Jump to content

toyotomi

Forum members
  • Posts

    443
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

toyotomi last won the day on July 21

toyotomi had the most liked content!

Recent Profile Visitors

874 profile views

toyotomi's Achievements

106

Reputation

  1. Czołem. To nie jest rapier - jest to "Korbschläger" - studencka broń do pojedynków - Mensur'y. Producentem tej broni była manufaktura - E. & F. Hörster ze Solingen (nabicie logo producenta na głowni) pzdr. stani
  2. Czołem Waszmościom. Emblemat carski - rzecz jasna - montowany był na wszelakim osprzęcie, gdzie tylko się dało. (aby wiadomym było, że wojsko to, do jaśnie panującego cara należy). Rzeczona znajdka - takim emblematem - z oporządzenia jest. Może ładownica...? - nie mam pojęcia. (może to być - również - element z uprzęży konia) Jednocześnie - nie jest to element oprawy broni białej. A cała sprawa rozbija się o sposób mocowania tego emblematu - co możemy zobaczyć na zdjęciu. To mocowanie nie nadaje się do oprawy broni białej, co najwyżej do innego osprzętu. (niezależnie od rocznika i modelu broni) Emblematy na tarczkach jelców - jeżeli stanowiły odrębny element - mocowano na "wąsy", bądź nity. (a te odlewane z tarczką w całości - najczęściej ażurowe - nie musiały być montowane). pzdr. stani
  3. Czołem. Jeżeli chodzi o szablę - to odczytujesz dobrze - 3. Rheinisches Feld-Artillerie-Regiment Nr.83 To jest - najbardziej - prawdopodobne, bo w IWŚ pułk ten walczył na froncie zachodnim. A biorąc pod uwagę - trawienie na płazie, mamy do czynienia z - Artillerie Extrasäbel. Co świadczy o tym, że ten weteran był oficerem. pzdr. stani
  4. Czołem. Zmiłuj się - kazioW24 - i miejże litość nad oczami naszemi w ten niedzielny podwieczorek. Jeżeli mówimy o tej "katanie" - to to, nawet pamiątką turystyczną nie jest. Prymitywne chińskie wypociny handlowe i z żadną bronią - tym bardziej japońską - nie mające nic wspólnego. A co ma wspólnego - szabla z tym badziewiem...? To że obie przebywały na strychu, to nic nie znaczy. Co najwyżej szabla powinna - przy takim towarzystwie - spalić się ze wstydu. pzdr. stani
  5. Czołem Koło karabeli - to coś - nawet nie leżało. Cepelia, lata 70-te XXw - zwykle sprzedawano bez pochew, szkoda było wysiłku na produkcję. pzdr. stani
  6. Czołem. Może to jest - pilocik - wyciągający czaszę spadochronu z pokrowca...? pzdr. stani
  7. Czołem. Samoróbka - a kiedy wykonana...? - trudno powiedzieć. pzdr. stani
  8. Czołem Waszmościom. Kto by miał Was "objeżdżać", jak piszecie - czystej wody - prawdę...? Szacun dla wykonawcy, za upór i odwagę - choć z umiejętnościami, to krucho. Raczej nie - przy szablach okresu cesarstwa nie stosowano kapturków stylizowanych na głowy lwów - tych "lwów" było dosyć na innym osprzęcie. Głowa lwa na kapturku, to - przede wszystkim - Prusacy i ich - "Löwenkopfsäbel". pzdr. stani
  9. Czołem. Potwierdzam Twoje wątpliwości. Nabicia na bagnecie, nie są nabijane - to replika. pzdr. stani
  10. Czołem. Pieczęć potwierdzająca drukarni państwowej - Urgetreue Nachbildung der Reichsdruckerei Berlin. = = Wierny oryginałowi. Replika Drukarnia Rzeszy Berlin. pzdr. stani
  11. Czołem Waszmościom. 1 - austriacka szabla grenadierów M 1765. 2 - puginał / sztylet indo-perski - Pesz-kabz. pzdr. stani
  12. Czołem. Niekoniecznie - były różne uwarunkowania prowadzenia linii okopów. pzdr. stani
  13. Czołem. Szabla pruska M 1896 - troczona do siodła - to też może pomóc w ustaleniu pułku. Spis pułków uzbrojonych w pruskie M 1896 - w latach. pzdr. stani
  14. Czołem. Nabicie (logo) Horster'a - również - lewe. pzdr. stani
  15. Czołem - Jedburgh_Ops. Masz 100% racji - wszelakich fałszerzy - jak ich robotę - należy identyfikować i ujawniać. mam taki sam pogląd na wszelakie "oryginały" wypływające w handlu. Jednocześnie - fałszerze - kopiują / replikują, oryginalny sprzęt, aby uchodziła za epokowy artefakt. I taki puszczają w obieg - rzecz jasna - z odpowiednią ceną. A w tym przypadku - prezentowana "broń" - nie jest repliką niczego. To swobodne dywagacje "majstra" na temat broni japońskiej. Do tego egzemplarza - nawet najlepszy fałszerz - nie jest w stanie dorobić żadnej legendy. I nigdy ten scyzoryk nie "pójdzie" za żaden oryginał. pzdr. stani Ps. Oczywiście pomijam domokrążców i dyletantów - gdzie opchnąć można wszystko. Nawet pióro wieczne Bolesława Chrobrego.
×
×
  • Create New...

Important Information