-
Zawartość
3 843 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
72
Zawartość dodana przez Landszaft
-
Czytasz ze zrozumieniem ??? chodził do szkół . Co ja napisałem ?? wytłuszczę aby dotarło " Każdy wyrób platerowy WSPÓŁCZESNY sprawdzany cieczą chromowa wykazuje że jest ze srebra i to czystego bo galwanizacja to pokrycie czystym srebrem próby 999 " i dotyczy to zastosowania cieczy chromowej o której brak ci bladego pojęcia co ona wykazuje - Ciecz chromowa wykaże że fals pokryty srebrem zawiera srebro no i coś pomogło w rozpoznaniu monety ?? jej stopu , składu chemicznego !!. Czy ty rżniesz głupa !! liczman to nie moneta a jednostka obrachunkowa którą trzeba było zakupić o większej wartości niż moneta bilonowa , dlatego bito go z mosiądzu bo przez użytkownika była stale stosowana do liczenia i chodziło o trwałość liczmana , Co ma wspólnego liczman z półtorakiem ??? co ma piernika do wiatraka . To tak jakbym napisał " a na Śląsku jeżdżą tramwaje" wniosła ta informacja coś do dyskusji?? . Mosiądz jako stop już jest spotykany w Starożytnym Rzymie no i... co to mówi ??. Srebro bilonowe to stop miedzi ze srebrem poniżej 50 % srebra , wskaż mi gdzie napisałem że bilon to czysta miedź !!! - proszę wskazać zdanie . Mimo ponad 50 lat w numizmatyce nie jestem w stanie spamiętać i rozpoznać wszystkich monet świata jakie wybito ale winszuję że ty to potrafisz , tyle że wolę nie podłączać zdjęć trupów monet abyś określił co to za typ , kraj , bicie itd. Bo jak nie zgadniesz to znak że że wiedza nikła a szukasz dziury w całym ale istotnie twoja "Mojsza jest najmojsza" . Kończę dyskusję bo z koniem nie będę się kopał , konie są odporne na argumenty i ich nie rozumieją.
-
Czy pomożecie zidentyfikować monetę?
temat odpowiedział Landszaft → na CzasemLatamZwykrywaczem → Dział numizmatyka
Przejdzie ci jak znajdziesz taka 50 monetę. wtedy zaczniesz zwracać uwagę na te co są OK a nie na te co nic na nich nie widać . Jedyna satysfakcja to jej rozpoznanie a potem i tak wyląduje w śmieciach. To jest stały rytuał u nowicjuszy. -
Przyznam się że stan miedzianej 3 krajcarówki jest spoko, Jest ładnie czytelna . Oliwka o tyle jest dobra że wchodzi w tlenek miedzi " ciut wsiąka" oraz zmiękcza brud , przez co wystarczy wykałaczka oczyścić zabrudzenia , wytrzeć w miękką szmatkę i do albumu. Oliwka powoduje że patyna jest mniej zielona " Z ciemnieje a nawet moneta może być czarna ale patyna nie będzie odpadać i staje się bardziej czytelna bo uzyskuje lekki połysk. Jakiekolwiek czyszczenie które spowoduje zejście ochronnej warstwy tlenków miedzi czyli patyny spowoduje że moneta natychmiast staje się mniej czytelna. Często rysunek monety trzyma się TYLKO na patynie i jej zdjęcie dyskwalifikuje monetę. Przykładem częstym są boratynki które po wykopaniu z racji że są bite z bardzo cienkiej blaszki a często moneta leży przez 200-300 lat w polu to raz grubość powłoki patyny jest dość gruba tak że po wykopaniu często widzimy cały rysunek , ale jak taką monetę przywieziemy do domu , ona wyschnie a potem będziemy starali się ja umyć pod bieżącą wodą z np mydłem to natychmiast cała patyna się skruszy i zmyje przez co mamy praktycznie goły krążek z ledwie widocznym mało czytelnym biciem. Dlatego zbieracze zazwyczaj wkładają monety znajdowane na polach do pudełeczka z lekko wilgotna gąbka aby patyna nie wyschła i nie odpadła po czym po powrocie do domu tylko delikatnie spłukują brud z monety nie przecierając , lekko suszą i monety lądują w oliwce aby patyna nie kruszyła się w trakcie czyszczenia i nie odpadła a moneta była czytelna " choć to nie zawsze gwarantuje że patyna nie odpadnie'.
-
Pablo zgadza się źle użyłem terminu "bielenie" powinienem użyć "srebrzenie" ale widzę że teraz łapiesz za słówka a nie kontekst wypowiedzi a wydaje się że nie na tym polega dyskusja no chyba że nie rozumiesz co napisałem ???. Po pierwsze fotka nie daje wglądu z czego zrobiona moneta a tylko odpowiedź Roberusa jest wiążąca , jeśli twierdzi że jest srebrna a nie widać miedzi to jest po dyskusji , Oczywiście ty posiadasz spektometr więc każą monetę badasz . Już to twierdzenie co mamy zrobić to pusty śmiech. O cieczy chromowej nie wspomnę bo ta ma wykazać czy jest w stopie srebro . Jeśli mamy monetę posrebrzoną to ciecz chromowa wykaże że w stopie jest srebro i.... g..no a nie weryfikacja . Każdy wyrób platerowy współczesny sprawdzany cieczą chromowa wykazuje że jest ze srebra i to czystego bo galwanizacja to pokrycie czystym srebrem próby 999 jest to żadne sprawdzenie czy to jest stop czy galwaniczne pokrycie srebrem - czyli gówno miód. Po drugie falsy w okresie renesansu praktycznie nie wykonywano z mosiądzu bo proces uzyskania mosiądzu był zdecydowanie droższy niż wytop miedzi a po za tym mosiądz to stop twardy przez co szybko niszczyły się stemple , tak samo pozostałe stopy były stosowane do falsów wyższych nominałów gdzie proces wytworzenia białych metali dla monet bilonowych nie pokrywał kosztów uzyskania przychodu . Do produkcji falsów bilonowych używano tylko miedzi a jak twierdzisz inaczej to zalecam pisać o tym naukowe prace aby inni mieli się z czego pośmiać. Tak Tak po czwarte jak piszę moneta jest zmaltretowana ale po oczyszczeniu doskonale widać kształt liter awersu no chyba że nie widzisz no to przykro lepiej się wtedy nie wypowiadać . Po piąte sami ci odpowiedzieli że jak rdzeń miedziany to fals a jak cała z jednostajnego stopu bilonowego to już nie jest falsem tylko monetą zniszczoną - chyba że to co piszą znawcy TPZN nie jest dla ciebie przyswajalne i czytasz tylko co odpowiada twojej teorii. Po szóste pytanie znajdź oryginał z taką sama koroną to absurd , zdajesz sobie sprawę ile do wybicia półtoraków wykonano par stempli ??? no ile 1 szt hmm ?? a może 2 szt ?? czy może ponad 100 szt albo grubo więcej , jak sam wiesz w monetach bilonowych renesansu co chwila wychodzą nowe znaleziska i odmiany stempli i jeszcze przez parę setek lat będą wychodziły, dlatego tak szybko deaktualizują się katalogi. Jeśli tak to proszę wyślij mi kilkanaście tysięcy półtoraków z rocznika 1625 a znajdę ci parę zgodną z tą koroną .Dobrze że nie każesz mi pokazać stempli z jakich wybito tę monetę ;-)) Bo zadajesz takie pytanie jak bym tobie pokazał zmaltretowana boratynkę z ziemi ledwie widoczna i nakazał ci znaleźć oryginalne takie same monety z tego samego stempla w idealnym stanie no brawo powodzenia !! . Zgadza się nie ustępuję w wywodach jak ktoś nie udowodni że tak jest lub tak ma być, dlatego nie nadaję się na polityka bo nie jestem twardogłowy nie przyjmujący faktów dlatego nie toleruje ludzi twierdzących że "moja mojsza jest najmojsza !" nawet jak fakty to wywracają. Ps nie wykazałeś żadnych faktów że jest to fals - wykazałeś na razie tylko twoje domniemania które się nie trzymają faktów i opisu Robertusa który twierdzi że moneta dla niego po wyczyszczeniu srebrna i to kończy w ogóle naszą dyskusję. W numizmatyce nie siedzę od paru lat a zaczynałem ją jako 10 latek i prze ostatnie ponad 50 lat przewinęło się przez moje ręce sporo numizmatów w tym masę z nienotowanymi stemplami i biciami oraz masa falsów z epoki.
-
i jeszcze jedno zobacz na literki MDL po czyszczeniu tej połówki , to nie litery cięte z ręki a wybijane co pokazuje ich równy kształt i grubość . Cięcie z ręki powoduje że raz kształt jest zachwiany i dwa nie ma równej powierzchni . tak zwanej gładkości powierzchni litery puncowanej. A tu masz - są oba warunki spełnione do wybijania kształtów liter puncowanych.
-
Pablo przeczytałem i jak sam zauważasz wszyscy twierdzą że fals w tym czasie to moneta miedziana bielona jak szelągi ryskie Krystyny czy Gustawa Adolfa a nie moneta bita z słabszego srebra jak w przypadku półgroszy Świdnickich Ludwika II Jagiellończyka. Jak stwierdził Robertus jest to moneta srebrna a nie miedziana pobielona srebrem . Zresztą jak by była miedziana to moczenie w płynie argentum natychmiast by pokazało kolor miedzi tak na przełamie jak i sam korozja by już zdjęła bielenie . A tu masz po moczeniu cała monetę srebrną tyle że nadal zmaltretowaną , co do stwierdzenia że siekaniec to tylko była sugestia a nie twierdzenie niezaprzeczalne i tu się zgodzę z innymi przedmówcami TPZN że to przełam krystaliczny i możliwe że niedawny z uwagi że długie leżenie w ziemi powoduje rozkład w stopie miedzi przez co moneta staje się krucha . Niestety półtorak a w dodatku coraz młodsze roczniki to bardzo kiepska próba srebra gdzie miedzi w stopie jest ponad 70 % więc krystalizacja jest normą w monetach znajdowanych na polach . Zadaj raczej pytanie na TPZN jeśli ta połówka jest srebrna bez rdzenia miedzianego to czy wtedy uznają ją za fals czy oryginał tyle że zmaltretowany i będziesz wtedy miał odpowiedź kto z nas ma rację
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ops. Sine Qua Non - napisałem jak się wymawia a nie jak pisze. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tu się zgodzę że jest minimalna szansa tym że właśnie separatyzmy oligarchów oraz możliwość rozpadu kraju mogą spowodować u aparatu władzy Rosji natychmiastową chęć zakończenia wojny na jakichkolwiek warunkach tak jak Niemcy w I wojnie światowej. Będzie wtedy potrzeba zabrać za pyski oligarchów i ich poskromienia . To jednak raz kraj atomowy choć uważam że część zapasów rakiet międzykontynentalnych stojących w silosach od lat z niewielką konserwacją to groźba że duża część sama spadnie na teren Rosji, a druga sprawa to kraj surowcowy który nie może sobie pozwolić na separatyzm Syberii z której głównie ciągnie ropę . Rosja bez części za Uralem to kadłubek bez znaczenia który w akcie desperacji będzie gotowy na wszystko w tym na unicestwienie siebie i wszystkiego dookoła. Rosja nie ma mentalności Azjatów gdzie biznes i trzymanie władzy poprzez gospodarkę a nie wojnę jest sinen kwanon tych krajów ale nie Rosji. Po za tym trzeba pamiętać że bunt oligarchów jest też mało prawdopodobny, dlaczego uważam że jedyną szansę na bunt miał Prigożin bo posiadał swoją dość sporą prywatną dobrze uzbrojoną i karna armię najemników którą Putin po puczu rozwiązał i porozrzucał gdzie można a nie dopuści aby jakikolwiek oligarcha próbował sobie stworzyć nawet namiastkę takowej . Bez zaplecza w postaci prywatnej armii nie ma szans żadna grupa oligarchów na jakikolwiek rozłam a na bunt generałów raczej nie liczę bo teraz jest ich chwila - wojna to ich młyn . -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Karpik a pewny jesteś że ktoś po Putinie będzie spoza aparatu !! . A kto ma go poprzeć spoza aparatu ?? Może przejmie władzę alkoholik Miedwiediew ;-) to na pewno będzie bardzo pokojowe nastawienie ;-))). -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Karpik tak jak pisze MarekA , śmierć Putina nic kompletnie nic nie zmieni , gorzej bo Putin jeszcze się hamuje bo Chiny trzymają go za pysk aby nie ruszał jakichkolwiek broni nuklearnych , ale kompletnie nie wiemy jaki będzie następca , a może być zdecydowanie gorszy i nie liczący się z nikim i niczym a wtedy już nie będzie wesoło. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Jedburgh pisałem o wytrzymałości rosyjskiej armii już 2022 r gdzie się śmiano z moich teorii, przykładem jest hekatomba ofiar armii czerwonej w trakcie II wojny gdzie do samego końca działań nie liczono się z własnym żołnierzem - byle przeć do przodu a naród ma być trzymany za pysk. Niestety to co pisze ppłk Marcin Korowaj jest wiadome od dawna , dlatego żadne negocjacje z Rosją nigdy nie kończą się jakimkolwiek konsensusem. To są rozmowy do rozmawiania i stawiania coraz bardziej agresywnych żądań . Niestety Rosja ma rację że Europa stała się marazmem wygodnego życia i pełnej demokracji gdzie jakiekolwiek zaciskanie pasa przez społeczeństwo w imię wyższych racji europejskich jest po prostu myśleniem życzeniowym . Trzeba pamiętać że społeczeństwo demokratyczne wybiera poprzez to która partia zapewni wyższy komfort życia obywatelom a nie wybieramy poprzez rację stanu . Obserwując przegrane kampanie europejskie w trakcie II wojny w walkach z Niemcami to właśnie marazm demokratyczny i wzrok wbity co mi dadzą do miski spowodował że kraj zarządzany terrorem zdobył 3/4 Europy. Zauważmy że zakończenie I wojny światowej to także zostało spowodowane kryzysem społecznym w Niemczech i Austro-węgrzech czyli ruchami społecznymi rewolucyjnymi które groziły rozpadem tych krajów i wymuszonym zakończeniem wojny. Gdyby nie te ruchy rewolucyjne państw centralnych to I wojna światowa mogła jeszcze trwać kilka lat . Pamiętajmy że walki nie toczyły się na terenach Niemiec czy Austrii a na terenach Francji i Włoch i to tam były główne zniszczenia. Tylko niestety społeczeństwo państw centralnych pękło . Rosja przez 70 lat komunizmu dopracowała do perfekcji trzymanie społeczeństwa na krótkiej smyczy gdzie zawsze była doktryna lepiej zginąć niż się poddać. To że socjalizm padł i rozpadły się Kraje RWPG oraz rozpadło się ZSRR to nie przykład że ZSRR było w jakimś straszliwym kryzysie gospodarczym czy społecznym czy kraje RWPG nagle stały się niestabilne . To przykład jak jeden człowiek o ludzkiej twarzy można powiedzieć humanista który nie chciał mieć krwi bratniej na rękach dobrał sobie odpowiedni aparat który go w tym wsparł a był to Gorbaczow . Wystarczyło aby zamiast Gorbaczowa długo rządził Andropow lub Czernienko a nasza solidarność krwią by spłynęła , oni byli partyjnym krwawym betonem nie liczącym się z nikim a tym bardziej z innymi narodami będącymi pod butem ZSRR. Niestety obecnie nie mamy co liczyć że ktoś taki dojdzie do władzy , Rosji jeden przykład wystarczył co to znaczy przywódca humanista i jak na tym wyszła , Każdy o poglądach pro społecznych będzie musiał odbyć kilka lub kilkanaście lotów z okna 20 piętrowego budynku bez spadochronu aby społeczeństwo Rosyjskie uznało go za mesjasza. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
obserwując jak Rosjanie między sobą się dręczą jestem ciekaw ile takich sytuacji jest po drugiej stronie ( a na pewno są !) tyle że filmów się nie pokazuje aby ukazać jak honorowa jest druga strona. Wolę nie wspominać jak nasza armia w razie wojny szybko się dostosuje do standardów wschodnich - niejeden pamięta jak w PRL-u wyglądała fala i kociarstwo oraz związany z tym sadyzm i za pewnie każdy bardziej rozlazły wojak czy bardziej pokojowy dostanie właśnie taki wpier..l na opamiętanie . Niestety w wojsku nie ma indywidualizmu tylko oddział a najsłabsze ogniowo może taki oddział uśmiercić. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Karpik raczej żydowski Rosjaninie przemalowany po serialu na prezydenta . Trzeba było wziąć do serialu bardziej sensownego aktora a nie stendapera wtedy może była by polityka bardziej logiczna lub utopijna. -
Czy pomożecie zidentyfikować monetę?
temat odpowiedział Landszaft → na CzasemLatamZwykrywaczem → Dział numizmatyka
Jeśli pewny jesteś że srebrna to zakupić płyn argentum2 i pomoczyć przez 5 minut , umyć i powtarzać aż syf zejdzie i naleciałości na monecie . Wtedy się moneta uczytelni i łatwiej będzie cokolwiek powiedzieć o nominale , obecnie to krążek metalu i zgaduj zgadula. Choć prawda taka że płyn zdecydowanie droższy od monety i naprawdę w takich stanach to bez sensu cokolwiek przy niej robić - gra niewarta świeczki. -
SKARB CHORZELOWSKI HRABIEGO TARNOWSKIEGO - ODNALEZIONY!!!
temat odpowiedział Landszaft → na canabis.dw → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ten filmik będzie przez wszystkich archeologów przykładem dla zaostrzenia przepisów o wydawanie pozwoleń, a osoby biorące udział powinny być wpisane do akt o bezwzględnym zakazie otrzymania jakichkolwiek pozwoleń . Jeszcze kilka takich barbarzyńskich wydobyć i będzie bezwzględny zakaz posiadania wykrywaczy i mnie to kompletnie nie zdziwi. -
Nie trzeba nowych zdjęć , na twoich wszystko doskonale widać . Pablo i tak widzi że to tak zwany prawdopodobnie "siekaniec" srebrny a nie jak pisał że to fals. A napisy na Awersie gdzie jest korona MDL potwierdzaj proweniencję Polską że to półtorak 1625 i mam nadzieję że nie będzie zapierał się w twierdzeniach że to fals a do przyznania się do błędu nawet nie liczę.
-
Jeszce dwa pytania ode mnie 1 jaka jest waga tej połówki monety 2 z uwagi że zdjęcie może fałszować kolory to miedziana jak sugeruje Pablo czy srebrna jak ja sugeruję co raczej jak widać zdjęcie wskazuje . Po wyczyszczeniu jak widać uczytelniły się nawet napisy otokowe tak rewersu jak i awersu , widać wreszcie orła i część pogoni oraz ewidentnie widać herb SAS . uczytelniło się też berło i pokazała cyfra 24. Moczenie dało efekty jak by była miedź to mielibyśmy fajfusa a nie tak uczytelniona połówkę .
-
[Sprzedaż] Szabla kawaleryjska, oprawa stalowa, głownia 75 cm, bez oznaczeń
pytanie odpowiedział Landszaft → na S1awek → Identyfikacja (bez numizmatów)
Toyotomi jak i Erich dziekuje za pełne wyjaśnienie -
Niepopularna historia wojskowości ● Pisać? Przemilczać? Znaleźć „złoty środek”?
temat odpowiedział Landszaft → na soldierprzemo → Główne
Erich zgadza się za PRL-u w podstawówie był rosyjski , w średniej obowiązkowo rosyjski i obcy " u nas na Śląsku był w szkołach albo Francuski albo Angielski , Niemiecki był zakazany jak na Kaszubach. Na studiach miałem Rosyjski " nadal podstawowy" Angielski i z kuli takich a nie innych studiów Łacinę. Przy czym trzeba zgodnie powiedzieć że w szkołach średnich czy na studiach nikt do języków zachodnich się nie przykładał bo i po co ??, za to rosyjski który człowiek ciągle wałkował od pedałówy to wszedł tak w łeb że mimo że nie przykładałem się do nauki tego języka do dziś spokojnie czytam i bez problemu się dogadam co nie powiem o angielskim który dla mnie jest bardziej obcy niż Niemiecki , ale to dlatego że jestem hanysem. Tak że tu ma rację Jedburg o tym że nawet nasze roczniki po zmianie ustroju kompletnie nie znały języka angielskiego mimo że był nauczany w szkołach - a jak był nauczany to wolę nie pisać bo i tak nikt nie wierzył że skorzysta z uwagi na niemożność wyjazdu. Dlatego pierwsze półtorej dekady po obaleniu systemu wojacy czy ludziska kompletnie nie znały angielskiego. Naprawdę angielski to od 20-no 30 l młodzież się uczy i większość bardzo dobrze nim włada bo wie że to podstawowy język zachodu. Za to rosyjski zmarł naturalną i głupią śmiercią. Tyle że w głowie nadal mam słowa mojej Śp. mamy która mówiła "masz synu znać języki swoich wrogów aby przeżyć " Dlatego znam i Rosyjski i Niemiecki tak jak kiedyś moja mama. -
Niepopularna historia wojskowości ● Pisać? Przemilczać? Znaleźć „złoty środek”?
temat odpowiedział Landszaft → na soldierprzemo → Główne
Pytanie - ile czasu zajęło polskim lotnikom myśliwskim , bombowym aby biegle mówić po angielsku w trakcie wojny ?? Jakie były obostrzenia w rozmowach jakie przekazywano w trakcie lotów??. Wydaje się że po roku do półtora większość naszych pilotów już dość biegle mówiła w języku Anglosasów . Tyle że oni MUSIELI się nauczyć mimo że dywizjon był polski. Powód banalny , oni szli do boju i widzieli co znaczy zostać zestrzelonym nad Anglią i jak sami Anglicy traktowali pilotów którzy szeleścili zamiast spikać , w eterze wszystkie rozmowy prowadzono po angielsku i brak umiejętności mowy groziła z barku informacji po prostu śmiercią pilota. I po kilku takich zdarzeniach natychmiast w wolnych chwilach uczyli sie tego języka ,pod koniec wojny z każdym polskim lotnikiem mogłeś płynnie mówić po Angielsku. A generalicja miała to w głębokim poważaniu mieli tłumaczy siedzieli na wyspie szkolili się aż do 44 roku , naokoło sami Polacy i brak potrzeb bojowych aby tego języka używać. Uczysz się języka jak odczuwasz mobilizacje potrzeby komunikowania się , widać takiej potrzeby nie posiadali , po za tym to były duże związki taktyczne jak brygady czy dywizje a nie kilkudziesięciu pilotów w eskadrze więc u zająców nie było potrzeby uczenia się języka nawet w walce naokoło mieli rodaków . Tak że sporo zająców nawet pod koniec wojny w ogóle nie znało języka angielskiego -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Landszaft → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ukraińcy powinni wreszcie wypowiadać się że ta wojna to walka o dekomunizację Rosji jak Rosja oskarża że Ukraina jest profaszystowska. Nie ma to jak wojnę w hasłach doprowadzić do parodii. -
[Sprzedaż] Szabla kawaleryjska, oprawa stalowa, głownia 75 cm, bez oznaczeń
pytanie odpowiedział Landszaft → na S1awek → Identyfikacja (bez numizmatów)
a pytanie Toyotomi czy przypadkiem pod okładzinami nie będą jakieś punce odbioru ?? . Z uwagi że laik jestem to tylko pytanie aby mieć jakieś pojęcie -
Pytanie ty sobie z nas jaja robisz ??. co mamy powiedzieć o tym smoluchu ?? . widzisz w tym monetę ??, może bizantyjska miseczka ??. Wejdź na złomowisko więcej takich artefaktów znajdziesz.
-
Bo to polski bazar , kiedyś pisałem że u nas ceny militariów z pod znaków kurczaka trzymającego wiatrak czy oryginały z USA , Anglii czy Francji są zdecydowanie wyższe niż w innych krajach . Wystarczy pojechać na bazar do Ciney aby nie tylko obkupić się w trofea w czasami 1/4 a nawet 1/10 ceny tego co u nas . Przejawem tego jest to że na tych giełdach praktycznie 1/5 lub 1/4 to handlarze polscy. Pamiętam jak kilka lat temu targowałem się po niemiecku z handlarzem aby zakupić belgijskie magazynki które są praktycznie bardzo podobne i pasujące do MP 38-40 tak zwane VIG M1 M2 których zakupiłem kilka sztuk dla znajomego do rekonstrukcji oporządzenia żołnierza bo brał udział w inscenizacjach ,w cenie około 10 euro za sztukę , a po udanym handlu usłyszałem jak do żony powiedział po polsku" no i znowu kilka zeszło !!" tak samo kachole , pasy, mundury itp,itd. Niestety u nas jeszcze daleko do takich giełd jak Ciney gdzie sprzedających jest tak dużo że to często oni sami konkurują w cenach między sobą tak że ceny są bardziej realny niż na giełdach gdzie sprzedawca nie ma konkurencji i on decyduje o cenie . Niestety u nas prawo o broni i handlu takimi starociami jest tak śliskie że mało kto chce się tym zajmować dlatego takie absurdalne ceny. A po za tym u nas nadal służby inwigilują stale to środowisko dlatego tak mało sprzedających którzy wiedzą jak w tym temacie handlować a nie ślizgać się po przepisach.
-
Jeden z ostatnich Ubotów
temat odpowiedział Landszaft → na pawel_breslau → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Kiedyś rozmawiałem z marynarzem który służył w jednostce która wydobywała różne wraki. U bootów w rejonie Helu Ustki jest więcej i ich się nigdy nie wydobywało. Około 3 lub 4 szt . Pytałem dlaczego ??? odpowiedź padła że jak jest w całości to w okręcie są akumulatory w takiej ilości jak na żadnym innym okręcie gdzie po latach rozkładają się na wodór i tlen . Mimo że taki okręt jest zalany wewnątrz to mówił że jest mnóstwo miejsc gdzie zalega taki gaz - mieszanka piorunującą . Mówił że to wydobywanie bomby lotniczej gigantycznego wagomiaru z odbezpieczonym i sprawnym zapalnikiem . Może okazać się że w trakcie podejmowania wydobycia czy nawet pracy przy takim wraku coś gdzieś zaiskrzy i będzie tylko wielkie buuum . Mówił że praktycznie nikt nie chce takich wraków ruszać a sporo ich zatopiono po wojnie przez odkręcenie zaworów dennych . Zazwyczaj czasami podejmuje się wydobycia u botów które były zniszczone w trakcie walki z pootwieranymi włazami , postrzelane dziurawe czy połamane wtedy ryzyko jest zdecydowanie niższe ale tam są jeszcze torpedy. Niestety na naszym wybrzeżu mówił że są u -booty utopione razem z załogami w wyniku sabotaży lub awarii które do dziś są hermetycznie zamknięte. Więc nikt ich nie rusza wraków u bootów i są sieciami tak otoczone jakby stado pająków muchę złapało w sidła. Tak że nie martwcie się nikt ich na pewno nie ruszy.
