numery odchodzą tylko z czymś, co jest kompletnie pod butem.
  15. Ciekawe, czy ci ludzie kończą jakiekolwiek szkoły, chociaż 2-3 klasy jakiejś wiejskiej podstawówki?
  16. Już nie „Made in China”. Wyrasta nowy lider wśród producentów dronów Wyślą Ukrainie stare rakiety. Francja podjęła decyzję Rosjanie zwodowali dwa nowe okręty dla Floty Czarnomorskiej
  17. 426 km od najbliższej linii frontu. Czyli przyjazd raczej latadeł ze skrzydłami.
  18. Dzieje się tak dlatego, że rozszalało się ruskie lotnictwo. Ale prawdopodobnie będzie to przygasać wraz z napływem nowej broni z Zachodu, tzn. w tym kontekście opl. Być może już to się zaczyna, bo tak, jak dawno nie było zestrzeleń dzikich, tak w ostatnich tygodniach zestrzelono dzikim 2-3 Su-25, czyli coś się ruszyło i być może idzie ku lepszemu. Jest jeszcze kwestia lipca tego roku i niejasnych informacji na temat ukraińskich F-16, że pierwsze kilkanaście sztuk mają Ukraińcy dostać właśnie w lipcu. Tylko że to jest takie sformułowanie pt. „Co kto wymyśli to jego”. Mają „dostać” na stan, czyli do buchalterii, a dalej ćwiczyć się w Rumunii, tak jak teraz; czy „dostać” już na teren Ukrainy do normalnych zadań operacyjnych? Tego nie wiadomo. Ale gdyby mieli „dostać” już na własność i na Ukrainie to te wszystkie ataki ruskich Su-25 też już nie będą takie, jak obecnie i nie będą te ataki wspierały tak silnie włamań na froncie. W żadne walki powietrzne nad Ukrainą nie wierzę, ale wystarczy jedno-dwa zestrzelenia Su-25 przez F-16 - zestrzelenia takie zwyczajne, rzeźnickie (AIM-120), bez żadnej „walki” i manewrów - a dzikim też zmięknie rura i wszystko wróci do stanu, jaki był przez prawie 2 lata, że ruskie lotnictwo szturmowe nie za bardzo zbliżało się do frontu. A gdyby tak w tym lipcu F-16 zestrzelił choć jednego Su-24 - a nie będzie to niemożliwe - to sprawy też się polepszą i przygasałoby to zasypywanie Ukraińców bombami szybującymi, jak ma to miejsce obecnie. Ale wszystko oczywiście pod warunkiem, że faktycznie coś się ruszy na korzyść z ukraińską opl i lotnictwem myśliwskim.
  19. Interesująca infografika. Ciekawe, jak ruscy dowodzą taką międzynarodową hałastrą, w jakich językach i jak wyglądają wszelkie aspekty prawne włącznie z sądownictwem nad tymi egzotycznymi ludami? Czy dzieje się to np. na mocy umów bilateralnych między rosją a poszczególnymi państwami? Były czas w PRL, że w Dęblinie szkolono wojskowych pilotów libijskich. Panowała nad tym normalna libijska żandarmeria i libijski sąd wojskowy bazujący w Polsce. Np. za gwałt na Polce była kara śmierci i jeden taki przypadek był. To tak na przykład, jak takie sprawy działają w państwach odrobinę bardziej cywilizowanych niż rosja.
  20. Drugi w ciągu tego tygodnia samolot rosyjskiej linii lotniczej zepsuł się podczas lotu - napisał w niedzielę niezależny portal The Moscow Times. Przypomniał, że liczba incydentów lotniczych w Rosji gwałtownie wzrosła po wprowadzeniu amerykańskich i unijnych sankcji z powody inwazji zbrojnej na Ukrainie.
  21. Dmitrij Bieliakow (jednostka specjalna GRU 518 86) - koordynuje prorosyjskie media w Polsce, „opiekuje” się uciekinierami z Polski, prawa ręka Łukaszenki
  22. Widzę, że wzbudziło toto zainteresowanie ;-) A tu tylko dzieje się to, co napisałem tu sobie ze 2-3 miesiące temu ni to jako marzenie, ni to jako oczekiwanie, ni to jako przepowiednię, że są granice wytrzymałości społeczności międzynarodowej na tylko obserwowanie i tolerowanie niszczenia przez ruskich ukraińskiej energetyki, na zabijanie cywilów, albo na wyniszczanie ich brakiem mediów i ciepła. Słowacja pewnie na to się nie zgodzi i Węgry pewnie też, ale tak jakby sprawy powoli zmierzają w stronę utworzenia na granicy Polski i Rumunii NATOwskiego „firewallu” przeciwko ruskim dronom i cruise'om.
  23. Coś wojskowego odrzutowego śmignęło mi tu nad Kampinosem, tylko nie zdążyłem sięgnąć po lornetę i nie wiem co. Na Flight Radarze nic takiego nie ma, więc chyba łapki coś z transponderem kombinowały.
  24. Ten pożar to - jak wspomniałem - pochodna takich samych pożarów w gigantycznej hali w Wólce Kosowskiej. Dopóki nie powstała dziś spalona Marywilska 44 to główne porachunki mafii azjatyckich, głównie vietcongów, przez dekady odbywały się właśnie w Wólce Kosowskiej pod Warszawą. Poniżej jest jeden z mniejszych pożarów w Wólce Kosowskiej. Ten największy był kiedyś taki, że olbrzymi słup dymu widziałem spod Kampinosu z odległości 31 km.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie