Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
W dniu 1.08.2026 o 11:38, beaviso napisał:

A co do narracji, to chyba się mylisz. Ta jest ustalona:

- rakieta była ukraińską prowokacją, względnie perfidnie wykorzystaną okazją, w której zakłócona rakieta poleciała nad Polskę ścigana (faktycznie: pilnowana i nie zestrzelona) przez ukraiński myśliwiec

- stworzyło to pretekst do narracji o konieczności dalszego wspierania obrony ukraińskiej („oddania patriotów upadlinie”)

- Tusk z Zełeńskim to omówili i na cito uruchomiono scenariusz

- lej już zasypany, bo chcą coś ukryć

- a w ogóle nasze wydatki na zbrojenia są bez sensu, bo i tak obrona dziurawa, więc lepiej je wstrzymać, bo przecież budżet też wygląda jak ten krater.

M.

Na pewno nie brakuje polskich intelektualistów w rodzaju kochanka posłanki PiS Iwony Arent, wybitnego i heroicznego absolwenta VI klasy podstawówki, którzy powyższe przekazy dnia spokojnie będą przyswajali.

Na szczęście są jeszcze tacy ludzie, jak kmdr por. Maksymilian Dura (absolwent radiolokacji WAT), który przedwczoraj pięknie rozjechał walcem wszelkie brednie i kłamstwa, w tym MONowskie i DORSZowskie, na temat najnowszego Ch-101. Zrobił tak mniej więcej, jak ja dzień przed nim opisałem tu głupoty D. Kamizeli.

Napisano
13 godzin temu, MarekA napisał:

    

Wprawdzie się toto wlecze, ale fakt - pułap jest imponujący. Nieraz Tomahawki latają wyżej. Jakiś dobry przyjaciel Ukrainy faktycznie coś dołożył do systemu nawigacyjnego tego pogrobowca V-1 :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie