Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Marek...

"Wg spisu z 1989r. ludność FR to 51,4% ludności ZSSR..."

Nie chce mi się szukać, jem kolację :-) I posłużę się podręczną, choć ułomną bazą danych:

1941 - 110,988 mln
1946 - 97,547 mln

1991 - 148,273 mln
2015 - 146,394

Za cholerę nie widzę spadku o 50 %, ale może matematyka radziecka jest po prostu inna...

Pomijając, co oznacza "w ciągu kilku miesięcy jej ludność zmniejszyła" i co to ma znaczyć dla możliwości Moskwy w interesującym nas zakresie...

 



 

 

Napisano

M81

Nie pierwszy raz podpowiem, abyś czytał, najlepiej ze zrozumieniem co wklejasz...
Słabo pasuje do dyskusji, w pierwszych dniach kwietnia 2024 informacja, że

"W porównaniu z poprzednimi sondażami, perspektywa czasowa zwycięstwa staje się coraz bardziej odległa. Jak wynika z najnowszego sondażu, wśród wierzących w zwycięstwo 22 proc. uważa, że nastąpi ono do końca tego roku [ 2022 ]. Natomiast w lutym-marcu 2023 r. 50 proc. respondentów uważało, że zwycięstwo nadejdzie do końca 2023 r. "

Ja pogrubasiłem....



PS No cóż.. jakie źródło, takie dane...

Ty wkleiłeś śnurek do...

Czy Ukraińcy wierzą w zwycięstwo z Rosją? Sondaż mówi wszystko

Autor: DoRzeczy.pl

• 1 godz. [ 10.04.2024 jako data dzienna "newsa" ]

Napisano
36 minut temu, bodziu000000 napisał:

Wrzucę Yeti tę informację bo jakoś nikt nie komentuje. 😉

Sekretarz obrony USA Lloyd Austin skrytykował ataki Ukraińców na rosyjskie rafinerie. Jego zdaniem uderzenia na te obiekty mogą mieć wpływ na światowe rynki energii. Austin ocenił, że Kijów powinien skupić się na celach wojskowych

 

mWd5pPv68TdIj3DU.jpg

Napisano (edytowane)
9 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Nie chce mi się szukać, jem kolację :-) I posłużę się podręczną, choć ułomną bazą danych:

1941 - 110,988 mln
1946 - 97,547 mln

1991 - 148,273 mln
2015 - 146,394

Za cholerę nie widzę spadku o 50 %, ale może matematyka radziecka jest po prostu inna...

Bo źle szukasz:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Republiki_ZSRR

Edytowane przez MarekA
Napisano

Marek...

Fakt- ale kalafiora dostałem, na kolację, rewelacyjnego :-)

A jeszcze bardziej serio- gdyby o wielkości/sile państwa świadczyła liczba mieszkańców, to sporo państw afrykańskich było by na topie.
Zdecydowanie większe znaczenie ma jakie regiony od Moskwy się odkleiły, jaki w nich był przemysł, czy bogactwa naturalne.
 

A jeszcze lepiej sprawdzić, jak się ma budżet Kremla, jakie ma "zapasy", gdzie i jak może "obcinać" wydatki, gdzie ulokowane jest zadłużenie budżetu i najważniejsze- czy/gdzie/jak może zaciągać zobowiązania.

I z jednej strony na pysk poleciały zapasy z Funduszu Bogactwa Narodowego, z którego Putin spokojnie wyciąga miliardy dolarów, które miały być zabezpieczeniem na przyszłość, ale z drugiej "podręczne" rezerwy budżetu były określane na ok 700 mld dolarów. 25 % w złocie, które osiąga rekordowe ceny...

Trzy- jak myślisz, jak Putin "poprosi" kilku oligarchów, nawet nie musząc pistoletem im przed nosem wymachiwać, to nie znajdą N miliardów dolarów, aby kupić sobie spokój? A sporo jest takich, dla których miliard w tą czy w tamtą większego znaczenia nie ma, zwłaszcza gdy o ich i rodzin życie chodzi.


PS Mądrzejsi od nas podają, że od 02.22 do 02.23 Kreml wydał na wojnę ok 160 miliardów dolarów- zapewne bez większych problemów, przy lekkiej kreatywnej księgowości w budżecie, znajdzie środki na kolejne dwa lata...

Napisano

prosta odpowiedź ZSRR miało przed rozpadem 287 mln ludności po rozpadzie zostało obecnie 144 mln w tym na 100 kobiet przypada 86 chłopa a dzieci do 15 roku to 15,1 % . Czyli po rozpadzie ubyło połowa ludności " mięsa armatniego" .Tak że demograficznie nie jest tak różowo , Ruskich ubywa w takim samym tempie jak w większości krajów Europy w tym Polski . Jedynie Ameryka się tym nie przejmuje gdzie model rodziny jest wielodzietny i jest to bardzo popularne . To nie Polska gdzie przyznanie się znajomym że ma się jedno lub dwoje dzieci to przyznanie się do ubóstwa i bycia niedorajdą życiowym. U nas to jest moda mieć jedno lub max 2 bo wygoda życia się liczy. A wracając do tematu Rosji strata 1 mln obywateli nawet płci męskiej to nikła strata , w dodatku większość wojska z biednych i zacofanych krain jak Burjacja , kraj Zabajkalski , Jakucja ,Tuwa ,Ałtaj , Mordwa czy tereny wokół Magadanu to ludność dość prymitywna , często z wykształceniem ledwie podstawowym czy zawodowym . Ludności z średnim jest niewiele a o wyższym wykształceniu to na palcach rak można liczyć . Takie społeczeństwo nie rozwija i buduje kraju - to społeczeństwo robotnicze które nawet jak się straci parę milionów na wojnie kraj nie odczuwa straty . Koszmarne ale prawdziwe - tłuszcza zawsze była do wybicia . My rozpaczamy nad stratą żołnierzy w Katyniu 20 tys - ale to była inteligencja a nie prymitywny chłop po 3 klasach szkoły powszechnej . Dlatego Rosja nie ceni swojego wojska bo tam ludzi z wyższym wykształceniem do okopu się nie wysyła i bądźcie pewni że tak jest , u nich tez ceni się ludzi z wyższym wykształceniem . Co innego kraje Europy zachodniej czy Ameryki gdzie ludzi z wykształceniem podstawowym czy tylko zawodowym jest zdecydowana mniejszość od tych wykształconych i dlatego ceni się żołnierza bo za drogo kosztowało państwo ich wykształcenie i są rozwojowi dla kraju.

  • Super 1
Napisano

Land...

" Ludności z średnim jest niewiele a .."

Statystycznie możliwe, ale... "zapraszam" do rejonów, gdzie brak znajomości jęz. angielskiego, brak studiów politechnicznych, itp wśród spoooorej części mieszkańców, to przypadek lub błąd systemu.
Mój bliski znajomy, który i "coś" w Afryce robi, i "coś" planował na Syberii, nie mógł wyjść z szoku, gdy poznał wykształcenie potencjalnych współpracowników i pracowników.. Pomijając odrobinę inne-wyższe podejście do techniki i podobnych- nie mam na myśli ani jakiś koszmarnych samoróbek, ani rejonów opartych na samogonie, sale i cebuli.

Tak naprawdę, gdyby się na Kremlu przez przypadek pojawił ktoś z wizją, to mocno inaczej by Świat wyglądał... co nie do końca by mnie cieszyło.

Napisano
2 godziny temu, Czlowieksniegu napisał:



Statystycznie możliwe, ale... "zapraszam" do rejonów, gdzie brak znajomości jęz. angielskiego, brak studiów politechnicznych, itp wśród spoooorej części mieszkańców, to przypadek lub błąd systemu.
Mój bliski znajomy, który i "coś" w Afryce robi, i "coś" planował na Syberii, nie mógł wyjść z szoku, gdy poznał wykształcenie potencjalnych współpracowników i pracowników..

Yeti, no to porównaj sobie ludność Moskwy i Pitra do ludności głubinki.

Rosja to właśnie Moskwa, Piter i może z 10 innych największych miast, plus właśnie głubinka. Gdzie jeżeli nie pracujesz "na państwowym" to żyjesz w ogromnej biedzie. Ale i "na państwowym" jeżeli nie jesteś szychą na poziomie okręgowym, to też kiepsko. I mówię tu o czasie niedawnym, bo jak ja zwiedzałem tamte rejony, to regułą była pensja wypłacana w naturze lub jej brak.

No i spotkanie tam zdrowego faceta po 20 roku życia to było wydarzenie. Jak się jakiś "wolny" albo i niezupełnie wolny, ale zdatny (zdrowy i trzeźwy co najmniej do 17) trafił, to kobitki urządzały na niego polowanie. Dziwię się że oficjalnego wielożeństwa nie wprowadzili.

Tak że z dostępnością rekruta nie mają tak wesoło, przynajmniej takiego który do czegokolwiek się nadaje.

Oczywiście jak już złapią rekruta, to będzie tak jak opisujecie - niewiele wymagający, posłuszny, bez żadnych hamulców poza strachem przed przełożonymi. Tylko ja na ten przykład nie chciałbym służyć z typami, gotowymi strzelić mi w plecy za "lepszą" parę butów.

Napisano (edytowane)

Poszły w górę Niedźwiedzie, przewidywany czas wyjścia na rubież odpalania pocisków cruise - 0240 czasu polskiego
Możemy się spodziewać, że przed godz. 5 pojawi się komunikat DO RSZ o poderwaniu myśliwców.

Ciekawe czy przyleci AWACS. Po odlocie Australijczyków nie widziałem E-3 nad pd-wsch Polską (ale był w ramach innych zadań nad Pomorzem.)
No i ciekawe czy przyleci cysterna - i skąd. Zawsze zabezpiecza patrol myśliwców. Przylatuje z Anglii. O tyle to dziwne, że w Powidzu stacjonuje teraz Stratotanker, ale ten z kolei lata od nas nad Rumunię.

M.

Edytowane przez beaviso
Napisano

No i, zgodnie z rozwojem sytuacji, o 0440 pojawił się komunikat DO RSZ.

Najpierw leciały Szahidy, po nich cruise’y wyniesione przez 9 Tu-95, a na koniec Kindżały.

 

M.

Napisano
1 minutę temu, beaviso napisał:

No i, zgodnie z rozwojem sytuacji, o 0440 pojawił się komunikat DO RSZ.

Najpierw leciały Szahidy, po nich cruise’y wyniesione przez 9 Tu-95, a na koniec Kindżały.

 

M.

Kilka elektrowni/ elektrociepłowni poszło z dymem.

Napisano

Erih

"Yeti, no to porównaj sobie ludność Moskwy i Pitra do ludności głubinki..."

No ba- nie bez powodu najwięcej ochotników i "ochotników" jest z prowincji i mocno od cywilizacji odległych rejonów... Gdzie i perspektyw na zarobek nie ma, gdzie i protestować nie bardzo ma kto, i gdzie można spod płotów hurtem wygarniać*...
Ale... coś musi (?) być nie tak, skoro gdzieś wyżej masz cytowaną zagraniczną szychę, którą pozwoliłem sobie skrytykować, a która twierdziła, że armia rosyjska już odbudowała straty- także ludzki i w dodatku zdążyła je wszyszkolić/przygotować.

A "chwilę" później pojawiła się informacja o sześciu nowych dywizjach, która gdzieś na wiecznej zmarzlinie są ostro trenowane :-(


* a zwróciłeś uwagę na drobiazg, jakim jest cisza, która zapanowała w informacjach o protestach w bardziej cywilizowanych i najbogatszych miastach/rejonach? Pogodzeni z losem? Spacyfikowani do szczętu?

Napisano
23 godziny temu, Czlowieksniegu napisał:

złośliwie zapytam, jakie wojny w ostatnim czasie, pomijając II WŚ*, USA wygrało?

A dziś już poważniej, bo wczoraj miałem urodziny i od świtu rozrywkowy humor.

Jakie wojny USA wygrało po II wojnie światowej? Prawie wszystkie. Bo wojna to nie tylko bomby, miny, karabiny.

Wiesz, jaką olbrzymią wojną było wyrzucenie chinolskich studentów-agentów ze wszystkich amerykańskich politechnik kształcących w zakresie tych eufemistycznie zwanych „podwójnych zastosowań”? Wyrzucenie ich z politechnik typu Massachusetts Institute of Technology albo zacnego, zasłużonego dla lotnictwa Lawrence Technological University i wielu, wielu innych. Była to wojna z całym oburzonym światem – od nawiedzonych watchdogowców, NGOsów „i innych takich”, aż po dyplomację i tzw. opinię międzynarodową.

A to, że po 24.02.22 Japonia rozważa jakąś formę związania się z NATO i że w Japonii otwarto biuro łącznikowe NATO to nie wygrana wojna?

A wojna w Korei? To nie jest żaden „remis”. Taka np. ruska dzicz nawet nie mogłaby marzyć, aby – jak na razie „na wieki” – mieć taki niezatapialny i olbrzymi lotniskowiec w takim zapalnym punkcie świata – idealny do kontrolowania nieustannych ruskich prowokacji wobec Japonii i nieustannych chińskich prowokacji wobec Tajwanu.

A wojna naukowo-techniczna z ZSRR/Rosją? Największa wojna w historii USA. Wygrana.

Itd., itp. Można by doktorat napisać na takie tematy.

Napisano

Je....

Gdyż aczkolwiek ponieważ to Ty miałeś urodziny, ja od początku serio. Pomijam, że nas nie zaprosiłeś...

A jeszcze bardziej serio:

"A dziś już poważniej,...."

Tak i... nie.


Tak, bo się zgadza.


Nie, bo jak popatrzysz na wpisy, m.in. na O. to zauważysz z zaskoczeniem (?), że dla sporej części piszących, jeśli nie dla większości, wojna to czołgi, trupy, filmy gore... Pomijam, że Amerykanie po '45 nie wygrali ani jednej znaczącej wojny*- a nawet więcej, w kilku miejscach przegrali z klientami w łapciach, gdzie wyposażeniem był piracki AK...


* dobra, Kuwejt im się poniekąd udał....

Napisano
16 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Je....

Gdyż aczkolwiek ponieważ to Ty miałeś urodziny, ja od początku serio. Pomijam, że nas nie zaprosiłeś...

Nikt by nie przyszedł na moje urodziny. Masz pojęcie, jakie to przerąbane mieć urodziny 10 kwietnia? I nie móc włączyć żadnego radia albo przejechać przez centrum miasta?

20 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Tak i... nie.


Tak, bo się zgadza.


Nie, bo jak popatrzysz na wpisy, m.in. na O. to zauważysz z zaskoczeniem (?), że dla sporej części piszących, jeśli nie dla większości, wojna to czołgi, trupy, filmy gore... Pomijam, że Amerykanie po '45 nie wygrali ani jednej znaczącej wojny*- a nawet więcej, w kilku miejscach przegrali z klientami w łapciach, gdzie wyposażeniem był piracki AK...


* dobra, Kuwejt im się poniekąd udał....

Trochę inaczej patrzę na wojny.

Czy wiesz, jaka dla Amerykanów była DWSbis tocząca się - dla jasności - w tych samych latach 1941-1945? Żadne Ambrose'y, Daviesy, Beavory o tym nie piszą, i nie napiszą, bo to nudne i nikt by nie kupował ich książek.

To olbrzymia wojna z III Rzeszą o brazylijską bawełnę. Gdyby Amerykanie ją przegrali to nie byłoby żadnego D-Day, ani Iwo Jimy „i innych takich”. Chyba że z amerykańskimi żołnierzami w opaskach na biodrach i liśćmi z lokalnej roślinności dla przykrycia tego i owego.

To też są olbrzymie wojny wygrane przez Amerykanów.

Napisano
13 godzin temu, Czlowieksniegu napisał:

A jeszcze bardziej serio- gdyby o wielkości/sile państwa świadczyła liczba mieszkańców, to sporo państw afrykańskich było by na topie.
Zdecydowanie większe znaczenie ma jakie regiony od Moskwy się odkleiły, jaki w nich był przemysł, czy bogactwa naturalne.

Ludność jest jednym z elementów branych pod uwagę przy szacowaniu siły militarnej państwa. Czy byłe republiki nadbałtyckie, Białoruska i Ukraińska republika to były biedne zacofane przemysłowo rejony ZSSR?

Potęga imperium to także państwa od niego zależne. ZSSR miał demoludy. FR została obecnie Białoruś. ZSSR z demoludami to ok 400mln ludności. FR z Białorusią niespełna 160mln. 60% spadek ludności jest miarą upadku imperium. Można jeszcze porównać potencjał gospodarczy demoludów i byłych republik nadbałtyckich, Ukrainy z rosyjską głubinką. Także to, że demoludy są państwami nieprzyjaznymi z z Ukraina FR toczy wojnę.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie