Jump to content

Landszaft

Forum members
  • Content Count

    2156
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

Landszaft last won the day on October 11

Landszaft had the most liked content!

Community Reputation

91 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. świetne ostatnie zdjęcie ciekawym czy to współczesny powojenny silnik czy to międzywojenny silnik który służył jako agregat , może ktoś rozpozna co to za twór i czyjej produkcji .
  2. I jeszcze jedno bo nieścisłości w podawanych wartościach tej bomby porażają to o czym piszą media i podają sami saperzy. A mianowicie ilość materiału wybuchowego to nie ponad 3,5 tony a 2360 kg . Saperzy twierdzili że liczyli że bomba się rozpadnie w trakcie deflagracji !!! ta bomba miała przetrwać uderzenie w bunkier betonowy o ponad metrowej grubości betonu zbrojonego !!! to samo za siebie mówi jak mocna była skorupa bomby . Po całym show możemy sami zobaczyć ile błędów popełniono to poraża !! widać kompletne braki w podstawowych wiadomościach o tej bombie, szok !!
  3. Saperzy napisali że korzystali ze starych filmów jak zrzucane są bomby Tallboy i... nic więcej żadnego marszu do archiwów angielskich gdzie angole do dziś maja opisany każdy nalot ile bomb użyto jakie zapalniki stosowano. wystarczyło tylko w archiwach angielskich poszukać nalotu na Lutzowa i jakie były przygotowania do nalotu i jakie typy zapalników założono. To wszystko jest do dziś w archiwach, ale przypuszczam że nikt do archiwów nawet nie raczył się udać bo po co , wystarczył filmik z II wojny z YouTube i zobaczymy ten efekt na żywo.
  4. Woody czy aby to nie owiewka kapcia z PZL 24 ??
  5. Vis1939 co to jest wypalenie kumulacyjne ??. Tak jak zaznaczyli saperzy . To jest niskotemperaturowe i kontrolowane wypalenie ? Co to jest kumulacja ładunku wypalającego i jak ono działa ??. A może to jednak wysokotemperaturowe działanie bez możliwości kontroli ??
  6. Po pierwsze nie wypalenie . Dlaczego ano proste aby przepalić skorupę i zrobić dziurę w korpusie bomby stosuje się wypalenie termiczne tak aby w trakcie wypalenia przepalić skorupę co powoduje bardzo wysoką temperaturę w miejscu przepalenia . stosuje się do tego termit . Jak ktoś nie wie co to termit to termitem przepala się pancerze współczesnych czołgów. Niestety temperatura jest tak wysoka że jeśli jest mat wybuchowy który może być aktywny to oczywiście go aktywujemy co powoduje eksplozję . Saperzy doskonale wiedzieli że takim sposobem bombki się nie uratuje ona musiała eksplodować , ba nawet nie doszło do jakiegokolwiek wypalenia bo po 3 sek to uległa przepaleniu skorupa i natychmiast jak mat wybuchowy otrzymał temp powyżej 3000 tys st C to tak jak by zainicjowano zapalnik . Po drugie liczono że przez skorupę przez te 75 lat to za pewnie dostała się woda i mat wybuchowy jest nią przesiąknięty co spowoduje że będzie "możliwe" wypalenie . Tyle że skorupa o grubości paru centymetrów w dodatku w mule i środowisku beztlenowym to jest doskonały magazyn na wieki aby mat wybuchowy był w doskonałym stanie . Nic nie przesiąkło nic nie zamokło. Efekt wybuchu był taki jak tych zrzuconych w 45. . Efekt deflagracji jest dobry w przypadku pocisków artyleryjskich gdzie mat wybuchowego jest niewiele i ciśnienie oraz temp mają gdzie ujść . Przy bombach i ładunkach powyżej 50-100 kg ma. wybuchowego deflagracja w kolosalnej większości przypadków kończy się eksplozją jak w przypadku bombki z tego roku deflagrowanej w Zat. Gdańskiej która też po krótkiej chwili eksplodowała. i to jest norma . Tyle że bombek o wagomiarze 50,100,250 ,500 kg to masówka , nie warta trudu zachowania , ale tolboy to jest rzadszy od V1 ba nawet V2 bo V-ki jedynki to masówka i w kanale ich sporo leży. Poczytajcie historię gdzie ile razy zaledwie użyto tych bomb . Teraz odkryto okręt i znowu wraca jak bumerang bursztynowa komnata . Zalecam oddać sprawę polskim saperom to wzerwą okręt 10 tonami dynamitu i dadzą nurkom na dnie pole do poszukiwań . Gdzie kończy się logika tam zaczyna się wojsko
  7. Jedburgh_Ops liczy się ilość ile zachowanych jest egzemplarzy oraz klasa zabytku. Te bombki to ewenement II wojny użyte tylko parę razy to nie masówka jak inne bombki. I nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek wyskoczy taki egzemplarz gdzieś na świecie.Oby wyskoczył to może ktoś inny bardziej logicznie do tego podejdzie a nie jak do cepa .
  8. No i tak jak pisałem wcześniej "dupnęła" bo ...musiała !!. Powiedzmy szczerze nikt nie pieprzył się aby bombkę ocalić mieli to w szerokim poważaniu . To był dobry test zapłacony przez miasto aby sparzy potrenowali z likwidacją niewybuchu . Nikt nie szacował tej bombki jako zabytku a niestety zabytkiem o sporej wartości była , tak średnio licząc to taka bombka jako "Oryginał" gdzieś koło połowy wartości spitfire by stała i to nie jest wartość z palca z uwagi że zachowanych takich bombek jest ?? chyba tylko w Anglii i nigdzie więcej . Stojący taki gigant były ozdoba każdego muzeum lotnictwa i zachwyt byłby podobny do oglądania jakiegokolwiek samolotu z okresu II wojny. Niestety teraz jakieś muzeum dostanie kawałki poskręcanych blach i taki sam będzie zachwyt jak oglądanie rozerwanej gąsienicy z tygrysa i zaznaczenie oglądającemu " że proszę sobie go wyobrazić " Ja bym sobie wyobraził śnieżnego tygrysa ubranego w stalowe buciki bo mam taką a nie inną wyobraźnię. Sapeerzy tłumaczyli się że "Liczyli że bombka w trakcie wypalania pęknie i nie wybuchnie" oj jo joj ale mieli wyobraźnie jak ja w tę śnieżną panterę !!. tyle że Tolboy to nie skorupa o grubości beczki 200 l tylko skorupa o grubości paru centymetrów . Więc leżąc na dnie po pierwsze nie zgniła , bo skorupa praktycznie pancerna . Ta bombka musiała mieć sporej grubości skorupę aby sama pod własnym ciężarem i w trakcie spadku i uderzenia sama się nie rozleciała . Ciekawym czy saperzy zawezwali jakiegokolwiek metalurga hutniczego który by wyliczył jaką ma wytrzymałość temperaturową i ciśnieniową taka gruba skorupa . Trzeba zaznaczyć że metalurga nie było dlatego wszystko poszło na ćwiczenia i marzenia że może nie dupnie . Gdyby oferta [poszła np do Sinsheim aby sobie za gratis zabrali to przypuszczam że bombka by ocalała bo takiej gratki nikt by nie puścił płazem . Ale my jak pies ogrodnika sami nie potrafimy a ocalić nie damy i jest OK. Tyle że jak ktoś z was znajdzie karabin Maroszka i go odda na złom to pójdzie siedzieć za zniszczenie zabytku ale innym wolno to robić. W tym kraju trudno być głupim bo konkurencja jest strasznie silna .
  9. ta pantera ciut wędrowała po wydobyciu została przez Pana Kęszyckiego sprzedana , potem odkupiona , znowu sprzedana . remontowana u dwóch właścicieli, wieża poszła na złom z uwagi że była kompletnie rozerwana . tak że zostało tylko jarzmo działa , lufa z pigułą którą zabrali saperzy. jak ktoś wie w którym dokładnie miejscu zalegała to gdzieś głęboko w mule za pewnie reszta wieży leży po dziś dzień , wtedy wydobywano bez magnetometrów i wykrywaczy. Sam czołg po wybuchu wewnętrznym tak zniszczony że kasy poszło że cho, cho. Pierwszy kupujący padł przy remoncie , drugi właściciel "Kęszycki" w tym czasie był za cienki w uszach aby podjąć się remont dopiero trzeci właściciel bardzo znany z kapitalną kolekcją posiadał środki na ten remont " niestety nie doczekał zakończenia remontu i spogląda na swą kolekcję z góry. Niestety już ponad połowa kolekcji została rozsprzedana. Tak bywa , ale Panter na świecie zachowanych jest sporo tak że na pewno doczekamy się wreszcie remontu tej wymienionej za Stuga przez Tank Hantera czego mu życzę.
  10. za 5-7 lat ??? mogą być latające spodki mocno opancerzone tyle że czy my zawsze musimy kupować gotowy produkt . Efekt taki że obecnie niektóre państwa 3 świata maja mocniejszy sprzęt od nas lub dużo dużo więcej słabszego i są nas obecnie czapkami nakryć. Reasumując gdyby w dniu dzisiejszym z zaskoczenia szajba by odbiła śpiącemu misiowi to co te para fligrów co lata naszych by nas obroniło " bo lata para" reszta stoi , a może flota nas obroni czyli Ślązak i niszczyciel min bo reszta to balie , Obecnie bez wywiadu mamy armię bez fligrów , helikopterów, rakiet , marynarki i jedynie wojska zmechanizowane mają ciut sprzętu w miarę nowoczesnego i kupę zajęcy do ich ochrony i wojska partyzanckie "terytorialsi" Maciara. To efekt braku produkcji i napływu technologii do kraju a kupowanie tylko zewnętrzne. W 39 nasz kraj i wojsko poszło do boju w sprzęcie w większości wyprodukowanym w naszym kraju a niewiele było zakupów za granicą obecnie jest kompletnie odwrotnie , kupujemy sprzęty bez technologii i krajowego serwisu efektem czego jest to że każdy uszkodzony sprzęt zalega w magazynach i oczekuje na części lub zewnętrzny serwis. Widzę ze do naszej armii też już wchodzi jednorazowość jak w sprzętach domowych czyli jak pralka nawali to się kupuje nową a nie naprawia a w wypadku wojska jak F 16 złapie gumę i brak opony zapasowej to łatwiej kupić F 35 sprawny niż zakupić nową oponę.
  11. oj były tyle że tam tereny też mocno nieludne , w tamtym roku dostałem zdjęcia z odkrycia resztek Ju-88 , kadłub skrzydła , odnaleźli go przeglądając google maps , ale aby dotrzeć to mi napisali że starym BMP cięli przez lasy 90 km do miejsca zalegania - istny wypad Indiany Jonsa
  12. Rozpatrzmy wady i zalet K2. Zaleta najpoważniejsza o ile nasz rząd się nie wycofa i o ile będzie szybka realizacja to produkcja w naszym kraju K2 da zakładom wojskowym dobrego technologicznego kopa , wady to że nie będzie to najnowocześniejszy czołg ale w nowoczesny i to na tyle że ciągle spoglądając że wrogiem głównym jest "śpiący misio" tak że z większością obecnych pojazdów "Spiacego misia " było by gorszych o klasę lub dwie od K2 po modernizacji i dostosowaniu do naszych potrzeb . Zakup najnowszych Leosi lub Abramków to zakup gotowego produktu w czym nasz kraj jak na razie przoduje , przy czym brak nowoczesnej technologii dla przemysłu oraz brak praktycznie przez to własnego serwisu , mamy przykład F-16 i powinniśmy się z tego przykładu nauczyć że kupowanie gotowego produktu bez możliwości zakupów podzespołów produkowanych w kraju powoduje że 2 szt latają reszta 46 szt w wiadrach stoi i oczekuje na zramolenie technologiczne , po 10 latach stania w wiadrach będą się nadawały do wrzucenia do dołu z wapnem. Po co nam czołg którego serwis będzie w USA ??? lub go nie będzie wcale jak z F 16 . Tak samo z Leosiem kupić coś czego sami nie naprawimy tylko zawsze będziemy na kolanach prosili o tajle a to utopia. Dlatego kraje które mogą sobie pozwolić na technologiczną produkcje sprzętu starają się go u siebie produkować a nie kupować za granicą . Kupuje się wtedy kiedy nie istnieją w ogóle realne szanse produkcji krajowej. Jak napisał Les z którym zazwyczaj się nie zgadzam w tym przypadku popieram zasadę lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu. W dodatku nie wiadomo czy jak by były dostarczane Leosie czy Abramy czy technologicznie ten sprzęt w tym czasie też nie byłby już klasy ledwie nowoczesnej .
  13. To jest logiczna budowa bo ma zapobiec zniszczeniu tamy we Włocławku a co za tym idzie bomby ekologicznej znajdującej się w zbiorniku tej tamy , kiedyś trzeba będzie dokończyć budowę kaskady na Wiśle skoro się ją rozpoczęło . Niestety budowa kaskady to albo się ją kończy albo w ogóle nie rozpoczyna tu nie ma czynnika pośredniego że można w połowie zaprzestać budowę bo obecnie sytuacja zbliża sie do krytycznej w zbiorniku Włocławskim przez totalne zamulenie i niemożność przez to konserwowania tamy co skończy się jej rozleceniem i spuszczeniem do Bałtyku wszystkiego co znajduje się w mule taj tamy . Przy przerwaniu tej tamy to siki z rury Warszawskiej to maleńkie miki jaka będzie hekatomba ekologiczna w tym przypadku.
  14. Les ty jak zwykle bąka puściłeś ale jaka sztuka taka kultura. PIS cały czas zaznacza że budowa jest potrzebna bo: Statki muszą przepływać przez cieśninę Pilawską i terytorium "Śpiącego misia". Pytanie jakie statki skoro żadne nie pływają z Gdańska do Elbląga w dodatku kapitanat Elbląga potwierdza że raz na 3 dni wypływa barka z polski z dostawami do ....Pilawy !! . eksport do Śpiącego misia. Dwa cały czas grzmią że główna korzyść z budowy przekopu to jest dla rozwoju portu w Elblągu. Pytanie jakiego portu ??. Jak ktoś chce zobaczyć port w Elblągu zabudowę kolej i trasy dojazdowe to proszę włączyć sobie Google maps i samemu ocenić jak to z GÓRY wygląda . Żadna barka nie popłynie z Elbląga do portu północnego bo... barki nie są do pływania po morzu , owszem można ale ryzyko utopienia barki jest bardzo duże "to nie barki desantowe" . Pytanie czy PŻM ma statki do przewozu towarów między portem północnym czy Gdynią a Elblągiem . Bo zaraz się okaże że nie ma nawet statków do tego typu zadań. Tak jak się zaznacza cała inwestycja to dostęp do wielkiego basenu i budowy kei dla Jachtingu Bałtyckiego i to raczej "mam dużą nadzieje" że się rozwinie oraz baza turystyczna , ale informować społeczeństwo że buduje się głównie dla rozwoju Elbląga to info dla pelikanów które zjedzą każdą nawet zgniłą rybę ale nie dla średnio inteligentnych ludzi co maja własne myślenie i ocenę sytuacji co i kto na tym zyska.
  15. Bjar nie wiesz że Elbląg miał stację kolejową w Centrum miasta nieistniejąca "Elbląg Miasto" oraz przyportową" Elbląg Most Zwodzony " tak zwana linia kolejowa nr 254 łącząca dawniej Elbląg z Królewcem zamknięta w roku 2013 i obecnie powoli rozbierana przez muchy złomowe . Obecna stacja kolejowa oparta na obwodnicy jest na obrzeżach miasta dokładnie w drugim końcu miasta niż tam gdzie jest port dlatego zaznacza się że w Elblągu JUZ nie ma linii kolejowej . To tak jakby w Warszawie rozebrać wszystkie stacje a wybudować najbliższą w Ursusie "dzielnica na peryferiach Warszawy"
×
×
  • Create New...

Important Information