Jump to content
  • 0

Kolec / widelec


Van Pelt
 Share

Question

Recommended Posts

  • 0
3 godziny temu, Erih napisał:

 

PS Żeby ostatecznie rozstrzygnąć spór, trzeba by mieć taki sztuciec razem z epokowym inwentarzem - w zestawach z XIX i pocz XX wieku czasem bywały w pudełku.

Przeoczyłeś , że Robert już takowy komplet zapodał( cudeńko?) i to od " nadwornego dostawcy " 

https://www.etsy.com/pl/listing/615277594/antique-joseph-rodgers-sons-carving-set?ga_order=most_relevant&ga_search_type=all&ga_view_type=gallery&ga_search_query=antler+honing+steel&ref=sr_gallery-1-6&from_market_listing_grid_organic=1

 

A jeżeli chodzi o "nożowników " , to znam takich ortodoksów, że dziecko własne potrafili opieprzyć za zaostrzenie patyka JEGO nożem?, a inny pożyczał ode mnie ustrojstwo do wecowania brzytwy , żeby zrobić sobie takie samo do noża i teraz szoruje o skórę przy każdej okazji...

ps. może ktoś zna różnicę między wecowaniem a honowaniem ? 

Edited by szutnik
Link to comment
Share on other sites

  • 0
2 godziny temu, szutnik napisał:

Przeoczyłeś , że Robert już takowy komplet zapodał( cudeńko?) i to od " nadwornego dostawcy " 

 

Nie przeoczyłem, i nie widzę w tym zestawie inwentarza. Ciekawe co byśmy zobaczyli, biorąc inkryminowany obiekt pod lupę stereoskopową. Rysy na sztychu czy na krawędziach?

A co do nożorobów, to poza Zakonem Lustrzanej Krawędzi, wszędzie dziś ostrzy się pod włos, nigdy za włosem - bo takie ostrzenie nie dosyć że jest skrajnie nietrwałe, to bardzo przyspiesza erozję ostrza. Tak że, tego.

PS Nawet przy takim podejściu, obok szpikulca do wygładzania, powinna być stalka do normalnego ostrzenia w zestawie.

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

  • 0

Czołem.

46 minut temu, Erih napisał:

wszędzie dziś ostrzy się pod włos, nigdy za włosem - bo takie ostrzenie nie dosyć że jest skrajnie nietrwałe, to bardzo przyspiesza erozję ostrza.

Waszmość Erih - chyba trochę przesadziłeś...!!!

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 0
21 minut temu, toyotomi napisał:

Czołem.

Waszmość Erih - chyba trochę przesadziłeś...!!!

Szanowny toyotomi, absolutnie nie. Ostrzenie za włosem tworzy bardzo cienki film na krawędzi ostrzonej, owszem, bardzo ostry - ale tez, zupełnie nietrwały. Tak ostrzona krawędź tnąca utraci swoje właściwości po przecięciu kartki papieru.

I tu tzw honowanie może mieć zastosowanie .  Na krótko przywraca ostrość.

Tylko że  takowa metoda ostrzenia użytkowo nie ma racji bytu.

Link to comment
Share on other sites

  • 0
1 godzinę temu, Erih napisał:

co do nożorobów, to poza Zakonem Lustrzanej Krawędzi, wszędzie dziś ostrzy się pod włos, nigdy za włosem - bo takie ostrzenie nie dosyć że jest skrajnie nietrwałe, to bardzo przyspiesza erozję ostrza. Tak że, tego.

Metoda ostrzenia noża, zależy od jego przeznaczenia. Można na kilka sposobów ostrzyć nóż, w zalaznosci, co i jak będziesz nim ciał, kroil, siekal, filetowal, trybowal, wykrawal, itp. 

Link to comment
Share on other sites

  • 0

Błądzisz kolego Erih, "przestrzeliłeś temat" a idziesz w zaparte i nie potrafisz się do tego przyznać , wymyślasz jakieś głupoty o lodzie ,cukrze, ostrzeniu ,gładzeniu a to po prostu jest część zestawu do krojenia mięs

Link to comment
Share on other sites

  • 0

Skoro już mamy forum nożorobów to dorzucę kamyczek. Ostrząc z włosem na końcu krawędzi tnącej powstaje "drut". Zwykle nie jest on pożądany, a czasami jak w przypadku cykliny jest konieczny bo stanowi część roboczą ostrza ?

Wojtek

Link to comment
Share on other sites

  • 0

Czołem Waszmościom.

31 minut temu, Cyrograf15 napisał:

Ostrząc z włosem na końcu krawędzi tnącej powstaje "drut".

I jest to - jak najbardziej - prawidłowe.

Po zdjęciu druta z KT - oczywiście fachowego - nie ma lepiej naostrzonego ostrza.

Pod względem jakości krawędzi tnącej, jak i czasu utrzymywania ostrości.

-----------------

Z mojego punktu widzenia, technika ostrzenia - pod włos - nadaje się dla mniej ogarniętych w temacie.

Rzecz jasna - dużo prostsza i nie wymagająca praktyki.

Ale w końcowym efekcie - bez honowania - dająca gorszy wynik.

Fanom ostrzenia - pod włos - proponuję naostrzyć brzytwę.

 

pzdr.

stani

Link to comment
Share on other sites

  • 0
2 godziny temu, toyotomi napisał:

Fanom ostrzenia - pod włos - proponuję naostrzyć brzytwę.

 

 

Czołem Stani.

Nie ma najmniejszego problemu - od dawna tak swoje brzytwy traktuję. Jedynie ostatnia polerka odbywa się z włosem - na skórzanym pasku. A wtedy żaden drut się nie tworzy.

Link to comment
Share on other sites

  • 0

Bolą mnie oczy od patrzenia na te bzdury. Każde ostrze, stworzone do konkretnego celu, w konkretnym stylu, ma swój własny, indywidualny styl/sposób ostrzenia. Nie znam uniwersalnego sposobu "śmigania" ostrza do wszystkich celów. 

Link to comment
Share on other sites

  • 0

Witam wszystkich.

Panowie!

Jedynie toyotomi którego bardzo cenię za zakres wiedzy o białej broni i w tym miejscu serdecznie pozdrawiam , skierował identyfikacje w kierunku łowiectwa. Jest to kiedyś dość powszechnie używane narzędzie do robienia otworu w mięsie na sznurek , przeważnie z kością ,w takiej szynce prawdziwej , z kością. Lub w  płacie bocznym, czyli w boczku, ale wraz żeberkami etc. Nie miało to ostrych krawędzi, nie przecinało ścięgien co mogło by spowodować upadek mięsa podczas procesu wędzenia i późniejszego procesu dojrzewania w spiżarni. Kolegom którzy maja własne wędzarnie proponuję powrócić do starych , dobrych i sprawdzonych kuchennych narzędzi . Ja to zrobiłem w 90tych latach z bagnetu Mosina . Sprawdza się do dzisiaj .

Pozdrawiam!

Marek.

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

  • 0

Tak na logikę kol.kolczyk96, czy tak według ciebie wygląda zestaw narzędzi  pracy rzeżnika ?(pomijając opis)

https://www.acsilver.co.uk/shop/pc/Sterling-Silver-Electroplated-Silver-Steel-and-Antler-Carving-and-Fish-Server-Set-Antique-Victorian-1887-115p11503.htm

te subtelne podstawki pod noże ,widelce z podpórkami, srebrzone okucia ,ozdobne pudełka , w sam raz dla rzeżnika 

https://www.acsilver.co.uk/shop/pc/Sterling-Silver-Steel-and-Horn-Carving-Set-Antique-Victorian-1893-p11403.htm

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 0

Panowie ( oraz Panie? ) może już dajmy sobie spokój z tą dziwną dyskusją , w której argumenty i przekonania pojawiają się coraz dziwniejsze i bardziej absurdalne. Jeżeli ktoś potrzebuję dobrego, dużego kubła zimnej wody na eb proponuję przeczytać sobie jedną z bajek Leszka Kołakowskiego - " Legendę o cesarzu Kennedym " . Może to pozwoli złapać dystans do wiedzy minionej i niestety już zapomnianej , której nikt nie opisał z racji trywialności w żadnym elaboracie.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  • 0
8 godzin temu, wojtek780412 napisał:

bert.F ma rację, to szpikulec do przytrzymywania dużych porcji pieczystego przy porcjowaniu

Tłumaczenie końca opisu pięknego zestawu ,który pokazał Bert: 

 i stali do ostrzenia.
  • Haha 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

  • 0
12 godzin temu, wojtek780412 napisał:

bert.F ma rację, to szpikulec do przytrzymywania dużych porcji pieczystego przy porcjowaniu

Kol. wojtek780412 gdzie napisałem że jest to " szpikulec do przytrzymywania dużych porcji pieczystego" ??? już w drugim poście tego wątku , kolega Sowa 74 poprawnie zidentyfikował przedmiot jako stalka do noży. W tym przypadku nie  trzeba być specjalistą ,wystarczy zajrzeć do katalogów ze sztućcami.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 0
11 hours ago, Cyrograf15 said:

Taa, proponuję kompromis. Stalką da się przytrzymać kawał mięsa.

Wojtek

Dokładnie. A nawet kujnąć zombie.

 

PS. Dodam, że nie wiem czy to jest komplet. Mogło być składane.

Link to comment
Share on other sites

  • 0

Kol. bert.F  

Co w/g Ciebie mają wspólnego narzędzia służące w pracy rzeźnikowi   z narzędziami używanymi przy pracach związanych z zagospodarowaniem i przetworzeniem tusz pozyskanej zwierzyny??? Wydaje mi się , że na co dzień nie spożywasz udźca lub combra z sarny czy pieczonego , podwędzanego boczku z dzika. Ale życzę Ci tych smaków. Nie myl proszę poezji z rapem czy miłości z prostytucją.

Pozdrawiam!

Marek.

 

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

  • 0
18 minut temu, kolczyk96 napisał:

Kol. bert.F  

Co w/g Ciebie mają wspólnego narzędzia służące w pracy rzeźnikowi   z narzędziami używanymi przy pracach związanych z zagospodarowaniem i przetworzeniem tusz pozyskanej zwierzyny??? Wydaje mi się , że na co dzień nie spożywasz udźca lub combra z sarny czy pieczonego , podwędzanego boczku z dzika. Ale życzę Ci tych smaków. Nie myl proszę poezji z rapem czy miłości z prostytucją.

Pozdrawiam!

Marek.

 

A  co w/g  Ciebie ma wspólnego " szpikulec" do robienia dziury w mięsie z eleganckim zestawem stołowym  do krojenia pieczonego mięsa ?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeźnik

Edited by bert.F
Link to comment
Share on other sites

  • 0

@bert.F - masz rację,że nie jest to narzędzie rzeźnicze,tylko element zastawy stołowej (kuchennej), na targach Polagra widziałem kiedyś porcjowanie pieczonego prosięcia przez dwóch kucharzy, jeden dzielił tuszę nożem przytrzymując ją "szpikulcem", drugi porcjował i podawał do degustacji korzystając z noża i dużego widelca. Jak napisał Cyrograf15 "stalką da się przytrzymać kawał mięsa", być może niezgodnie z jej przeznaczeniem ale całkowicie funkcjonalnie.

 

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information