Jump to content

toyotomi

Forum members
  • Content Count

    117
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

toyotomi last won the day on March 16

toyotomi had the most liked content!

Community Reputation

9 Neutral

Recent Profile Visitors

116 profile views
  1. Czołem Waszmościom. Nie ma co deliberować - szaszka oficerska typu....i tutaj zaczynają się schody głownia - typu azjatyckiego, rękojeść - typu kaukaskiego. Podejrzewać można przygodne złożenie tej szaszki - ale kiedy..? trudno będzie oszacować. Mogło to nastąpić ok 1913 roku - wtedy wchodziły oba typy [ kaukaski i azjatycki ] na uzbrojenie. Lub znacznie później - może nawet "wczoraj". -------------------------------------------------- Do tego dochodzi - problematyczny - grawer na tylcu głowni. Który - w moim mniemaniu - jest "dorobiony" w garażu. Złatoust grawerował to znacznie lepiej. Np.tak No chyba że grawer był po butyłce. pzdr. stani
  2. Czołem. Znaczek [logo] - w pierwszej formie po fuzji Mercedesa z Benzem. Srebrno niebieski z pełnymi listkami wieńca laurowego. Logo funkcjonujące od czasu połączenia obu firm - 1926 - do 1933. Na samochodach ciężarowych i elementach [dekle chłodnic] taki znaczek można spotkać jeszcze w latach 60-tych XX w. pzdr. stani
  3. Czołem Szeryfie. To jest pruski orzeł. Na ruchomym fragmencie tarczki [niem. scharnier] - pruskiego pałasza kawaleryjskiego M 1889. pzdr. stani
  4. Czołem. To jest "starszy brat" Henry'ego Martini 1860 - bagnet - P 1856 do karabinka Enfield Short Rifle. --------------------------------------- Karabin P1860 Martini Henry, wprowadzono bez zatwierdzonego bagnetu i na szybkiego adoptowano - właśnie - bagnet jataganowy Enfield'a P 1856. Adaptacja polegała na zmniejszeniu - do 18 mm - wewnętrznej średnicy pierścienia na lufę. pzdr. stani
  5. Czołem. Nikt tutaj nie chce iść na udry - czy coś tam - a z pewnością nie ja. ------------------------------------------ Odnoszę wrażenie że "silver" i "white" - to słowa używane zamiennie na kolor rękojeści tych bagnetów. Nie odnoszące się do rodzaju stopu z którego wykonane są trzony. Natomiast rzadkość występowania danego modelu - wiąże się z rodzajem konstrukcji, a w tym przypadku podstawą jest skracana głownia, stanowiąca odstępstwo od "pierwowzoru". 1 - bagnet produkowany seryjnie, po wprowadzeniu modelu. Występowanie - 10K Co zwiększa jego zasięg i dostępność 2 - bagnet adoptowany "przerobiony" z modelu wyjściowego. Występowanie - 1K Rzecz jasna "rzadszy" - a co za tym idzie - i droższy. pzdr. stani PS Nie spotkałem się - jeszcze - z numizmatyczną miarą stopnia rzadkości, stosowaną do broni białej.
  6. Czołem Waszmościom. Materiał rękojeści nie ma nic wspólnego ze srebrem. Prawdopodobnie wystąpił błąd w tłumaczeniu z niemieckiego i powstał zlepek - "detachable silver alloy grip" Materiał ten określano jako - neusilber = nowe srebro Określenie tego stopu wg polskiej normy to - mosiądz wysokoniklowy. A inne używane nazwy to - argentan, pakfong, melchior, alpaka, alfenid, arfenil, neusilber, srebro Schefildskiego, chińskie srebro, metal Christofle'a. stop zawiera 40–70% miedzi, 10–20% niklu i 5–40% cynku. pzdr. stani
  7. Czołem. Ta dłuższa głownia, wygląda na całość - jakiś tasak piechociarzy lub saperów. Z tego zdjęcia trudno cokolwiek wywnioskować - może to być cywil. Ten krótszy fragment głowni [na zdjęciu z mośkiem] - to z dużym prawdopodobieństwem fragment głowni szaszki typu kaukaskiego, będącej na stanie formacji ТКВ [ Tерское Kазачье войско ] lub KКВ [ Кубанское Казачье войско ] produkowanej w latach 1894 -1904. Charakterystyczny trzpień - vollintegral - z trzema otworami na nity poprzeczne okładzin. pzdr. stani
  8. Czołem. To nie jest pocisk - jest to fragment brytyjskiej 4-ro funtowej [1.8kg] bomby zapalającej. I.B. 4-lb. Mk IV type. W rejonach działania RAF-u, do dziś pląta się dużo tego śmiecia. pzdr. stani
  9. Czołem. .......??? Co do pochwy, można by przymknąć oko - ale głownia...? pzdr. stani
  10. Czołem. Okrutna cepelia - i niekoniecznie stara. pzdr. stani
  11. Czołem. Przepraszam - literówka - oczywiście Mle 1895/35 pzdr. stani
  12. Jak najbardziej - jednocześnie prezentowany bagnet ma zbyt zbieżne krawędzie ostrza - w kierunku sztychu, aby mógł być skróconym Lebel'em, który po skróceniu musiał by mieć te krawędzie szlifowane. Od nasady rękojeści po sam sztych - a tego nie czyniono. Skracano klingę bagnetu, zaostrzając jedynie sztych. Na rysunku nałożono - w proporcji - rozmiar klingi bagnetu Lebel, na prezentowany bagnet. Przy praktycznie porównywalnej grubości kling obu bagnetów - Lebel 13,8 mm Daudeteau 13 mm Daje nam jasny pogląd co do zbieżności krawędzi tnących obu kling. pzdr. stani
  13. Czołem. Na pierwszy rzut oka - jak nic "Lebel 1886" Jednocześnie długość klingi - 32 cm - nijak do Lebel'a nie pasuje - który miał klingę 521 mm. Mniemam, że jest to bagnet - Mle 1895/53 do karabinu Daudeteau kal. 8 mm Mle 1895. Oczywiście francuskiego. Oba bagnety - Lebel i Daudeteau - miały takie same rękojeści. pzdr. stani
  14. Czołem. Ten drugi - na zdjęciu - to raczej epolet piechociarza Wehrmachtu w randze Hauptmann'a. ....jeżeli mnie pamięć nie myli. pzdr. stani
  15. Czołem. - MYCM - Motor Yacht Club Mittelland - Stowarzyszenie zarejestrowane [e.V.] skupiające w sobie kilkadziesiąt klubów jachtowych w zachodniej Europie. Stowarzyszenie to oferuje miejsca cumownicze w marinach, noclegi w hotelach, jak i mnóstwo imprez pod żaglami i na pokładach motorowców. - MY "Orinoco" - Klasa jachtu motorowego - ze średnio wyższej półki - do nabycia z pełnym wyposażeniem. ---------------------------- Z której mariny pochodzi proporzec na półmisku - nie wiem - trzeba by poszukać. Osobiście korzystałem z mariny MYCM w Bad Essen - ale tam proporzec jest trochę inny. --------------------------- Mariny i kluby zrzeszone w MYCM. pzdr. stani
×
×
  • Create New...

Important Information